Dodaj do ulubionych

a może wakacyjny obóz językowy ?

08.06.06, 23:03
Co sądzicie o wysłaniu dziecka na obóz językowy (j. angielski)? Widziałam
reklamę na stronie szkoły języków obcych empik i zastanawiam się nad tym. Obóz
jest dla dzieci w wieku 9-13 lat. Czy ktoś wysłał swoje dziecko na taki obóz?
Jakie wrażenia? Jakie korzyści? - chodzi mi głównie o korzyści językowe smile
ale nie tylko.
Obserwuj wątek
    • verdana Re: a może wakacyjny obóz językowy ? 09.06.06, 12:49
      Ja byłam i wysyłalam.
      Korzyści językowe z obu obozów można okreslić jako zerowe, choc jest jeden
      plus - nie zapomina sie w czasie wakacji tego, czego uczyło sie w zeszłym roku.
      Dla mnie i mojego dziecka sporym stresem był fakt, że są wakacje, a trzeba
      odrabiac lekcje, ze jest egzamin, ze znow jest się ocenianym.
      Moim zdaniem decyzja powinna zależeć od dziecka. Jesli ma ochotę pouczyc się
      trochę i w czasie wakacji - obóz może być fajny, zwykle towarzystwo jest
      sympatyczne. Nie posłałabym, gdyby protestowało - te dwa miesiace może nie
      muszą być wolne od nauki, ale na pewno powinny być wolne od stresów, klasowek i
      uwag nauczycieli, skoro dzecko ma ich zupełnie dosyć.
      • agatka_s Re: a może wakacyjny obóz językowy ? 09.06.06, 13:08
        moj byl 2 razy, w 1-szej i 2-giej klasie.

        Bylo OK, ale bez przesady jesli chodzi o nauke. No ale tez poziom tego
        angielskiego byl wtedy taki sobie. Angielski na tym obozie to byla zabawa,
        gry, przedstawienia itp (nie bylo zadnych egzaminow, ani nawet ksiazek czy
        zeszytow)

        Teraz (4 klasa) bym nie wyslala, bo uwazam ze to nie ma sensu.

        Wole wyslac za 2-3 lata, ale to juz porzadnie do Anglii, tylko to musi miec
        sens, czyli ten poziom powinien byc komunikacyjny. I to raczej na jakis oboz
        miedzynarodowy, zeby to rzeczywiscie byl skok na gleboka wode.

        Tysiac razy wieksza korzyscia niz oboz jezykowy, byla tygodniowa wizyta i
        mieszkanie u nas kolegi z zza granicy. Pierwszy dzien-dramat-jeden i drugi
        porozumiewali sie poprzez mnie, ale potem nagle zaskoczylo i pod koniec to juz
        ze soba normalnie, plynnie gadali. Najbardziej zblizyly ich wspolne zakupy w
        Arkadii...(wszystkie "wstydze sie" itp przestaly miec znaczenie)

        Polecam kontakty z dziecmi nie polsko-jezycznymi.

        Aha ja tez zawsze wysylam syna podczas podrozy za granice, aby to czy owo
        zalatwil, ale nie ide z nim, aby sie nie krepowal, zazwyczaj zalatwia...
    • burza4 Re: a może wakacyjny obóz językowy ? 09.06.06, 13:17
      moja była i była zachwycona, choć ja korzystałam z innej oferty (dla trochę
      starszych dzieci), zajęć językowych sporo, ale nie tylko - bo orócz tego była
      masa innych atrakcji, więc dzieci nie były jakoś zestresowane. W ogóle ta firma
      organizuje to naprawdę profesjonalnie, żadnego łażenia samopas, cały czas coś
      się działo, nie bardzo miałam kiedy pogadać z nią przez telefon. Aha, w jednym
      miejscu jest organizowanych kilka tematycznych obozów, więc niektóre zajęcia są
      wspólne. Przed wyjazdem młoda tez kreciła nosem na "naukę" w czasie wakacji,
      wróciła zachwycona, że to były najfajniejsze wakacje w jej życiu.

      korzyści językowe jakieś są ale trudno mi je ocenić, z pewnością nie ma co
      liczyć że po takim wyjeździe dziecko opanuje język rewelacyjnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka