wskazowka
11.03.03, 04:22
Moja 12-letnia córka od kilku dni po bezpośrednim kontakcie z kotem ma
objawy alergiczne, tzn. miejsca dotknięcia kociej sierści zaczynają swędzieć
i pojawiają się drobne, czerwone krostki. Po kilkunastu minutach wszystko
znika. Kota mamy w domu od trzech lat, nigdy wcześniej nie miała takich
objawów, w ogóle nie reagowała alergicznie na nic. Martwię się, co będzie
dalej, czy rozwinie się alergia z pieczeniem, łzawieniem oczu i katarem? Ja
mam astmę, ale nie jestem na nic uczulona, czy u niej może rozwinąć się
astma? Bardzo się martwię, proszę o poradę.
Beata