Ciekawi mnie, czy Wasze maluchy mają, bądź miały takiego przyjaciela?
Ostatnio, porządkując rysunki mojej już 6-letniej córki natknęłam się na całe
sterty portretów jej wymyślonego przyjaciela. A już o nim prawie
zapomniałam

). Fajny był ten przyjaciel, miał ogromny brzuszek, okrągłe
oczy, podłużne rączki i nóżki a na główce jeden loczek. Miał oczywiście swoje
imię wymyślone przez córkę: Kobak, czasem obok Kobaka pojawiał się jego
przyjaciel Mundak (bardzo podobny zresztą), a już sporadycznie trzeci Sid.
Swego czasu Kobak był wszędzie, na każdej kartce, do której dorwała się moja
mała, na chodniku wyrysowany kredami, jego kształt układał się z chmurek na
niebie, tworzyły go dwa klocki połączone ze sobą itp. Kobak był bohaterem
każdej zabawy, czy historyjki opowiadanej przez moją córkę. Szkoda, że już
odszedł

. Ciekawe, czy moja młodsza też kogoś takiego wymyśli?