Gość: astinger
IP: 213.231.15.*
17.04.03, 09:35
Wielką przyjemność sprawia mi obserwacja zachowań juniora (1 rok).
Szczególnie teraz kiedy jest ciepło i po południu wychodzimy na spacer do
parku. On jest wręcz zafascynowany tym co dookoła niego. Śmieje sie krzyczy,
macha raczkami, mówi tym swoim ciekawym jezykiem, zaczepia inne dzieci, lgnie
do nich, a jednocześnie nie ma wnim agresji, nie chce nikogo szarpać, wkładac
palców do oczu. Bliski kontakt, usmiech i to gadu, gadu jest dlaniego
najważniejsze. Uwielbia psy, krzyczy gooool kiedy widzi dzieci grajace w
piłkę (nauczył sie tego ode mnie bo widzi jak oglądam mecze w tv). Jednym
słowem 100% otwartości. Chciałbym aby wzrastał z takim profilem na życie, ale
zastanawiam sie też czy:
Stanie sie kiedyś tak, że straci tę ufnośc i otwrtość ?
Jeśli tak to, co moze spowodowac coś takiego ?
Co powinienem robić, na co zwracać uwagę, by samemu go z tego nie obedrzeć?
...i w ogóle jakie jest wasze zdanie na ten temat w oparciu o wasze
doświadczenia rodzicielskie i nie tylko.