helaraja
04.05.03, 18:06
Ostatnio rozmawiałam z koleżankami, z których jedna przeżyła zdradę męża, zaś
druga jest w trakcie rozwodu. Obie nie dopuszczają możliwości, że dziecko
mogłoby się kontaktować z nową panią taty. Zawsze jest to ta zła kobieta, bo
rozbiła związek.
Nie twierdzę, że wina leżała wyłącznie po stronie faceta, też potępiam
kobiety romansujące z żonatymi mężczyznami, ale skoro on zdecydował np
zamieszkać z taką kobietą, to znaczy, że traktuje ją poważnie. Tak więc
dziecko powinno - dla swojego dobra - utrzymywać stosunki z ojcem i
uczestniczyć w jego życiu. Co o tym sądzicie?