Gość: Marta
IP: *.mech.ar.wroc.pl
22.05.03, 10:48
Fantastyczny opis zakamarków ludzkiej natury. Całe to
zrozumienie dziecka polegać musi przede wszystkim na obserwacji.
Ja też byłam innym dzieckiem. Określanym jako trudne, bo zawsze
gdzie indziej i zawsze po swojemu. Nie mogłam znieść dotykania i
głaskania cioć, a ze strachu tak mocno napinałam mięśnie nóg,
że "chwytały" mnie bolesne skurcze. Bardzo długo czułam, że
ZUPEŁNIE nie pasuję do świata zewnętrznego, do wspaniałych
rówieśników i nigdy nie będę w stanie sprostać oczekiwaniom
rodziców. Aż spotkałam fantastycznego mężczyznę (obecnie męża),
który nie miał zamiaru mnie oceniać, tylko pozwolił być sobą.
Wreszcie mogłam polecieć... Szybko zrobiłam doktorat, pracuję
nad habilitacją... Teraz ja pozwalam naszej córeczce być sobą.
Takie artykuły są bardzo potrzebne. Nie tylko mnie...