Dodaj do ulubionych

"trzecioteścik-po co dzieciom ten stres?

09.05.07, 22:22
Od kilku tygodni słyszę od mojego trzecioklasisty o jakims
mitycznym "trzecioteściku".Wychowawczyni na zebraniu informowała,że nie ma on
wpływu na ocenę końcową (opisową),ani na promocję ,czy przydział do
konkretnej klasy IV.Arkusze testu przechowuje dyrektorka,sprawdzac je mają
obcy nauczyciele,na teście(ponad dwugodzinnym) obowiązuje galowy strój,co
dodatkowo podkręca emocje.Po co dziesieciolatkom "mała matura" i w imię
czyjej ewentualnej satysfakcji stresuje się je bez potrzeby?Podobno w naszej
szkole w ubiegłych latach zdarzało się,że dzieci mdlaly lub wymiotowały z
emocji.Co Wy o tym sądzicie?
Obserwuj wątek
    • andaba Re: "trzecioteścik-po co dzieciom ten stres? 09.05.07, 22:25

      Hmmm. U nas testy albo ma wychowawczyni, albo je widziała, bo twierdzi że są proste. Na poziomie normalnych sprawdzianów semestralnych, a nawet łatwiejsze.
      O sprawdzaniu przez obcych nauczycieli nie słyszałam. No nie wiem, ja się jakoś nie stresuję, mój syn też nie.
      • katka1971 Re: "trzecioteścik-po co dzieciom ten stres? 10.05.07, 11:04
        Niedługo dojdzie do tego że będą testy dla szećiolatków lub siedmiolatkkóww.
      • agnieszka_azj Re: "trzecioteścik-po co dzieciom ten stres? 10.05.07, 11:12
        Trzecioteścik to jeden z największych absurdów z jaki zetknęłam się w szkole.
        Atmosfera wokół niego robiona jest niemal jak wokół matury. Wcześniej dzieci
        piszą te testy kilka razy "na próbę". W dzień Trzecioteściku nie mają innych
        lekcji.
        Testy sprawadzane są poza szkołą - chyba w Wałbrzychu, bo jest to tzw. "test
        wałbrzyski". Wyniki dostaje się w październiku w formie wydruki z masą wykresów
        i informacją, które zadania zrobione były dobrze, a które źle. Sęk w tym, że
        nie mając testu przed sobą, nie sposób zgadnąć, co było w tyc zadaniach i jakie
        błędy dziecko popełniło. Po tylu miesiącach dzieci też już nie pamiętają, co
        pisały.

        Test są proste, ale po co ? To wyłącznie ogólna informacja dla szkoły na temat
        poziomu jej uczniów.
        Klasa Ani pisała Trzecioteścik, klasa Zosi miała pisać i strasznie byli tym
        zestresowani. W oststniej chwili szkoła zrezygnowała, ale nie wiem, czy na
        stałe.
        • andaba Re: "trzecioteścik-po co dzieciom ten stres? 10.05.07, 11:20
          To co piszecie brzmi przerażająco. U nas nikt nie straszy, wprost przeciwnie. Zrozumiałam, ze sprawdzane to będzie normalnie, od razu, jak sprawdzian, wyniki po 1-2 tygodniach. Może to od województwa zależy?
      • 3xmama jaki stres??!! 10.05.07, 17:42
        Biora przeciez udział w róznych testach, kangurkach, testach kompetencji i
        wielu innych.... Dzieciaki lubią je rozwiązywać, wbrew temu co myslą rodzice.
        Dzieciaki nie przygotowuja sie do nich w żaden szczególny sposób, robia wtedy
        tylko i wyłacznie to, co robia na codzień z nauczycielem. Czy to przypadkiem
        nie rodzice bardziej się steruja niz ich pociechy?wink
      • kaska733 Re: "trzecioteścik-po co dzieciom ten stres? 05.06.07, 14:29
        Ten test to tzw. diagnoza u mojej córki też był, ale bez strojów galowych i bez
        specjalnych przygotowań. Na zebraniu do wglądu dla rodziców, nie był trudny,
        raczej na zrozumienie poleceń niż z wiadomości. Wynik klasy to 51 punktów na 69
        możliwych.
        • 5_monika Re: "trzecioteścik-po co dzieciom ten stres? 05.06.07, 17:14
          u nas nie pokazywali rodzicom , tylko ocenę, jesli ktoś chciał to mógł obejrzeć
          w sekretariacie , więc tak zrobiłam.Trzecioanglik skaładał się z dwóch testów -
          normalnego i dodatkowego rozszerzonego i ten drugi już był trudniejszy miejscami
          (pojawiło się np. zdanie do złożenia z czasownikiem w czasie przeszłym , więc
          moje dziecko nie wiedziało nawet że to jest czasownik bo tego nie było)
          pzdr
    • mallard Po co dzieciom wogóle stres?! 10.05.07, 13:35
      Prawda?
      Trzeba usuwać im wszelkie przeszkody spod stóp i wymiatać pył! Niech wyrosną na
      twardych i przebojowych dorosłych! Życie przecież takie łatwe... wink

      Pozdro
      • agaaga77 Re: Po co dzieciom wogóle stres?! 10.05.07, 15:08
        "wałbrzyskie" testy w szkole mojej córki piszą dzieciaki już od 1-ej klasy,
        więc w tym roku już się tak bardzo nie denerwują. Testy trudne nie są, ale, co
        już ktoś zauważył, bez sensu jest to, że dostaje się tylko arkusz z punktacją i
        oceną bez zadań do wglądu, więc nawet nie wiadomo, nad czym konkretnie trzeba z
        dzieckiem popracować. Oceniane są zewnętrznie, wyniki są przed zakończeniem
        roku szkolnego i na szczęście w naszej szkole nie obowiązuje strój galowy.
    • lenka_13 Re: "trzecioteścik-po co dzieciom ten stres? 10.05.07, 15:22
      a ja mieszkam w dolnośląskim i o taki "cudzie" pierwszy raz słyszę.
      Muszę Juniora podpytać.

      A kiedy są te testy?
      • nchyb Re: "trzecioteścik-po co dzieciom ten stres? 10.05.07, 15:41
        > a ja mieszkam w dolnośląskim i o taki "cudzie" pierwszy raz słyszę.
        ja też z dolośląskiego i u nas te testy od dawna są, syn co roku pisał. Ale -
        są dzieci ie stresujące się testami kompetencji i są szkoły, w których z tych
        testów ie robi się małych matur, ale zwykłe sprawdziany i tyle...

        W Szczecinie w znanych mi szkołach też od kilkulat takie testy są...
    • paula_paulina_10 Re: "trzecioteścik-po co dzieciom ten stres? 10.05.07, 16:03
      Wiecie co Wam powiem - im bardziej dziecko przyzwyczai się do egzaminacyjnego
      stresu tym lepiej.
      Od trzecioteściku niewiele zalezy, ale jest to próba - zdawania egzaminu,
      opanowywania emocji, nerwów. Dziecko czuje, że dzieje się cos ważnego.
      A te mamy, które uważają, że nie warto fundować stresu relatywnie małym
      dzieciom nie pomyśla, że czas szybko leci i egzaminy, od których już coś
      zalezy, np. gimnazjalne, będą prędzej niz może się wydawać. A wtedy bardzo
      przyda się trening - nawet ten, który rozpoczął się w trzeciej klasie.
      • myszmusia Re: "trzecioteścik-po co dzieciom ten stres? 10.05.07, 17:08
        dokładnie tak jak napisała paula_paulina_10 dziecko można nauczyc i przygotowac bez robienia afery dookoła tego faktu do pisania róznych rodzajów prac. testów , prezentacji, wystepowania przed klasą czy większa grupą, zabierania głosu w dyskusji czy prowadzenia debat.
        To wszystko robione na poziomie dostosowanym do wieku dziecka moim zdaniem jest bardzo pożyteczne. Widze po mojej córce, która po takim niestresującym treningu potrafi bezproblemowo podchodzic do egzaminów czy olimpiad , konkursów.Nie ma terz problemów z "publicznymi" wystąpieniami. Tak,że jeżeli jest to dobrze przeprowadzane w szkole to może byc wyłącznie pożyteczne.
        • verdana Re: "trzecioteścik-po co dzieciom ten stres? 10.05.07, 17:43
          W naszej szkole, w strojach galowych, testy robione były od pierwszej klasy -
          co roku. To akurat mi się podoba, bo potem test po szóstej klasie jest tylko
          jednym z wielu.
          Nie podobał mi się natomiast "trzeciotescik" - wyniki dostały dzieci w ostatnim
          dniu szkoły. Same wyniki. Do testu można było zajrzeć najwczesniej we wrzesniu.
          Mojemu synowi poszedł on bardzo średnio i bylam zła. Powiedziano z jednej
          strony dziecku "jesteś słaby", z drugiej - nie dano zadnej możliwości
          poprawienia się czy powtórzenia czegoś przed czwartą klasą. Bez sensu. Stres-
          ok, ale powinno z niego cos wynikać. Tutaj dziecko tylko się zdenerwowało, a
          zadnych pozytywnych dla siebie konsekwencji nie mogło wyciągnąć.
          • agnieszka_azj Re: "trzecioteścik-po co dzieciom ten stres? 10.05.07, 18:19
            verdana napisała:

            > Nie podobał mi się natomiast "trzeciotescik" - wyniki dostały dzieci w
            ostatnim
            >
            > dniu szkoły. Same wyniki. Do testu można było zajrzeć najwczesniej we
            wrzesniu.
            >
            > Mojemu synowi poszedł on bardzo średnio i bylam zła. Powiedziano z jednej
            > strony dziecku "jesteś słaby", z drugiej - nie dano zadnej możliwości
            > poprawienia się czy powtórzenia czegoś przed czwartą klasą. Bez sensu. Stres-
            > ok, ale powinno z niego cos wynikać. Tutaj dziecko tylko się zdenerwowało, a
            > zadnych pozytywnych dla siebie konsekwencji nie mogło wyciągnąć.

            My dostaliśmy wyniki na pierwszym zebraniu w czwartej klasie. Testów w ogóle na
            oczy nie widziałam.

            To jest właśnie ten absurd, o którym pisałam. Stres, z którego nic nie wynika.
    • zena24 Re: "trzecioteścik-po co dzieciom ten stres? 10.05.07, 20:00
      Każdy ma prawo wyrażać swoją opinie na ten temat,przecież dotyczy to naszych
      dzieci.Ja osobiście uważam,że ten "trzecioteścik" to sprawa zbyt nagłośniona i
      przez to odbierana przez rodziców i uczniów jak coś bardzo stresującego i
      strasznego.Przecież bardzo często w klasach odbywają się jakieś
      sprawdziany,testy,klasówki (u mojej córki jest to prawie co drugi,trzeci dzień)
      i dzieci są przecież przyzwyczajone do "sprawdzania ich umiejętności"Wydaje mi
      się,że to wszystko zależy od nastawienia dzieci do tego testu przez nauczycieli
      i podejścia rodziców.Można to odebrać jako kolejny sprawdzian tylko w nieco
      uroczystym "wydaniu"Cieszę się,że moja córka, też tak uważa.
    • ginny22 Re: "trzecioteścik-po co dzieciom ten stres? 11.05.07, 00:28
      To te dzieci były albo nadwrażliwe, albo pod presją psychiczną ze strony
      rodziców, lejących je za każde niepowodzenie. Skoro ten test o niczym nie
      decyduje, a dzieci to wiedzą, innej możliwości nie widzę.
      Uważam, że to dobrze, że jest taki sprawdzian, szkoda tylko, że - jak piszecie -
      nie dostaje się oceny zwrotnej. Chociaż później (test VI-klasisty, egzamin
      gimnazjalny...) też nie.
      A do sytuacji egzaminacyjnej dziecko jest przyzwyczajane przy okazji klasówek i
      odpytywań. Pierwszy znaczący egzamin (decydujący o przyjąciu do szkoły
      szkołecznej) przezyłam mając siedem lat i podeszłam do niego na absolutnym
      luzie, choć dzieckiem byłam nieśmiałym i nerwowym.
      • verdana Re: "trzecioteścik-po co dzieciom ten stres? 11.05.07, 13:23
        Dzieci to nie maszyny, bez ambicji, ktorym na niczym nie zależy i reagują tylko
        na kary lub nagrody. Wiele dzieci w trzeciej klasie jest ambitnych "same z
        siebie". W niektórych klasach jest też rywalizacja pomiędzy dziećmi. I nie
        trzeba wcale zlej woli rodziców, aby dziecko było zestresowane tym, że może mu
        sie na teście nie powieść.
        • ginny22 Re: "trzecioteścik-po co dzieciom ten stres? 11.05.07, 15:54
          No co ty? wink
          Sama byłam dzieckiem ambitnym (i tak mi zostało), jednak nie wyobrażam sobie
          omdlenia czy wymiotowania ze strachu tak po prostu. Nawet przed maturą, a od
          tego egzaminu coś tam jednak zalezało.
          • verdana Re: "trzecioteścik-po co dzieciom ten stres? 11.05.07, 16:48
            A ja znalam takie dziecko - i to stosunkowo malo ambitnej matki.
            • agnieszka_azj Re: "trzecioteścik-po co dzieciom ten stres? 11.05.07, 18:28
              Ja jestem matką zupełnie wyzbytą ambicji w kwestii stopni moich dzieci, a Zosia
              jest dzieckiem bardzo wrażliwym.
              Dużo wysiłku włożyłam w wytłumaczenie jej, ze nie ma żadnego znaczenia to, jak
              napisze trzecioteścik, którego w końcu nie pisali. Wymiotowania w związku ze
              szkołą nie było, ale bóle głowy, brzucha i histerie przed wyjściem zaliczałyśmy.
              • lilka.w Re: "trzecioteścik-po co dzieciom ten stres? 12.05.07, 19:54
                Dziękuję wszystkim za wypowiedzi.Nadal pozostaję przy swojej opinii,że jest to
                stres generowany bez sensu przez szkołę-do niczego nie prowadzi,nie daje
                informacji dziecku, ani rodzicowi,służy jedynie szkolnej statystyce.
                P.S.Moj trzecioklasista rozwiazał test probny na 199,5 pkt./na max.200,nie
                jestem więc mamą zestresowanego tłumoka,ale forma i sens tego sprawdzianu,a
                głownie jego otoczka( 200 dzieci w gali w naszej szkole! od 9 do 11.20)nadal
                bardzo mi się nie podobają.
                • marina2 Re: "trzecioteścik-po co dzieciom ten stres? 13.05.07, 00:00
                  dwoje z moich dzieci pisało taki test pod koniec trzeciej klasy.w naszej szkole
                  traktuje się go raczej jako sprawdzian skuteczności metod pracy danego
                  nauczyciela a nie samych dzieci.losy dzieci ,które dobrze napisały ten test nie
                  są przesądzone.z połową z nich moje dziecię chodzi do gimnazjum i fakt ,że ktoś
                  go dobrze /źle napisze nie pokazuje jakim uczniem będzie w klasach wyższych.to
                  prosty test.o ile córce powiedziałam,ze trzeba do niego cos powtórzyć -czego
                  żałuję-synowi odpuściłam całkowice.czego się dziecko nie nauczyło od zeróki nie
                  nadrobi w ciągu paru dni.cudów w teścikach nie ma.nie wariujmy.
                  • joplo Re: "trzecioteścik-po co dzieciom ten stres? 16.05.07, 22:59
                    A co byście powiedziały na to,że sama nauczycielka na zebraniach rodziców w
                    kółko nam powtarzała,że na teście będą "warstwy ziemi",aż do znudzenia. Jak tu
                    się potem nie denerwować czy dziecko sobie poradzi.
                    Pozdrawiam Asia
    • 5_monika Re: "trzecioteścik-po co dzieciom ten stres? 18.05.07, 08:16
      już po trzecioteściku
      teraz czeka nas w przyszłym tygodniu trzecioanglik smile , też przychodzą w tym
      dniu tylko na test
      • lilka.w Re: "trzecioteścik-po co dzieciom ten stres? 23.05.07, 19:48
        My też mieliśmy na dokładkę trzecioanglik wink
    • lenka_13 U nas jednak coś podobnego było , 24.05.07, 15:15
      ale bez tej otoczki o której piszecie.

      Pani w piątek powiedziała,że w środę 2 klasy (bo tylko 2 są w szkole) , będą
      pisały tzw. diagnozę klasy 3. poprosiła dzieci , aby sobie przypo0mnniały co
      brały w tym roku. Nie wymagała ądnego stroju galowego.
      Czyli podejście zależy od szkoły smile))
    • piastka Re: "trzecioteścik-po co dzieciom ten stres? 25.05.07, 13:50
      Moja 10-latka pisze ten test za kilka dni. Nie zamierzam się stresować, ona też
      tego nie przeżywa (może trochę emocji będzie w dniu testu). Dla mnie to prosta
      forma sprawdzenia skuteczności nauczania w klasach 1-3.
      Zresztą ja zawsze powtarzam moim córkom, że stopnie nie są najważniejsze, ale
      to, co się wie i potrafi.
      • igge Re: "trzecioteścik-po co dzieciom ten stres? 25.05.07, 18:26
        Dla mojego syna w zeszłym roku ten test nie był w najmniejszy sposób
        stresujący, zdał go bez problemu i bez wysiłku. My (rodzice) też się nie
        stresowaliśmy bo nawet nie wiedziałam, że się odbył, dopiero po fakcie
        pochwalił się wynikiem i cieszyliśmy się, że tak dobrze mu poszło.
        Chyba na jakimś wygórowanym poziomie ten test nie jest bo moje dziecko w 3
        klasie ogromnie dużo lekcji opuszczało tak ok 1/3 a i tak uznało, że był
        superłatwy
    • malgosiek2 Sters towarzyszy nam przez całe życie 25.05.07, 20:35
      i należy się z nim oswajać i przyjąć,że jestsmile
      Nie można cały czas trzymać dzieci pod kloszem,bo stres,bo coś tam.
      Moje dziecię miało test kompetencji na zakonczenie I i II klasy,brało udział w
      Kangurku i na 3 II klasy zajął III miesjce w szkolesmile
      Więc nie przesadzaj z tym stersemsmile
      Dla mnie mautra to był megfa sters dopierosmile))
      Pzdr.Gosia
    • malgosiek2 Re: "trzecioteścik-po co dzieciom ten stres? 25.05.07, 20:39
      Z testu kompetencji moim zdaniem mozna sie dowiedzieć czego dany uczeń nauczył
      się przez cały rok.
      Co sobie przyswoił,a z czym ma problem jeszcze i na co zwrócić uwagę ma
      nauczyciel i rodzice.
      Pzdr.Gosia
    • dz1dka czym się tak denerwujecie???? 28.05.07, 12:26
      Dzieci idące podręcznikiem "Wesoła Szkoła" miały ten test w dodatkowych
      materiałach do podręczników ( w folii, razem z innymi wycinankami i nalepkami).
      Tydzień przed testem pani je zebrała, ale my mamy je skserowane i przerobione -
      więc nie wiem skąd te nerwy - a mamą geniusza nie jestem - chyba że Waszym
      dzieciom fundują jakieś extra opracowane testy!
      • 5_monika Re: czym się tak denerwujecie???? 28.05.07, 17:34
        my nie idziemy wesołą szkołą, nikt się nie denerwuje smile ja po prostu chcę żeby
        klasa jako całośc wypadła dobrze.A testy jak testy, trzeba nauczyć się je
        pisać, to że ktoś ma wiedzę nie znaczy że poradzi sobie adekwatnie z przelaniem
        tego na papier.
        Co to były za testy i skąd nie wiem, sprawdzają je nauczycielki z naszej
        szkołay z II klasy.
        • joplo Re: czym się tak denerwujecie???? 07.06.07, 20:55
          Witam!
          • joplo Re: czym się tak denerwujecie???? 07.06.07, 20:58
            za szybko wysłałam
            Własnie jestem po testach i z całą pewnością wiem,że był on raczej dla
            nauczycieli (czego nauczyli). Testy wypadły dobrze ale pani powiedziała że
            oceny sa raczej zawyżone. Tylko po co jak ma się sprawdzać wiedzę dzieci.
            Pozdrawiam
    • waniaw1 Re: "trzecioteścik-po co dzieciom ten stres? 09.06.07, 08:57
      Ja bym się zastanowiła nad szkołą. Bo od nauczyciela zależy atmosfera. Ktoś tą
      nerwówkę musiał nakręcić. Albo rodzice albo nauczyciel. Moja córka też pisała
      ten test, ale się nie denerwowała, ani żadna jej koleżanka. Poprostu poszły do
      szkoły i napisały.
    • dotsi Re: "trzecioteścik-po co dzieciom ten stres? 09.06.07, 20:16
      mój syn powiedział że od paru dni Pani z nimi przygotowywała się do tego testu i
      że jest on prosty smile Generalnie jeśli nauczyciel nie robi z tego "wielkiej
      rzeczy" to i dzieci spokojnie do tego podchodzą...
    • wieczna-gosia Re: "trzecioteścik-po co dzieciom ten stres? 09.06.07, 20:50
      sazimy ze to absurd, u nas trzeciotesciku nie ma.
      uwazam ze stres w zyciu potrzebny jest, ale stresy niepotrzebne nalezy eliminowac.
      • zuzanna56 Re: "trzecioteścik-po co dzieciom ten stres? 09.06.07, 22:11
        Dowiedziałam się o tym teście w kwietniu.
        Syn napisał go na 100%, najlepiej w klasie. Jestem bardzo zdziwiona bo co
        prawda jest dobrym uczniem ale robi czasami błędy, myli się w obliczeniach.
        Są dzieci, które napisały go na 50%, na 80%. Co to ma za znaczenie?
        • bomaki Re: "trzecioteścik-po co dzieciom ten stres? 09.06.07, 22:17
          u nas był dopiero próbny, ten prawdziwy będzie w dzień, w którym nie ma innych
          lekcji, ciekawa jestem czy wszystkie szkoły mają ten sam, skoro terminy są tak
          różne...
    • saba76 Re: "trzecioteścik-po co dzieciom ten stres? 11.06.07, 13:52

      ll
    • margotka69 Re: "trzecioteścik-po co dzieciom ten stres? 12.06.07, 22:55
      A my dzisiaj otrzymaliśmy wyniki testu. Poza wynikami konkretnego ucznia są
      jeszcze podane wyniki klasy i szkoły. Napisali też, z czym dziecko radzi sobie
      dobrze i nad czym powinno popracować. Nasze dzieciaki pisały test na raty, w
      czasie lekcji ( nawet nie wiedziałam dokładnie kiedy), jak jeden z wielu
      sprawdzianów. Bezstresowo.
    • sara2103 Re: "trzecioteścik-po co dzieciom ten stres? 17.06.07, 23:19
      U nas był w 3 częściach - po jednej na dzień, w ramach lekcji i bez stroi
      galowych. Prawie jak coroczny egzamin dyrektorski.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka