Dodaj do ulubionych

Dzieci opiekunki

30.07.03, 12:33
Prosze o wypowiedzi osoby, których dzieci mają opiekunki. Czy opiekunka ma
własne dzieci? W jakim wieku? Czy ma to jakiś wpływ na sympatię do Waszego
dziecka?
Obserwuj wątek
    • Gość: Ada Re: Dzieci opiekunki IP: *.daminet.pl 30.07.03, 12:54
      Ja jestem nianią i nie mam dzieci bo jeszcze studiuję. Bardzo jednak
      przywiązałam się do dziecka którym się opiekuję. Myślę że opiekunki mające
      dzieci są w lepszej sytuacji bo są chyba bardziej doświadczone i wyczulone na
      pewne niebezpieczństwa. Co do miłości nie wiem czy jest różnica jeśli ktos ma
      swoje, chyba nie o to chodzi. Ja bardziej stawiałabym na bezpieczeństwo i miłą
      atmosferę dla dziecka. Nie musi być to od razu wielka miłość, bo to też potem
      staje się kłopotem.
      • mamalgosia Re: Dzieci opiekunki 30.07.03, 13:07
        A mnie się wydaje właśnie, ze kobiecie, która nie ma własnych dzieci, łatwiej
        jest polubić cudze
    • Gość: Iza2 Re: Dzieci opiekunki IP: *.k.mcnet.pl 30.07.03, 12:57
      Moje opiekunki miały dzieci na studiach, więc były w
      wieku młodych babć i w nich już się odzywały uczucia
      babcine, zatem bardzo pozytywne dla dziecka. Natomiast ja
      sama, kiedy mój synek miał pare miesięcy, miałam
      jednocześnie, pare godzin w tygodniu drugie dziecko - w
      podobnym wieku. Bardzo źle to znosiłam i szybko
      zrezygnowałam. To obce dziecko mnie denerwowało,
      przeszkadzał mi jej zapach, jej płacz, paranoja totalna,
      zupełnie nie potrafiłam sobie z tym poradzić i
      zrezygnowałam. Ale oczywiście, to żadna reguła, no i
      dzieci były bardzo malutkie!
      • mamalgosia Re: Dzieci opiekunki 30.07.03, 13:07
        właśnie tego się obawiam, hm...
        • izunia6 Re: Dzieci opiekunki 30.07.03, 13:34
          Mnie to o tyle uderzyła, że jako studentka zajmowałam się
          dziećmi obcymi, dziećmi siostry. Uwielbiałam je i na
          prawdę bardzo angażowałam. W momencie przyjścia na świat
          mojego, nie potrafiłam już tej miłości i czasu dzielić z
          cudzym dzieckiem. Ja sama chyba nie zgodziłabym sie na
          opiekunkę z małym, swoim dzieckiem, ale już z takim
          chodzącym do szkoły podstawowej na pewno tak.
          • mamalgosia Re: Dzieci opiekunki 31.07.03, 12:22
            nasza ma właśnie dwoje dzieci w wieku 12 i 13 lat, to moze już będzie miała
            cierpliwośc do naszego maluszka?
    • Gość: Ada Re: Dzieci opiekunki IP: *.daminet.pl 30.07.03, 13:21
      Oj nie zawsze, zależy oczywiście od kobiety ale niektóre z tego co
      zaobserwowałam opiekunki, młode bezdzietne bawią obce dla pieniędzy (jest to
      jakby fakt oczywisty) ale najgorsze jest to, że są sztywne jakby połknęły kija
      w tym stosuku do dziecka, nie mają jeszcze takiego wyrobienia, intuicji jak ma
      prawdziwa matka. Oczywiście nie wolno generalizować bo ja jestem nianią
      bezdzietną i robię wszystko by nie być taką sztywną...ale ja mam
      doświadczenie, bo bawię małego już 3 lata. Także osobiście ja szukałabym niani
      dzietnej...
    • Gość: m-fortuna Re: Dzieci opiekunki IP: *.vogel.pl 31.07.03, 13:59
      Wszysko zależy od człowieka!!! Moja opiekunka ma 8-letniego synka i kompletnie
      nie widzę, by na tym cierpiał mój synek. Opowieści w stylu "byłam złą
      opiekunka, bo mam 2 dzieci, a obce mnie denerwowało, są dla mnie nie tylko
      śmieszne, ale sygnalizują jakąś glęboką paranoję! Moim zdaniem każdy, kto ma i
      kocha własne dziecko, kocha inne, ja sama niespecjalnie przepadałam za dziećmi,
      po prostu nie rozumiałam ich, póki nie urodził się Jędruś. Uważam, choć
      oczywiście nie jest to regułą, bo jestem pewna, że bezdzietne opiekunki też
      mogą być wspaniałe, że to zaleta, gdy niania ma swoje dziecko. Moja niania
      niejednokrotnie pierwsza zwróciła uwagę na rozpoczynającą się chorobę (ja
      połapałabym się np. dobę później). Poza tym mój synek bawi się czasem z jej
      dzieckiem i jest zachwycony. Często takim młodym, a zarazem doświadczonym
      nianiom więcej się chce niż emerytkom (mówię to wyłącznie na podstawie
      obserwacji na spacerach i nie chcę broń Boże generalizować, to nie reguła).
      • Gość: AniaSK Re: Dzieci opiekunki IP: *.katowice.agora.pl 31.07.03, 14:03
        Jak kiedyś szukałam opiekunki to zgłosiła się Pani posiadając 3 małych dzieci.
        Zapytałam z ciekawości (bo absolutnie nie chciałam korzystać z jej "usług"),
        jak sobie poradzi jeszcze z czwartym (moim) dzieckiem? Odp: "Przy trójce, każde
        następne się wychowa!". Nie chciałam, żeby moje dziecko było "każdym następnym".
      • Gość: Iza2 Re: Dzieci opiekunki IP: *.k.mcnet.pl 01.08.03, 09:07
        Gość portalu: m-fortuna napisał(a):

        > Wszysko zależy od człowieka!!! Moja opiekunka ma
        8-letniego synka i kompletnie
        > nie widzę, by na tym cierpiał mój synek. Opowieści w
        stylu "byłam złą
        > opiekunka, bo mam 2 dzieci, a obce mnie denerwowało, są
        dla mnie nie tylko
        > śmieszne, ale sygnalizują jakąś glęboką paranoję!
        Podkreślałam, że opiekowałam się jednocześnie dwoma
        niemowlakami, w tym jednym moim i sobie z tym nie
        radziłam. Oczywiście to paranoja, więc zrezygnowałam, ale
        widząc co się ze mna wtedy działo, nie namawiam do
        zatrudniania niani w takiej konfiguracji. Natomiast
        zgadzam się absolutnie, że najlepsze są panie mające
        dzieci w wieku szkoły podstawowej, średniej.
        Doświadczone, a jednocześnie jeszcze im się chce i mają
        siły biegać za dwulatkiem.
    • Gość: anna Re: Dzieci opiekunki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.03, 08:19
      ja mam za sobą kilka opiekunek
      1.emerytka wogóle się nie sprawdziła, bo "babciowała" mojemu dziecku, a różki
      rosły, no i nie chciało jej się biegać po piaskownicy z dzieciakiem, więc na
      spacery wychodziły, żeby mała się przespała
      2.studentka bezdzietna, ale z doświadczeniem - super sprawa, wiem, że nie
      zauważy (bo niezauważyła) zbliżającej się choroby, ale nie miała kłopotów z
      interpretacją potrzeb 1,5 roczego dziecka, jej dla odmiany wszystko się
      chciało, a satysfakcję czerpała (to było widać) z tego, że dziecko czegoś
      nowego się nauczyło - niania chwaliła się wśród swoich znajomych nowościami,
      jak by to była jej córka - uważam to za bardzo pozytywne, bo zachęcało nianię
      do dalszej pracy z dzieckiem i nie siedziała z nim wyłącznie dla pieniędzy
      3. niedoszła niania(chyba na szczęście) - mama rówieśnika mojej córki- na
      rozmowie wstępnej , mimo, że Pani była bardzo sympatyczna, miałam właśnie to
      nieodparte wrażenie, ze ta mama jest jeszcze na etapie uwielbienia swojego
      maluszka a moja córcia będzie zawsze tą nr dwa. Dzieci w tym wieku jeszcze nie
      potrafią się bawić, zwłaszcza że oba są jedynakami, moja dopiero teraz nabiera
      ogłady chodząc regularnie do piaskownicy
      4. mama 8 i 13 chłopców - kocha swoje dzieci (jak każda normalna mama) ale moja
      córka stała się w tym męskim gronie maskotką , jest traktowana i przez chłopców
      i przez matkę (ich ojciec prawie nie widuje mojej małej)jak młodsza
      siostrzyczka, a doświadczenie mamy i opieka starszych "braci" jest super
      rozwiązaniem - polecam
      • mamalgosia Re: Dzieci opiekunki 01.08.03, 12:15
        dziękuję, Twoje uwagi są dla mnie bardzo cenne
      • Gość: ana Re: Dzieci opiekunki IP: 213.25.141.* 26.08.03, 12:00
        u nas było podobnie - niania Krysia ma dwóch synów, pracujących
        dwudziestokilkulatków. niania była dla niej b. dobra ale nie rozpuszczała jej
        zanadto, dziecko jak wpadało do nich do domu to nie miało czasu nawet dobrze
        się pożegnać. Bawiła się doskonale z jej synami i była tak jakby ich młodszą
        siostrzyczką.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka