Dodaj do ulubionych

co na apetyt!?

02.12.07, 19:44
Witam....
Mój 7 letni syn bardzo mało je,jest "chudy", i blady jak "ściana".
Zrobiłam mu komplet badań(morfologia z
rozmazem,biochemia,żelazo,próby watrobowe)i na szczeście wszystko w
normie)winkJednak mam wrażenie, że przydałby mu sie jakiś "power".
Co polecacie?Może jakieś witaminy?Coś na wzmocnienie apetytu...?
PS.Marsjanki i Plusz sie nie sprawdziłysad
Dzięki z góry
Pozdr.
Obserwuj wątek
    • jola_ep Re: co na apetyt!? 02.12.07, 21:22
      > Mój 7 letni syn bardzo mało je,jest "chudy", i blady jak "ściana".

      Polecam dużo ruchu, najlepiej na podwórku (może spacery? zapisz na jakieś zajęcia ruchowe w odległości np. 2 km od domu wink )

      Dać mu spokój z jedzeniem - nie je co chce (z udostępnionej mu ofery) i ile chce. Nie namawiaj, nie zmuszaj. Jedzenie to prawo, a nie jego obowiązek. Naucz samoobsługi przy przygotowywaniu jedzenia (ale warto czuwać nad tym, co masz w lodówce)

      Mój 8-latek je mało i jest bardzo chudy. W ogóle się o niego martwięsmile
      Jedno takie chude odchowałam. Teraz jest równe ze mną i niemal tyle samo waży wink (trochę różnicy jest wink )

      Po co ma jeść więcej, skoro to co je mu wystarcza? (wyniki badań)
      Pozdrawiam
      Jola
    • agatka_s Re: co na apetyt!? 03.12.07, 08:58
      Najlepszy jest ruch na swiezym powietrzu.

      Wczoraj bylismy na lyzwach---1,5 godziny slizgawki i mozna zjesc
      konia z kopytami (po nartach jeszcze lepiej).
      • harrypotter Re: co na apetyt!? 03.12.07, 12:34
        ciesz sie ze nie jest otyly
    • marghe_72 Re: co na apetyt!? 04.12.07, 00:22
      spisz baaaardzo dokładnie co zjada przez cały dzien
      nie pomiń niczego
      i przeanalizuj smile
      • bszalacha Re: co na apetyt!? 04.12.07, 22:50
        dzieci najczęściej szantażują rodziców jedzeniem.Dzieje się tak
        wtedy,gdy rodzic przykłada do tego szczególną wagę.Proszę nie
        koncentrować swojej uwagi na tej sprawie,niech je ile chce.W to
        miejsce radzę spróbować innej formy kontaktu,milszej dla dziecka,nie
        przymuszonej/wspólnych zabaw,rozmów,zajęć/.Zachęcam też do wizyty u
        psychologa.
        • liloom Re: co na apetyt!? 05.12.07, 12:09
          Z tym szantazowaniem i psychologiem to chyba rownowaga dla apoprzedniej
          wypowiedzi typu "nie przejmuj sie"wink ?
          Otoz jesli sie juz przejmujesz, to zakup jakis preparat witaminowy np. w syropie
          i dawaj mu raz dziennie. To czesto pomaga.
          Moze sprobuj zorientowac sie dlaczego on nie je? Nie chce? Moze mu nie smakuje?
          Moze KOLOR mu nie odpowiada? wink Niektore dzieci tak majawink
          Ja z moja przezywalam katusze, tez nie chciala jesc, staralam sie wiec
          spowodowac by jedzenie stalo sie przyjemnoscia. Wiec kolorowe jedzenie,
          ukladanie w rozne ksztalty (sa takie ksiazki, poszukaj), na talerzu "bufet" tzn
          po kawalku roznych rzeczy i obserwacja co zje tzn. co lubi (jesli nie wiesz).
          Dzieci maja instynkt samozachowawczy i nie umra z glodu, ale serce matki...wink))
          no wieciewink))
          Jak zobaczysz ze lubi parowki, to niech je je na ograglo, moja miala takie fazy
          - jedzenie z mc donalda, mielone, spaghetti, nalesniki, jogurty (na szczescie
          pila mnostwo mleka w kazdej ilosci i postaci) itd itp. czyli to co sie LATWO je.
          Zatem nie chcialo jej sie widocznie gryzcwink Nie wiem czy w przypadku twojego
          akurat to zadziala, ale moze warto sprobowac, jesli cie to martwi.
          Samym syropkiem niczego nie zalatwisz.
          Moze poobserwuj, zeby znalezc przyczyny...?
          • dorciaz Re: co na apetyt!? 05.12.07, 15:28
            ...On poprostu nie lubi jeść...potrafi cały dzień nic nie jeść!
            Mleka,naleśników nie lubi,na sam widok mięsa ma odruch wymiotny!!!
            Nawet słodyczy nie je! pizzy ....nicsad
            Wygląda to w ten sposób,że śniadanie, obiad i kolacje "żuje"!!!bo ja
            mu "każe"...
            Ale na szczeście to co mu wciskam...jest dla jego organizmu
            wartościowe!
            Tylko nie piszcie mi,żebym w Niego nie wciskała....przecież nie
            wypuszcze dziecka do szkoły bez śniadania...
            Na spacery chodzimy,bo mam jeszcze 16 m-go synka,ale o zajeciach
            dodatkowych pomyślewink
            Dziękiwink
            Pozdr.
            • bszalacha Re: co na apetyt!? 10.12.07, 12:00
              Czy przypadkiem nie ma ten apetyt czegoś wspólnego z urodzeniem się
              brata?
              Strasznie jestescie oporne wobec psychologów.Wasza sprawa ale jak
              zrobisz z dziecka anorektyka albo bulimika-może być za pózno.
              • harrypotter Re: co na apetyt!? 10.12.07, 12:07
                co wy tak z tymi psychologami?? 50 lat temu ludzie radzili sobie bez nich a
                teraz co?
                trzeba sie nauczyc zyc bez psychola tongue_out
    • ata-07 Re: co na apetyt!? 10.12.07, 16:55
      Ja tez tak mialam,córka schudła,pod oczami worki,aż zmieniłam
      lekarza/bo ciągle chorowala i brala antybiotyki/.Nowy lekarz
      przepisał tylko Bioaron C,bez recepty.Jest to sok z aronii,aloesu i
      wit C.Zadziałalo po 2-3 dniach i do tej pory dziecko dobrze mi je,a
      już nie podaję soku.Naprawdę jest b.dobry na apetyt.Polecam - i bez
      chemii.
    • wike1 Re: co na apetyt!? 10.12.07, 21:50
      Tylko cierpiliwość,moja sześćiolatka od niwiem kiedy jedzie na
      rosole,już mam dosyc,tylko maż korzysta bo z mięsa rosołowego jak
      nie zamrozimy lepimy pierogi,robi chętnie ,ale nawet nie
      sprobóje.Wszyscy są zdziwieni że tak dobrze wygląda,buzia
      pełna ,wzrost 122 i waży prawie 24kg. W pracy mnie pytali jak
      wygląda przy swoim niejedzeniu,to mówię że dzięki Bogu dobrze
      (wymiary/rozmiary podałam),bo inaczej jak byłby sucherlak tobym
      zatłukła.Ale jak przyjrzymy się dokładnie to na śniadanie dykta
      (pieczywo chrupkie)chętnie z nutellą,chipsy to pewnie gdybym dała to
      tonami,ale pizcy nie ruszy,z wynalazków tylko MC Donald zestaw dla
      dzieci kurczaczki.Jeszcze raz CIERPLIWOŚĆ.Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka