Potrzebuję pocieszenia

Mój debiutujący w przedszkolnej zerówce
6-latek(debiut od maja zeszłego roku) choruje non stop, zapalenie uszu,
oskrzela, wirusówki, anginy....Nie jest w stanie przechodzić nawet tygodnia.
Wiem, że pierwszy rok jest najgorszy, ale niech ktoś mi powie czy w pierwszej
klasie też będzie taki horror? Może jest jakieś światełko w tunelu!