Dodaj do ulubionych

15-latka i seks?! pomocy!

04.03.08, 21:11
Jestem kompletnie zagubiona.
Moja najstarsza, lat piętnaście oznajmiła mi dzisiaj z pełnym
spokojem, że zamierza "zaczac kochać się z Tomkiem" czyt. chłopakiem.
W naszej rodzinie nie ma i nigdy nie było tematów tabu. Nie
zrozumcie mnie źle- nie wychowuję córki na świętoszkę, nieraz
rozmawiałyśmy na ten temat, ale ona ma 15 LAT!
Tomek, ów cłopak, jest mi bardzo dobrze znany, syn mojej
przyjaciółki Zosi, lat 17, porządny. Są razem od dwóch lat. Podobno
rozmawiali długo na ten temat.
A ja jestem przerażona! Pierwsza reakcja- wyartykułowanie z wielkim
trudem kilku słów, o znaczeniu "porozmawiamy później" i telefon do
Zośki. Otóż Tomek również udał się z ową wieścią do swojej mamy,
która to odesłała go do ojca. Jak rozmowa panów- nie wiadomo, milczą
jak zaklęci i "uśmiechają się porozumiewawczo".
Mój mąż stwierdził "Co ty jej będziesz pozwalać, albo nie pozwalać,
i tak się z nim prześpi".
Zrozumcie mnie. Ona jest moją malutką córeczką. Ja wianuszek
straciłam będąc na drugim roku studiów. Rozumiem- inne czasy.
Ja wpadłam w panikę, a ona ze stoickim spokojem pyta mnie o
najlepsze sposoby zabezpieczenia się.
Co ja mam zrobić? Odwodzić ją jakoś od tego pomysłu? Czekać na
rozwój wydarzeń?

Błagam, nie mówcie że jestem starą histeryczką, bo doskonale zdaję
sobie z tego sprawę smile

ALE CO JA MAM ROBIĆ?!
Obserwuj wątek
    • angazetka Re: 15-latka i seks?! pomocy! 04.03.08, 21:18
      Po pierwsze - napij się wódki i weź głeboki oddech. Przełomowy
      moment w życiu.wink
      Po drugie - ciesz się, że masz dziecko myślące i obdarzające Cię
      zaufaniem - nie poszła na żywioł, powiedziała Ci, że chce uprawiać
      seks, pyta o radę. To cholernie dużo z jej strony, warto to docenić.
      Po trzecie - możesz z nią pogadać, że seks to jest całkiem poważna
      sprawa i że warto decyzje w tej materii podejmować świadomie i
      niepochopnie (choć pewnie już o tym rozmawiałyście), ale skoro oboje
      tego chcą - nie poradzisz, zrobią to niezależnie od zakazów
      rodziców.
    • paszczakowna1 Re: 15-latka i seks?! pomocy! 04.03.08, 23:13
      Rozumiem, że argumenty natury religijnej w grę nie wchodzą?

      Tak czy inaczej, ja bym zadała pytanie: dlaczego? W sensie: po co? Postaraj się
      dowiedzieć, czy ona rzeczywiście 'chce' (w sensie, że czuje pożądanie - i czy
      miała w ogóle jakieś doświadczenia seksualne), czy powód jest bardziej kretyński
      (Tomek chce, a ona mu chce sprawić przyjemność, chcą być dorośli, chce spróbowac
      jak to jest, koleżanki już mają to za sobą, itp). Jeśli to pierwsze, to pewnie
      faktycznie niewiele się da zrobić, jeśli to drugie, to jednak warto tłumaczyć,
      że sprawa jest poważna, a 'uprawianie seksu' niesie konsekwencje, na które ona
      nie jest gotowa. I że nie można się traktować instrumentalnie. Szczerze mówiąc,
      nie wierzę, by wiele piętnastolatek odczuwało autentyczną silną potrzebę
      zbliżenia seksualnego, ale może to mój subiektywny punkt widzenia.
    • agni69 Re: 15-latka i seks?! pomocy! 05.03.08, 09:07
      Wydaje mi się, że jeśli pozwoliłaś swojej 13-letniej córce chodzić z
      chłopakiem (nie za wcześnie?!) to nie dziw się, że po dwóch latach
      chodzenia chcą spróbować czegoś więcej. Sama mam 16-letnią córkę i
      to co piszesz jest dla mnie niewyobrażalne. Ale są różne dzieci. Jej
      koleżanki z podstawówki od 4 lat chodzą na solarium, malują się
      wyzywająco, farbują włosy, niektóre pewnie też sypiają z chłopakami.
      Myślę, że to stanowczo za wcześnie. Ale myślę też, że to niestety
      takie czasy. Gimnazjum - inny świat, nasze, małe przecież jeszcze,
      dzieciaki uważają, że są już prawie dorośłe.
      • verdana Re: 15-latka i seks?! pomocy! 05.03.08, 09:11
        Powinnaś być dumna, udalo Ci się wychować odpowiedzialne, myślące
        dziecko, a wlasciwie myślącą kobietę.
        ja bym powiedziała, ze dla mnie to o rok - co najmniej - za
        wczesnie. Za wczesnie, bo nie ma 100% antykoncepcji - i co zrobi,
        jesli zajdzie w ciążę. Skoro macie takie dobre kontakty, to może
        pogadaj, ze są pewne inne formy seksu, ktore nie grożą ciążą. A jak
        nie pomoze - zaprowadź do ginekologa , niech przepisze pigułki. I
        tak się ze soba przespią, lepiej z zabezpieczeniem niż bez.
        No i w zyciu nie miałam takiej ochoty na seks, jak wlasnie w wieku
        dojrzewania.
        • markytka Re: 15-latka i seks?! pomocy! 30.03.08, 22:21
          odpowiedzialne, myślące dziecko, a wlasciwie myślącą kobietę - no przegięłaś...
          odpowiedzialne?? kobietę?? czy ty się słyszysz??...
          • slonbe Re: 15-latka i seks?! pomocy! 24.11.08, 12:09
            I wlasnie przez takie gadanie i chwalenie jaka to masz wpaniala uswiadomiona
            corke rosna nastoletnie Ku..wy! Maluja sie chodza na solarium i w wieku 12 lat
            wygladaja na 18 wiec faceci sie nimi interesuja a one chetnie im daja! A potem
            tragedia i dyskusja narodowa nad 12latka w ciazy!!!!
      • a.nancy Re: 15-latka i seks?! pomocy! 06.03.08, 20:35
        > Wydaje mi się, że jeśli pozwoliłaś swojej 13-letniej córce chodzić z
        > chłopakiem

        jak mozna NIE POZWOLIC komus chodzic z chlopakiem?
        w sensie, jaki to ma sens a przede wszystkim, jak egzekwowac?
        i jak to wyglada w praktyce? "jestem w tobie zakochana, ale nie moge sie z toba
        spotykac, bo mama mi nie pozwala"? pusty smiech. a moze decydujesz tez za nia, w
        kim ma sie zakochac?
    • sir.vimes Re: 15-latka i seks?! pomocy! 05.03.08, 09:19
      "Ja wpadłam w panikę, a ona ze stoickim spokojem pyta mnie o
      najlepsze sposoby zabezpieczenia się.> Co ja mam zrobić?"

      Poinformować o najlepszych sposobach zabezpieczania się? Ucieszyć się , ze córka
      z Tobą rozmawia? dać jej do zrozumienia , ze doceniasz to, ze opowiedziała o
      swoich planach i że od Ciebie chce czerpać wiedzę na temat antykoncepcji?


      > trudem kilku słów, o znaczeniu "porozmawiamy później" i telefon do
      > Zośki. Otóż Tomek również udał się z ową wieścią do swojej mamy,
      > która to odesłała go do ojca. Jak rozmowa panów- nie wiadomo, milczą
      > jak zaklęci i "uśmiechają się porozumiewawczo".

      Tego fragmentu nie rozumiem.
      • 3xmama Re: 15-latka i seks?! pomocy! 05.03.08, 09:39
        Gratuluję takiego wychowania córki. Chciałabym, żeby moja w
        przyszłości obdarowała mnie tak wielkim zaufaniem. Jesteś dla niej
        nie lada autorytetem... Czasy są inne, niż te, kiedy dorastało nasze
        pokolenie. Dzieciaki szybciej dojrzewają i zaczynają współżycie
        seksualne. Nie upilnujesz córki, jeśli oboje o tym mówią, to
        najlepiej będzie jak pójdziesz z nia do ginekologa. Lekarz
        szczegółowo wyłuszczy nastolatce o konsekwencjach podjęcia tak
        poważnego kroku. Pewnie zaproponuje jakąś antykoncepcję. Ja bym tak
        zrobiła. I naprawdę, ciesz sie, że przyszła do Ciebie "przed" a
        nie "po" i (tfu tfu) z brzemiennym problemem.
        • arioso1 DO autorki 05.03.08, 10:10
          moje najszczersze gratulacje- wychowałaś w tych trudnych czasach
          wspaniałą dziewczyne- nawet nie wiesz jak wspaniałe jest to ze ona
          przyszła do ciebie z tym, że nie zriobiła tego po cichu potajemnie-
          to Twój ogromny sukces- bardzo ci zazdroszczę bo moja nie przyjdzie
          do mnie z tym -poprostu ma taki charakter ze najpierw coś robi a
          potem sie zastanawia czy dobrze- ma 11 lat .
          Wiesz jezeli udało ci sie w ten sposób wychować dziecko- to z
          problemem sexu poradzisz sobie napewno- teraz masz tylko efekt
          zaskoczenia-wmurowało cię- ale jak pozbierasz mysli napewno uda ci
          sie odwieść dziecko od tego,tłumacząc ze sex nie jest tylko dowodem
          miłosci ani przyjemnosci jest to także odpowiedzialność za
          życie.Życie dziecka które może być poczęte. Córka zanim zacznie
          współżyc powinna iśc do lekarza po tabletki zrobic badania - córka
          mojej znajomej -fakt ze 16 letnia,tez chciała sypiac z chłopakiem-
          nie pomogły tłumaczenia ,że ten przestanie ją sznowac , że to ,że
          tamto-nic nie docierało-w końcu zabrała córkę do ginekologa zeby sie
          zbadała i dobrał jej tabletki- po wyjściu z gabinetu córka jej
          powiedziała ze ona już nie chce ,że poczeka bo nie jest gotowa -
          pomogła rozmowa z lekarzem, niedługo po tym zerwał z nia chłopak-
          czy dlatego ze nie chciała z nim spać?? nie wiadomo ale to mozliwe.
          zycze powodzenia i jeszcze raz- wyrazy podziwu
          • arioso1 sex 05.03.08, 12:00
            w sumie pomijając temat ,ale w temacie.. to sprawa z sexem ma sie
            następująco- jezeli współzyja nieletni to np matka dziewczyny moze
            oskarżyc o wykorzystywanie seksualne rodziców chłopaka i na odwrót,
            w swietle prawa sex przed 18 rokiem jest nielegalny bądż zakazany
            wręcz-skoro wg przepisów -ma sie to tak ja mam 17 lat mój chlopak
            17 idziemy do łóżka -to moja matka moze założyc sprawę w
            prokuraturze o wykorzystywanie seksualne mojej osoby.
            Dziwne to jest bo prawo jest skuteczne jedynie przy takim
            zgłoszeniu, i nie mówi sie o tym w szkołach ani tez rodzice nie
            mowią dzieciom ze tak jest. A jaką mam pewnosc że rodzice chłopaka
            nie załozą mi kartoteki bo młodzi poszli do łózka?
            • nchyb pomyliłaś się o kilka lat.. 05.03.08, 12:42
              > w swietle prawa sex przed 18 rokiem jest nielegalny bądż zakazany

              nie jest ani nielegalny, ani zakazany. Granicą w Polsce jest
              ukończenie 15 lat, a te zdaje się córka autorki wątku już ma
              skonczone.

              > mowią dzieciom ze tak jest. A jaką mam pewnosc że rodzice chłopaka
              > nie załozą mi kartoteki bo młodzi poszli do łózka?
              jeżeli i Ty i chłopaka macie ukończone 15 lat, to w nosie ogą sobie
              podłubać, a nie zakładać kartoteki. No chyba, żemieszkasz w jakiś
              krajuinnym niż Polska, ale nie słyszałam o podwyższonej granicy
              wiekowej, niższej niż 15 tak, wyższej nie...
            • verdana Re: sex 05.03.08, 12:54
              Mylisz się - seks z osobą, która ukończyła 15 lat jest w Polsce
              całkowicie legalny.
              • arioso1 Re: sex 05.03.08, 12:56
                o właśnie- dzieki za sprostowanie-byłam przekonana ze od 18lat,-info
                zasłyszane...
                ale teraz już ok
            • a.nancy zartujesz? 06.03.08, 21:03
              > jezeli współzyja nieletni to np matka dziewczyny moze
              > oskarżyc o wykorzystywanie seksualne rodziców chłopaka i na odwrót

              piramidalna bzdura.

              > w swietle prawa sex przed 18 rokiem jest nielegalny bądż zakazany

              bzdura.
              zakazane jest wspolzycie (osoby doroslej) z nieletnim ponizej 16 roku zycia.

              > to moja matka moze założyc sprawę w
              > prokuraturze

              rozumiem, ze matka chlopaka tez? nawzajem zloza na siebie doniesienie i wyladuja
              w jednej celi? smile
              sorry ale ktos cie zrobil w bambuko. docen troske tej osoby (dba zebys nie
              rozpoczela za wczesnie wspolzycia) big_grin
              • a.nancy errata 06.03.08, 21:30
                granica to 15 lat
          • sion2 Re: DO autorki 05.03.08, 13:12
            Ja bym zabrała córkę do mądrego ginekologa, podkreślam - mądrego. Bo
            mądry na pewno nie będzie 15-letniej dziewczynie, której organizm
            się ciagle jeszcze ROZWIJA sugerował jakichkolwiek sztucznych
            środków antykoncepcyjnych ani chemicznych ani mechanicznych. Jesli
            tak wychowalas córke że w wieku 15 lat nie widzi mozliwosci bycia
            szczesliwa bez sexu to niech jej chlopak stosuje prezerwatywy a nie
            każe młodej dziewczynie, jeszcze dziecku prawie, truć się chemia,
            ingerować w swój układ hormonalny albo może niech spirale założy od
            razu?
            Ludzie pomyslcie chwile zanim zaczniecie gratulowac wychowania corki
            ktora MUSI ex uprawiac w wieku 15 lat i to z chlopakiem o 2 lata
            starszym. Nie chodzi mi o zadne wzgledy religijne ale czysto
            fizjologiczne, ukonczone 15 to naprawde troche za malo zeby uprawiac
            sex bo do niego trzeba byc dojrzalym nie tylko fizycznie!!! czy
            jestes pewna ze corka ma juz uksztaltowana osobowość? jestes pewna
            ze 5 lat nie bedzie miala do ciebie pretensji - mamo dlaczego mnie
            nie powstrzymałas? jestes pewna ze pozwalajac jej brac jakies
            chemiczne pigułki zaledwie 2-3 lata po rozpoczeciu w ogóle
            miesiączkowania nie wyrządzisz jej krzywdy na zdrowiu, ze jak bedzie
            miala lat 24 i zechce urodzic dziecko nie okaze sie ze nie zostala
            trwale okaleczona i ubezpłodniona (przypadek z mojej rodziny,
            kobieta brala 8 lat bez przerwy pigulki i niestety nie odzyskala
            plodnosci potem, gdy chciala miec dziecko) - czy ty w ogole
            rozumiesz na czym polega dzialanie takich pigulek ze one nie są
            obijetne dla organizmu?
            i o ile wiem to choc sex jest dozwolony od lat 15 to przepisywanie
            dziecku jakiegokolwiek specyfiku bez zgody opiekuna prawnego jest
            niedozwolone do lat 18.
            • sir.vimes Sion2 06.03.08, 09:36
              > Ludzie pomyslcie chwile zanim zaczniecie gratulowac wychowania corki

              Naprawdę nie widzisz, ze to jest niesłychanie wartościowe - dziecko przyszło do
              matki by przedstawić jej swoje plany. Dało matce szansę przedstawienia poglądów
              na ten temat, dało szansę na sensowna rozmowe lub kilka rozmów. Co matka z tym
              zrobi - rzecz inna.

              Przecież to wspaniały dowód zaufania do matki!

              poza tym- jeżeli dziewczynka potrafi normalnie rozmawiać na temat erotyki, szuka
              wiedzy na ten temat, powaznie podchodzi do inicjacji - to znaczy, że ma nieźle
              poukładane w głowie.

              Co do pigułek - zgadzam sie z Toba w pełni, bez sensu jest faszerować się chemią
              w tym wieku. Ale - jeszcze bardziej bez sensu jest "odbyć inicjację" bez żadnej
              wiedzy na temat zabezpieczenia, z kimś przypadkowym...

              • sion2 Re: Sion2 06.03.08, 19:39
                Widzę i uznaję wartośc szczerości córki. Tylko że ona nie przyszła
                po radę ale postawić matke przed faktem dokonanym a poza tym gdzie
                sie podzialo 15 lat wychowywania tak, aby w tak mlodm wieku sex nie
                byl do pelni szczescia potrzebny?
                mądrzy ludzie wiedza ze sex u ludzi nie jest czynnościa li tylko
                fizjologiczną i fizyczna, że jest także relacją miedzyosobową, że
                inaczej sex traktuje mężczzna a inaczej kobieta, inaczej chlopak a
                inaczej dziewczyna, że aby nie zostac bezpowrotnie zraniona lub
                zawiedziona nalezy byc wiecej dojrzala osobą niz to bywa w wieku 15
                lat.
                pomyslcie troche - taka osoba 15-letnia nie moze podjac zadnej
                decyzji samodzielnej o swoim leczeniu, nie moze odpowiadac jak
                dorosly nawet jak zbrodni dokonana, nie moze miec nawet dowodu
                tymczasoweo (od 16 roku zycia przysluguje) a w tutaj zgodnie
                wychwalacie sex w jej wydaniu! to jest naprawde jescze PRAWIE
                DZIECKO nawet jesli ma biust wieksz od matki i na twarz pol kilo
                makijazu.
                15 lat to wiek przygod, przyjazni, poznawania relacji z ludzmi,
                pierwszych milosci i niesmialych pocalunkow, wypraw z przyjaciolmi
                w gory ale nie SEXU I ANTYKONCEPCJI!
                • 0golone_jajka Re: Sion2 09.03.08, 01:21
                  Sion, to że ty jesteś dziewicą i starą panną, nie znaczy że wszyscy tak chcą żyć. Zgadzam się, że 15 lat to ciut wcześnie na seks, ale czasy się zmieniają, poza tym skoro już tak wyszło jak wyszło, to na nic nie zdadzą się tłumaczenia - panna i tak to zrobi, bo ma na to ochotę. Są zresztą dziewczyny naprawdę dojrzałe w tym wieku. Sam jedną znałem (choć nie uprawiałem z nią wówczas seksu, bo jednak wydawało mi się to za wcześnie, ale jak się potem dowiedziałem ona już to robiła).
                  A to że córka przyszła do matki i jej o tym powiedziała to niemal cud! Mało kto tak dziś robi. Matka powinna ją zabrać, jak mówisz, do mądrego ginia (byle nie świętoszkowatego jakiegoś) by powiedział jej co i jak. Szkoda że nikt nie uświadomił dziewczynie, że seks w młodym wieku to nie jest dory pomysł. No ale zamiast lekcji wychowania seksualnego mamy lekcje religii. A modły na nic się w tej sytuacji nie zdadzą.
            • a.nancy Re: DO autorki 06.03.08, 21:41
              > ktora MUSI ex uprawiac w wieku 15 lat

              a moze po prostu chce? MUSIEC, to nikt nie MUSI uprawiac seksu.

              > i to z chlopakiem o 2 lata
              > starszym.

              osobiscie wolalabym uprawiac seks z 17-latkiem niz z 15-latkiem smile chlopcy
              pozniej dojrzewaja fizycznie niz dziewczynki, o ile 15-latka moze miec juz
              piersi i byc atrakcyjna mloda kobieta, jej rowiesnik to jeszcze dzieciak, w
              dodatku czesto nizszy od niej o glowe smile

              > jestes pewna ze corka ma juz uksztaltowana osobowość? jestes pewna
              > ze 5 lat nie bedzie miala do ciebie pretensji - mamo dlaczego mnie
              > nie powstrzymałas?

              skonczmy z tym mitologizowaniem seksu. nie mowie, ze im szybciej sie zacznie,
              tym lepiej, ale na pewno lepiej bysmy na tym wyszli, gdybysmy przestali
              traktowac to tak strasznie serio. negatywne doswiadczenia kazdemu moga sie
              zdarzyc, pozytywne tez - ale jaki procent doswiadczen, nawet tych srednio
              udanych, owocuje FAKTYCZNA trauma i pozniejszymi problemami psychicznymi? i czy
              przypadkiem czesc tych problemow nie wynika przypadkiem ze stereotypow (wiary,
              ze jak seks, to tylko w malzenstwie ew. z kims, z kim mamy zamiar spedzic reszte
              zycia, wiary, ze "pierwszy raz" MUSI byc cudownym, mistycznym przezyciem, i
              kilku innych obiegowych opinii)? czemu nie mozna po prostu cieszyc sie
              bliskoscia fizyczna z wazna dla nas osoba?

              > jestes pewna ze pozwalajac jej brac jakies
              > chemiczne pigułki zaledwie 2-3 lata po rozpoczeciu w ogóle
              > miesiączkowania nie wyrządzisz jej krzywdy na zdrowiu

              pigulki nie sa jedynym rozwiazaniem. sugestia, by wybrac prezerwatywy (a przede
              wszystkim poradzic sie lekarza) juz padla w ktoryms poscie powyzej.
              • brusss Re: DO autorki 24.11.08, 00:09
                > osobiscie wolalabym uprawiac seks z 17-latkiem niz z 15-latkiem smile chlopcy
                > pozniej dojrzewaja fizycznie niz dziewczynki, o ile 15-latka moze miec juz
                > piersi i byc atrakcyjna mloda kobieta, jej rowiesnik to jeszcze dzieciak, w
                > dodatku czesto nizszy od niej o glowe smile

                Ekhm, muszę Cię wyprowadzić z błędu. To mężczyźni dojrzewają szybciej fizycznie,
                natomiast kobiety prędzej dorastają psychicznie (zrozumiałe, bo to one ponoszą
                większość konsekwencji) i umieją wcześniej wziąć odpowiedzialność za emocje
                (gdyż miłość to emocje). To, że którejś piersi urosły, nie znaczy, że jej
                fizjologia (np. nawilżenie pochwy) jest gotowa na seks.
                A ten argument o wzroście, to nie wiem skąd wzięłaś. My bardzo często byliśmy
                dużo wyżsi od swoich szkolnych koleżanek.
                Zgodzę się tylko z tym, że większość 15, a nawet 17-latków to jeszcze mentalne
                dzieciaki, nierozumiejących czemu seks ma służyć, ale już od dawna czujący
                pociąg seksualny (czyli forma dojrzałości fizycznej).
            • markytka Re: DO autorki 30.03.08, 22:27
              Po prostu jej wytłumacz, że to bardzo poważny krok i czy zdaje sobie sprawę z
              tego, jakie mogą być konsekwencje. Nie ma 100% zabezpieczeń. Co zrobią, jeśli
              będą mieli pecha i okaże się, że Twoja córka zaszła w ciążę? Dojrzałość nie
              polega na tym, że się sypia z chłopakiem, ale na tym, że w razie czego poradzi
              sobie z wychowywaniem i utrzymaniem dziecka. Zapytaj, co w razie czego ze
              szkołą, dyskotekami itp.?
    • harrypotter Re: 15-latka i seks?! pomocy! 05.03.08, 14:02
      Niby tak jest ze 17 latek traktowany jest jak dorosly i osobA ktora ma 14lat nie
      wolno uprawaic seksu (bo bedzie pedofilem , lol) gdyby wszyscy miesi sie tak
      oskarzac to by tysiace spraw w sadzie bylo,
      niby 3 lata roznicy a ty takie cyrki :p
    • mika_007 Re: 15-latka i seks?! pomocy! 05.03.08, 14:44
      pomysł z lufą na emocje jest nie zły -ba,rzekłabym nawet,że potrzebny
      serce matki boli ale przełkąć trzeba,że dzieci dorastająwink
      tak czy siak chciałabym żeby mnie bolało ale żeby moja córka za te
      5 lat była równie szczera jak Twoja smile

      jedyne co pozostaje to rozmowa o odpowiedzialności i chorobach,bo to
      już nie tylko "prezerwatywa żeby nie mieć dzieci" ale i inne
      choroboy przenoszone drogą płciową
      dałabym dziecku paczkę gumek -profilaktycznie
      lepiej niech by miała niż żeby kombinowali "tylko uważaj żebyś
      zdążył" wink
      • andaba Re: 15-latka i seks?! pomocy! 05.03.08, 18:52
        A tak właściwie to po co córka ci o swoich zamiarach mówiła? Żeby zaszokować, uzyskać kategoryczny zakaz czy błogosławieństwo?

        Jak seks piętnastolatki nie szokuje mnie w najmniejszym stopniu, tak opowiadanie o zamiarach matce - tak.
        Chyba wolałabym, żeby mi córki się nie spowiadały - będzie pasowało powiedzieć "nie", a one i tak zrobią co będą chciały...
        • condor Re: 15-latka i seks?! pomocy! 05.03.08, 20:37
          > Jak seks piętnastolatki nie szokuje mnie w najmniejszym stopniu, tak >
          opowiadanie o zamiarach matce - tak.

          Świadczy to bardzo dobrze o matce i córce, oraz pokazuje że mają ze sobą dobry
          kontakt a dziewczyna jest odpowiedzialna i rozsądna.
          A tak na marginesie - powiedzcie dlaczego wszyscy używają brzydkiego określenia
          "uprawiać seks" zamiast mówić o współżyciu seksualnym, inicjacji, wkraczaniu w
          dorosłość itp. Mamy bogaty repertuar polskiego nazewnictwa a promujemy obce
          potworki.
          • melmire Re: 15-latka i seks?! pomocy! 05.03.08, 22:30
            Ja mam z mama bardzo dobry kontakt, ale jakos sie przed soba z zycia seksualnego
            nie spowiadamy. Rozmawiac o seksie ogolnie - jak najbardziej. Informowac ze w
            piatek o 19 ma sie zamiar skonsumowac zwiazek - po co? To ma byc prosba o
            pozwolenie, czy jak? 15 latka ktora ma dobry kontakt z rodzicami powinna byc juz
            wyedukowana w sprawach chorob i antykoncepcji, wiec raczej nie jest to prosba o
            porade techniczna.
            I jak to sobie techniczenie wyobrazacie, rodzice maja siedziec w domu i
            zastanawiac sie na jakim etapie seksu jest ich dziecko? Z drugiej strony nie
            bardzo wyobrazam sobie kochanie sie z mysla ze moi rodzice wiedza co w tej
            chwili robie, i jeszcze nie daj boze po powrocie beda zadac szczegolow smile
            • sir.vimes Re: 15-latka i seks?! pomocy! 06.03.08, 09:38
              15 latka ktora ma dobry kontakt z rodzicami powinna byc ju
              > z
              > wyedukowana w sprawach chorob i antykoncepcji, wiec raczej nie jest to prosba o
              > porade techniczna.

              Ogólnie moze sporo wiedzieć - ale teraz potrzebuje wiedzy indywidualnej. Czym
              innym są po prostu rozmowy na ten temat- a czym innym wizyta u ginekologa,
              rozmowa o SOBIE, o własnym ciele, o własnych reakcjach, planach...

    • scher Re: 15-latka i seks?! pomocy! 06.03.08, 06:56
      Dla mnie jest bardzo prawdopodobne, że córka spodziewa się w jakiś
      podświadomy sposób, że za pomocą przemyślanych, mądrych argumentów
      odwiedziesz ją od tego pomysłu, przekonasz ją, że nie warto.
      Myślę, że córka oczekuje granic - postawionych w tej sprawie w
      sposób zdecydowany, aczkolwiek daleki od autorytaryzmu.
      • sir.vimes Re: 15-latka i seks?! pomocy! 06.03.08, 09:39
        To tez jest możliwe.

        W kazdym razie dziecko dało matce szanse na przedstawienie za i przeciw. Na
        szczerą rozmowe. Dało wyraz zaufania do matki. Rzadkość to niestety. I warto
        sprawy nie schrzanić.
    • mmarusia Re: 15-latka i seks?! pomocy! 06.03.08, 17:11
      Zgadzam sie z Verdana.Bardzo dobrze wychowalas corke.Zazdroszcze Wam tak dobrych
      relacji! Moj syn ma 16lat i od miesiaca nie jest juz prawiczkiem.Ja niestety
      dowiedzialam sie o tym przez przypadeksad Jego dziewczyna ma...15 lat !! Dla mnie
      to tez szok,ale co zrobie? Nic tak naprawde.Gadam i gadam od zawsze,a i tak to
      sie stalo.Teraz kupuje prezerwatywy.Wiem,ze ta dziewczyna nie rozmawia o "tych
      sprawach" z mama.Powiedzialam,ze gdyby chciala ze mna to zeby sie nie
      krepowala.Jestem za tym,zeby brala tabletki,ale zmusic jej nie moge...
      • cometa_14_88 Re: 15-latka i seks?! pomocy! 08.03.08, 17:30
        ja myśle że w takch sprawach nie prosi sie o radę mamusi, chyba że
        jest się jeszcze zagubionym dziekiem nie wiedzącym czego się chce,
        oczywiście wspolzycie w wieku 15 lat "bez pytania" też jest głupie,
        mysle poprostu że to za wszcześnie, i powinnaś jej tego zabronić,
        jeśli Cie nie poslucha przynajmniej bedzie miala to na sumieniu, 15
        latka to jeszcze dzieko, nie potrzebuje seksu :o
        • burza4 Re: 15-latka i seks?! pomocy! 09.03.08, 12:48
          cometa_14_88 napisała:

          > ja myśle że w takch sprawach nie prosi sie o radę mamusi, chyba że
          > jest się jeszcze zagubionym dziekiem nie wiedzącym czego się chce,
          > oczywiście wspolzycie w wieku 15 lat "bez pytania" też jest
          głupie, > mysle poprostu że to za wszcześnie, i powinnaś jej tego
          zabronić, > jeśli Cie nie poslucha przynajmniej bedzie miala to na
          sumieniu, 15 > latka to jeszcze dzieko, nie potrzebuje seksu :o

          co za bzdura - skąd wiesz, że nie potrzebuje? 2 lata trzymania się
          za rączki to jeszcze za mało, powinni grać w scrable kolejne 5?
          naturalną koleją rzeczy jest to, że związek nawet nastolatków
          ewoluuje, chce się coraz więcej. Pożądanie działa dokładnie tak samo
          u 15-latki jak i 30-latkismile

          różni je jedynie świadomość konsekwencji, choć życie pokazuje że
          wiele 30-latek też nie bardzo na nie zważa



    • 0golone_jajka Kobieto! Ciesz się 09.03.08, 01:30
      że córka do Ciebie przyszła w tej sprawie. I że jej chłopak poszedł do swoich rodziców. Ja bym z nimi porozmawiał. Najlepiej z obiema rodzinami. Wiem, że to trudne i że 15 lat to wcześnie, ale jeśli się zdecydowali to i tak ich nie powstrzymasz. Nie ma rady. Niemniej bym ich postraszył, że od seksu zachodzi się w ciążę, a ciąża w tym wieku to zmarnowane życie. Poza tym słyszałem o takich lalka-dzidziusiach, na których ćwiczy się opiekę nad noworodkiem. Nie wiem ile takie coś kosztuje, ale może można to wypożyczyć. Daj dzieciakom, niech przez miesiąc się "poopiekują" dzidziusiem, to może im ochota przejdzie. Hmm, po namyśle sądzę że to nierealne. Pewnie nie zechcą się tak bawić. ALe spróbować warto.
    • burza4 Re: 15-latka i seks?! pomocy! 09.03.08, 12:31
      nastolatka widać jest wystarczająco rozsądna żeby podjąć temat i
      spytać o środki antykoncepcyjne. Musi mieć do ciebie duże zaufaniesmile
      Sama zaczęłaś uprawiać seks mocno późno, większość moich koleżanek
      zacżęla w liceum, 15 lat to mało, ale bez przesady. Odwodzić ją
      możesz przez najbliższy tydzień, zdaje się że seks z 15-latką
      jeszcze podpada pod paragrafy, nawet za jej zgodą.

      porozmawiać owszem, możesz, ale to nic nie da, po prostu więcej cię
      nie będzie informować o swoich poczynaniach. I tak zrobi co chce.
      Zabraniając - tylko się ośmieszysz.

      co masz zrobić - jedną sensowną rzecz - iść z nią do gina żeby jej
      coś przepisał.
      • evee1 Re: 15-latka i seks?! pomocy! 09.03.08, 21:20
        > co masz zrobić - jedną sensowną rzecz - iść z nią do gina żeby jej
        > coś przepisał.
        I nie tylko. Pigulki niestety nie chronia przed innymi chorobami,
        wiec oprocz pigulek warto tez zasugerowac prezerwatywy.
        A tak mnie zastanawia, jako ze sama mam trzynastolatke (jeszcze malo
        zainteresowana co prawda), czy antykoncepcja hormonalna w tym wieku,
        to nie za wczesnie jednak. Ja swojej zamierzam jednak odradzac
        rozpoczynanie wspozycia tak wczesnie, ale zabraniac nie mam zamiaru,
        bo zabraniac mozna tylko czegos co mozna wyegzekwowac, a z tym to
        raczej trudno by bylosmile).
    • black.and.white Re: 15-latka i seks?! pomocy! 09.03.08, 22:56
      > Zrozumcie mnie. Ona jest moją malutką córeczką.

      Podstawowy błąd w myśleniu! Do końca życia nie będzie niestety (?) "malutką córeczką mamusi".
    • mma_ramotswe Re: 15-latka i seks?! pomocy! 10.03.08, 10:11
      I moja córka już w tym wieku...

      Myślę, że w sytuacji, którą opisujesz, to raczej pomysł chłopaka.
      Jest jednak 2 lata starszy, uznał widocznie, że juz czas najwyższy.

      Nie mam pomysłu, co zrobić, na szczęście moja jeszcze nie na tym
      etapie (dzisiaj, bo co będzie jutro tego nie wiem).
      Chętnie poczytam rady innych
    • alicja0 Re: 15-latka i seks?! pomocy! 10.03.08, 22:31
      Nie rozumiem - a dlaczego masz nie zabronić? To co, że zrobi i tak
      co chce. To nie chodzi o Twoją władzę, bo ta jest iluzoryczna, ale
      chodzi o Twoje zdanie.
      Ja,jeśli już byłabym postawiona w takiej sytuacji, powiedziałabym,
      że pomysł mi się nie podoba, podałabym argumenty (zdrowie, ewent
      ciąża, iluzja dorosłości itd.) i wyraźnie powiedziałabym,że jestem
      przeciwna, ale zdaję sobie sprawę, że jej nie powstrzymam, jesli
      będzie chciała złamać ten zakaz.
      I tyle. 15-latka będzie wiedziała co tak naprawdę sądzi jej matka
      (nie widzę uzasadnienia dla wyrażania zgody ze strachu, bo może
      córka ominie zakaz), zrobi co zechce, konsekwencje poniesie na
      własnej skórze - nawet jak później matka będzie pocieszała, prała
      śliniaki wnukowi itp. NIe rozumiem - chcecie unikać każdego zakazu,
      który może być złamany? Przecież nie chodzi o robienie z siebie pana
      życia, który stawia zakazy na prawo i lewo. Ale jesli dziecko wie,
      że na to i to rodzic się nie zgadza, to łamiąc zakaz robi to jako
      wyraz własnej wolnej woli. Nic gorszego, jak udawać, że idiotyczna
      prośba dziecka jest OK, gdy wcale tak się nie sądzi. To oszukiwanie
      własnego dziecka - po co? aby samemu nie dać się oszukać. Jak można
      polegac na rodzicu, ktory zgodzi się na wszystko, bo się boi
      złamania zakazu przez dziecko.
      • evee1 Re: 15-latka i seks?! pomocy! 11.03.08, 05:32
        No, ale jaki sens ma ustanawianie zakaz, ktorego nie da sie
        egzekwowac? Mozna przeciez wyjasnic dlaczego uwaza sie jej pomysl za
        niedobry i dlaczego nie chcialoby sie, aby corka rozpoczynala
        jeszcze wspolzycie. Skoro jak sama napisalas to i tak jest jej
        decyzja, to po co prowokowac corke do lamania zakazu. I to nie
        chodzi o to, rodzic boi sie zlamania zakazu przez dziecko, ale takie
        sytuacje automatycznie buduja bariere miedzy rodzicami a dzieckiem.
        • arwena_11 Re: 15-latka i seks?! pomocy! 31.03.08, 10:33
          Wiecie co a ja zamiast dać zgodę, radziłabym zapytać się córki, co
          będzie jak zajdzie w ciażę. Przecież nie ma 100% zabezpieczenia,
          zwłaszcza w tak młodym wieku. Czy jest gotowa rzucić szkołę, pójść
          do pracy i zająć sie przyszłym potomstwem. Wiem, ze nie musi zajść w
          ciążę, ale przecież ma na to szansę i nawet jak to jest tylko 1%, to
          też trzeba brać to pod uwage.
          A może zaproponuj jej aby poczekała kilka miesiecy. Przed nami
          wakacje. NIech dwa miesiące, zamiast wyjechać, odpocząć, niech idzie
          do pracy. Przecież moze sprzedawać lody, czy coś takiego. Jak jest
          dorosła na sex to i do pracy też. Jak przepracuje dwa miesiące, to
          myślę że minie jej chęc dorosłości. Przecież to fajnie być dorosłym
          w przyjemnościach ( sex, palenie, alkohol, imprezy ), jak mama da
          jeść, dach nad głową, nie ma się żadnych obowiązków. Moze warto
          pokazać córce, że dorosłość to nie same przyjemności, ale przede
          wszystkim obowiązki i często odpowiedzialność za drugiego człowieka.
          ktoś dał radę aby pobawili się dzidziusiem lalką. Jeżeli jest taka
          możliwość to była by myśle dobra rzecz. tylko dla obydwojga. Nieh
          przyszły potencjalny tatuś zobaczy jak fajnie jest po nieprzespanej
          nocy, bo dziecko płacze, iść do pracy.
          Ponieważ matka chłopca jest twoją przyjaciółką, to jej też
          zaproponowałabym taki eksperyment. Nie przyjemne wakacje, ale ciężka
          praca. Mogę cie zapewnić, ze nie bedą mięli siły ani ochoty na sex,
          jak popracują 8 godzin dziennie.
          Może to terapia szokowa, ale zapewniam cie że skuteczna.
          Zastosowała ją na mnie moja mama, kiedy chciałam wyjechać do
          jarocina ze znajomymi. Po miesiacu pracy w jej biurze, nie miałam
          ochoty na dorosłość. Nie było żadnej taryfy ulgowej. Zasuwałam po 8
          g. tak samo jak pracownik. Musiałam nawet sama dojeżdzać autobusem,
          mimo, że rodzice jechali samochodem i mogli mnie zabrać. Po miesiącu
          pensji nie dostałam, mimo, że miałam powiedziane ile zarobię. Po
          prostu mama przedstawiła mi wyliczenie ile na mnie przypada czynszu,
          energii, ile za jedzenie, bilet miesieczny itd. Okazało sie że
          notowała każde wydane na mnie pieniądze. Nawet nie zdawałam sobie
          sprawy, ile wydawałam na głupoty. Od tamtej pory, już nie miałam
          ochoty na dorosłość. Nawet jak uprawiałam sex to myślałam, co mnie
          czeka jeżeli wpadnę. Czy dam sobie radę sama, czy ten facet jest
          odpowiednim kandydatem na ojca mojego dziecka i czy wyobrażam sobie
          spędzić z nim całe życie. 9 kandydatów do łóżka na 10 odpadało po
          takiej analizie.

          mam nadzieję że uda ci się przekonać córkę, ze to jednak ciut za
          wczesnie.
          • mgla_jedwabna Re: 15-latka i seks?! pomocy! 07.04.08, 14:27
            "Przecież to fajnie być dorosłym
            > w przyjemnościach ( sex, palenie, alkohol, imprezy ), jak mama da
            > jeść, dach nad głową, nie ma się żadnych obowiązków. Moze warto
            > pokazać córce, że dorosłość to nie same przyjemności, ale przede
            > wszystkim obowiązki"

            Wiesz, a mnie się wydaje, że np. przygotowanie się do egzaminów do liceum to dużo bardziej odpowiedzialna praca niż sprzedawanie frytek z budki na plaży. A w ogóle z całego twojego posta wieje goryczą, zreszta widać dlaczego. Tobie rodzice nie popuścili, to i ty nie popuściłabyś nikomu. Pewnie, ty miałaś niefajnie, to dlaczego ktoś ma mieć lepiej. Nawiasem mówiąc, twoja matka tez nie postąpiła wobec ciebie fair, bo wysyłając cie do pracy nie powiedziała ci, że z wynagrodzenia potrąci za to i owo. Gdyby teraz pracodawca postąpił z tobą w ten sposób, pewnie wyrałabyś sprawę w sądzie. Poza tym rodzice mają obowiązek utrzymywać swoje dzieci, natomiast dzieci nie mają obowiązku pracowac na wakacjach - dlatego pobieranie "za czynsz, energię, jedzenie, bilet miesięczny" było tutaj bezprawiem.

            Poza tym jeśli chodzi o wyżej wzmiankowaną "dorosłość w przyjemnościach" powinaś jej rownież zabronić dorosłym, ale jeszcze nie pracującym studentom. Ba, nawet spora część małżeństw nie powinna uprawiać seksu, bo nie moga sobie pozwolić na dziecko (nie kazdego stać na mieszkanie większe niż kawalerka).

            "Nawet jak uprawiałam sex to myślałam, co mnie
            > czeka jeżeli wpadnę." A nie lepiej było pomyśleć wcześniej, a w trakcie już nie mysleć tylko dobrze się bawić?

            Właściwie z tego, co piszesz wynika, że seks należy uprawiać tylko wtedy, kiedy chce się mieć dziecko. Bo jeśli ja na przykład mam dobra pracę i nie chcę jej rzucac przez najbliższe 2-3 lata, to nie powinnam w ogóle myśleć o łożku. Bo przecież żadna metoda nie daje 100% pewności, nie mówią już o mojej gotowości psychicznej na dziecko (mam 25 lat, BTW, nie jestem w wieku córki autorki wątku i nie szaleją mi hormony). Gdybym postępowała zgodnie z twoimi teoriami, byłabym złośliwą, zgorzkniałą, niedo...ną starą panną.
    • przeciwcialo Re: 15-latka i seks?! pomocy! 31.03.08, 10:44
      Porozmawiaj z przyjaciółka czy jej syn uswiadomiony na temat
      antykoncepcji, czy umie prezerwatywe obsłuzyć.
      Swoja droga truchleję na sama mysl ze córka tez mi tak kiedyś
      oznajmi.
      • jogo2 Re: skuteczna prezerwatywa? 31.03.08, 11:39
        Przepraszam, ale jeżeli uznamy, że wyjściem jest prezerwatywa to w sumie
        doradzamy autorce postu, aby się spodziewała zostać młodą babcią (no,
        niekoniecznie, ale tak może być). Wszyscy Państwo wypowiadający się w tym wątku
        są chyba dorośli, czy naprawdę uważacie prezerwatywę za skuteczny sposób
        zapobiegania niechcianej ciąży - kiedy jest stosowana tylko i wyłącznie
        prezerwatywa? Jest z tym trochę tak jak z wracaniem samemu nocnym autobusem z
        imprez do mieszkania w złej dzielnicy - całe lata może się to udawać, ale też
        można oberwać i już za drugim razem.
        Niezależnie od wyznawanego światopoglądu i szczerych chęci, gdyby to moje
        dziecko mi tak oznajmiło to musiałabym stwierdzić, że z różnych względów,
        zdrowotnych przede wszystkim, jest na to za wcześnie. Niestety jest to akurat
        najsłabszy argument dla młodych osób, których żadna choroba jeszcze nie dotknęła
        i mają przeświadczenie, że zawsze będą zdrowi, piękni i młodzi. Dziewczyna
        pewnie będzie na to głucha jak pień, ale do chłopaka, argument, że dziewczyna
        ofiarowuje mu nie tylko siebie na tacy, ale i swoje zdrowie (+ liczne rachunki w
        prywatnej służbie zdrowia) oraz jego dalsze (tego zdrowia) losy, za co on
        odpowiedzialności nie bierze żadnej, powinien dotrzeć.
        • ewa216 Re: skuteczna prezerwatywa? 04.04.08, 21:32
          taaak. najlepiej niech sie pobawi lalką przez miesiąc , wakacje
          spędzi w pracy i pare innych rzeczy. A to wszystko tak naprawde nie
          z powodu seksu tylko dlatego że za szczera była. I to byłby na
          pewno ostatni raz kiedy była tak prawdomówna i przyszła z poradą do
          mamy. Poszłabym z córką do ginekologa po tabletki, porozmawiała i
          powiedziała tylko tyle żeby decyjzę podjęła sama, dlatego że ona
          chce, a nie dlatego że chłopak. A tak poza tym to podpisuje sie pod
          resztą i gratuluję i zazdroszczę córki. Mam nadzieję że moję dziecię
          też mi w przyszłości tak zaufa.
          • jogo2 Re: skuteczna prezerwatywa? 06.04.08, 23:30
            Oczywiście. A my wszystkie tutaj stare jędze jej w skrytości ducha zazdrościmy,
            bo same chciałybyśmy mieć po 15 lat, 17 latka za kochanka i móc spać do 12.00 w
            sobotnie przedpołudnie. To są właśnie prawdzie pobudki leżące u podstaw tego, co
            zostało napisane w tym wątku.
            • mgla_jedwabna Re: skuteczna prezerwatywa? 07.04.08, 14:38
              Ewa216, Jogo2. podpisuję się obiema rękami. Tak z ręką na sercu - ile z nas nie uprawiało seksu w tym wieku, bo uważało, że to jeszcze za wcześnie, a ile było przypadków, gdzie:

              - mama kazała wracać do domu na 22
              - nie miało się chłopaka
              - bało się ciąży i niewiele wiedziało o zabezpieczeniach (albo niedostało od gina recepty na tabletki)
              - nie miało warunków ( "wolnej chaty" i tym podobnych)

              Poza tym idealizujemy czasy, w których miało się po 2 miesiące wakacji i nie trzba się było martwić o pieniądze na czynsz. Zazdrość nas zżera, drogie panie! (Tak, mnie też smile

              I jeszcze co do córki autorki wątku. Zostało tu już tu i ówdzie napisane, więc się jeszcze podpiszę: córkę do ginekologa zabrać. Nie tylko po to, żeby przepisał receptę, ale też żeby ocenił dojrzałość panny, fizyczną również. Będzie miał większy dystans i wiedze achową, poza tym jego dziewczyna prędzej posłucha jako osoby obiektywnej. Może być przecież tak, że ona nie tyle czuje pożądanie, co jest zakochana i ma wielką chęć przeżycia przygody, a pierwszy raz jest przeciez mitologizowany w filmach i pisemkach przeznaczonych dla nastolatek.
              • liberata Re: skuteczna prezerwatywa? 07.04.08, 22:49
                Ja też mając 15 lat miałam ochotę na seks. Dlaczego tego nie
                zrobiłam? Bo bałam się ciąży. Nie miałam dostępu do środków
                antykoncepcyjnych. Myślę, że ona chce aprobaty mamy, żeby w razie
                ciąży mieć zaplecze: przecież wiedziałaś (pozwoliłaś na to), więc
                spodziewam się, że mi pomożesz.
    • reszka2 Re: 15-latka i seks?! pomocy! 07.04.08, 22:20
      Nie przesadzacie aby w tym wolnomyślicielstwie?

      To, że dziecko lat 15 jest wyposażone w pochwę, a drugie dziecko lat 17 ma penisa - nie czyni ich chyba automatycznie gotowymi do współżycia? To, że są ze sobą od dwóch lat, gdzie wcześnie zaczynali, co to ma za znaczenie, poza szczenięcą fascynacją?

      Osobiście odbieram sposób w jaki twoja córka oznajmiła prawdę objawioną jako prowokacyjny. "Mamo, będę się kochać" (no i co zrobisz? jaka będzie twoja reakcja?)

      Pytanie jest, co ty naprawdę myślisz na ten temat. Cokolwiek myślisz - powiedz to. Że ci się to podoba, że ci się to nie podoba. Że pobawisz wnuka lub zapłacisz za skrobankę w razie czego. Lub nie pobawisz i nie zapłacisz. Że twoim zdaniem jest za wcześnie lub w sam raz. Jaka jest rola jej chłopaka w tej decyzji? Jakoś trudno mi wyobrazic sobie płonącą namiętnością piętnastolatkę - poza może stronami dla dorosłych.

      Cokolwiek zrobi twoja córka, powinna usłyszeć jasny komunikat, jakie jest twoje zdanie na ten temat. Cóż, zaufanie działa w obie strony.
    • oraniaa Byłam taką 15 latką. 09.04.08, 16:58
      Ja również zaczęłam uprawiać sex w wieku 15 lat.Zanim to zrobiłam sama udałam
      się do ginekologa po odpowiednie środki antykoncepcyjne.Brałam tabletki 3
      fazowe. Dziś jestem szczęśliwą mężatką( mąż nie był tym pierwszym), mam zdrowe
      dziecko i nigdy nie żałowałam ze zaczęłam współżycie tak szybko. Aczkolwiek moja
      mama dowiedziała sie już po fakcie. Nie chciałam jej denerwowaćwink
      A jeśli chodzi o Twoją córkę to myślę ze Twój mąż ma racje w tym wieku raczej
      nie słucha się mamy. Hormony buzują. Ale oczywiście warto z nią porozmawiać i
      wyrazić swoje zdanie.
    • ladydante Re: 15-latka i seks?! pomocy! 18.05.08, 23:41
      Dla pani ona zawsze będzie "malutką córeczką". Ona uważa się za osobę dorosłą.
      Niestety. Jestem w jej wieku i ją rozumiem. Niech dowie się wszystkiego co pani
      na ten temat myśli. Tylko niech to nie zabrzmi histerycznie, bo wtedy będzie się
      buntowała.
    • marina111 to proste chociaz rozumiem twoj strach 23.11.08, 16:16
      Powiedz jej jakie sa metody antykoncepcji, nastepnie wyraz swoja
      opinnie na temat kazdej z nich (hormony dla 15latki nie sa dobre i
      moge jej bardziej zaszkodzić), a nastepnie powiedz spokojnie i
      szczerze co myslisz o seksie w wieku 15lat. Masz Wspaniała corke ze
      ci powiedziała i nie spapraj tego bo wiecej ci nic nie powie. Ufa ci
      wiec sproboj obiektywnie wszystko wyjąsnić a potem jak przyjaciólka
      doradz jej aby poczekała chociaz do 17roku zycia. Być moze
      powiedziała ci o tym bo sama nie jest przekonana. Jak ja chciałam
      iśc do łozka z moim chłopakiem to mamy nie pytałam bo miałam 21 lat
      i wiedziałam co robie i czego chce.
    • yoric Re: 15-latka i seks?! pomocy! 23.11.08, 18:05
      Rozumiem zachwyty nad dojrzałością córki i tym, że 'powiedziała'. Przy czym
      szczerze mówiąc mi bardziej podoba się ta postawa:

      > Aczkolwiek moja
      mama dowiedziała sie już po fakcie. Nie chciałam jej denerwować

      15-latka umie już korzystać z google i wpisać "antykoncepcja", w pół godziny
      można zdobyć wszelkie potrzebne informacje - i nie denerwować staruszki smile)

      Pozdrawiam
    • mlody_18 HOT 15 :] 23.11.08, 22:40
      Powiem tak, nastolatki teraz chcą strasznie szybko wyrosnąć, nie bez powodu mówi
      się "gorące piętnastki", pchają się do łóżka. Kończę teraz liceum i wiem jakie
      było moje patrzenie na świat wtedy(w gim) a jakie jest teraz.
      Powiedz córce że dziewczyny później tego żałują - tego że robiły to tak
      wcześnie. Chłopak 17 lat istny wulkan hormonów, niepohamowany popęd płciowy.
      Uwierz mi że seks popsuje ich relacje ich związek się rozpadnie a ona będzie
      miała straszne wyrzuty. Seks na tym etapie nie jest dowodem miłości lecz chęcią
      bycia trendy! pozdrawiam
      • bi_scotti Pytanie przy okazji 24.11.08, 00:56
        Jestem ciekawa jakie rozmowy prowadza z nastolatkami polscy lekarze
        domowi. Tak pytam z ciekawosci zeby porownac.
        Ja wiem, ze odkad moje corki mialy juz pierwsze miesiaczki za soba,
        nasz lekarz rodzinny pytal Je przy kazdym co-rocznym "check up" o
        plany podjecia wspolzycia i zachecal do odwiedzenia Go zanim to
        wspolzycie podejma celem pogadania o antykoncepcji itd. Z chlopakiem
        tez rozmawial tak mniej-wiecej odkad skonczyl 14 lat.
        Co do watku, to mnie sie tez wydaje, ze dziewczynka sama nie jest do
        konca pewna, czy to jest sluszna decyzja i raczej czeka na rozmowe z
        mama a nie wylacznie na liste preparatow zabezpieczajacych przed
        niechciana ciaza lub choroba. Z moich doswiadczen, ktore mam z moim
        w sumie szczerymi i otwartymi dziecmi, to raczej "po" mama jest
        informowana "mimochodem". Ale u nas procz domu, rowniez szkola i
        lekarz dbali o zapewnienie PELNEJ informacji. Ja w ogole mysle, ze
        dla kazdej kobiety to lekarz powinien byc zrodlem informacji "w tych
        sprawach" a nie mama czy kolezanka - mam na mysli kwestie
        farmakologiczne i medyczne a nie samo uswiodomienie, oczywiscie!
        I to ciekawe, ze w Polsce nic lekarz nie moze zapisac komus
        mlodszemu niz 18 lat bez zgody rodzicow. Dla mnie to pogwalcenie
        prywatnosci nastolatka - u nas to dotyczy mlodziezy do 13 roku
        zycia. Potem juz wiekszosc decyzji podejmuje mloda osoba
        samodzielnie z wyjatkiem tzw. decyzji "ostatecznych" - te dopiero po
        16 roku zycia. Co kraj to obyczaj smile
        • katriel Re: Pytanie przy okazji 24.11.08, 12:07
          bi_scotti napisała:
          > Co do watku, to mnie sie tez wydaje, ze dziewczynka sama nie jest do
          > konca pewna, czy to jest sluszna decyzja i raczej czeka na rozmowe z
          > mama a nie wylacznie na liste preparatow zabezpieczajacych przed
          > niechciana ciaza lub choroba.

          Otóż to. Wątek stary i pewnie wątkodawczyni dawno jakoś sobie swój problem rozwiązała, ale jak go czytałam, to ciągle mi chodziło po głowie pytanie: czy to nie jest aby tak, że dziewczyna z jednej strony boi się podjęcia współżycia, może nie czuje się wcale gotowa - a z drugiej boi się sama z siebie powiedzieć chłopakowi "jeszcze nie, jeszcze nie czas, poczekaj", bo myśli, że on ją potraktuje jak siksę, że nie będzie chciał się z nia dłużej zadawać itp. No i wymyśliła sobie, żeby zasłonić się mamą. Przedstawia swoje plany, po cichu licząc, że mama zabroni. A mama się waha...
    • madziula210 Re: 15-latka i seks?! pomocy! 24.11.08, 11:54
      W zupełności zgadzam się z przedmówcami, którzy piszą o tym, że zaufania jakim
      obdarzyła Cię córka jest niesamowite. Ze swojego doświadczenia (jestem położną)
      powiem CI, że większość młodych mam, które spotkałam na swojej drodze to
      dziewczęta z którymi nikt nie rozmawiał. Narzucono im pewien rodzaj myślenia czy
      to ze względów religijnych czy społecznych. Straszenie ogniem piekielnym, opinią
      sąsiadów czy utratą dobrego imienia nic nie zmieni. Zakazy i nakazy często
      wywołują przeciwny skutek.Młody człowiek powinien akceptować siebie, swoje ciało
      i jego reakcje. I dopiero wtedy ma szanse na udane życie erotyczne. I z tego co
      piszesz Twoja córka podeszła do sprawy świadomie. Oczywiście nie ma w 100%
      pewnej metody antykoncepcji. Wg badań największą skutecznością wykazują się
      tabletki lecz jest na nie zdecydowanie za wcześnie. Warto też w rozmowie z młodą
      kobietą wspomnieć o konsekwencjach (ciążą, choroby przenoszone drogą płciową a
      także rak szyjki macicy, który znacznie częściej występuje u kobiet
      rozpoczynających współżycie przez 20 r.ż.). No i cóż zapewnić o wsparciu i
      akceptacji niezależnie od podjęte decyzji. "rodzice mają prawo wygłaszać opinie
      o życiu swoich dzieci, a one mają prawo nic sobie z tego nie robić"
    • tabaluga0 Re: 15-latka i seks?! pomocy! 24.11.08, 12:01
      pozwolisz czy nie, kupisz pigulki to wasza sprawa, wazne jeszcze jest to ze to
      jest karalne dla tego chlopca, on tego nie wie, a jego rodzice?
      Co bedzie jak zajdzie w ciaze, chłopak bedzie sądzony jak dorosły, bo ma prawie
      18 lat. Uprzedz ich o tym, to nie jest zabawa .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka