Dodaj do ulubionych

Aspiryna, polopiryna w ciąży!!!!!!!!!!

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.08.03, 11:57
Jak już pisałam wcześniej nałykałam się etopiryny w I m-cu ciąży. I znów
drąże ten temat bo na kolejnej wizycie ale u innego gin powiedziano mi że
istnieje dość duże ryzyko wad u dziecka więc zastanawiam się nad kontynuacją
mam jeszcze m-c na decyzję.
Błagam napiszcie czy któraś z was brała jakikolwiek lek, który zawierał kwas
acetylosalicylowy tj. aspiryna,polopiryna, etopiryna , upsarin......
w I m-cu ciąży i czy były jakieś skutki dla dziecka czy nie (nawet jeśli złe
piszcie wolę wiedzieć niż nie wiedzieć)???
Bardzo się tym wszystkim martwię,bo wyszła z tego ruletka sad
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: paula Re: Aspiryna, polopiryna w ciąży!!!!!!!!!! IP: 213.17.162.* 28.08.03, 12:08
      A co to znaczy "nalykalam sie", musisz przypomniec sobie ile wzielas i na jakim
      etapie ciazy. Moze na tyle wczesnie, ze ewentualne skutki mozna w zasadzie
      rozpatrywac czysto hipotetycznie? Robila juz pierwsze usg? Lekarz ocenial jak
      dziecko sie rozwiaja, czy bije serce? Mysle, ze na tym etapie nikt Ci nie
      powie, ze bedzie zle. A z drugiej strony dlaczego ma byc zle, pomysl, ile to
      nieodpowiedzialnych kobiet zatruwa swoje ciaze w sposob o wiele bardziej
      niebezpieczny niz kilka tabletek aspiryny, a dzieci rodza sie zdrowe.
      A swoja droga (bardzo bardzo przepraszam, ze to napisze, prosze tylko sie nie
      obraz, ot tak mysl mi sie nasunela)to lekazre nie za bardzo sie spiesza z takim
      wyrokowaniem o ewentualnej kontynuacji? ktorys koniecznie chce zarobic
      dodatkowo??
      Nie potrafie Ci pomoc ..., nie lykalam lekow. Sproboj sie wyciszyc, policz ile
      tych tabletek wzielas i w jakim czasie i w jakim odstepie czasu, moze tez warto
      udac sie na wizyte do lekarza, ktroy bedzie w stanie okresli jakie ewentualnie
      wady moga powstac i jakie jest ich rzeczywiste prawdopodobienswto (neonatolog,
      genetyk?).
      Pozdrawiam Cie bardzo serdecznie i mocno trzymam kciuki za pomyslne rozwiazanie
      tej sprawysmile)
      • Gość: agaa5@gazeta.pl Re: Aspiryna, polopiryna w ciąży!!!!!!!!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.08.03, 13:01
        Gość portalu: paula napisał(a):

        > A co to znaczy "nalykalam sie", musisz przypomniec sobie ile wzielas i na
        jakim
        >
        > etapie ciazy. Moze na tyle wczesnie, ze ewentualne skutki mozna w zasadzie
        > rozpatrywac czysto hipotetycznie? Robila juz pierwsze usg? Lekarz ocenial jak
        > dziecko sie rozwiaja, czy bije serce? Mysle, ze na tym etapie nikt Ci nie
        > powie, ze bedzie zle. A z drugiej strony dlaczego ma byc zle, pomysl, ile to
        > nieodpowiedzialnych kobiet zatruwa swoje ciaze w sposob o wiele bardziej
        > niebezpieczny niz kilka tabletek aspiryny, a dzieci rodza sie zdrowe.
        > A swoja droga (bardzo bardzo przepraszam, ze to napisze, prosze tylko sie nie
        > obraz, ot tak mysl mi sie nasunela)to lekazre nie za bardzo sie spiesza z
        takim
        >
        > wyrokowaniem o ewentualnej kontynuacji? ktorys koniecznie chce zarobic
        > dodatkowo??
        > Nie potrafie Ci pomoc ..., nie lykalam lekow. Sproboj sie wyciszyc, policz
        ile
        >
        > tych tabletek wzielas i w jakim czasie i w jakim odstepie czasu, moze tez
        warto
        >
        > udac sie na wizyte do lekarza, ktroy bedzie w stanie okresli jakie
        ewentualnie
        > wady moga powstac i jakie jest ich rzeczywiste prawdopodobienswto
        (neonatolog,
        > genetyk?).
        > Pozdrawiam Cie bardzo serdecznie i mocno trzymam kciuki za pomyslne
        rozwiazanie
        >
        > tej sprawysmile)

        Dzięki za list. Tej nieszczęsnej etopiryny było b.dużo bo miałam straszny stan
        zapalny dziąsła a konkretnie brałam ją od 9 dnia od zapłodnienia do 13
        (oczywiście w przybliżeniu) co 4 godz tab. A więc nie tak mało?
        Jedyne co mi polecił gin to usg w 12 (zasugerował też możliwość aborcji). Co do
        możliwych wad oczywiście nic konkretnego nie dowiedziałam się od lekarza nie
        wskazał mi też odpowiedniego specjalisty. Czy znacie kogoś takiego (dobrego
        usltrasonografa już mam).
        Podzielcie się swoimi doświadczeniami. Może też brałyście takie leki?????
        Mimo wszystko spróbuję zachować spokój ale byłoby mi łatwiej gdybym wiedziała o
        skutkach i realiach a nie książkowych teoriach (strach je czytać).

        Pozdrawiam smile





        • Gość: mamusia Re: Aspiryna, polopiryna w ciąży!!!!!!!!!! IP: *.proxy.aol.com 28.08.03, 19:31
          to co pisze wiem z innego forum - niemieckiego o bezplodnosci. wiec nie
          bezposrednio od specjalisty. ale : po np. sztucznym zaplodnieniu bardzo duzo
          pacjentek dostaje aspiryne i to tez nie malo, zeby poprawic plynnosc krwi a
          tym samym ukrwienie macicy i potem lozyska. to zwieksza szanse na pomyslne
          zagniezdzenie sie zarodka. moja znajoma po poronienu i szybkiej ciazy
          blizniaczej brala aspiryne do 14 dni przed planowana cesarka. mysle, ze
          jedynym kompetentnym lekarzem w twoim przypadku bylby prenatolog, bo
          ginekolodzy tylko dosc powierzchownie znaja fizjologie fetalna - akurat na tyle
          zeby wychwycic odchylenia od normy i wyslac do specjalisty. zajrzyj tez tu w
          gazecie na forum bezplodnosc i zapytaj dziewczyn czy braly aspiryne i ile.
          poza tym ok 16 tygodnia mozna zrobic dobry screening organow, ktory sprawe tez
          dobrze wyjasni. glowa do gory. osobiscie poniewaz nie planowalam ciazy to jej
          pierwsze dwa tygodnie przez przypadek przeimprezowalam i mam cudowna zdrowa
          kobitke.
          • Gość: agaa5@gazeta.pl Re: Aspiryna, polopiryna w ciąży!!!!!!!!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.08.03, 09:09
            Tak ja też już usłyszałam o ''pozytywnym'' dla wczesnej ciąży działaniu
            aspiryny. Ale to co jest zalecane jest wielokrotnie mniejszą dawką niż ja
            brałam. W przyszłym tygodniu rozejrzę się za poradnią prenatalną. A co do usg
            planuję w 12 tygodniu bo później ewetualne usunięcie ciąży wiąże się już z
            dużym ryzykiem (o takim przynajmniej mnie poinformowano)??? Ja nie mam jeszcze
            dzieci a oczywiście planuję.

            Do mamusi - czy mogłabyś mi podać miejsce lub na link do forum o bezpłodności.
            Dzięki wielkie smile
            • Gość: Iza Re: Aspiryna, polopiryna w ciąży!!!!!!!!!! IP: *.introl.pl 29.08.03, 10:46
              Cześć tu Iza, ale podaję Ci link:
              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=191
              A swoją drogą na początku ciąży brałam leki na wspomaganie rozwoju ciałka
              żółtego, a to co przeczytałam na ulotce wprawiło mnie w takie przerażenie, że
              zastanawiałam się czy je w ogóle brać (włącznie z wrodzonymi wadami niektórych
              układów dziecka). Lekarz zapewniał mnie, że producenci zabezpieczają się
              przed wszystkim na wszelki wypadek, bo przecież nie prowadzono badań na
              kobietach w ciąży!!! A sformułowanie "może wystąpić" daje im gwarancję, że
              nikt poszkodowany, który byłby i tak poszkodowany bez przyjmowania leku nie
              będzie miał do nich roszczeń.

              Uważaj na siebie i trzymam kciuki, żeby z Twoją dzidzią było wszystko w
              porządku.

              Pozdrawiam
              Iza
    • Gość: smo-k Re: Aspiryna, polopiryna w ciąży!!!!!!!!!! IP: 217.96.29.* 29.08.03, 09:17
      Spartanie załatwiali to sensowniej na - skałach Tajgetu. Przynajmniej mieli już
      pewność, że zabijane dziecko jest ułomne. Jak ten postęp zakpił z Ciebie.
      • Gość: agaa5@gazeta.pl Re: Aspiryna, polopiryna w ciąży!!!!!!!!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.08.03, 10:08
        Do smoka

        Rozumiem że jesteś przeciwnikiem aborcji ale ty nie jesteś w stanie zrozumieć
        jednej rzeczy, że nie każdy chce i ma siłę by skazywać siebie oraz dziecko na
        cierpienie przez dziesiątki lat.A mam okazję obserwować ciężko upośledzone
        dzieci w rodzinie, bezwładnie leżące całymi latami i nikomu nie życzę
        takiego!!!!!!!! bólu. Dla mnie spory ideologiczne są bez sensu.
        Na tym forum oczekuję pomocy a nie dyskusji o aborcji. Temat zakończony.
        Pozdrawiam Ciebie również
        • Gość: Czuszka Re: Aspiryna, polopiryna w ciąży!!!!!!!!!! IP: *.dtu.pl 29.08.03, 11:06
          Nie wiem, czy Cię to pocieszy, ale gdzieś czytałam, że poważnie uszkodzone (np.
          lekami)tak malutkie zarodki same się ronią (Mądrość Matki-Natury?).
          Więc może z Twoim dzieciaczkiem nie jest tak źle jak prorokuje gin?
          Trzymaj się,
          Czuszka
          • mary_ann Re: Aspiryna, polopiryna w ciąży!!!!!!!!!! 29.08.03, 11:29
            1. To prawda, że na b. wczesnym etapie ciąży obowiazuje raczej zasada "wóz
            albo przewóz", innymi słowy uszkodzony zarodek prawdopodobnie zostałby
            poroniony. Tak twierdzi np. mój ginekolog, z ktorym roztrząsalismy podobny do
            Twojego problem - ja przy okazji infekcji nałykałam się w drugim tyg. ciąży
            dużych dawek Ibuprofenu. Dziecko urodziło się zdrowe.

            2. pierwsze dwa tygodnie ciąży są bardziej niż następne (3- 9, czasem podają
            że do 12) okresem stosunkowo bezpiecznym - pamiętaj, że zarodek zagnieżdża
            się dopiero 8-10 dnia i dopiero wtedy zaczyna się na dobrą sprawę okres
            zagrożenia wpływem leków, diety itd.

            3. aspiryna (kwas acetylosalicylowy) nie jest środkiem silnie toksycznym, nie
            wiem, jak z pozostałymi składnikami etopiryny, ale o ile pamiętam, to chyba
            też niespecjalnie

            4. to prawda, że w ciąży należy unikać na wszelki wypadek wszelkich
            niezalecanych leków, ale prawdą jest też, że producenci się asekurują

            5. Urodziłam zdrowe dzieci mimo przyjmowania: progesteronu (oczywiście
            zalecanego przez lekarza), w pierwszej ciązy - środkow p-skurczowych (jw), w
            obu ciążach - antybiotyków (jw), pyralginy, panadolu z kofeiną (b. silne bóle
            głowy bez przerwy), pyralginy, a w skrajnych wypadkach nawet Saridonu - lekarz
            orzekł, że to mniejsze zagrożenie dla dziecka, niż kiedy matka łazi po
            ścianach z bólu. Pod koniec drugiej ciązy - Zyrtec (p-alergiczny), bo nie
            dzialały środki miejscowe, a ja nie miałam już czym oddychać. Niezły kawałek
            farmakopei, co? Oczywiście nikomu nie zalecam))))

            Na pewno nigdy nie rozpatrywałabym przerwania ciąży (i nie mówię tego ze
            względow ideologicznych) z powodu aspiryny.

            Trzymaj sie ciepło, wszystko będzie dobrze
            Mary_ann
    • ikebana Re: Aspiryna, polopiryna w ciąży!!!!!!!!!! 29.08.03, 11:29
      Mysle ze nie powinnas sie denerwowac. Ja mimo przeciwskazan lekarza brala przez
      kilka dni aspiryne bo nie bylo innego sposobu leczenia. Wowczas, kiedy
      stosowalam specyfik firmy Bayer lekarz powiedzial mi o zagrozeniu dla ciązy,
      ktorego efektem mogla byc po prostu jej utrata. Podono zmienia sie krzepliwosc
      krwi, ktora moze utrudnic zagniezdzenie sie zarodka w macicy. Przypuszczam ze
      stad sa te obawy. Ale niestety lekarzem nie jestem. W kazdym razie moje dzicko
      jest zdrowe. Ma juz piec lat i ma sie dobrze. Z malym wyjatkiem jest alergikiem
      i to powaznym. Zagrozona jest astma. I prawda jest ze aspiryna wplywa na
      krzepliwosc dlatego zeprzy infekcji ktora dopadla corke podalam to lekarstwo i
      dostala krwotoku. Reasumujac mysle ze gdyby cos mialo byc to poznalabys tego
      efekty. Nie zakladam ze skutki beda procentowaly przez dalsze zycie Twoje i
      Twojego dziecka.
      • Gość: agaa5@gazeta.pl Re: Aspiryna, polopiryna w ciąży!!!!!!!!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.08.03, 14:16
        Dzięki serdeczne za posty. Mam jednak w sercu nadzieję, że może te leki ze
        względu na czas ich użycia nie zaszkodziły dziecku a jak jeszcze czytam o
        podobnych historiach, szczególnie marry ann i ikebany to nadzieja rośnie .
        Cieszę się, że poświęciłyście czas żeby komuś pomóc . Niech żyją fora  Dobrze
        wiedzieć, że kiedy od specjalisty nie można się nic dowiedzieć to zawsze
        można przyjść tutaj. A nie ma nic cenniejszego jak Wasze osobiste
        doświadczenia.

        Ale wracając do sprawy myślę, że tak całkiem nie pozbędę się obaw szczególnie
        przed każdym usg ale sądzę że ludzką rzeczą jest niepokój o dziecko (bez
        względu na to co się zażyło lub nie zażyło) Jak to było w Waszym przypadku???

        Co do okresu bezpiecznego dla dziecka już tyle wersji słyszałam.... bo jedni
        podają od 6-8 dnia inni, że do 18 dnia od zapł a więc można pogubić się w tym
        wszystkim. Znalazłam nawet artykuł na stronie potomek, który mówi że w
        pierwszych 18 dniach obowiązuje zasada wszystko albo nic. Czyli tak jak pisała
        mary ann. I oby tak było.

        Nawiasem mówiąc mam nadzieję że to forum jakoś tam ostrzeże przyszłe mamy nim
        sięgną po leki bez recepty, zawierające kw. acetylosaliscylowy. Wbrew pozorom
        b.ważny jest skład leku ale ktoby czytał jak jest pewny że w ciąży nie jest a
        tak ze mną było. Teraz to będę się 10 razy zastanawiać nad każdym medykamentem:
        (

        Pozdrawiam Was cieplutko i piszcie jeszcze .......... będę spokojniejsza
        • Gość: Iza Re: Aspiryna, polopiryna w ciąży!!!!!!!!!! IP: *.introl.pl 29.08.03, 15:39
          Gdy poczytasz forum zorietujesz się jak wiele przyszłych mam martwi się
          wieloma rzeczami na zapas i o dzidzię i o siebie (poród, zdrowie dziecka i
          swoje). Też do nich należałam, żyłam od USG do USG. Do tego stopnia, że mój
          lekarz choć zalecał 3 badania USG w czasie ciąży, uważał, że lepiej zrobić mi
          USG przy każdej wizycie, niż narażać na natrętne myśli i niepokoje (miałam
          więc O.K. 5-6 USG). Uspokajałam się podczas wizyty, a do następnej za ok. 1,5
          miesiąca znowu byłam coraz bardziej przestraszona. Wszystkie niepokoje
          spisywaliśmy z mężem, a potem przez prawie godzinę za każdym razem lekarz
          cierpliwie wyjaśniał nasze wątpliwości (czasem nie wytrzymywałam i "nękałam"
          lekarza w międzyczasie telefonicznie. Dlatego dobry ginekolog położnik to
          podstawa.

          A co do ostrożności to mój lekarz już dawno uczulał mnie, że wszelkie
          planowane lub niepilne prześwietlenia RTG (np. płuc, zębów) powinno się robić
          w pierwszej dekadzie cyklu, kiedy zapłodnienie jest mało prawdopodobne, bo
          potem zawsze antykoncepcja może zawieść i okaże się, że przeswietliło się i
          dziecko.
          Pozdrawiam
    • Gość: paula Re: Aspiryna, polopiryna w ciąży!!!!!!!!!! IP: 213.17.162.* 29.08.03, 14:40
      Kazda przyszla mama denerwuje sie (mniej lub wiecej) i mysli (mniej lub
      bardziej natretnie)czy wszystko bedzie dobrze. kiedy juz sie dowiedzialam, ze
      jestem w ciazy to nawet zrobilam sobie liste wszystkich "zlych" rzeczy, ktore
      zjadlam, wypilam, zrobilam z okresleniem czasu i intensywnosci danego
      zazywania. Mam ja do dzissmile. Pokazalam ja lekarzowi, w glowe sie popukal (ale
      na tej liscie nie bylo lekow, o ktorych Ty piszesz), ale byl cloctrimazol (spac
      przez niego nie moglam), neoangin - 1 raz, fervex - 1 raz, wino - kilka razy,
      kawa, cola w ilosciach hurtowych (drugi powod bezsennych nocy), wdychany
      biernie dym papierosowy, zarwanych kilka nocy dosc hucznie, ogromny stres w
      pracy i jeszcze kilka spraw.
      Dowiedzialam sie o ciazy w 5 tygodniu, wczesniej testy wykluczyly ciaze (testy
      domowe), wiec specjalnie nie uwazalam. A potem wpadalam w lekka panike, ze tyle
      rzeczy zrobilam zle. Az do pierwszego usg w 8 tygodniu. Zobaczylam serduszko,
      widzialam mikrolapki, nozki i glowke, zupelnie tyci. I lekarz powiedzial ze
      wszystko jest ok, parametry zgodne w wiekiem ciazy, serce bije, ludzik sie
      urzadza do mieszkania przez dluzszy czas.
      Nadal sie balam, a to ze jednak ta cola, a to ze siedze przy komputerze zbyt
      dlugo, a to ze zjadalm cos zupelnie nieprzyzwoitego dla kobiety w ciazy, a to
      ze tak mi sie chcialo kawy, ze jak ja wypilam to dzidzius zaczal we mnie
      skakac, jakby byl na trampolinie, tak go pobudzilam.
      A potem sie martwilam, ze nie dam rady urodzic, ze sobie nie poradze, ze sie
      nie nadaje, ze za dlugo juz jestem w ciazy, ze siodmy miesiac jest najgorszy,
      tak mowia...
      Uff, urodzilam. Wszyscy zyja, a zwlaszcza synek - jemu w zasadzie nic nie
      dolega. I jak kiedys (byc moze) sie dowie, ajk jego matka panikowala, to popuka
      sie w glowe.
      Zycze Ci wszystkiego najlepszego, pisz prosze o u Ciebie i jak usg.
      Pozdrawiamsmile
      CZESC!
      • Gość: agaa5@gazeta.pl Re: Aspiryna, polopiryna w ciąży!!!!!!!!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.08.03, 15:57
        Paulinko mamy widzę wiele ze sobą wspólnego. Ja też jak dowiedziałam się o
        ciąży a był to 4 tydzień to nasmarowałam takiż ‘’harmonogram’’ i od tej pory
        ciągle się zamartwiam a bo nie brałam przez dwa tyg. Foliku a bo jak nie
        wspomniana etopiryna to fervex a i po drodze jeszcze parę zabiegów
        stomatologicznych (ze znieczuleniem sad) było. O wypitym piwie to już nawet nie
        myślę. Ale jak widzę to alkohol piłyście prawie wszystkie.
        I oczywiście jak to wszystko podliczyłam to wyszło straszne zestawienie. I jak
        tu spać spokojnie. No ja w każdym razie nie mogę ale to też i sprawa strasznie
        wysokiego tętna . Czy Wy też odczuwacie znacznie podwyższone ciścienie ,
        przyspieszony puls tak ja by wypił z 5 kaw?????

        A propo wczoraj widziałam na usg swój pęcherzyk a dzidziuś to był wielkości
        główki od szpilki. I muszę powiedzieć, że doznałam strasznie dziwnego uczucia,
        mąż zresztą też że jednak ta ciąża jest. Tak właściwie to dopiero widok na usg
        upewnia , test to jeszcze nie to.

        A co do porodu to też sobie myślę jak to wszystko będzie. Koleżanki co rodziły
        takie historie o tym opowiadają, że może się człowiek zniechęcić do
        macierzyństwa. A to że rodziły 3 doby a to że kregosłup im pękał itd. brrrr
        Jeszcze dzidziusia dobrze nie widać a już zastanawiam się jakie tu
        znieczulenie przy porodzie. Zabawne co?

        Pozdraaaawiam
        • Gość: paula Re: Aspiryna, polopiryna w ciąży!!!!!!!!!! IP: 213.17.162.* 29.08.03, 22:37
          moj ginekolog powiedzial, ze trzeba sie "straszenie napracowac", zeby
          zaszkodzic dziecku, jeszcze w tak "mlodym wieku". Powiedzial tez, ze zarodek to
          taki "pasozyt", zrobi wszystko zeby przetrwac i nie da sie tak latwo wykurzyc
          Pamietaj, ze znieczulenie do zeba jest w zasadzie miejscowo, wiec o to bym byla
          spokojna.
          Wiesz, ja ciaze przeszlam w miare znosnie, nie dokuczaly mi szczegolnie zadne
          oznaki ciazy, a cisnienie mialam zawsze bardzo niskie, w ciazy tez, stad raz ta
          kawa...smile. Jak juz bylam w siodmym miesiacu to mialam wrazenie ze nosze w sobie
          piecyk elektryczny, a nie dziecko, tak mi bylo goraco. Srodek zimy a ja
          najchetniej tylko w koszuli na dwor bym wychodzila. A potem jeszcze spac nie
          moglam bo mnie bolaly kosci miednicy, spojenie lonowe.
          Ale to jeszcze przed Toba.
          Pozdrawiamsmile
          CZESC!
          • Gość: mary_ann Re:znieczulenie u dentysty IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.08.03, 11:26
            Gość portalu: paula napisał(a):

            > Pamietaj, ze znieczulenie do zeba jest w zasadzie miejscowo, wiec o to bym
            byla
            >
            > spokojna.
            >

            Dokładnie tak. A tak generalnie, to mój gine mówił tylko, zeby w ciąży prosić
            o zieczulenie BEZ adrenaliny (tak samo skuteczne).
            Pozdrowka raz jeszcze
            Mary_ann
            • Gość: Asia Re aspiryna , polopiryna w ciąży IP: 80.51.236.* 30.08.03, 18:07
              agaa5 - napisałaś, że bardzo nie chciałabys urodzić niepełnosprawne dziecko,
              rozumiem Cię. Mam 7 letniego syna, urodził się zdrowy, i nadal jest zdrowy i
              mam nadzieję, że umże kiedyś jako zdrowy staruszek.
              Dlaczego tak piszę ? - dlatego że wiele dzieci zdrowych jest uszkadzanych
              podczas porodu, wiele pozornie zdrowych dzieci po kilku latach okazuje sie być
              dziećmi ciężko chorymi, wiele dzieci ulega różnym wypadkom ( np.córka słynnej
              aktorki, która zachłysnęła się wodą), itp, itd
              Tak naprawdę nigdy nie wiesz czy czasem Twoje dziecko nie będzie
              niepełnosprawne, chociaż na początku swego życia będzie zdrowe.
              Nie piszę tego dlatego, że życzę Twemu Dziecku źle - ale po to aby zwrócić
              Twoją uwagę, że nigdy nie wiadomo, naprawdę nigdy, dlatego nie podejmuj żadnej
              pochopnej decyzji.
              Pozdrawiam
    • kingaolsz Re: Aspiryna, polopiryna w ciąży!!!!!!!!!! 30.08.03, 20:39
      Witam!
      Nie jestem ekspertem, ale napisze jak bylo u mnie. Otorz zawsze cierpialam na
      straszne migreny a jak zaszlam w ciaze to sprawa sie strasznie pogorszyla. Ni
      i dosc nieswiadoma mozliwych konsekwencji bralam na poczatku etopiryne i leki
      neurologiczne bardzo silne w dzialaniu. Pozniej dowiedzialam sie ze sa one nie
      sprawdzone jesli chodzi o ciaze i karmienie i ze moglam mocno juz uszkodzic
      dziecko. Wtedy tez wyladowalam u specjalisty od patologii ciazy ( czy cos
      takiego) i on kazal mi brac codziennie 75 mg aspiryny i 120 mg (!!!)
      propranololu ( lek na wysokie cisnienie i migreny, bo cisnienie tez mialam
      wysokie). No pomimo ze wiedzialam ze beta-blokery sa zabronione w ciazy to
      bralam bo wierzylam w kompetencje lekarza a sama bylam wdzieczna za "odjecie"
      mi bolu i moglam sie w pelni cieszyc ciaza. "Dzieki" temu mialam robione
      czeste USG i wiedzielismy choc troche co sie dzieje. I pomimo ze w teorii bylo
      bardzo duze zagrozenie ze strony lekow to urodzilam slicznego, dorodnego i
      bardzo zdrowego synka.
      A jeszcze na koniec moje refleksja, ze to ze mysmy wziely jakis lek to
      przynajmniej dbamy o cala reszte, a to ze inne kobiety cala ciaze pala i pija
      to jest dopiero niewybaczalne, bo robia to swiadomie i egoistycznie.
      A co do aborcji to uwazam ze jest to kwestia sumienia kazdej z nas i jej
      sytuacji. Sama wiem ze gdybym sie dowiedziala w ciazy, ze mam miec w jakis
      sposob uposledzone dziecko to bym usunela zeby nie meczyc ani jego ani siebie.
      Pozdrawiam i zycze slicznego bobaska
      • Gość: ala Re: Aspiryna, polopiryna w ciąży!!!!!!!!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.08.03, 02:36
        ja sie nahulałam na początku ciąży, i to na pewno dluzej, niz do 12 dnia...juz
        mi sie okres spoznial, jak na weselu pilam wodke za wodka...nie wierzylam, zem
        oge byc w ciazy.
        Ciaze, choc wszyscym nie straszyli, jaki to koszmar, przeszlam bombowo. w
        pierwszym trymestrze troche wymiotowalam, ale to ponoc dobrze dla dziecka smile.
        Poza tym mialam mase energii, tanczylam ( nie zeby jakos wyczynowo), nosilam
        obcisle kiecki i cieszylam sie lokatorem wewnatrz smile.
        Jadlam wg "diety najlepszej szansy", w obawie o to, by dziecko sie prawidlowo
        odzywialo, tak gorliwie, ze przytylam 18 kg... ktore zrzucilam w przeciagu 4
        miesiecy od urodzenia dziecka, ktore rodzilo sie bez znieczulenia.
        Nie bede tu nikogo nawracac, kazdy ma inna wytrzymalosc na bol, ale
        najwazniejsze, to nie czuc sie jak pacjent. o Ty rodzisz i Ty masz instynkt i
        Twoje cialo wie, co robic, jaka pozycja dla niego najlepsza, nie daj sobie
        wmowic, ze jestes pacjentka. jestes rodzącą. Lekarze są po to, by czuwac i
        ewentualnie pomoc, jakby cos bylo nie tak, ale RODZISZ TY! nie daj sobie
        odebrac zaufania we wlasne sily. Jak poczujesz, ze potrzebujesz znieczulenia,
        wez, nie ma sensu sie katowac. Ale nie daj sie tez przerazic , ze tego nie da
        sie wytrzymac. natura jest madra, przez miliony lat kobiety same rodzily i
        sobie radzily.
        Polecam ksiazke"Odrodzone narodziny", Michel Odent, wydane przez fundajce
        rodzic po ludzku.
        dzieki niej moj porod byl cudownym pzezyciem, a ja nie czulam sie bezradna i
        zagubiona w rekach lekazy. To byl MOJ dzien, czy tez raczej NASZ...
        Samym porodem, calym procesem, tez mozna sie cieszyc, chociaz czujesz bol, to
        nie jst tak jak z zebem czy ze zlamana noga. jestes w trakcie procesu rodzenia
        swojego dziecka, uczestniczysz w misterium, ktorego nie obejmujesz przeciez
        rozumem- no bo jak to zrozumiec, ze w srodku ciebie powstal drugi czlowiek, i
        teraz wychodzi na zewnatrz?
        I jak sie na tym skupisz, i bedziesz po prostu doswiadczac tego, co robi twoje
        cialo, i wspolpracowac z nim- to sobie poradzisz i bedziesz to cudownie
        przezywac. nie daj sie zastraszyc glupim babom, ze im kregoslop pekal.
        mnie tez bolal kregoslup. i to naprawde nie bylo wazne! Bo to jest bol
        niepodobny do zadnego innego. Oczywiscie nie che tu lekcewazyc tego, ze
        niektore porody sa bardzo ciezkie, dlugie i bolesne. chodzi mi raczej o to, ze
        gdy sobie nie ufasz, to to wszystko przeraza, bo boisz sie, ze nie wiesz, co
        dalej, jak to zniesiesz, wszystko jest poza twoja kontrola.. nie! To Ty
        rodzisz. I mozesz sie z tym zestroic. i nie bac sie. wtedy o wiele latwiej
        zniesc bol.

        Oczywiscie jednoczensie ywbralam sobie jeden z najlepszych szpitali w miescie,
        opsiadajacy aparature, zeby w razie czego nie trzeba bylo dziecka nigdzie
        wozic, tylko ratowac na miejscu. nie kazdy szpital ma specjalna aparature,
        sprawdz zanim wybierzesz.

        I rob wszystkie dodatkowe badania, badanie serca przed porodem, etc zeby w
        raize czego byc gotowym do natychmiastowej operacji, etc. nie wszystkie badania
        sa rutynowe, warto o wszystko dopytywac, prosic lekaza o skierowania. im wiecej
        wiesz wczenisej, tylm bardzije jestes przygotowana na ewentualne trudnosci po
        drodze.

        trzymam kciuki. te 9 miesiecy to idealny czas, zeby osowic sie z mysla o byciu
        matka.. zycze, zeby ot byla radosna przygoda Twego zycia...
        pozdrawiam cieplo


        • Gość: agaa5@gazeta.pl Re: Aspiryna, polopiryna w ciąży!!!!!!!!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.09.03, 11:46
          Do Asi – zgadzam się z Tobą, że nikt nie przewidzi co będzie z dzieckiem w
          przyszłości, czy nie wystąpi jakaś choroba. Ale to już inny problem, na który
          człowiek nie ma wpływu, natomiast dzięki badaniom prenatalnym można jednak
          wielu tragediom zapobiec, a w niektórych przypadkach nawet podjąć skutecznie
          leczenie smile.

          Alu jak się czyta twój post to żaden poród nie straszny. Oczywiście ważna jest
          indywidualna odporność na ból ale też myślę, że przy odpowiednim nastawieniu
          psychicznym i przygotowaniu można jakoś zmniejszyć uciążliwość . Gdzieś
          wyczytałam, że poród znacznie łatwiej znieść z udziałem bliskiej osoby. Więc
          pertraktuję z mężem smile.
          Napisz proszę jaki to szpital miałaś na myśli. Mimo że to dość wcześnie ale też
          zastanawiam się nad wyborem placówki ( jestem z W-wy) , gdzie jest dobra opieka
          lekarska i neonatologia na miejscu ( na warunkach hotelowych mi jakoś nie
          zależy)???
          Pozdrawiam Was serdecznie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka