Dodaj do ulubionych

CZY DZIECKO KLAMIE???

05.09.03, 09:09
Mamy z zona niemaly problem. Mikolaj poszedl w tym roku do przedszkola. Ma
2,5 roku ale znalezlismy przedszkole z grupa dla 2 latkow. Opinie mialo
dobre, ma psychologa na etacie, zajecia dodatkowe, itd.
Mikolaj przez wakacje chodzil bawic sie na przedszkolnym placu zabaw, a w
ostatni tydzien sierpnia przedszkole organizowalo spotkania integracyjne.
Niby wszystko ok.
Oczywiscie po 2 dniach nastapil kryzys, ale bylismy na to przygotowani.
Jednak wczoraj powaznie sie zaniepokoilismy.
Mikolaj powiedzial zonie ze trzeba bedzie zmienic recznik w przedszkolu. Na
pytanie dlaczego odpowiedzial ze Pani wkladala go mu do buzi! Bylismy
zszokowani. W rozmowie ze mna, powiedzial ze Pani zatykala mu buzie
recznikiem jak plaka w trakcie lezakowania.
Historia wydaje mi sie zbyt "wymyslna" jak na wyobraznie 2 latka. Zupelnie
nie wiemy co robic, nie rozmawialem jeszcze o tym z przedszkolanka, bo nie
chce zaszkodzic Mikolajowi. Mysle o rozmowie z dyrekcja, ale najpierw chce
zasiegnac rady czy 2 latek moze wymyslic sobie taka historie???

Czekam na wasze rady.




Obserwuj wątek
    • Gość: paula Re: CZY DZIECKO KLAMIE??? IP: 213.17.162.* 05.09.03, 09:38
      Nawet jesli to jest "zbyt wymyslne" stanelabym po stronie dziecka i powaznie
      przyjrzala sie sytuacji. jesli mialby klamac, to moze gdzie widzial takie
      zachowanie (jakis film z kneblowaniem?), bo raczej nie wierze, ze 2 latek sam
      bym to wymyslic (ale moze nie doceniam potegi dzieciecej wyobraznismile).
      Zapytalabym w przedszkolu co przedszkolanki robia z dziecmi, ktore nie chca
      spac, ktore placzem przeszkadzaja innym. Opowiedzialabym te historie -wiem, ze
      moj synek plakal podczas lezakowania (mowi mi o tym, ze bylo mu smutno), chce
      wiedziec, jak panie postepuja w takim wypadku.
      I dyskretnie monitorowac - nie pytac zaraz po przyjsciu: a co dzis pani tobie
      zrobila, tylko poczekac na jego opowiesc. Jezeli na ogolne pytania "a jak bylo
      w przedszkolu" zaczna sie takie opowiesci, wtedy bym reagowala u przedszkolanki.
      Ale to nie jest sprawa na kilka miesiecy, ale na kilka dni.
      Aha i obserwuj synka, czy chetnie idzie do przedszkola, czy broni sie przed
      zostaniem z ta przedszkolanka. I oczywiscie powiedz mu, ze takie zachowania sa
      zakazane i powiedz, czego jeszcze "kreatywna" przedszkolanka nie moze zrobic w
      stosunku do niego, np. bic.
      Pozdrawiam, i oby synek mial wyobraznie...
      CZESC!
      • aka10 Re: CZY DZIECKO KLAMIE??? 05.09.03, 15:30
        Nie sadze,ze dziecko klamie.Jesli jeszcze raz bedzie sie skarzyl na cos
        takiego,uwazam,ze powinniscie sprawe zglosic do odpowiednich
        instancji.Pozdrawiam.
        • Gość: Edy Re: CZY DZIECKO KLAMIE??? IP: *.rmf.pl 05.09.03, 16:15
          A chlopiec powinien wiedziec czego NIE WOLNO mu robic. Mzoe popros zeby
          powiedzial "kreatywnej" pani ze rodzice prosil izeby tego nie robila. Ciekawe
          jak pani zareaguje wtedy?
          • Gość: Asia Re: CZY DZIECKO KLAMIE??? IP: 80.51.236.* 05.09.03, 20:54
            Ja porozmawiałabym z przedszkolanką - i bez złości czy oskarżeń, spokojnie i
            rzeczowo opowiedziałabym co powiedział syn- tylko rozmowa z panią może coś
            wyjaśnić. Zbyt gwałtowna reakcja może spowodować że z igły zrobią się widły.
            Ja opowiedziałabym pani co powiedziało dziecko i dodała , że proszę ją o radę
            bo nie wiem co o tym myśleć, że boję się że syn będzie przynosił różne historie
            z przedszkola.
            Nawet jeżeli wierzycie synowi to przed panią udawałabym , że nie wierzę mu - po
            prostu podpuszczając ją.Ponadto taką rozmową dacie pani do zrozumienia ,że
            czuwacie , że zależy Wam na dziecku i nie jest Wam wszystko jedno co się tam
            dzieje.
            Ja jednak uważam, że mały mógł wyolbrzymić historię - i np z wycierania łez i
            buzi powiedzieć, że pani wkładała ręcznik do buzi, a chyba sami wiecie jak
            wygląda wycieranie buzi jeżeli dziecko płacze i chce pokazać że jest
            najnieszczęśliwsze na świecie- u mojego syna widać wtedy migdałki.
            A dlaczego mały płakał- może poprosić o niekładzenie spać, jeżeli to właśnie mu
            nie pasuje.
            Dodaję, że nie pracuję w przedszkolu, syn, który właśnie opuścił przedszkole
            płakał rano przez 3 lata.
            I jest w tym przedszkolu dziecko, które też nie chcąc chodzić do przedszkola
            wymyśla takie historie - w tym roku pani, której on rzekomo się boi, pracuje w
            innej miejscowości a ten chłopczyk nadal płacze i nie chce iść do przedszkola
            ale teraz pani już nie ma więc co wymyśli? A ojciec wciąz ponawiający zarzuty i
            piszący listy zaczyna być traktowany jak pieniacz - historia ciągnie sie prawie
            od roku.
            I żadnych komentarzy przy synu.
            Pozdrawiam
    • Gość: Aska Re: CZY DZIECKO KLAMIE??? IP: *.pai.net.pl 05.09.03, 21:27
      Dzieci nie zawsze mówią prawdę. Zresztą tak jak dorośli wink
      Ja bym wpadła na chwilkę podczas leżakowania do przedszkola, żeby sprzwdzić na
      własne oczy, jak panie sobie radzą z płączącymi dziećmi.
      • Gość: pipii Re: CZY DZIECKO KLAMIE??? IP: 213.17.152.* 05.09.03, 22:31
        Być może dziecko "nadinterpretuje"sytuację,ale radzę czujność!Sama byłam przedszkolanką i w pierwszym m-cu pracy widziałam taką sytuację;3-letnia dziewczynka w 1-szym dniu zsikała się na dywan,bo nie wiedziała co robić,a było już południe.Dyrektorka złapała ją brutalnie i biła,aż mała fruwała w powietrzu!Było to"za komuny"',dyrektorka umocowana partyjnie itd.Ja się zwolniłam z pracy,bo w środowisku "pedagogów" pełno jadu i oszołomów,jak nigdzie!Myślę,że teraz jest dużo lepiej,nauczyciele muszą się starać[ale z tego powodu też są bardziej sfrustrowani i mogą wybuchnąć],a dawniej o miejsce w przedszkolu było bardzo trudno.W każdym razie mam znajomego nauczyciela,który odprowadza 4-ro letniego synka do przedszkola i jest bardzo podejrzliwy,jakby wiedział ,jak może być...A czuję się w jakiś sposób winna krzywdy tamtej ślicznej dziewczynki,bo nie wiedziałam ,co zrobić;sama byłam młodziutka [19 lat]pierwsza praca, pierwszy dzień-dziś bym przedszkole rozwaliła,zwłaszcza,że sie i tak zwolniłam,ale wtedy...Zyczę synkowi bezstresowego pobytu w przedszkolu.Pozdrawiam czujnie.
    • Gość: elwin1 Re: CZY DZIECKO KLAMIE??? IP: 195.94.201.* 08.09.03, 08:25
      W piatek bylismy w perzedszkolu i delikatnie rozmawialismy z przedszkolanka.
      Ona sama przyznala, ze dzieci nie klamia, ale taka sytuacja napewno nie miala
      miejsca. I ze musial zle zinterpretowac zachowanie pani, ktora mogla mu
      wycierac buzie.
      Odpuscilismy tym razem ale bedziemy Mikolaja obserwowac.
      Dzieki za rady
    • sanis Re: CZY DZIECKO KLAMIE??? 18.09.03, 20:12
      Oczywiście, że musicie natychmiast zareagować. 2,5 letnie dziecko nie jest w
      stanie wymyślić podobnej historii. Uważam ,że mówiło prawdę. Żądajcie
      natychmiastowego wyjaśnienia sprawy i przeniesienia dziecka do innej grupy lub
      odsunięcia tej pani od obowiązków. Jej zachowanie świadczy o tym, że zupełnie
      minęła sie z powołaniem i jeśli ona sama ma dzieci, to im szczerze współczuję.
      Nie jestem zwolenniczką bezstresowego wychowania, ale coś takiego...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka