IP: *.crowley.pl 23.09.03, 15:29
Jeżeli wiecie coś na ten temat, to napiszcie, proszę, czy dużo jest dzieci,
które potrzebują pomocy logopedy i jak wygląda rynek. Chciałabym wziąć
logopedię jako drugą specjalizację, ale nie wiem, czy w przyszłości znajdę
pacjentów.
Z góry dzięki za wszelkie informacje i porady.
Paulina



Obserwuj wątek
    • Gość: agatka_s Re: logopedia IP: *.acn.pl / *.acn.pl 24.09.03, 09:00
      Podejrzewam, że to nie jest dobre miejsce do pytania się o statystykę.
      Rodzice (a tacy są tu głównie) słabo się w tych sprawach orientują, znają
      raczej własne doswiadczenia. Popytaj raczej wśród logopedów.

      Ja jako mama ośmiolatka, który po trzech latach regularnych zajęć z logopedą
      (i ćwiczeń w domu)nauczył się mówić poprawnie zwracam odruchowo uwagę na
      dzieci z takimi kłopotami i mam wrazenie, że jest ich bardzo dużo. Inna rzecz
      że wśród kolegów mojego syna nie spotykam tak wielu dzieciaków, które z
      logopedą miały kontakt. Nawet wsród moich wykształconych i zamożnych
      znajomych posyłających dzieci na wszelkie możliwe zajecia dodatkowe i
      fundujących wszelkie medyczne zabiegi itp itd, akurat ta potrzeba nie jest tak
      bardzo oczywista. Może problem polega na tym, że aby osiągnąć wyniki w
      poprawie wymowy, rodzice muszą się też sporo napracować (ćwiczyć, ćwiczyć i
      jeszcze raz ćwiczyć...) no a rodzice niezbyt mają czas i ochotę więc czesto
      nie podejmują takich starań albo szybko się zniechęcają. Co innego wysłać
      dziecko na tenis, gdzie zapłacony Pan instruktor wszystko za nas załatwi...
    • sdomitrz Re: logopedia 24.09.03, 09:05
      Moja sąsiadka będąc przedszkolanką dorabiała sobie jako logopeda po ukończeniu
      kursów (nie wiem jak to wygląda z uprawnieniami, mogę się pomylić) i nieżle na
      tym wychodziła. Dzieci potrzebująych pomocy jest dużo, wydaje mi się że nie
      będzie Pani miała problemów z powodu braku klientów smile
      • Gość: Aga Re: logopedia IP: *.pro-futuro.com 24.09.03, 10:00
        Z mojego doświadczenia również wynika, że dzieci potrzebujących pomocy tego
        rodzaju jest dużo. Świadomoś rodziców to inna sprawa. Myślę jednak, że dobrzy
        specjaliści zawsze będą poszukiwani.
    • Gość: Maciek Re: logopedia IP: *.poczta / *.poczta-polska.pl 24.09.03, 13:50
      Mieszkamy w Piasecznie pod Warszawą i u nas w okolicy napewno na chleb byś
      zarobiła Paulino. Właśnie logopedyczną ścieżkę przeszedłem więc mogę
      podsumować to tak: w okolicy państwowych logopedów brak jeśli są to zapisy na
      pół roku do przodu, logopedzi ciągle na urlopach zwolnieniach szkoleniach etc,
      horror, przyjmyja raz dwa max. w tygodniu. Prywatnych tez nie za dużo,
      poczatkująca dziewczyna brała od nas 30 zł za 45 minut, klientów nie miała zbyt
      wielu ( wg. mnie nie nadaje się do tego ), druga Pani kasowała 50 zł za 45
      minut pomimo tego dostac sie do niej nie było można. Ale to w okolicach wawy. Z
      kolei logopeda na wschodzie polski marzy o 20 zł za 45 minut, ale tylko marzy.
      Prawda jest taka , że do wykonywania wielu zajęć trzeba mieć predyspozycje,
      trzeba lubic pracę i miec ochotę kształcić się aby nabierząco podnosic swoje
      kwalifikacje. W tej chwili korzystam z rehabilitacji dla córki. I tak wyglada ,
      że państwowo szans nie ma, albo rehabilitanci, pozostali na poziomie lat 70 i
      tyle , nowe metody to dlanich kosmos. Są rehabilitanci którzy na chleb nie maja
      i czekaja na jakieś zlecenia. Sa i tacy jak rehabilitantka mojej córki , która
      bierze 100 zł za godzinę i bardzo cięzko sie do niej dostać.
      Tak więc wszystko zależy od wielu czynników, wnioski wyciągnij sama, ale to
      dobrze , że chcesz się uczyć - PZDR - Maciek
      • Gość: Paulina Re: logopedia IP: 212.180.147.* 24.09.03, 21:22
        Bardzo dzięki wszystkim za wypowiedzi i czekam na kolejne.
        Pozdrawiam
        Paulina
        • byhanya Re: logopedia 24.09.03, 23:48
          u nas za gramanyca (w danii) jest logopeda przy kazdej szkole. zajmuje sie nie
          tylko wada wymowy, ale doksztalcaniem "zagranicznych" dzieci, ktore nie
          potrafia wymawiac slow po dunsku.
          • Gość: mąż logopedki a u nas IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.11.03, 01:31
            droga B z Danii - a u nas po staremu, logopedów (na państwowym) obowiązuje
            rejonizacja - moja żona ma na jednym etacie 9 przedszkoli i prawie 1000
            dzieci smile po badaniach przesiewowych wychodzi 300 do ciągłej pracy ...
            wyliczyliśmy że 2 minuty na dziecko raz na dwa tygodnie ... absurd

            na dodatek brak zaangażowania rodziców w pracę z ich dziećmi ....

            ddd
    • Gość: Iza Re: logopedia IP: *.introl.pl 17.11.03, 15:17
      Piszę jako mama 3 letniej córeczki, która rok temu szukała dobrego
      logopedy "na wszelki wypadek" w celu konsultacji. W rejonie Katowic logopedów
      jest całe mnóstwo. Tylko jak znaleźć dobrego? W Śląskiej Kasie Chorych
      (jeszcze wtedy istniała) podano mi z dwadzieścia kilka nazwisk osób z takimi
      kwalifikacjami, które podpisały z nimi umowy. Po wywiadzie środowiskowym w
      moim otoczeniu, zdobyłam kolejne kilka nazwisk pań psycholog-logopeda,
      niestety żadna takiej umowy nie podpisała. W końcu zdecydowałam się na panią
      zachwalaną przez cztery inne mamy. Prywatnie wizyta 50,-zł. I nie zawiodłam
      się. Myślę, że nawet jak jest dużo osób z daną specjalizacją, to Ci najlepsi
      zawsze wypłyną.
    • judytak Re: logopedia 19.11.03, 12:50
      Potrzeba jest wielka, i będzie coraz większa.
      Ja mam to szczęście, że u moich dzieci w przedszkolu co wrzesień przychodzi
      logopeda (prywatna), robi badanie przesiewowe, informuje rodziców, gdzie widzi
      potrzebę, a rodzice mogą (nie muszą) zapisać dzieci na zajęcia z logopedą.
      Zajęcia są indywidualne, dwa razy w tygodniu, w czasie, kiedy dziecko jest w
      przedszkolu. Logopeda prowadzi zeszyt dla dziecka, gdzie informuje rodziców o
      postępach, problemach i o zalecanych ćwiczeniach. Państwowy logopeda, u którego
      mój syn raz na jakiś czas się pojawia w ramach kontroli w przychodni
      rehabilitacyjnej, stwierdza duże postępy ("widać, że ktoś z dzieckiem pracuje").
      Pozdrawiam
      Judyta

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka