Dodaj do ulubionych

szkoły państwowe czy prywatne?

01.10.08, 14:00
Mój Robert idzie za rok do pierwszej klasy i zastanawiam się nad szkoła
prywatna. Tylko sama nie wiem czy to dobry pomysł. Wasze dzieci chodzą do
prywatnych czy państwowych szkół?
Obserwuj wątek
    • pati9.78 Re: szkoły państwowe czy prywatne? 01.10.08, 14:07
      Pracowałam w prywatnej i z dala będę trzymać od szkół prywatnych
      moje dzieci.
      • gaskama Re: szkoły państwowe czy prywatne? 01.10.08, 14:11
        Ale samokrytyka. Tak kiepską nauczycielką jesteś?
        • ulanka_2 Re: szkoły państwowe czy prywatne? 01.10.08, 14:41
          Tylko do państwowych – zawsze od trzech pokoleń kompletnie nie ufam szkołom
          prywatnym
        • pati9.78 Re: szkoły państwowe czy prywatne? 01.10.08, 15:05
          Nie chce mi się rozwodzić w temacie i odpowiadać na głupie
          komentarze, zdaje sie ,że to nie Ty zamieściłaś pytanie, więc się
          odpier...
          • pati9.78 Re: szkoły państwowe czy prywatne? 01.10.08, 15:07
            To było do niejakiej gaskamy
          • gaskama Re: szkoły państwowe czy prywatne? 01.10.08, 15:07
            ups. odezwała się pani nauczycielka ze szkoły prywatnej. to daje do
            myślenia.
            • pati9.78 Re: szkoły państwowe czy prywatne? 01.10.08, 15:09
              I taki cel chciałam uzyskać, zrozumiałaś?
              • gaskama [...] 01.10.08, 15:10
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • smerfeta7 Re: szkoły państwowe czy prywatne? 05.10.08, 21:07
            pati9.78 napisała:

            > Nie chce mi się rozwodzić w temacie i odpowiadać na głupie
            > komentarze, zdaje sie ,że to nie Ty zamieściłaś pytanie, więc się
            > odpier...


            Chyba wiem dlaczego tam już nie pracujesz.
    • mim288 Re: szkoły państwowe czy prywatne? 01.10.08, 14:16
      Zapisałam moje do szkoły prywatnej. Mamy dobre doświadczenia z
      przedszkolem prywatnym. Co do tej szkoły to byłam, widziałam,
      zebrałam opnie, sprawdziłam dane dot. egzaminów końcowych,
      porozmawiałem z dyrekcją i ze znajomymi majacymi kontakt z tą
      szkołą i podjęłam (z mężem oczywiście, który w powyższych
      czynnościacj też brał udział) decyzję mysle, że trafną.
    • aneta76 Re: szkoły państwowe czy prywatne? 01.10.08, 14:30
      Nie zastanwiaj sie czy prywatna czy panstwowa, tylko zastanow sie do
      jakiej DOBREJ szkoly zapisac dziecko. Obawiam sie ze prywatna nie
      zawsze rowna sie dobra, a panstwowa to zawsze ta gorsza. Bylam w
      kilku szkolach prywatnych i panstwowych w sprawach zawodowych (nie
      dlatego ze chcialm do nich zapisac wlasne dziecko) i same
      nauczycielki sie wypowiadaly, ze czasami do tych szkol trafiaja
      dzieci, z ktorymi rodzice sobie nie radza i mysla, ze jak zaplaca za
      szkole to sie problem rozwiaze. I wtedy nawet jesli masz kilka osob
      w klasie i podejscie indywidualne do kazdego dziecka, to nie
      rozwiaze to wszystkich problemow...
    • e_r_i_n Re: szkoły państwowe czy prywatne? 01.10.08, 14:32
      Dziecko trzeba zapisac do DOBREJ szkoly. To, czy prywatna, czy
      panstwowa, to drugorzedna sprawa.
      Sporo ludzi ma przeswiadczenie, ze jakakolwiek prywatna placowka
      jest lepsza od najlepszej panstwowej. A prawda jest oczywista - sa
      swietne panstwowe, kiepskie panstwowe, swietne prywatne i takie do
      bani.
      Moje dziecko chodzi do panstwowej podstawowki. Rekonesans zaczelam
      od szkoly rejnowej i dalej nie musialam go prowadzic - byla ona
      taka, jaka wg mnie byc powinna.
      • gazetaforum Re: szkoły państwowe czy prywatne? 01.10.08, 14:51
        Prywatna. Płacisz wymagasz.
    • padroga Re: szkoły państwowe czy prywatne? 01.10.08, 14:56
      No właśnie ja nie wiem co to za nawyk żeby płacić za edukacje skoro zapewni ją
      państwo???
    • triss_merigold6 Re: szkoły państwowe czy prywatne? 01.10.08, 14:57
      Dobra szkoła. Jeśli państwowa zaoferuje takie warunki jak prywatna
      to po co przepłacać? Stanę przed dylematem za jakiś czas i obawiam
      się skutków reformy dotyczącej obniżenia wieku szkolnego, o ile do
      niej dojdzie oczywiście.
      Nie poślę dziecka do szkoły proponującej naukę na 2 zmiany czy
      przepełnione klasy. Poziom też się liczy. U mnie państwowe szkoły są
      na tzw. blokowisku więc skład społeczny uczniów jest średnio
      zachęcający. O ile przy podstawówce jestem w stanie to znieść o tyle
      gimnazjum rejonowe odpada bezwględnie.
    • gryzelda71 Re: szkoły państwowe czy prywatne? 01.10.08, 15:08
      Ponieważ pod nosem mam dobrą szkołę państwową nie miałam dylematów.
    • dagbe Re: szkoły państwowe czy prywatne? 01.10.08, 15:19
      Tak, jak już wcześniej powiedziano - nie ma znaczenia czy państwowa czy
      prywatna. Szkoły są lepsze i gorsze - sama chodziłam do fantastycznej
      podstawówki na wsi pod Radomiem i do dwuzmianowego molocha w Trójmieście. Obie
      publiczne.
      Ja chciałam zapisać dziecko do takiej szkoły, do której sama chciałabym chodzić
      i żeby była w miarę blisko mojego miejsca pracy.
      Znalazłam taką, pogadałam z dyrekcją, z uczniami i z nauczycielami. Mój starszy
      syn już ją skończył, młodszy jest właśnie w zerówce. Na plus dla szkoły
      przemawia to, ze jej absolwenci (w tym mój starszy syn) bardzo chętnie ją
      odwiedzają. Nauczyciel jest tam przyjacielem a nie wrogiem.
      Co do gimnazjum - z prywatnego zrezygnowaliśmy po I klasie mimo (albo właśnie z
      powodu) wysokiego poziomu nauczania. Nie było tam indywidualnego podejścia do
      ucznia i bardzo słaby kontakt z nauczycielami.
      Teraz syn chodzi do publicznego, do klasy profilowanej. Jesteśmy z tej zmiany
      zadowoleni.

      Pozdrawiam,
      Dagmara
    • cant.cent Re: szkoły państwowe czy prywatne? 01.10.08, 15:30
      u Nas to chyba nie jest tak, że to jest jakiś nawyk po prostu chciałabym
      zapewnić Robertowi odpowiedni poziom nauczania. A niestety w Polsce
      poziom=pieniądze.
      • gryzelda71 Re: szkoły państwowe czy prywatne? 01.10.08, 15:44
        Skoro uważasz,że poziom=pieniądze to skąd wątpliwości?
    • earl.grey7 Re: szkoły państwowe czy prywatne? 01.10.08, 15:39
      Przepraszam, ale ja chyba nie umiem czytać, jeśli warunkujesz poziom pieniędzmi
      to chyba najpierw powinnaś swojemu synowi wpoić odpowiednie wartości i zasady, a
      nie nauczanie. Zresztą poziom nauczania zależy od kadry, a nie pieniędzy.
      • triss_merigold6 Re: szkoły państwowe czy prywatne? 01.10.08, 15:42
        A kadrze może się chcieć lub nie w zależności od kasy. Mnie by się
        na przykład w publicznej oświacie nie chciało pracować.
    • mija78 Re: szkoły państwowe czy prywatne? 01.10.08, 16:08
      dobra ja tez się nie zgadzam z tym żeby poziom czegos miał się rowniac hajsowi
      ale jeśli chodzi szkole to tak jest ta lepsza karda wlasnie ucieka do takich
      szkol bo tam lepiej placa i nie musisz uzerac zei z 30 dzieci tylko 5 i sa
      raczej inne zasady parcy
      • cant.cent Re: szkoły państwowe czy prywatne? 01.10.08, 16:33
        O to mi chodziło. Niepotrzebnie mnie atakujecie. Poziom nauczania= pieniądze i
        nie tylko w Polsce. Przecież wszędzie jeśli chcesz mieć pewność, że coś zostanie
        zrobione dobrze to za to płacisz.
        • blocha Re: szkoły państwowe czy prywatne? 01.10.08, 16:56
          A ja nie byłabym tego taka pewna. Ze to zawsze pieniądze wyznaczają
          wartość……moja koleżanka musiała zapłacić łapówkę żeby jej syn zdał maturę….i za
          co? To ma być wartość? Kupiona matura? A za pieniądze i do tego edukacja….
          • earl.grey7 Re: szkoły państwowe czy prywatne? 01.10.08, 18:01
            Korupcja w szkole jest dla mnie najgorszą formą korupcji. Urzędnicy właśnie tam
            mogą się jej uczyć. Nigdy nie zapłaciłabym za maturę swojego dziecka! Uważam, że
            to najgorsze, co można swojemu dziecku zrobić. Bo to jest tylko i wyłącznie krzywda.
            • blocha Re: szkoły państwowe czy prywatne? 01.10.08, 18:22
              No pewnie ze najgorsze ale co zrobic....lepiej żeby dzieciak siedzial dwa lata w
              1 klasie bo pani się na niego wuziela...zreszta to wcale mnie nie dziwi...mysle
              ze to jest super powszechne w naszym systemie który zle oplaca nauczycieli....
              • imenka Re: szkoły państwowe czy prywatne? 01.10.08, 19:14
                ej? kurde no zwariowałyście w ogole to cos takiego jest dla mnie nie do
                pomyslenia!!!! Lapowka w szkole!!!
                • blocha Re: szkoły państwowe czy prywatne? 01.10.08, 19:30
                  A dla mnie jak najbardziej...nawet w szkolach prywatnych nauczyciele biora
                  lapowki. Bardzo proszę:

                  smyk.com/index.php?option=com_forum&action=thread&id=17458&Itemid=0
                  To wacel nie jest takie dziwne...
                  • czajka255 Re: szkoły państwowe czy prywatne? 01.10.08, 20:45
                    jaja sobie ze mnie robicie.

                    w szkole prywatnej?

                    pazerne s...przeciez tam na pewno dobrze zzrabiaja..
                    • kawka74 Re: szkoły państwowe czy prywatne? 01.10.08, 20:48
                      > pazerne s...przeciez tam na pewno dobrze zzrabiaja..

                      muszę Cię, aniele, rozczarować
                      te pazerne s... zarabiają dość często tyle samo, ile w szkołach państwowych
                      czasem nawet mniej
                    • earl.grey7 Re: szkoły państwowe czy prywatne? 01.10.08, 21:15
                      Ale ktoś te łapówki musiał zacząć dawać prawda? To nie jest po prostu tak, że
                      sami nauczyciele wpadli na ten pomysł. Ja już przestaje wwierzyć w uczciwość
                      ludzi - wszyscy teraz biorą. Jak ten dyrektor mógł to zrobić? Być jedną ze stron
                      - to on powinien wywalić tego nauczyciela, a nie być jego wspólnikiem. Nie wiem
                      jak mogła tego nie zgłosić na policję...
                      • blocha Re: szkoły państwowe czy prywatne? 01.10.08, 22:06
                        No jak mogła jak mogła...no mogla...albo wilczy bilet albo siedzisz cicho..jak
                        sama napisala...ale mysle ze jej corka już nigdy nie polubi nauczycieli...
        • kawka74 Re: szkoły państwowe czy prywatne? 01.10.08, 17:05
          Szkoły niepubliczne mają zwykle nad publicznymi zasadniczą przewagę choćby w
          kwestii liczby uczniów w klasach czy godziną rozpoczynania zajęć (nie ma klas
          trzydziestoosobowych, które w dodatku rozpoczynają lekcje o 11 czy 12). To tylko
          pozornie nieistotne składowe względnego komfortu uczniów i rodziców.
          • triss_merigold6 Re: szkoły państwowe czy prywatne? 01.10.08, 17:37
            I to jest dla mnie argument zasadniczy, w podstawówce kwestia
            poziomu nie jest najważniejsza. Jeśli mam płacić opiekunce, żeby
            przyszła na 7 rano i odprowadzała dziecko na 13 albo odbierała
            dziecko o 13 i siedziała z nim do 17 to wolę zapłacić niepublicznej
            szkole w ktorej lekcje będą na 8 rano a potem pakiet zajęć
            sportowych, plastycznych + odrabianie lekcji pod opieką nauczyciela.
            • kawka74 Re: szkoły państwowe czy prywatne? 01.10.08, 17:48
              > szkole w ktorej lekcje będą na 8 rano a potem pakiet zajęć
              > sportowych, plastycznych + odrabianie lekcji pod opieką nauczyciela.

              Znam ten system z pierwszej ręki - sprawdza się bardzo dobrze. Rano lekcje
              (wszystkie klasy zaczynają o 8.00), po obiedzie lżejsze zajęcia sportowe,
              plastyczne, muzyczne, odrabianie lekcji, itd.
              W szkole podstawowej organizacja dnia ma o wiele większe znaczenie, niż w
              przypadku gimnazjum czy liceum.
              • triss_merigold6 Re: szkoły państwowe czy prywatne? 01.10.08, 18:05
                I o to chodzi. Przy publicznej podstawówce z systemem zmianowym
                musiałabym płacić opiekunce + za zajęcia dodatkowe. 6-10-letniego
                dziecka nie zostawię samego w domu na kilka godzin, no way. Nie
                pozwolę też na sprowadzanie do domu kolegów z oględnie mówiąc
                różnych domów, bo mi zrobią sajgon z chałupy.
                Gimnazjalista może już spokojnie do wybranego gimnazjum dojeżdżać.
                • bi_scotti Re: szkoły państwowe czy prywatne? 01.10.08, 18:19
                  Przyzwoita szkola publiczna jest miara demokracji danego panstwa.
                  Moje dzieci skonczyly szkoly publiczne aczkolwiek wybrane swiadomie
                  sposrod kilku lokalnych, z ktorych mielismy wybor. Przeciez i tak
                  wszyscy w koncu ida na te same uniwersytety (w przypadku mojego
                  kraju, sa to uniwersytety w znacznym stopniu sponsorowane przez
                  podatnikow aczkolwiek majace tez duza czesc budzetu tworzana przez
                  fundacje i darowizny) a ranking szkol w zadnym wypadku nie wykazuje
                  wyzszosci szkol prywatnych nad panstwowymi. Wrecz przeciwnie, zawsze
                  w czolowce jest kilka szkol panstwowych i to z roznych rejonow
                  mojego miasta i prowincji.
                  Domyslam sie, ze w Polsce wciaz wszyscy sie zachlystuja mozliwoscia
                  korzystania z uslug prywatnych i dopoki sami podatnicy nie zaczna
                  sie domagac przyzwoitych uslug edukacyjnych w postaci sensownych
                  szkol publicznych za ich pieniadze, pewnie warto posprawdzac
                  wszystko samemu naocznie i wybrac wlasnie "dobra" szkole jesli
                  czlowieka stac na placenie za prywatna. Ale osobiscie bylabym bardzo
                  zasmucona gdybym doszla do wniosku, ze szkola publiczna nie jest
                  satysfakcjonujaca. Zasmucona i wkurzona na zle wydawanie publicznych
                  pieniedzy!
                  • kasia_kasia13 Re: szkoły państwowe czy prywatne? 03.10.08, 11:36
                    bi_scotti napisała:

                    > Przyzwoita szkola publiczna jest miara demokracji danego panstwa.
                    > Moje dzieci skonczyly szkoly publiczne aczkolwiek wybrane swiadomie
                    > sposrod kilku lokalnych, z ktorych mielismy wybor. Przeciez i tak
                    > wszyscy w koncu ida na te same uniwersytety

                    Ja chodzilam do blokowiskowej podstawowki. Nie, nie poszlismy wszyscy na te same uniwersytety. Niektorzy poszli na przyklad do poprawczakow.
                    • snob_nad_snoby Re: szkoły państwowe czy prywatne? 03.10.08, 14:05
                      kasia_kasia13 napisała:

                      > bi_scotti napisała:
                      >
                      > > Przyzwoita szkola publiczna jest miara demokracji danego panstwa.
                      > > Moje dzieci skonczyly szkoly publiczne aczkolwiek wybrane
                      swiadomie
                      > > sposrod kilku lokalnych, z ktorych mielismy wybor. Przeciez i tak
                      > > wszyscy w koncu ida na te same uniwersytety
                      >
                      > Ja chodzilam do blokowiskowej podstawowki. Nie, nie poszlismy
                      wszyscy na te sam
                      > e uniwersytety. Niektorzy poszli na przyklad do poprawczakow.

                      Nie traktuj wszytkiego az tak dosłownie, z prywatnych szkół tez nie
                      wszyscy idą na uniwersytety.
                      Z moje szkoły tez niektórzy poszli do poprawczaków, a kilku zapiło
                      się na śmierc. Oznacza to, że szkoła była zła? Ja i wielu moich
                      kolegów studia skończyliśmy.
              • wieczna-gosia Re: szkoły państwowe czy prywatne? 03.10.08, 04:26
                to ja tak mam w panstwowej. Świetlica jest czynna od 7.00 do 17.00 oferuje pelen
                pakiet zajec i prowadza do domu kultury na jeszcze wiecej zajec.
          • e_r_i_n Re: szkoły państwowe czy prywatne? 01.10.08, 18:13
            kawka74 napisała:

            > Szkoły niepubliczne mają zwykle nad publicznymi zasadniczą
            > przewagę choćby w kwestii liczby uczniów w klasach czy godziną
            > rozpoczynania zajęć

            Nie, to nie jest przewaga szkół niepublicznych. To jest własnie kryterium wyboru
            szkoly.
            Ja szukałam takiej, gdzie zajęcia sa tylko na 8 i gdzie klasy sa male. Cala
            szkoła mojego dziecka pracuje od 8, w klasie - 17 dzieci.
            • gryzelda71 Re: szkoły państwowe czy prywatne? 01.10.08, 18:29
              A nie jest tak,ze do szkoły publicznej muszą być przyjęte dzieci z rejonu?Jak
              jest ich mało to fajnie,jak więcej robi sie problem.
              • e_r_i_n Re: szkoły państwowe czy prywatne? 01.10.08, 18:29
                Jak widać da się to rozwiązać.
                • gryzelda71 Re: szkoły państwowe czy prywatne? 01.10.08, 18:39
                  Ale jak?Gdyby dzieci było 2 razy więcej nie byłoby możliwosci,aby wszystkie
                  klasy zawsze zaczynały o tej samej porze.O ile jeszcze problem liczności da sie
                  rozwiązać to gorzej juz z pomieszczeniami.
                  • e_r_i_n Re: szkoły państwowe czy prywatne? 01.10.08, 18:47
                    Gdyby babcia miała wąsy...
                    Nie wiem, jak to możliwe, że od dawna w szkole mojego dziecka wszyscy mają na 8.
                    Może to mały rejon?
                    Wiem, że jak w czerwcu okazało się, że w 3 planowanych pierwszych klasach jest
                    ponad 30 dzieci, to utworzono czwartą.
                    • gryzelda71 Re: szkoły państwowe czy prywatne? 01.10.08, 18:49
                      To ,ze utworzono kolejna klasę to żaden problem,ale czy dobudowano też 4 salę?No
                      chyba że szkoła jest bardzo duża.
                      • e_r_i_n Re: szkoły państwowe czy prywatne? 01.10.08, 18:50
                        Oczywiście, ze nie dobudowano.
                        Szkoła jest raczej z mniejszych.
                        • gryzelda71 Re: szkoły państwowe czy prywatne? 01.10.08, 18:54
                          No to cuda panie cuda.Nie czepiam się.W moim rejonie jest dość mała szkoła,i
                          wystarczyło dobudowanie kilku bloków,aby w szkole przybyło dzieci.Klas jest
                          więcej,ale pomieszczeń nie przybyło.I nie dało się,aby wszyscy zawsze zaczynali o 8.
                          • e_r_i_n Re: szkoły państwowe czy prywatne? 01.10.08, 18:56
                            Nie czepiasz, bo nie masz czego - takie są fakty.
                            Ta dzielnica w ogóle jest sensowna pod względem szkół (jest ich sporo i rejony
                            są realne). Tak więc często to kwestia odpowiedniego rządzenia.
            • kawka74 Re: szkoły państwowe czy prywatne? 01.10.08, 19:26
              > Nie, to nie jest przewaga szkół niepublicznych. To jest własnie kryterium wybor
              > u
              > szkoly.

              Ależ jedno drugiemu nie zaprzecza. Tyle że niska liczba uczniów, klas i wygodne
              dla wszystkich godziny nauczania czy w ogóle pracy szkoły jest charakterystyczna
              raczej dla szkół niepublicznych. W szkołach publicznych taki luksus jest...
              właśnie luksusem, a nie standardem.
              Stąd jednak przewaga szkół niepublicznych.
    • fantasmagorii Re: szkoły państwowe czy prywatne? 01.10.08, 18:48
      Mąż jest nauczycielem i miał wątpliwą przyjemnosc pracowac w szkole
      prywatnej, amerykańskiej. Jednym słowem: koszmar. Minimum zajęć,
      zapchaj dziury, pizza party etc. Oboje chodziliśmy do szkół
      państwowych i do takich poslemy nasze dzieci. Ale wybierzemy
      najlepsze wink
    • narsen Państwowa n/t 01.10.08, 19:18

    • minkapinka Re: szkoły państwowe czy prywatne? 01.10.08, 21:51
      Po złych doświadczeniach z prywatnymi przedszkolami zdecydowaliśmy się na
      państwową szkolę i jesteśmy bardzo zadowoleni.
      Szkoła mała - w szkole jest tylko 14 klas, wszyscy zajęcia zaczynają o 8. Klasy
      małe. W świetlicy pracuje 5 pań, dzieci podzielone na grupy wiekowe. Po południu
      dzieci się nie nudzą, jest bardzo dużo zajęć dodatkowych. Od pierwszej klasy w
      szkole jest obowiązkowy tenis. Boisko z nową nawierzchnią, każdy uczeń ma swoją
      szafkę.
      Jedyny minus - musimy córkę do szkoły dowozić.

      Nie widzę sensu płacenia za prywatną szkolę, bo w tej szkole jest wszystko,
      czego oczekuję od szkoły.
      • kas2 pryweatna/społeczna 02.10.08, 10:12
        STO -male kalsy wszystkie dodatkowe zajecia a jest ich chyba z 15 w
        cenie obiady basen 5 godzin angielskiego od 0 informatyka od 0
        amosfera super nauczyciele tez fajni opieka zapewniona od 7-18
        swietlica podzielona wiekowo
        nie wyobrazam sobie mojego dziecka w szkolnych molochach gdzie
        dzieci w kalsie jest 30
        • snob_nad_snoby Re: pryweatna/społeczna 02.10.08, 10:58
          dziecko nie potrzebuje 15 rodzajów zajęć dodatkowych, współczesny marketing jest
          nastawiony na kreowanie potrzeb, niektórzy to kupują i są spokojni, ze dali
          dziecku wszystko, co możliwe.
          W szkołach publicznych tez jest basen i świetlica w godzinach 7-18, angielski
          tez jest w niektórych szkołach w wymiarze 4-5 godzin tygodniowo.
          Szkoły STO, a znam kilka w Warszawie, mają złe warunki lokalowe - brak boiska,
          brak sali gimnastycznej lub czasami w innym budynku, brak stołówki.
          • kawka74 Re: pryweatna/społeczna 02.10.08, 11:04
            > dziecko nie potrzebuje 15 rodzajów zajęć dodatkowych,

            ale może sobie spośród tych piętnastu wybierać
            a świetlica w szkołach publicznych z rzadka jest czynna od 7 do 18, że już nie
            wspomnę o tym, że koczuje w niej zbieranina uczniów ze wszystkich klas, łącznie
            z gimnazjum
            i naprawdę rzadko się zdarza, żeby klasa w szkole publicznej liczyła sobie mniej
            niż dwudziestu uczniów
            • snob_nad_snoby Re: pryweatna/społeczna 02.10.08, 11:14
              w szkole mojego dziecka jest wystarczająca ilość zajęć dodatkowych - codziennie
              są zajecia sportowe, jest basen, zajęcia taneczne, plastyczne, kółko
              żeglarskie,kółko teatralne, nauka gry na instrumentach, dla starszych dzieci są
              koła przedmiotowe.. Dziecko musi jeszcze czasami odpocząć i pobawić się.
              W klasie jest mniej niż 20 osób smile.Świetlica do 18, w świetlicy podział na grupy
              wiekowe - młodsze dzieci są w innej sali. Dodam, ze dzieci z klas pierwszych
              mają sale lekcyjne na osobnym piętrze i nawet w czasie przerw nie spotykają się
              z dziećmi ze starszych klas.
              • mim288 Re: pryweatna/społeczna 02.10.08, 11:27
                No to fajnie, że tak masz, ale nie wszystkie szkoły publiczne są
                takie, co oczywiście też nie znaczy, że wszystkie niepubliczne są
                super. Tak naprawdę nie da się wybrać co lepsze szkoła prywatna,
                czy publiczna "w ogólności",można ocenić i porównać konkretne
                szkoły, które mogą wchodzić w grę.
                • kas2 ale ale 02.10.08, 14:42
                  ok wiem ze gdzies sa takie szkoły panstwowe gdzie nie ma natłoku
                  dzieic i wszytko jet cacy, ja wybrałam taka z racji tego ze w
                  okolicy sa same molochy
                  Oczywiscie z 15 zajes dodatkowych dzieci wybieraja na co chca
                  chodzic, a sietlica do 18 to jasne bo nawet jesli ktos konczy prace
                  strikte o 16 to moze byc problem z przebiciem sie przez korki do
                  17.00
                  Nasz STO moze nie jest super wypasione ale sale gimnastyczne ma 2
                  stołowki co prawda nie ma ale czy ty wiesz co dzieci jedza w
                  sołowkach nie twierdze ze catering lepszy ...
                  Ja nie krytykuje tylko dziele sie swoim doswiadczeniem
                  • snob_nad_snoby Re: ale ale 02.10.08, 15:23
                    kas2 napisała:

                    > ok wiem ze gdzies sa takie szkoły panstwowe gdzie nie ma natłoku
                    > dzieic i wszytko jet cacy, ja wybrałam taka z racji tego ze w
                    > okolicy sa same molochy

                    w mojej okolicy tez takiej szkoly nie ma, dowoze dziecko do szkoły
                    9 km

                    > Nasz STO moze nie jest super wypasione ale sale gimnastyczne ma 2
                    > stołowki co prawda nie ma ale czy ty wiesz co dzieci jedza w
                    > sołowkach nie twierdze ze catering lepszy ...

                    Wiem co dziecko je, bo szkoła bierze udział w programie zdrowego
                    zywienia, została dwukrotnie laureatem akcji "Wiem, co jem". W
                    szkolnym sklepiku mozna kupic kanapki z warzywami przygotowane przez
                    szkolne kucharki, a nie jakąs firmę zewnętrzną. Dzieci do szkoly nie
                    mogą przynosic napojów gazowanych, w sklepiku tez ich nie ma.
                    Pani dyrektor propaguje zdrowy tryb zycia - przyjezdza do szkoly na
                    rowerze smile
              • kawka74 Re: pryweatna/społeczna 02.10.08, 19:21
                i super
                tylko ile jest takich szkół publicznych, a ile niepublicznych?
                • snob_nad_snoby Re: pryweatna/społeczna 02.10.08, 19:40
                  kawka74 napisała:

                  > i super
                  > tylko ile jest takich szkół publicznych, a ile niepublicznych?
                  tyle samo czyli mało

                  • kawka74 Re: pryweatna/społeczna 02.10.08, 19:54
                    > tyle samo czyli mało

                    z czego taki wniosek? ze znajomości kilku szkół STOwskich w jednym mieście?
                    • snob_nad_snoby Re: pryweatna/społeczna 02.10.08, 20:24
                      wyobraź sobie, ze znam więcej niż kilka szkól w swoim dużym mieście -
                      państwowych, prywatnych i STO. Mam znajomych, rodzinę, których dzieci chodzą do
                      różnych szkół. Prasę tez czytam. A doświadczenia z prywatną edukacją tez mam -
                      małe klasy, grupy i duża ilość zajęć dodatkowych to nie wszystko.
                      • kawka74 Re: pryweatna/społeczna 02.10.08, 20:27
                        > wyobraź sobie, ze znam więcej niż kilka szkól w swoim dużym mieście -

                        Patrz, ja też.
                        Choćby z racji zawodu.

                        A doświadczenia z prywatną edukacją tez mam -
                        > małe klasy, grupy i duża ilość zajęć dodatkowych to nie wszystko

                        A co jest tą resztą?
                        • snob_nad_snoby Re: pryweatna/społeczna 02.10.08, 20:35
                          kawka74 napisała:

                          > > wyobraź sobie, ze znam więcej niż kilka szkól w swoim dużym mieście -
                          >
                          > Patrz, ja też.
                          > Choćby z racji zawodu.
                          >
                          > A doświadczenia z prywatną edukacją tez mam -
                          > > małe klasy, grupy i duża ilość zajęć dodatkowych to nie wszystko
                          >
                          > A co jest tą resztą?
                          atmosfera, kwalifikacje kadry nauczycielskiej, warunki lokalowe, dostępność dla
                          wszystkich - brak selekcji przy przyjęciu...
                          • kawka74 Re: pryweatna/społeczna 02.10.08, 21:11
                            > atmosfera, kwalifikacje kadry nauczycielskiej, warunki lokalowe, dostępność dla
                            > wszystkich - brak selekcji przy przyjęciu...

                            Rozumiem, że te wszystkie przymioty posiadają szkoły publiczne?
                            I jaka selekcja występuje przy przyjęciu dzieci?
                            • kas2 jaka selekcja 03.10.08, 08:32

                            • jakw Re: pryweatna/społeczna 25.10.08, 14:42
                              kawka74 napisała:

                              > > atmosfera, kwalifikacje kadry nauczycielskiej, warunki lokalowe,
                              dostępno
                              > ść dla
                              > > wszystkich - brak selekcji przy przyjęciu...
                              >
                              > Rozumiem, że te wszystkie przymioty posiadają szkoły publiczne?
                              > I jaka selekcja występuje przy przyjęciu dzieci?
                              To nie tak. Po prostu chcąc wybrać szkołę musicie rozważyć wiele
                              aspektów. Bo co ci po super szkole z 5 uczniami w klasie, gdy
                              dziecko będzie się tam fatalnie czuło albo będziecie zużywać 2
                              godziny dziennie na dojazdy?
            • e_r_i_n Re: pryweatna/społeczna 02.10.08, 20:40
              Dlatego powtórzę to, co w pierwszym poście napisałam - trzeba po prostu dobrze
              tę szkołę wybrać.
    • alabama8 Re: szkoły państwowe czy prywatne? 02.10.08, 15:15
      Nie, no jasne że do prywatnej.
      Tak jak już pisano poprzednio - płacisz i wymagasz (dobrych ocen w
      dzienniczku). A to czego faktycznie dzieciaka nauczą to już
      drugorzędne. Zawsze potem może iść na zaoczne studia wieczorowe w
      systemie "płacę - wymagam" i jakoś przeleci.
    • uffa1 Re: szkoły państwowe czy prywatne? 02.10.08, 16:23
      Moje dziecko chodzi do szkoly prywatnej. Jestesmy bardzo zadowoleni
      ze szkoly. Na pewno nie zgodze sie tutaj z wypowiedziami 'placisz,
      to wymagasz dobrych ocen', na pewno nie w szkole, do ktorej
      uczeszcza moja corka.
      Ja szukalam DOBREJ szkoly, bylam w kilku panstwowych, bylam tez w
      kilku prywatnych. Mysle ze dokonalismy dobrego wyboru.
      A zalet widze wiele.
      Od ilosciu osob w klasie, po bardzo dobre sposoby nauki i
      wychowywania dzieci (a nie 'niezauwazania problemu').

      I jakos dziwnie sklada sie, ze szkoly prywatne krytykuja osoby,
      ktore nigdy do takich szkol dzieci nie posylaly, ale pseuso
      nauczyciele....
      • kali_pso Re: szkoły państwowe czy prywatne? 02.10.08, 19:49
        ale pseuso
        nauczyciele....



        Uuuu... czyli pseudonauczyciele szkoły prywatne krytykują a wybitni
        w nich pracują? Czy coś innego miałaś na myśli?
        • uffa1 Re: szkoły państwowe czy prywatne? 02.10.08, 20:39
          Miałam na myśli to, że jak pojawia się temat szkól prywatnych to
          zaraz znajudują sie nauczyciele, którzy w nich pracowali... no
          chociażby post koleżanki na początku... Bogu dzięki, że w szkole
          prywatnej już nie uczy...
          • fogito Re: szkoły państwowe czy prywatne? 02.10.08, 21:36
            wyślę dziecko do prywatnej szkoły, bo mieszkając w W-wie obawiam
            się, że każda państwowa jest przeładowana. Sama chodziłam do
            wiejskiej podstawówki, gdzie było 18 dzieci w jednej klasie i było
            super. Ale w W-wie na to chyba liczyc nie mogę. Poza tym chcę, żeby
            syn chodził do szkoły angielskiej a takiej państwowej chyba jeszcze
            nie ma.
            • snob_nad_snoby Re: szkoły państwowe czy prywatne? 02.10.08, 21:52
              fogito napisała:

              > wyślę dziecko do prywatnej szkoły, bo mieszkając w W-wie obawiam
              > się, że każda państwowa jest przeładowana. Sama chodziłam do
              > wiejskiej podstawówki, gdzie było 18 dzieci w jednej klasie i było
              > super. Ale w W-wie na to chyba liczyc nie mogę.
              Mozesz, nasza nie jest przeładowana.
            • e_r_i_n Re: szkoły państwowe czy prywatne? 02.10.08, 22:20
              Witam na kolejnym forum wink
              Mój pierwszak ma 17 kolegów w klasie. W państwowej szkole w Wwie.
    • bezunia_7 ja wysłałam do prywatnej 02.10.08, 22:15
      Moim głównym kryterium przy wyborze szkoły było zapewnienie dzieciom
      bezpieczeństwa. Pracuję i nie byłam sobie nawet w stanie wyobrazić,
      że moje dziecko będzie z kluczem na szyi błąkać się od 12.00 Dlatego
      postawiłam na szkołę prywatną gdzie do 17.30 miały zpewnioną opiekę,
      kreatywne zajęcia dodatkowe. Mój starszy syn skończył w tym roku
      gimnazjum prywatne z wynikiem bardzo dobrym i start w państwowym
      liceum ma również bardzo imponujący (przyjęcia były od 120 pktów).
      Nie prawda, że po podstawówce i gimnazjum "pod kloszem" to w
      państwowej sobie nie poradzi. Córka jest w II gimnazjium i również
      bardzo dobre wyniki w nauce i równie wysokie aspiracje na
      przyszłość. Szkoła jest nieduża a więc lepsza kontrola nad dziećmi i
      możliwość dostrzeżenia przez nauczyciela indywidualności w naszych
      dzieciach.
      Słuchaj rodziców którzy mają doświadczenia z prywatnymi szkołami, bo
      co może wiedzieć ktoś kto nigdzy dziecka do takiej szkoły nie posłał
      i nigdy nie pośle bo go poprostu na to nie stać. Gdy ja miałam
      podobne dylematy to od złośliwych słyszałam, że do prywatnych szkół
      chodzą "Głupie dzieci bogatych rodziców" smile)))
      Być może takie też są. Ale w klasach moich dzieci większośc to
      bardzo fajne ambitne dzieciaki. Jeśli cię stać na dobrą prywatną
      szkołę to się nie zastanawiaj. Pozdrawiam
    • jagoda2 Re: szkoły państwowe czy prywatne? 05.10.08, 22:12
      Ja zrobiłam dokładnie tak samo jak mim 288 - po dobrych
      doświadczeniach z przedszkolem prywatnym i zebraniu szczegółowego
      wywiadu (w tym wyniki egzaminów na koniec 6 klasy), zdecydowałam się
      na szkołę prywatną - mimo, że to spory wydatek w moim domowym
      budżecie. Uznałam jednak, że warto, ponieważ:
      1. nauka odbywa się na jedną zmianę (lekcje rozpoczynają się o 8.30),
      2. po lekcjach, po niemal godzinnej przerwie obiadowej, do godziny
      17.00 zapewniona opieka w formie wybranych przez dziecko zajęć (brak
      świetlicy/przechowalni jako takiej),
      3. klasy do 12 osób,
      4. od I klasy codzienne angielski,
      5. od I klasy raz w tygodniu basen,
      6. od I klasy dwa obowiązkowe wyjazdy w roku - tzw. biała szkoła (10-
      12 dni)- wszystkie dzieci uczą się jeździć na nartach, oraz zielona
      szkoła (5 dni) w maju,
      7. w ramach zajęć popołudniowych można zorganizować dziecku naukę
      np. francuskiego, tenisa i czego tylko dusza zapragnie (niemalże),
      na które to zajęcia "w normalnej sytuacji" trzeba by było dziecko
      dowozić (oszczędność czasu i pieniędzy),
      8. szkoła ma bardzo dobry poziom (3 wynik ze sprawdzianu 6 klas w
      dużym, 600-tysięcznym mieście),
      9. brak jakiejkolwiek selekcji przy przyjęciach do szkoły. Każde
      dziecko poddawane jest "sprawdzianowi" gotowości szkolnej i ocenie
      psychologa, ale nie ma to żadnego wpływu na przyjęcie dziecka do
      szkoły. Tego typu procedura stanowi wymierną pomoc dla nauczyciela
      obejmującego I klasę, który od początku jest świadomy, z którym
      dzieckiem nad czym należy więcej popracować, gdzie mogą pojawić się
      problemy, a co jest ok,
      10. indywidualne podejście do ucznia (i rodzica),
      11. dyrekcja otwarta na nowe pomysły i propozycje, chętna do
      działania i współpracy,
      12. obiady na miejscu (catering, ale mnie to zupełnie nie
      przeszkadza, w przedszkolu też jest catering tej samej firmy i
      wszystko jest jak najbardziej w porządku),
      13. szkoła z własną recepcją, domofon przy drzwiach wejściowych -
      nikt niepowołany nie jest w stanie wejść na teren szkoły. Nawet
      rodzice zostawiają i odbierają dzieci przy recepcji,
      14. każde dziecko ma własną szafkę na ubrania, obuwie, książki i
      inne własne rzeczy,
      15. stosunkowo dobry i szybki dojazd na trasie: do szkoły - do
      pracy - do szkoły - do domu,
      16. stosunkowo niewysokie czesne - ok. 500 miesięcznie płatne przez
      10 miesięcy w roku.
      Z minusów muszę przyznać, że szkoła znajduje się "kątem" przy innej
      szkole (gimnazjum na 130 uczniów), ale zdaje się, że to bolączka
      większości szkół społecznych i prywatnych. Na szczęście, szkoła ma
      wydzielone tylko dla siebie skrzydło budynku, z własnym boiskiem.
      Korzysta z sali gimnastycznej szkoły "głównej". Położona jest w
      bardzo ładnej okolicy ze starodrzewiem, ale to akurat przypadek.
      Mając takie argumenty "za", praktycznie nie miałam wątpliwości.
      Jagoda
    • inus_123 Re: szkoły państwowe czy prywatne? 06.10.08, 11:59
      Przede wszystkim wejdź na stronę
      wynikiegzaminow.pl/
      i sprawdź sobie wyniki egzaminów w szkole, do której chcesz posłać
      dziecko i innych szkół w Twojej okolicy. Również egzaminu
      gimnazjalnego jeżeli szkoła prowadzi również gimnazjum.
      Ja osobiście posłałam dziecko do prywatnej szkoły i byłam z niej
      bardzo zadowolona. Przyznam, że w tej chwili przeniosłam je do
      innej, ale również płatnej - szkoły katolickiej. Dla mnie takie
      szkoły mają same zalety, a nadrzędną są małe klasy. Poprzednio 6
      osób, obecnie 10, w których nie ma problemu z indywidualną pracą z
      dzieckiem. Nie ma mowy, zeby dziecko przyszło do szkoły nie
      przygotowane i liczyć na to, ze nie zapyta, bo nauczyciel jest w
      stanie przepytać całą klasę. Poza tym to co ktoś już wcześniej
      napisał - przekrój społeczny klasy, no powiedzmy sobie szczerze, że
      nie chodzą do tych szkół wszystkie dzieciaki z okolicy, łącznie z
      tymi co zbierają złom po śmietnikach, a dla mnie jest to niezwykle
      istotne.
      • snob_nad_snoby Re: szkoły państwowe czy prywatne? 06.10.08, 12:42

        juz kiedys był tu watek na temat wyników egzaminów, ale powtórze -
        wyniki egzaminów nie świadczą o poziomie szkoły, poziomie nauczania,
        a jedynie o tym, kto do tej szkoły chodzi wink
        • inus_123 Re: szkoły państwowe czy prywatne? 06.10.08, 13:03
          Oczywiście, że tak, uważam dokładnie tak samo. Ale Ci którzy chodzą
          do danej szkoły, wyznaczają jej poziom. Więcej wysiłku ze strony
          dziecka wymaga rywalizacja w klasie gdzie są dobrzy i bardzo dobrzy
          uczniowie, niż w klasie która reprezentuje poziom przeciętny. Być
          najlepszym wśród piątkowych uczniów to większy nakład pracy, być
          najlepszym wśród trójkowiczów - żadne wyzwanie. Poza tym jest
          jeszcze jedna zaleta szkół prywatnych, związana z małą liczbą
          uczniów. Dziecko w takiej szkole czuje się bezpieczne, zna
          wszystkich uczniów od I do VI klasy, nie boji się wyjść na korytarz
          w obawie, ze zostanie stratowane. Dziecko nie jest anonimowe, każdy
          pracownik szkoły od woźnego, przez kucharkę, sekretarkę po dyrektora
          zna dziecko. Jest konkretnym Jaśkiem, a nie jednym z setek
          bezimiennych uczniów szkoły.
    • tukata Re: szkoły państwowe czy prywatne? 06.10.08, 13:24
      Wysłać do lepszej. Moje dzieci chodzą do szkoły prywatnej, bo to co
      dla mnie było priorytetem, spełniała szkoła prywatna -konkretna
      szkoła prywatna. Bezpieczeństwo(!), określone, znajome środowisko,
      małe klasy(18), przyjazna rodzinna atmosfera, indywidualne podejście
      do dziecka, jasne określone zasady, no i może nie najważniejsze, ale
      jednak ważne - wysoki poziom. Nie twierdzę, że ta szkoła nie ma wad,
      bo jak każda ma. Np. fatalne warunki lokalowe, brak sali
      gimnastycznej, skromną ofertę zajęć pozalekcyjnych. Ale coś za coś.
      W mojej okolicy nie było szkoły państwowej, która by mnie
      zadowoliła, więc wybrałam prywatną, ale są pewnie i dobre szkoły
      państwowe, nie ma reguły.
    • aluc Re: szkoły państwowe czy prywatne? 06.10.08, 16:21
      szkoła ma być dobra i być blisko - dlatego chodzi do rejonowej
      publicznej
      jakby dobra i blisko była prywatna - być może chodziłby do prywatnej
    • ulli75 Re: szkoły państwowe czy prywatne? 06.10.08, 17:19
      To chyba jakiś temat na czasie...ale łapówki w szkole to
      straszne...interia360.pl/moim-zdaniem/artykul/brac-czy-nie-brac,14645
      nie wiem czy to nie jest lekko przerażajace...
    • inguszetia_2006 Re: szkoły państwowe czy prywatne? 06.10.08, 18:49
      Witam,
      Moja córa chodzi do prywatnej. Osiem osób w klasie,20 godzin w
      tygodniu nauczania zintegrowanego, trzy godziny angielskiego i fura
      innych zajęć. Trzy razy w tygodniu WF. Basen raz w tygodniu. Mnie
      się to podoba. Dzieciak wychodzi ze szkoły zadowolony i wypoczęty.
      Wszystko robi się w szkole,nie ma nic "do domu". Zajęcia są
      inteligentnie poprzeplatane. Dużo wycieczek. Córka cieszy się, że
      idzie do szkoły. I o to chodziwink
      Pzdr.
      Inguszetia
    • kajaba Re: szkoły państwowe czy prywatne? 23.10.08, 12:22
      My nie mieliśmy specjalnie wyboru, mieszkamy pod Warszawą, państwowa
      mała szkoła nie zapewniłaby mi opieki nad dzieckiem po zajęciach
      (świetlica czynna do 16:30 a my pracujemy do 17:00 i jeszcze
      dojechać trzeba), wybraliśmy więc szkołę niepubliczną (położoną koło
      firmy), która ma dobre wyniki w nauczaniu (zawsze wyższe niż średnia
      w Warszawie i na Mazowszu).
      • kajaba Re: szkoły państwowe czy prywatne? 23.10.08, 12:26
        Za szybko wcisnęłam smile Klasa liczy 11 osób, 5 razy tygodniowo jest
        angielski (w tym nauka z native'em), basen raz w tygodniu, zajęcia
        dodatkowe szachy, chińskie sztuki walki, koła: plastyczne,
        matematyczne, teatralne (zarówno w jęz. polskim jak i angielskim),
        informatyczne - w ramach szkoły, więc nie muszę nigdzie dziecka
        dowozić.
        • minkapinka Re: szkoły państwowe czy prywatne? 23.10.08, 19:03
          u mojej córki w państwowej szkole sa wszystkie zajęcia, które wymieniłaś, kółko
          teatralne w jez. angielskim tez dla starszych klas jest.
          • jagoda2 Re: szkoły państwowe czy prywatne? 23.10.08, 20:30
            No i super.
          • kajaba Re: szkoły państwowe czy prywatne? 23.10.08, 20:32
            Moja ma 9 lat, nie zostawię jej samej w domu (wokoło są tylko 4
            domki gdzie sąsiedzi też pracują i to długo, więc nie wyobrażam
            sobie, żeby sama siedziała w domu) a nie będę dodatkowo wynajmować
            opiekunki - stąd decyzja o wyborze szkoły prywatnej. Do przedszkola
            chodziła państwowego (świetne) też położoengo koło firmy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka