kita20-2
07.11.08, 10:25
06.11.2008r moja 9-letnia córka uległa wypadkowi w szkole. Straciła dwa zęby(górne jedynki-zęby stałe),wypadek wydarzył się podczas przerwy w szatni do której to jest zakaz wchodzenia podczas przerw. W szatni przebywało kilkoro dzieci, jedna z koleżanek mojej córki podłożyła jej pod nogi miotłę i moja córka z ogromną siłą uderzyła twarzą w ławkę na skutek czego straciła dwa zęby. w szatni i na korytarzu powinien przebywac dyżurujący nauczyciel, ale nikogo nie było.Bardzo często nikt z nauczycieli nie pilnuje porządku. A szatnia do której nie wolno wchodzic powinna byc zamknięta na klucz,niestety jest ciągle otwarta. Chciałam tą sprawę nagłośnic ponieważ to już któryś wypadek z kolei w ostatnich kilku tygodnich. Co można zrobic w tej sprawie?