Dodaj do ulubionych

syn i ojciec:)

22.04.09, 19:33
mąż skrytykował syna /lat 15/za słaby wynik /wf, na marginesie dodam,że był
najlepszy z całej klasy/, syn się popłakał i obraziłsad
minęły dwa dni- synowi przeszło, a mąż ...i teraz najlepsze uwaga, mąż jest
obrażonysad

Kto jest większym dzieckiem w moim domu
-piętnastolatek, który płacze?, czy ojciec, który krytykuje i się obraża?

I jakie powinno być moje stanowisko w tej całej sytuacji, bo przyznam
szczerze,że jest tak idiotyczna, że nie wiem czy w ogóle powinnam mieć jakieś
stanowisko?????????
Obserwuj wątek
    • verdana Re: syn i ojciec:) 22.04.09, 19:51
      Powinnaś.
      Powiedziec ojcu, ze jest idiota i robi synowi krzywdę, zniechecając
      go do sportu.
      Powiedziec synowi, ze ojciec nie miał racji i poprzeć go w 100%.
      • baba06 Re: dziękuję:) 22.04.09, 20:14
        co do syna, to zajęłam od razu stanowisko i oczywiście stanęłam po jego stroniesmile

        co do ojca, to myślałam,że sam zrozumie jakiego byka strzelił i się zreflektuje,
        a on chyba zrozumiał.......tylko zamiast przeprosić młodego człowieka,
        postanowił się na niego obrazićsad no idiota do kwadratu!

    • morelee Re: syn i ojciec:) 22.04.09, 20:17
      A wynik był adekwatny do możliwości syna? Być może ojciec wie że stać go na
      więcej i nie chwali za byle co, a słusznie krytykuje.
      A Ty miej własne stanowisko - jeśli uważasz że syn wiele osiągnął to go pochwal,
      jeśli nie to nie.
    • allija Re: syn i ojciec:) 23.04.09, 01:22
      No niestety, widze że to częste stanowisko ojców - obrażać sie na
      dzieci. Mój mąż też tak ma, ja wtedy tłumacze, że on jest ojcem od
      wychowywania a nie od obrażania się i jesli mu sie coś nie podoba w
      zachowaniu dziecka to powinien z nim to obgadać żeby dzieciak miał
      świadomość iż ew. cos zrobił nie tak, jak może unikac takich błędów.
      Jednak moje tłumaczenia na niewiele sie zdają, mąż nadal przy
      najblizeszej okazji obraża sie. A synowie często nawet nie mają
      świadomości o co i czym znowu podpadli.
      Ja tłumaczę obu stronom /osobno/ i łagodzę, na nic lepszego nie
      wpadłam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka