Dodaj do ulubionych

Warsztat 118

27.12.09, 19:53
Dziecięciem całkiem małym jeszcze będąc (praktycznie przez całą podstawówkę)
namiętnie czytałam książki związane z pewną dziedziną, a na pytanie „kim
chciałabyś zostać w przyszłości” odpowiadałam, że... no właśnie, kim? Co
takiego tak mnie wtedy fascynowało, w jaki sposób, od czego się to
zainteresowanie zaczęło, i dlaczego pozostało to dla mnie zawsze tylko
fascynacją literacką, a nigdy nie zajęłam się tym w rzeczywistości?
Obserwuj wątek
    • dana-25 Re: Warsztat 118 27.12.09, 20:28
      Ciekawy tematsmile
      • kita32 Re: Warsztat 118 27.12.09, 20:58
        Świetny!
        • canada53 Re: Warsztat 118 27.12.09, 22:52
          To fajnie, że się Wam pytanie podoba. Życzę bardzo udanych interpretacji,
          rozwiązanie będzie w następną niedzielę jak zwykle o 18.00.
    • dezire3 Re: Warsztat 118 28.12.09, 16:21
      NO to ja wpisze swoję wywody-pewnie znów trafię jak kula w plot-ale
      trudno inaczej się nie nauczęwink
      dziedzina
      -świat-słońce-4 denarów
      to chyba bedzie odkrywanie skarbów-jakieś książki
      podróżnicze,przygodowe-gdzie coś sie odkrywało...

      kim chciała zostac
      -8denarow-krolowabulaw-kobietą aktywną,która bardzo skrupulatnie
      wykonuję swoja pracę,która jest jej pasją-archeolog-historyk
      coś co ja zafascynowało...praca z pasją
      -4mieczy-3kielichow-
      radość z przywracania czegos do ,,życia,,,ożywienie ,, rzeczy
      martwych
      od czego sie zaczelo to zainteresowanie
      -krol bulaw-3 mieczy
      -nauczyciela,chyba umial pieknie o tym opowiadac
      dlaczego sie tym nigdy nie zajeła
      -rycerz mieczy-6mieczy
      bo miałaś za dużo energi do takiej pracy-za malo cierpliwości-
      wybrałas inna droge...

      • canada53 Re: Warsztat 118 28.12.09, 19:31
        O, jak fajnie, że już się pojawiła pierwsza interpretacja smile .
        • olkacool Interpretacja 28.12.09, 21:20
          książki związane z pewną dziedziną 9 Monet Królowa Kielichów
          Coś związanego z naturą, Matką Ziemią, poszanowaniem ziemi. Poszukiwanie czegoś
          realnego w ziemi (monety), związane z tym ogromne emocje. Może coś starego z
          przeszłości (rak na karcie chodzi do tyłu). Poszukiwanie bo 9-tki to nie
          10-tki, niby wszystko jest a czegoś brak, czuje się niedosyt. 9 Monet to jakaś
          korzyść z tego, głównie satysfakcja osobista (Kielichy), pozytywne emocje z tym
          związane. Może więc odkrywanie lądów, kultur… albo w ogóle odkrywanie np.
          siebie, swoich zdolności, możliwości.
          a na pytanie „kim
          chciałabyś zostać w przyszłości” odpowiadałam, że... 10 Mieczy 4 Monet

          Kimś silnym, zdecydowanym, stawiającym wszystko na jedną kartę,
          bezkompromisowym, mającym władzę nad czymś. Jakimś poszukiwaczem (mam na karcie
          skarb), podróżnikiem (mężczyzna jest „w drodze”wink. Kimś kto przeżywa przygody,
          poziom adrenaliny rośnie we krwi.

          co takiego tak mnie wtedy fascynowało 10 Buław 8 Mieczy
          To „coś” było trudne, nie dla każdego, nie każdy nadawał się by to robić –
          robili to tylko wybrani, mający predyspozycje, świadomie izolowali się od
          świata. To był ich wybór.
          w jaki sposób (dlaczego) Królowa Buław 2 Kielichy Można było coś
          urzeczywistnić, poznać siebie i swoje możliwości, zapłonąć jakimś entuzjazmem,
          strasznie Cię to przyciągało.

          od czego się to zainteresowanie zaczęło Kapłan Rycerz Buław
          Jakiś autorytet, rodzić, nauczyciel, ktoś b. ważny, sam był zafascynowany tą
          dziedziną, może on Cię „zaraził” pasją.

          i dlaczego pozostało to dla mnie zawsze tylko
          fascynacją literacką, a nigdy nie zajęłam się tym w rzeczywistości? Diabeł
          Rycerz Kielichów


          Bo to było nierealne po prostu, to był świat fikcji, z książek, albo wzbudzało
          by wiele negatywnych emocji, odsunęłabyś się od rodziny, albo wymagało by to
          nakładów finansowych i wyczerpywało by emocjonalnie. Albo to jest
          „zarezerwowane” dla mężczyzny?

          Wniosek: podróżnik, poszukiwacz przygód, odkrywca (archeolog) a może
          czarodziejka jakaś?

          • canada53 Re: Interpretacja 28.12.09, 22:04
            Witaj, miło jest zobaczyć następną interpretacje smile .
            • maly-elf mój rozkładzik 29.12.09, 10:26
              Jaka dziedzina zafascynowała Canadę - Rycerz Buław+As Mieczy
              Kim chciała zostać - 3 Buławy
              Od czego to się zaczęło - 6 Monet+Królowa Mieczy
              Dlaczego marzenia się nie urzeczywistniły -Rycerz Mieczy
              Głowna przyczyna dlaczego tak się nie stało - 9 Monet

              Fascynacja Canady dotyczyła chyba jakiejś domeny, którą zajmują się głównie
              mężczyźni. Było to coś związanego z wojskiem, sportem itp.W każdym razie
              wymagało to niezwykłej odwagi, ambicji i hartu ducha.Wydaje mi się,że Canada
              chciała zostać pilotem, kosmonautą, może skoczkiem spadochronowym.
              Fascynacja zaczęła się chyba od jakiegoś podarunku związanego z tą dziedziną.
              Był to podarunek od kobiety albo dotyczył kobiety, która np.była pierwszą
              kobietą zajmującą się tą dziedziną.Może to była książka o tej tematyce albo np.
              model samolotu czy rakiety.
              Marzenia Canady nie spełniły się chyba głównie z powodu jej charakteru. Chyba
              była zbyt impulsywna, nerwowa. Brakowało jej jakiejś równowagi i wewnętrznego
              spokoju.Miała zbyt dużo energii, była takim niespokojnym duchem.Mam też
              przypuszczenie,że specjalność która zafascynowała Canadę była dość kosztowna i
              jej rodzice nie mieli odpowiednich funduszy, aby kształcić córkę w tym kierunku.
              Możliwe jest też,że zainteresowanie Canady przyszło zbyt późno, była już za duża
              by osiągnąć sukces w tej dziedzinie. Może trzeba było być małym dzieckiem by
              zacząć coś w tym kierunku działać.

              • canada53 Re: mój rozkładzik 29.12.09, 20:33
                Cieszę się mały Elfie, że już napisałaś swój rozkład!
              • canada53 Karty Małego-elfa 03.01.10, 18:14
                > Jaka dziedzina zafascynowała Canadę - Rycerz Buław+As Mieczy
                > Kim chciała zostać - 3 Buławy
                > Od czego to się zaczęło - 6 Monet+Królowa Mieczy
                > Dlaczego marzenia się nie urzeczywistniły -Rycerz Mieczy
                > Głowna przyczyna dlaczego tak się nie stało - 9 Monet
                >
                > Fascynacja Canady dotyczyła chyba jakiejś domeny, którą zajmują się głównie
                > mężczyźni. Było to coś związanego z wojskiem, sportem itp.W każdym razie
                > wymagało to niezwykłej odwagi, ambicji i hartu ducha.Wydaje mi się,że Canada
                > chciała zostać pilotem, kosmonautą, może skoczkiem spadochronowym.
                Ciepło, ciepło, wyprawy na biegun to raczej zajęcie nie dla dziewczynek. Wymaga
                to rzeczywiście wielkiej odporności zarówno psychicznej jak i fizycznej.

                > Fascynacja zaczęła się chyba od jakiegoś podarunku związanego z tą dziedziną.
                > Był to podarunek od kobiety albo dotyczył kobiety, która np.była pierwszą
                > kobietą zajmującą się tą dziedziną.Może to była książka o tej tematyce albo np.
                > model samolotu czy rakiety.
                Tak, dostałam książkę do przeczytania.

                > Marzenia Canady nie spełniły się chyba głównie z powodu jej charakteru. Chyba
                > była zbyt impulsywna, nerwowa. Brakowało jej jakiejś równowagi i wewnętrznego
                > spokoju.Miała zbyt dużo energii, była takim niespokojnym duchem.Mam też
                > przypuszczenie,że specjalność która zafascynowała Canadę była dość kosztowna i
                > jej rodzice nie mieli odpowiednich funduszy, aby kształcić córkę w tym kierunku
                > .
                > Możliwe jest też,że zainteresowanie Canady przyszło zbyt późno, była już za duż
                > a
                > by osiągnąć sukces w tej dziedzinie. Może trzeba było być małym dzieckiem by
                > zacząć coś w tym kierunku działać.
                Tak, ja się do tego zupełnie nie nadaję. Przede wszystkim ja bym czemuś takiemu
                fizycznie nie sprostała. Jednak zbyt dobrze mi jest w moim ciepłym świecie (9
                Denarów), aby jechać gdzieś daleko, gdzie tylko mróz panuje. Lubiłam sobie o tym
                wszystkim poczytać, czy oglądać filmy, ale samej tam pojechać to już za duże
                poświęcenie by było.
          • canada53 Karty Olkicool 03.01.10, 18:13
            > książki związane z pewną dziedziną 9 Monet Królowa Kielichów
            > Coś związanego z naturą, Matką Ziemią, poszanowaniem ziemi.
            Poszukiwanie czegoś
            > realnego w ziemi (monety), związane z tym ogromne emocje. Może coś starego z
            > przeszłości (rak na karcie chodzi do tyłu). Poszukiwanie bo 9-tki to nie
            > 10-tki, niby wszystko jest a czegoś brak, czuje się niedosyt. 9 Monet to jakaś
            > korzyść z tego, głównie satysfakcja osobista (Kielichy), pozytywne emocje z tym
            > związane. Może więc odkrywanie lądów, kultur… albo w ogóle odkrywanie np.
            > siebie, swoich zdolności, możliwości.

            Dokładnie tak! Fascynowało mnie odkrywanie takich miejsc, gdzie ludzie wcześniej
            nie byli. I do tego te ekstremalne warunki, w których ludzie naprawdę odkrywali
            swoje charaktery i możliwości.


            > a na pytanie „kim
            > chciałabyś zostać w przyszłości” odpowiadałam, że... 10 Mieczy 4 Monet

            > ]
            > Kimś silnym, zdecydowanym, stawiającym wszystko na jedną kartę,
            > bezkompromisowym, mającym władzę nad czymś. Jakimś poszukiwaczem (mam na karcie
            > skarb), podróżnikiem (mężczyzna jest „w drodze”wink. Kimś kto przeżywa
            > przygody,
            > poziom adrenaliny rośnie we krwi.

            Super, wszystko się zgadza. Rzeczywiście, w tych opisywanych wyprawach brali
            udział wyłącznie mężczyźni, inna sprawa, że wolałam się w dzieciństwie bardziej
            samochodzikami bawić, niż lalkami, więc takie „męskie” klimaty bardzo mi się
            podobały.

            > co takiego tak mnie wtedy fascynowało 10 Buław 8 Mieczy
            > To „coś” było trudne, nie dla każdego, nie każdy nadawał się by to
            > robić –
            > robili to tylko wybrani, mający predyspozycje, świadomie izolowali się od
            > świata. To był ich wybór.

            Znowu wszystko trafione, szczególnie ta wzmianka o izolowaniu się od świata z
            własnego wyboru. Bieguny ziemi to naprawdę bardzo niegościnne miejsca na ziemi.
            „Normalni” ludzie tam nie jadą.

            > w jaki sposób (dlaczego) Królowa Buław 2 Kielichy Można było coś
            > urzeczywistnić, poznać siebie i swoje możliwości, zapłonąć jakimś entuzjazmem,
            > strasznie Cię to przyciągało.

            Nic dodać, nic ująć.

            > od czego się to zainteresowanie zaczęło Kapłan Rycerz Buław
            > Jakiś autorytet, rodzić, nauczyciel, ktoś b. ważny, sam był zafascynowany tą
            > dziedziną, może on Cię „zaraził” pasją.
            Nie, nigdy nie spotkałam nikogo, kto by się tymi tematami interesował. Pierwszą
            książkę o wyprawach na biegun podrzucił mi ktoś w szpitalu, bo marudziłam, że
            nie mam już co czytać.

            > i dlaczego pozostało to dla mnie zawsze tylko
            > fascynacją literacką, a nigdy nie zajęłam się tym w rzeczywistości? Diabeł
            > Rycerz Kielichów

            > Bo to było nierealne po prostu, to był świat fikcji, z książek, albo wzbudzało
            > by wiele negatywnych emocji, odsunęłabyś się od rodziny, albo wymagało by to
            > nakładów finansowych i wyczerpywało by emocjonalnie. Albo to jest
            > „zarezerwowane” dla mężczyzny?
            Doskonale to ujęłaś, czytanie o czymś, a przeżywanie tego w rzeczywistości to
            dwie różne bajki. Doszłam do wniosku, że mój organizm jest za bardzo wrażliwy na
            zimno, żebym mogła udać się w tak ekstremalne warunki. I rzeczywiście, w tamte
            rejony kobiety jakoś zdecydowanie rzadziej jeżdżą, szczególnie na takie długie,
            wielomiesięczne wyprawy. Poza tym, faktycznie, wiąże się to z dalekimi i
            wyczerpującymi wyjazdami, a to nie dla mnie.

            > Wniosek: podróżnik, poszukiwacz przygód, odkrywca (archeolog) a może
            > czarodziejka jakaś?
            Świetna interpretacja, właśnie o podróżnika-polarnika tu chodziło, który bada
            bardzo niegościnne tereny Ziemi. Archeologia to jednak o wiele bardziej spokojne
            zajęcie, nie wymagające aż takiego wielkiego wysiłku i odporności fizycznej.
      • canada53 Interpretacja Dezire 03.01.10, 18:12
        > NO to ja wpisze swoję wywody-pewnie znów trafię jak kula w plot-ale
        > trudno inaczej się nie nauczęwink
        I bardzo dobrze, że piszesz! Wszyscy się dzięki temu uczymy, a Twoja
        interpretacja jest na całkiem dobrym poziomie.

        > dziedzina
        > -świat-słońce-4 denarów
        > to chyba bedzie odkrywanie skarbów-jakieś książki
        > podróżnicze,przygodowe-gdzie coś sie odkrywało...
        Doskonale, dziedzina związana jak najbardziej z dosyć dalekimi podróżami i z
        odkrywaniem miejsc, gdzie jeszcze zbyt wielu ludzi nie było i gdzie wszystko
        jest ukryte pod grubą warstwą śniegu. Trochę to przewrotnie Tarot pokazał, bo
        chodzi tu miejsca, gdzie jest bardzo mało ciepła słonecznego a podczas długich
        miesięcy nocy polarnej słońca nie widać wcale. Za to przez następne pół roku
        słońce świeci non-stop, chociaż ziemia i tak jest zmarznięta (4 Denary)

        > kim chciała zostac
        > -8denarow-krolowabulaw-kobietą aktywną,która bardzo skrupulatnie
        > wykonuję swoja pracę,która jest jej pasją-archeolog-historyk
        > coś co ja zafascynowało...praca z pasją
        Tak, badaczem i podróżnikiem, który jedzie gdzieś daleko, aby tam na miejscu
        przeprowadzać wszystkie potrzebne do badań obserwacje i pomiary.

        > -4mieczy-3kielichow-
        > radość z przywracania czegos do ,,życia,,,ożywienie ,, rzeczy
        > martwych
        Zastanawiam się, co te karty chciały powiedzieć, może chodzi tu raczej o
        szukanie życia tam, gdzie na pierwszy rzut oka go za bardzo nie widać? I o pewne
        odcięcie od reszty świata, od informacji, oraz od innych ludzi, kiedy tam się jest.

        > od czego sie zaczelo to zainteresowanie
        > -krol bulaw-3 mieczy
        > -nauczyciela,chyba umial pieknie o tym opowiadac
        Nie, nikt mnie specjalnie nie zachęcał do zainteresowania się tym tematem.
        Zaczęło się to od pobytu w szpitalu, gdzie aby nie myśleć o tym szpitalu i
        chorobie, oraz nie mając nic innego do roboty czytałam wszystkie książki po
        kolei, które tam znalazłam. Kiedy „wyczytałam” już wszystko co tam było dla
        dzieci, to sięgnęłam na półkę z bardziej dorosłymi lekturami i trafiłam na opis
        wyprawy na biegun. Bardzo przejęłam się tym, ile przeszkód ludzie musieli
        pokonać, aby tam dotrzeć.

        > dlaczego sie tym nigdy nie zajeła
        > -rycerz mieczy-6mieczy
        > bo miałaś za dużo energi do takiej pracy-za malo cierpliwości-
        > wybrałas inna droge...
        Bo tam jest za zimno! Czytać o tym jak ktoś marznie, a samemu pojechać tam gdzie
        panuje mróz i cierpieć z wychłodzenia to są dwie zupełnie różne rzeczy. Tej
        „energii” rozgrzewającej organizm właśnie miałam w sobie za mało. Zdecydowanie
        inne kierunki podróży stały się później dla mnie o wiele bardziej atrakcyjne.
    • rasid moja interpretacja 30.12.09, 23:09

      Dziedzina: Wieża, 3 pucharów, 4 mieczy
      Zawód: Sąd, Księżyc, 9 buław
      Przyczyna zainteresowań: 2 pucharów, 6 pucharów, Koło Fortuny
      Powód ich porzucenia: Król buław, Gwiazda, 3 buław

      Jak zobaczyłem trójkę pucharów, to pomyślałem o tańcu, zabawie (tancerka, organizator ślubów), ale jednak Wieża i 4 mieczy skierowała mnie w inny obszar. Myślę, że chodzi tu o jakąś dziedzinę związaną z pomaganiem innym, pokazywaniem im właściwej drogi, gdy błądzą (to widzę też w Księżycu i 9 buław) i gdy spotyka ich nieszczęście. Może ten Sąd oznacza więc prawniczkę, lekarza lub psychologa, a więc zawody, które łączy szeroko pojęta służba innym? Mam też skojarzenia ze strażą pożarną (ogień na Wieży i trąbka anioła w Sądzie).
      Zainteresowanie tą dziedziną jest w pewnym sensie dziełem przypadku, a raczej przypadkowego spotkania, które wywarło na canadzie53 wrażenie. Może otrzymała coś w podarunku od osoby, która w dzieciństwie była dla niej ważna.
      Canada świadomie zrezygnowała z tych dziecięcych zamiarów, wiedząc, że powinny zostać tylko w sferze marzeń (choć do dziś może mieć nadzieję, że jakoś się spełnią, przynajmniej w części). Mógł się do tego przyczynić też ktoś, kto dla Canady był autorytetem i wywarł wpływ na jej późniejsze wybory. Plany mógł też pokrzyżować jakiś wyjazd.
      • canada53 Karty Rasid 03.01.10, 18:15
        > Dziedzina: Wieża, 3 pucharów, 4 mieczy
        > Zawód: Sąd, Księżyc, 9 buław
        > Przyczyna zainteresowań: 2 pucharów, 6 pucharów, Koło Fortuny
        > Powód ich porzucenia: Król buław, Gwiazda, 3 buław
        >
        > Jak zobaczyłem trójkę pucharów, to pomyślałem o tańcu, zabawie (tancerka, organ
        > izator ślubów), ale jednak Wieża i 4 mieczy skierowała mnie w inny obszar. Myśl
        > ę, że chodzi tu o jakąś dziedzinę związaną z pomaganiem innym, pokazywaniem im
        > właściwej drogi, gdy błądzą (to widzę też w Księżycu i 9 buław) i gdy spotyka i
        > ch nieszczęście. Może ten Sąd oznacza więc prawniczkę, lekarza lub psychologa,
        > a więc zawody, które łączy szeroko pojęta służba innym? Mam też skojarzenia ze
        > strażą pożarną (ogień na Wieży i trąbka anioła w Sądzie).
        Hmm, hmm, hmm – mało mi te karty pasują do tematu i szczerze mówiąc, gdyby mi
        takie wyszły w rozkładzie, to interpretowałabym je podobnie jak Ty. Patrząc na
        nie zupełnie nie mam żadnych skojarzeń z wyprawami na biegun. No, może te karty:
        Sąd, Księżyc, 9 buław mogłyby mówić o odkrywaniu i badaniu tych terenów, które
        są stosunkowo rzadko odwiedzane przez ludzi.

        > Zainteresowanie tą dziedziną jest w pewnym sensie dziełem przypadku, a racz
        > ej przypadkowego spotkania, które wywarło na canadzie53 wrażenie. Może otrzymał
        > a coś w podarunku od osoby, która w dzieciństwie była dla niej ważna.
        Tak, to był właściwie przypadek – dostałam do ręki książkę, której przeczytaniem
        zajęłam się trochę z nudów, a która wywarła na mnie niesamowite wrażenie.

        > Canada świadomie zrezygnowała z tych dziecięcych zamiarów, wiedząc, że powi
        > nny zostać tylko w sferze marzeń (choć do dziś może mieć nadzieję, że jakoś się
        > spełnią, przynajmniej w części). Mógł się do tego przyczynić też ktoś, kto dla
        > Canady był autorytetem i wywarł wpływ na jej późniejsze wybory. Plany mógł też
        > pokrzyżować jakiś wyjazd.
        Zdecydowanie tak – sama zrezygnowałam z chęci wyjazdu za krąg polarny.
        Uświadomiłam sobie, że wcale dobrze bym się tam nie czuła, bo tam jest za zimno
        jak dla mnie.
    • dana-25 Re: Warsztat 118 31.12.09, 11:03
      1. Z jakiej dziedziny Canada namiętnie czytała książki w podstawówce---Cesarzowa
      2. Co takiego szczególnie w tej dziedzinie ją zainteresowało----10 monet
      3. Dlaczego ją to zafascynowało--
      • canada53 Karty Dany 03.01.10, 18:15
        > 1. Z jakiej dziedziny Canada namiętnie czytała książki w podstawówce---Cesarzow
        > a
        > 2. Co takiego szczególnie w tej dziedzinie ją zainteresowało----10 monet
        > 3. Dlaczego ją to zafascynowało--
    • canada53 Re: Warsztat 118 31.12.09, 18:42
      Witam następne osoby na warsztatach!
      • kita32 interpretacja 01.01.10, 20:03
        Robię mój ulubiony rozkład w dwa trójkąty:
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/bi/zc/8ybr/9y0qAwrgOwKSPmPEbB.jpg
        Zainteresowanie Canady - 6 Pucharów, zaczęło się od - Król Monet; dlaczego nie zajęła się tym w przyszłości - Cesarz;
        energia - 8 Monet; łatwo - Rydwan; trudno - Śmierć;
        kim chciała być Canada - Słońce.

        Zainteresowanie Canady (6 Pucharów) przysparzało jej emocji, radości, bawiła się z innymi dziećmi, że jest właśnie tą osobą którą chciała być. Mam skojarzenia, że te zainteresowania były związane z przyrodą, z radzeniem sobie w trudnych przyrodniczo warunkach - w buszu, na bezludnej wyspie, wśród ludzi z tzw. prymitywnych kultur.

        Zaczęło się od podarunku, od jakiegoś konkretnego przedmiotu (Król Monet) który najprawdopodobniej Canada dostała od ważnego w jej życiu mężczyzny. Myślę, że to był coś do zabawy (Słońce).

        Pomysł na życie był mało realny. Zwyciężył zdrowy rozsadek i realia życiowe (Cesarz).

        Canada dużo czasu i energii poświęcała swojemu zainteresowaniu - myślę, ze wykonywała nawet potrzebne jej przedmioty związane z tym zainteresowaniem (8 Monet).

        Z umiejętności, które sobie przyswajała rozwijając swoje zainteresowania pozostała jej łatwość podejmowania decyzji, szybki refleks, "lekkość" wybierania się w podróże (Rydwan), ale nie przekroczyła pewnej granicy która pozwoliła by jej zająć się tym o czym kiedyś marzyła (Śmierć). Może nawet nie mogła przekroczyć realniej granicy, moze chciała wyjechać ale dostała wizy lub paszportu?

        W jej marzeniach było dużo radości, energii, zapału i Canada planowała moze zostać odkrywcą. O rety, musze kończyć... Może potem dokończę ostatnie zdanie.


        • kita32 Re: interpretacja 01.01.10, 20:46
          Słońce jako kim Canada chciała być kojarzy mi się z byciem podróżnikiem i odkrywcą
          - dokończyłam interpretację smile
          • kita32 Piotr 01.01.10, 21:41
            Piotr myśli, że Canada chciała zostać strażakiem. Nie została, bo to nie zawód
            dla kobiety - chyba nie przyjmują kobiet do tego zawodu.
            • canada53 Interpretacja Piotra 03.01.10, 18:17
              > Piotr myśli, że Canada chciała zostać strażakiem. Nie została, bo to nie zawód
              > dla kobiety - chyba nie przyjmują kobiet do tego zawodu.
              No właśnie nie w gorące płomienie mnie ciągnęło, ale w bardzo zimne okolice. I
              rzeczywiście, polarnictwo to nie zajęcie dla kobiet. Dobrym tropem poszedłeś
              Piotrze.
          • canada53 Re: interpretacja 01.01.10, 22:05
            Kito i Piotrze, super, że jesteście!
        • kita32 Re: interpretacja - literówki 01.01.10, 21:45
          Przeczytałam jeszcze raz co napisałam i widzę parę literówek...

          W zdaniu:
          > Może nawet nie mogła przekroczyć
          > realniej granicy, moze chciała wyjechać ale dostała wizy lub paszportu?

          ...Miało byc oczywiście: nie dostała wizy, paszportu
        • canada53 Karty Kity 03.01.10, 18:16
          > Robię mój ulubiony rozkład w dwa trójkąty:
          > Zainteresowanie Canady - 6 Pucharów, zaczęło się od - Król Monet; dlaczego nie
          > zajęła się tym w przyszłości - Cesarz;
          > energia - 8 Monet; łatwo - Rydwan; trudno - Śmierć;
          > kim chciała być Canada - Słońce.
          >
          > Zainteresowanie Canady (6 Pucharów) przysparzało jej emocji, radości, bawiła si
          > ę z innymi dziećmi, że jest właśnie tą osobą którą chciała być. Mam skojarzenia
          > , że te zainteresowania były związane z przyrodą, z radzeniem sobie w trudnych
          > przyrodniczo warunkach
          - w buszu, na bezludnej wyspie, wśród ludzi z tzw.
          prymi
          > tywnych kultur.
          Dokładnie tak: trudne warunki przyrodnicze - chyba nie można było tego lepiej
          ująć! Z innymi dziećmi się w wyprawy polarne nie bawiłam, bo za bardzo nikt nie
          podzielał tych moich zainteresowań. Raczej przeżywałam wszystkie emocje z tym
          związane sama, najczęściej nad lekturą, ale rzeczywiście było tych emocji co nie
          miara.

          > Zaczęło się od podarunku, od jakiegoś konkretnego przedmiotu (Król Monet) który
          > najprawdopodobniej Canada dostała od ważnego w jej życiu mężczyzny. Myślę, że
          > to był coś do zabawy (Słońce).
          Tak, dostałam książkę do ręki. W szpitalu trochę mi się nudziło i żeby mnie
          czymś zająć, to pozwolono mi tam się dorwać do szpitalnej biblioteczki i na
          początek dostałam kilka książek wyjętych z półki na chybił trafił..

          > Pomysł na życie był mało realny. Zwyciężył zdrowy rozsadek i realia życiowe (Ce
          > sarz).
          No właśnie, tak było.

          > Canada dużo czasu i energii poświęcała swojemu zainteresowaniu - myślę, ze wyko
          > nywała nawet potrzebne jej przedmioty związane z tym zainteresowaniem (8 Monet)
          Wszystkie swoje zainteresowania lubiłam przenosić ze świata fantazji do realnego
          życia, ale w tym wypadku było to trochę utrudnione. Za to z wielkim
          zaangażowaniem rysowałam siebie jako polarnika podczas wypraw na daleką północ.

          > Z umiejętności, które sobie przyswajała rozwijając swoje zainteresowania pozost
          > ała jej łatwość podejmowania decyzji, szybki refleks, "lekkość" wybierania się
          > w podróże (Rydwan), ale nie przekroczyła pewnej granicy która pozwoliła by jej
          > zająć się tym o czym kiedyś marzyła (Śmierć). Może nawet nie mogła przekroczyć
          > realniej granicy, moze chciała wyjechać ale dostała wizy lub paszportu?
          Tak, potrafię szybko i bez zbytniego sentymentalizmu decydować, tak trochę „po
          męsku” i nie boję się wyzwań – na pewno w ukształtowaniu się tych cech pomogły
          mi ówczesne lektury o tych ludziach, którzy w bardzo trudnych warunkach, często
          samotnie przemierzali niegościnne, lodowe przestrzenie, narażając się przy tym
          na kalectwo lub nawet śmierć. Rzeczywiście, nie boję się podróżowania i potrafię
          bardzo szybko zmobilizować się do wyjazdu, jedynie zimno potrafi mnie do tego
          skutecznie zniechęcić. Granicy kręgu polarnego faktycznie nigdy nie
          przekroczyłam, nawet w lecie.

          > W jej marzeniach było dużo radości, energii, zapału i Canada planowała moze zos
          > tać odkrywcą. O rety, musze kończyć... Może potem dokończę ostatnie zdanie.
          >Słońce jako kim Canada chciała być kojarzy mi się z byciem podróżnikiem i odkry
          > wcą - dokończyłam interpretację smile
          Tak, chciałam podróżować w okolice podbiegunowe i odkrywać tam tajemnice
          związane z ich klimatem, geografią i naturą.
          Zrobiłaś świetną interpretację!
    • olga.78 Moja interpretacja 02.01.10, 15:33
      Moje karty:

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bd/af/nfhu/Pu3uvTUCxzJCID0BhB.jpg

      1. Canada wtedy? VII buław O
      2. Dziedzina jaka fascynowała Canadę? Królowa denarów P
      3. Skąd ta fascynacja się wzięła? VIII denarów O
      4. Kim chciała zostać? Królowa buław P
      5. Dlaczego odeszła od tego marzenia? Umiarkowanie P

      Canada w tamtym czasie była bardzo wrażliwą i czujną osóbką. Obserwowała otoczenie w sposób niezwykle przenikliwy, wszędzie wietrząc podstęp i niebezpieczeństwo. Wierzyła jednak bardzo w swoje możliwości i to, że uda jej się odpowiednio wcześnie wykryć potencjalnych wrogów i zapobiec nieszczęściu. Czuła się jak najbardziej odpowiednią osoba do tego trudnego i stresującego zadania. Bardzo silnie wierzyła, że to jest możliwe. Miała dość determinacji i uporu, aby podjąć się tego zadania. Jej postrzeganie rzeczywistości było niezwykle wyczulone na dostrzeganie wszelkich, nawet najmniejszych, objawów zagrożenia.
      Dziedzina jaka fascynowała Canadę dotyczyła posiadania ponadprzeciętnych możliwości, czegoś co jest dostępne tylko dla wybranej i dość nielicznej garstki ludzi.
      Fascynacja wzięła się z zaobserwowanej krzywdy i niesprawiedliwości. Być może książki, którymi wtedy zaczytywała się Canada dotyczyły nierówności społecznych, wyzyskiwania biednych przez bogatych. Rozumiała, ze Ci co mają pieniądze mają również władze i możliwość panowania nad innymi. Canada chciała mieć władzę, która pozwalałaby jej zaprowadzić porządek i uszczęśliwić ludzi w jej mniemaniu pokrzywdzonych. Poprzez mądre i stanowcze rządy zniwelowałaby różnice społeczne. Fascynacja odeszła w chwili gdy okazało się, że to co Canada chciała robić wygląda trochę inaczej niż jej się wydawało gdy patrzyła na to z perspektywy dziecięcej wrażliwości. Rzeczywistość okazała się bardziej złożona i sposób w jaki chciała to zrobić, będąc dzieckiem, jest niemożliwy do wykonania w świecie dorosłym. Byłaby to walki z wiatrakami. Przewrażliwienie lat dziecięcych zastąpił trzeźwy osąd i realizm.

      Skojarzyło mi się, że Canada chciała zostać przedszkolanką lub prezydentem. W każdym razie osobą, która wiele może, od której wiele zależy.

      • canada53 Karty Olgi 03.01.10, 18:18
        > 1. Canada wtedy? VII buław O
        > 2. Dziedzina jaka fascynowała Canadę? Królowa denarów P
        > 3. Skąd ta fascynacja się wzięła? VIII denarów O
        > 4. Kim chciała zostać? Królowa buław P
        > 5. Dlaczego odeszła od tego marzenia? Umiarkowanie P
        >
        > Canada w tamtym czasie była bardzo wrażliwą i czujną osóbką. Obserwowała otocze
        > nie w sposób niezwykle przenikliwy, wszędzie wietrząc podstęp i niebezpieczeńst
        > wo. Wierzyła jednak bardzo w swoje możliwości i to, że uda jej się odpowiednio
        > wcześnie wykryć potencjalnych wrogów i zapobiec nieszczęściu. Czuła się jak naj
        > bardziej odpowiednią osoba do tego trudnego i stresującego zadania. Bardzo siln
        > ie wierzyła, że to jest możliwe. Miała dość determinacji i uporu, aby podjąć si
        > ę tego zadania. Jej postrzeganie rzeczywistości było niezwykle wyczulone na dos
        > trzeganie wszelkich, nawet najmniejszych, objawów zagrożenia.
        Na takich wyprawach niebezpieczeństwa i zagrożenie dla życia czaiły się na
        każdym kroku. Nie przeszkadzało mi to, wydawało mi się, że potrafię wszystko
        znieść, tak jak ludzie o których czytałam.

        > Dziedzina jaka fascynowała Canadę dotyczyła posiadania ponadprzeciętnych możliw
        > ości, czegoś co jest dostępne tylko dla wybranej i dość nielicznej garstki lud
        > zi.
        Rzeczywiście, wprawy polarne nie są dla wszystkich i aby się w rejony
        podbiegunowe wybrać trzeba posiadać naprawdę wielką odporność fizyczną.

        > Fascynacja wzięła się z zaobserwowanej krzywdy i niesprawiedliwości. Być może k
        > siążki, którymi wtedy zaczytywała się Canada dotyczyły nierówności społecznych,
        > wyzyskiwania biednych przez bogatych. Rozumiała, ze Ci co mają pieniądze mają
        > również władze i możliwość panowania nad innymi. Canada chciała mieć władzę, kt
        > óra pozwalałaby jej zaprowadzić porządek i uszczęśliwić ludzi w jej mniemaniu p
        > okrzywdzonych. Poprzez mądre i stanowcze rządy zniwelowałaby różnice społeczne.
        Nie, to nie to.

        > Fascynacja odeszła w chwili gdy okazało się, że to co Canada chciała robić wyg
        > ląda trochę inaczej niż jej się wydawało gdy patrzyła na to z perspektywy dziec
        > ięcej wrażliwości. Rzeczywistość okazała się bardziej złożona i sposób w jaki c
        > hciała to zrobić, będąc dzieckiem, jest niemożliwy do wykonania w świecie doros
        > łym. Byłaby to walki z wiatrakami. Przewrażliwienie lat dziecięcych zastąpił tr
        > zeźwy osąd i realizm.
        Okazało się, że ja się do takich eskapad zupełnie nie nadaję od strony
        fizycznej, bo jestem nieodporna na zimno. Zamarzłabym tam od razu.

        > Skojarzyło mi się, że Canada chciała zostać przedszkolanką lub prezydentem. W k
        > ażdym razie osobą, która wiele może, od której wiele zależy.
        Nie, nigdy nie marzyłam ani o jednym, ani o drugim. Przedszkola i wszystkiego co
        z nim związane nigdy nie lubiłam, do polityki również mnie nie ciągnęło i nie
        ciągnie. Zdecydowanie bardziej interesowała mnie natura i odkrywanie jej tajemnic.
    • dobema i jeszcze ja 03.01.10, 15:29
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/fb/fd/tvfh/59id8qprWgnu5gVGaB.jpg
      Jaka dziedzina zainteresowała Canadę – 2 buławy
      Jest to dziedzina związana niewątpliwie z sukcesem, bohater na
      karcie odniósł zwycięstwo, ma w ręku świat, ale stanął w miejscu.
      Jest to dziedzina związana z podróżami, ambicjami, zdobywaniem
      doświadczeń.

      w jaki sposób ją to zafascynowało – Rydwan
      Canadę szczególnie zainteresowało w tej dziedzinie możliwość
      podróży, pęd, zdobywanie, odkrywanie i realizacja coraz to nowych
      wyzwań. Chciała mieć świat u Swych stóp, poszukiwać, triumfować,
      ratować świat, działać!

      Od czego to zainteresowanie się zaczęło – as monet
      As niewątpliwie to początek, może ktoś coś jej ofiarował i Canada
      zauważyła w tym czymś szansę nie tylko na swoje szczęście ale i
      korzyści finansowe. Dzięki tej rzeczy zdobyła jakieś cenne wskazówki
      co do tego wymarzonego zawodu, wzbogaciła swoje doświadczenie na
      razie tylko w myślach i planach i chyba bardzo ale to bardzo chciała
      pracować w tym zawodzie – 4 WA w rozkładzie.

      Kim więc chciała zostać Canada w młodości (zawód) – Cesarz, Sąd
      Boży

      Osobą cieszącą się autorytetem, prestiżem społecznym, kimś kto służy
      swoją wiedzą i doświadczeniem, idealista, człowiek mocno wierzący w
      to co robi i wcielający w życie swoje idee. Ktoś kto obwieszcza
      wiadomości – Sąd Boży – dobre wiadomości, ogłaszający głośno i z
      wielkim szumem!!
      Na początku wydawało mi się że może to być zawód typu nauczycielka,
      żołnierz, policjantka, ale po dłuższym zastanowieniu te zawody zbyt
      wiele z podróżami nie mają wspólnego, więc stawiam na dziennikarkę,
      podróżnika, może też kierowca rajdowy – Rydwan.
      Cesarz kojarzy mi się z prezenterem wiadomości – Sąd Boży –
      obwieszczanie tych wiadomości smile

      Dlaczego nie zrealizowała swoich planów – Gwiazda
      Główna przyczyna – 8 monet

      Chyba plan był mało realny, za bardzo odjechany, może wymagał dużego
      nakładu finansowego oraz wytrwałości i uporu aby mogło tak się stać.
      Głównym powodem dla którego Canada nie została dziennikarką było
      podjęcie innego kierunku nauki, może odłożyła swoje marzenia na
      później, a te później nie nadeszło.

      Nic już więcej nie wymyślę i tak z braku czasu tworzyłam na raty wink
      • canada53 Karty Dobemy 03.01.10, 18:18
        > Jaka dziedzina zainteresowała Canadę – 2 buławy
        > Jest to dziedzina związana niewątpliwie z sukcesem, bohater na
        > karcie odniósł zwycięstwo, ma w ręku świat, ale stanął w miejscu.
        > Jest to dziedzina związana z podróżami, ambicjami, zdobywaniem
        > doświadczeń
        .
        Tak, jak najbardziej ma to związek z podróżami i ze zdobywaniem nie odkrytych
        zakątków naszego świata.

        > w jaki sposób ją to zafascynowało – Rydwan
        > Canadę szczególnie zainteresowało w tej dziedzinie możliwość
        > podróży, pęd, zdobywanie, odkrywanie i realizacja coraz to nowych
        > wyzwań. Chciała mieć świat u Swych stóp, poszukiwać, triumfować,
        > ratować świat, działać!
        Dokładnie, chciałam jechać daleko i zwyciężać w zmaganiach z tamtejszą naturą i
        klimatem.

        > Od czego to zainteresowanie się zaczęło – as monet
        > As niewątpliwie to początek, może ktoś coś jej ofiarował i Canada
        > zauważyła w tym czymś szansę nie tylko na swoje szczęście ale i
        > korzyści finansowe. Dzięki tej rzeczy zdobyła jakieś cenne wskazówki
        > co do tego wymarzonego zawodu, wzbogaciła swoje doświadczenie na
        > razie tylko w myślach i planach i chyba bardzo ale to bardzo chciała
        > pracować w tym zawodzie – 4 WA w rozkładzie.
        Dostałam książkę do przeczytania. I od tej pory bardzo chciałam pojechać na biegun.

        > Kim więc chciała zostać Canada w młodości (zawód) – Cesarz, Sąd
        > Boży

        > Osobą cieszącą się autorytetem, prestiżem społecznym, kimś kto służy
        > swoją wiedzą i doświadczeniem, idealista, człowiek mocno wierzący w
        > to co robi i wcielający w życie swoje idee. Ktoś kto obwieszcza
        > wiadomości – Sąd Boży – dobre wiadomości, ogłaszający głośno i z
        > wielkim szumem!!
        No, nie ukrywam, że podobałoby mi się odkrycie jakiejś nieznanej dotąd wysepki
        porytej lodem, o której istnieniu nikt wcześniej nie wiedział i nadanie jej
        nazwy. Rzeczywiście, aby jechać w okolice podbiegunowe trzeba być idealistą i
        całkowicie poświęcić się temu zadaniu. Tego nie da się robić jak to się mówi:
        „na pół gwizdka”.

        > Na początku wydawało mi się że może to być zawód typu nauczycielka,
        > żołnierz, policjantka, ale po dłuższym zastanowieniu te zawody zbyt
        > wiele z podróżami nie mają wspólnego, więc stawiam na dziennikarkę,
        > podróżnika, może też kierowca rajdowy – Rydwan.
        > Cesarz kojarzy mi się z prezenterem wiadomości – Sąd Boży –
        > obwieszczanie tych wiadomości smile
        Podróżowanie – jak najbardziej. Z reguły wszyscy uczestnicy takich wypraw
        zapisywali codzienne wrażenia i wydarzenia w pamiętniku czy też dzienniku
        (często dopiero z tych odnalezionych zapisków dowiadywano się później o
        tragicznych przeżyciach uczestników). Jak najbardziej można to uznać za rodzaj
        dziennikarstwa.

        > Dlaczego nie zrealizowała swoich planów – Gwiazda
        > Główna przyczyna – 8 monet

        > Chyba plan był mało realny, za bardzo odjechany, może wymagał dużego
        > nakładu finansowego oraz wytrwałości i uporu aby mogło tak się stać.
        > Głównym powodem dla którego Canada nie została dziennikarką było
        > podjęcie innego kierunku nauki, może odłożyła swoje marzenia na
        > później, a te później nie nadeszło.
        Oczywiście, że tak – marzenia marzeniami, ale w rzeczywistości trudno by mi było
        je zrealizować. I jeszcze ta nieodporność na mróz – nie byłabym tam szczęśliwa,
        bo fizycznie nie czułabym się dobrze.
    • remon70 Re: Warsztat 118 03.01.10, 16:05

      Witam autorkę warsztatu i wszystkich uczestników smile

      Canado, ja dziś zrobię eksperyment.
      Podczas tasowania kart do Twojego warsztatu 3 razy z rzędu wypadła
      mi karta 9 denarów.
      Zaciekawiło mnie to i postanowiłam spytać się kart co niesie ze sobą
      ta karta, co znaczy. No i oczywiście wyciągnęłam 9 denarów smile
      Dlatego postanowiłam dzisiejsze warsztaty potraktować jako
      doświadczenie, czyli na wszystkie pytania odpowiem 9 denarów.
      Mam nadzieję, że nie masz mi tego za złe i wszyscy będziemy mieli z
      tego zabawę wink
      Karty RW

      Zafasynowało Cię w dzieciństwie droga samotnika, który realizuje swe
      cele. Praca nad sobą, która niesie podziw a nawet zazdrość
      otoczenia. Myślę, że chodzi tu o jakąś dziedzinę życia społecznego,
      w którym chciałaś żeby zapanował ład, porządek i harmonia i ich
      trwałość.
      Moim zdaniem jest to związane z pomocą istotą słabszym tj. dzieciom,
      ludziom w potrzebie, zwierzętom. Jako postać pięknej damy w tej
      karcie, sądzę że pragnęłaś kierować, przewodzić tym procesem.
      To Ty miałaś mieć siłę sprawczą i "urzędową" by w sposób oficjalny
      nieść pomoc. Może chciałabyś być prawniczką ( sędzią), psychologiem,
      weterynarzem, zakonnicą.
      Z pewnością jest to zawód,który przywraca jednostki dla
      społeczeństwa. Myślę, że Twoje zaiteresowanie wzięło się z podziwu
      dla osoby, która w ten sposób realizuje się w życiu, że jedna
      samotna osoba pochłonięta ideą może stworzyć coś wspaniałego i
      trwałego.
      Nie zrealizowałś swojego marzenia, bo nie było na to funduszy,
      rodzice nie mogli Cię w tym wesprzeć. Myślę, że musiałaś wybrać coś
      co w miarę szybko pozwoliło Ci się uniezależnić. Możliwe, że droga
      do tego zawodu wydała Ci się po prostu zbyt trudna tzn. nie
      umiałabyś sprostać samotności. i to tyle, mam nadzieję że jakiś 1%
      jest trafiony smile

      p.s tak sobie teraz pomyślam, że może chodzi o konserwatora dzieł
      sztuki. To też dbanie o coś "słabego", zniszczonego przez życie i
      przywrócenie tego do świetności, czyli powrót do i dla społeczeństwa.




      • canada53 Karty Remon 03.01.10, 18:19
        > Witam autorkę warsztatu i wszystkich uczestników smile
        Witaj i Ty!

        > Canado, ja dziś zrobię eksperyment.
        > Podczas tasowania kart do Twojego warsztatu 3 razy z rzędu wypadła
        > mi karta 9 denarów.
        > Zaciekawiło mnie to i postanowiłam spytać się kart co niesie ze sobą
        > ta karta, co znaczy. No i oczywiście wyciągnęłam 9 denarów smile
        > Dlatego postanowiłam dzisiejsze warsztaty potraktować jako
        > doświadczenie, czyli na wszystkie pytania odpowiem 9 denarów.
        > Mam nadzieję, że nie masz mi tego za złe i wszyscy będziemy mieli z
        > tego zabawę wink
        > Karty RW
        Super pomysł! Jeżeli Tarot tak usilnie podkłada pod nos jedną kartę, to trzeba
        się nad nią mocniej zastanowić.

        > Zafasynowało Cię w dzieciństwie droga samotnika, który realizuje swe
        > cele. Praca nad sobą, która niesie podziw a nawet zazdrość
        > otoczenia. Myślę, że chodzi tu o jakąś dziedzinę życia społecznego,
        > w którym chciałaś żeby zapanował ład, porządek i harmonia i ich
        > trwałość.
        Tak, uczestnicy wypraw podbiegunowych z reguły nie są liczni. Często były to
        wyprawy samotne i rzeczywiście takie pociągały mnie najbardziej.

        > Moim zdaniem jest to związane z pomocą istotą słabszym tj. dzieciom,
        > ludziom w potrzebie, zwierzętom. Jako postać pięknej damy w tej
        > karcie, sądzę że pragnęłaś kierować, przewodzić tym procesem.
        > To Ty miałaś mieć siłę sprawczą i "urzędową" by w sposób oficjalny
        > nieść pomoc. Może chciałabyś być prawniczką ( sędzią), psychologiem,
        > weterynarzem, zakonnicą.
        Jak najbardziej interesowałam się przyrodą i zwierzętami z rejonów
        okołobiegunowych i leżała mi na sercu ich ochrona. Reszta już nie za bardzo się
        zgadza.

        > Z pewnością jest to zawód,który przywraca jednostki dla
        > społeczeństwa. Myślę, że Twoje zaiteresowanie wzięło się z podziwu
        > dla osoby, która w ten sposób realizuje się w życiu, że jedna
        > samotna osoba pochłonięta ideą może stworzyć coś wspaniałego i
        > trwałego.
        Nie, to nie to. Chociaż faktycznie zainteresowania te wzięły się z podziwu dla
        niesamowicie dzielnych, samotnych odkrywców biegunów.

        > Nie zrealizowałś swojego marzenia, bo nie było na to funduszy,
        > rodzice nie mogli Cię w tym wesprzeć. Myślę, że musiałaś wybrać coś
        > co w miarę szybko pozwoliło Ci się uniezależnić. Możliwe, że droga
        > do tego zawodu wydała Ci się po prostu zbyt trudna tzn. nie
        > umiałabyś sprostać samotności.
        i to tyle, mam nadzieję że jakiś 1%
        > jest trafiony smile
        To nie o fundusze tu chodziło, ani o szybkie uniezależnienie finansowe. Chociaż
        karta 9 Denarów całkiem ładnie pokazuje co tak naprawdę zaważyło, że
        zrezygnowałam ze swoich dziecięcych marzeń: po prostu nie byłam w stanie znieść
        tych wszystkich niewygód związanych z zimnem i nie potrafiłam zostawić
        przyjemnego życia w cieple dla trudnych i samotnych podróży.

        > p.s tak sobie teraz pomyślam, że może chodzi o konserwatora dzieł
        > sztuki. To też dbanie o coś "słabego", zniszczonego przez życie i
        > przywrócenie tego do świetności, czyli powrót do i dla społeczeństwa.
        Konserwatorstwo dzieł sztuki podobało mi się od zawsze, ale nie aż tak bardzo,
        żebym traktowała je jako pasję.
    • canada53 Rozwiązanie 03.01.10, 18:09
      W tamtym okresie zafascynowana byłam wyprawami polarnymi. Zaczęło się to tak, że
      przez przypadek i z nudów (byłam wtedy chora i spędzałam kilka dni w szpitalu na
      obserwacji) dano mi w rękę jedną książkę na ten temat i tak mnie ona zauroczyła,
      że nie mogłam się od niej oderwać i później wyczytałam wszystko, co tylko było
      dostępne w bibliotekach z tym tematem związanego. I to wcale nie chodziło o
      powieści Centkiewiczów, (chociaż te też mi się podobały), ale o całkiem
      „dorosłe”, poważne opisy i relacje z badawczych wypraw polarnych w okolice
      obydwu biegunów. Potrafiłam wtedy wyrecytować z pamięci (teraz już praktycznie
      wszystko pozapominałam…wink kto, kiedy, na jakim statku płynął i w jakiej wyprawie
      uczestniczył oraz jaki był przebieg danej wyprawy. Oczywiście marzyłam, aby
      zostać polarnikiem, prowadzić badania naukowe na dalekiej północy, odkrywać
      miejsca, w których ludzie często lub wcale nie bywają, a przy okazji zobaczyć
      zorzę polarną oraz morsy i foki albo pingwiny. Nie odstraszały mnie opisywane w
      książkach niesamowicie ciężkie warunki tam panujące, które często powodowały, że
      uczestnicy wypraw polarnych przypłacali je zdrowiem lub życiem. Chciałam
      wyjechać w jakieś zimne, podbiegunowe tereny i samej doświadczyć tych wszystkich
      trudów i niebezpieczeństw jakie tam można spotkać. Fascynowały mnie panujące tam
      ekstremalne warunki klimatyczne, bezkresne białe i bezludne przestrzenie oraz
      to, jakimi cechami charakteru musieli wykazać się ludzie, którym udawało się tam
      przeżyć.
      Ale jak już na tyle dorosłam, żeby ewentualnie taki wyjazd poza krąg polarny
      sobie zorganizować (chociażby turystycznie) i po kilku zimowych wyjazdach w
      nasze góry stwierdziłam, że tak właściwie to jestem osobą bardzo nieodporną na
      mróz (straszliwy zmarzluch ze mnie, aż się wszyscy wokoło śmieją, jak widzą mnie
      poopatulaną w różne swetry i trzęsącą się z zimna w towarzystwie lekko
      poubieranych ludzi, którym jest zupełnie ciepło) i tak naprawdę nie lubię
      śniegu, zimy ani chłodu. No i nigdy bym sama sobie tego nie zrobiła, żeby z
      własnej woli wyjechać tam, gdzie można bardzo zmarznąć. Tak więc przestałam
      marzyć o wycieczkach na głęboką północ, czy na Antarktydę i zajęłam się innymi
      rzeczami nie wymagającymi wyjazdów w tak ekstremalne warunki klimatyczne.
      Zresztą dalekie wyjazdy też z wiekiem przestały mnie pociągać, szczególnie w
      zimie. I tak do tej pory zorzy polarnej nigdy nie widziałam na żywo, pingwiny
      tylko w zoo, a jak widzę śnieg za oknem, to odchodzi mi cała ochota do wyjścia z
      domu. Dobrze, że nie zrealizowałam tych marzeń z młodzieńczych lat, bo kiepski
      by był ze mnie polarnik, który bardzo boi się mrozu wink .
      • olkacool Hi hip :) 03.01.10, 18:29
        Dziękuję, to moja druga wygrana w warsztatach. Bardzo mi miło, naprawdę! Jak dla
        mnie wszyscy byli blisko!!!

        Już szykuję dla Was fajną zagadkę smile

        • dobema Re: Hi hip :) 03.01.10, 19:06
          olkacool napisała:

          > Dziękuję, to moja druga wygrana w warsztatach. Bardzo mi miło,
          naprawdę! Jak dl
          > a
          > mnie wszyscy byli blisko!!!

          GRATULACJE!!!!! Super!!!

          >
          > Już szykuję dla Was fajną zagadkę smile
          >
          tylko coś łatwego wink
    • canada53 Zwycięzca 03.01.10, 18:24
      Pytanie nie należało do najłatwiejszych, a zdecydowana większość uczestników
      doskonale sobie z nim poradziła. W prawie wszystkich interpretacjach padały
      wzmianki o dalekich podróżach, o tym, że wymarzona profesja jest bardzo „męska”,
      że wymaga ona wiele hartu ducha i samozaparcia. Zastanawiałam się jak Tarot
      pokaże obszary podbiegunowe, mróz i nieodporność na zimno, bo jakoś niewiele
      jest kart mówiących o tym wprost. No i nie widzę tu jakiegoś wspólnego
      mianownika, poza tym, że wychodziły często w rozkładach WA, powtarzała się karta
      XVIII Gwiazda (ona taka goła i bezbronna na łonie natury…wink, VII Rydwan (dalekie
      podróże) i sporo było kart denarowych (ziemia, coś stałego, trwałego, skutego
      lodem), a szczególnie w odpowiedzi na ostatnie pytanie pojawiała się 9 Denarów
      (dobre samopoczucie w swoim własnym, wygodnym świecie i niechęć do jego
      opuszczania).
      Wiele z was stawiało w interpretacjach na archeologię, oprócz tego, że widzę w
      tych profesjach pewien wspólny mianownik, to jeszcze nie mogę ukryć, że
      archeologia i wymienione też konserwatorstwo zabytków również mnie interesowały,
      chociaż nie aż tak jak wyprawy podbiegunowe.
      Ale wracając do rzeczy: ogłaszam, że zwycięzcą tego warsztatu jest
      Olkacool
      , która wspaniale wszystko opisała i zgodnie z prawdą zaznaczyła, że
      chodzi tu o podróżnika-odkrywcę. Na wyróżnienia zasłużyły też interpretacje
      Małego Elfa, Dany, Kity oraz Dobemy. Bardzo podobał mi się także eksperyment
      Remon, aby jako odpowiedź na wszystkie pytania potraktować jedną, ciągle
      wypadającą przy tasowaniu kartę. Super pomysł i bardzo twórcze podejście do
      pracy z kartami. Gratuluję wszystkim i dziękuję za tak liczny udział.
      • maly-elf Gratulacje 03.01.10, 18:28
        Gratuluję Olkakool!!!!!!!!! A także wszystkim uczestnikom.
        Canado- bardzo ciekawy i naprawdę trudny warsztat.wink
        • dana-25 Re: Gratulacje 03.01.10, 18:38
          Gratulacje Olkacoolsmilesmilesmile
      • olkacool Re: Zwycięzca 03.01.10, 18:30
        Oj, z rozpędu kliknęłam tam gdzie nie trzeba, wybaczcie wink
        • remon70 Re: Zwycięzca 03.01.10, 18:59
          Olkacool- gratulacje smile
          Mój eksperyment uważam za udany.
          Poznałam chyba wszystkie znaczenia 9 denarów wink
          I uważam, że zasadnie mi wypadała tylko ja nie bardzo poradziłam
          sobie z tym wyzwaniem.
          Ale cieszę się, że trafiłam choć ten 1% smile

          Bardzo lubię czytać Wasze interpretacje i dlatego z ciekawością
          czekam na następy warsztat.
          • canada53 Re: Zwycięzca 03.01.10, 19:06
            remon70 napisała:
            > Mój eksperyment uważam za udany.
            > Poznałam chyba wszystkie znaczenia 9 denarów wink
            > I uważam, że zasadnie mi wypadała tylko ja nie bardzo poradziłam
            > sobie z tym wyzwaniem.
            > Ale cieszę się, że trafiłam choć ten 1% smile

            Nawet więcej, niż 1%!
            A co do znaczeń tej jednej karty, to obawiam się, że może być ich jeszcze więcej
            wink .
      • kita32 Re: Zwycięzca 03.01.10, 20:09
        Gratulacje, Olkocool!!!
        Świetnie napisałaś!
        I w ogóle bardzo dobrze nam wszystkim poszło smile.

        Canado, dzięki za takie świetne warsztaty smile
    • dana-25 Re: Warsztat 118 03.01.10, 19:29
      Canado, ciekawy warsztat!!! swego czasu tez czytałam książki Centkiewiczów i
      bardzo je lubiłam, ciekawe, ze to tez była podstawówka i też chciałam zostać
      polarnikiem hahha.., ale przypadeksmile. Zupełnie o tym zapomniałam, dopiero Ty mi
      przypomniałaśsmile

      Na pytanie kim chciała być Canada wyszedł mi Diabeł, zastanawiam się co chciał
      mi powiedzieć Tarot, czy że odkrywcą nowych lądów jeszcze nie odkrytych, na
      zasadzie że diabeł je ogonem zakrył, czy polarnikiem bo podobno Diabeł tez
      oznacza porę roku - zimę, a więc kogoś związanego z zimą. Ma ktoś z was podobne
      skojarzenia? A może jeszcze coś innego, tylko co?
      • canada53 Re: Warsztat 118 03.01.10, 20:12
        Hmm, a może to chodziło o bardzo mocne przeżycia w środowisku dosyć
        nieprzyjaznym człowiekowi. O to, że jest się tam zupełnie zdanym na łaskę i
        niełaskę natury, która potrafi być dla człowieka okrutna. Mam też skojarzenie z
        kajdanami, które często rysowane są na karcie Diabła - mówi się przecież, że
        tereny podbiegunowe są skute lodem.
        • dana-25 Re: Warsztat 118 03.01.10, 20:32
          No właśnie surowość, bezwzględność i to skute lodem - dobre, o tym nie
          pomyślałam! Tylko,ze ja zapytałam konkretnie o zawód. A może chodzi o dobrowolne
          uwiezienie, przecież tam ludzie jada na kilka miesięcy, pól roku lub rok-
          właściwie to tak jak do więzienia , czyli ludzie dobrowolnie zamykający się
          gdzieś, ..ech chyba naciąganesad
          • canada53 Re: Warsztat 118 03.01.10, 23:16
            To z tym dobrowolnym uwięzieniem to chyba też dobry trop.

            Tak sobie myślę, że akurat w wypadku tego pytania nie za bardzo da się na nie
            odpowiedzieć za pomocą tylko jednej karty Tarota, bo interpretację każdej z
            kart, którakolwiek by tu nie wyszła trzeba by było trochę naciągać albo
            traktować ją bardzo szeroko. Są zawody, które dosyć łatwo da się
            scharakteryzować jedną kartą (np: nauczyciel, prawnik, kierowca, kasjer), ale są
            też i takie profesje, z którymi może być o wiele trudniej (np. informatyk,
            szwaczka, piekarz, itd.)

            Wydaje mi się, że kiedy pytanie jest dosyć ogólne, albo kiedy zupełnie nie
            wiadomo jakiej odpowiedzi można się spodziewać, to lepiej jest nie zadawać
            pytania wprost w stylu: "co to jest" wyciągając jedną kartę jako odpowiedź, ale
            zadać kilka dodatkowych pytań pomocniczych i wyciągnąć więcej kart opisujących
            przedmiot tego pytania. I dopiero patrząc na te wszystkie karty jako całość
            łatwiej jest wydedukować o co chodzi. Tak właśnie postępowaliśmy na poprzednich
            warsztatach, kiedy było pytanie o prezenty: określaliśmy najpierw sobie ich
            kształt, wielkość, kolor, zastosowanie, itd. A dopiero później na tej podstawie
            staraliśmy się wydedukować o co tu chodzi. Jeśli jest pytanie o jakieś odczucie,
            czy też postawę, zachowanie człowieka w danej sytuacji, to tutaj jedna karta
            może dać całkiem dokładną odpowiedź, ale w wypadku przedmiotów, albo pojęć
            bardziej abstrakcyjnych aż by się prosiło o więcej kart.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka