Dodaj do ulubionych

warsztat 136-zimowe zdarzenie

02.05.10, 20:56
Dumałam dumałam i wymysliłamwink
Zeszłej zimy miało miejsce pewne zdarzenie.
Poszłam do marketu i..no właśnie co zobaczyłam…jakie uczucia we mnie
to wywołało…co w tej sytuacji zrobiłam…oraz jak zachowali się ludzie
wobec tej sytuacji.
Sytuacja nie dotyczyła mnie bezpośrednio ale obcej mi kobiety.
Mam nadzieję że może być takie pytaniewink

Wiem że słonko was gna raczej na powietrzę ale licze że
znajdziecie minutkę w tygodniu na ćwiczonko

Miłego tygodniawink
Obserwuj wątek
    • kita32 Re: warsztat 136-zimowe zdarzenie 02.05.10, 23:43
      Bardzo ciekawe pytanie smile

      Nie wiem, czy do rozkładania kart ważna jest taka precyzja, czy nie, ale wolałabym się upewnić - to zdarzenie było zimą 2009/10 czy 2008/9?
      • dezire3 Aby precyzji stało się zadość;) 03.05.10, 14:15
        Dziekuję za zwrócenie uwagi Kito bo faktycznie pytanie dość nieścisłe.
        Wydarzenie dotyczy zimy 2009/2010.Niestety nie pamiętam dokładnie
        miesiąca ale wydarzenie jest ciągle zywe w mojej pamięciwink
        • kita32 Re: Aby precyzji stało się zadość;) 03.05.10, 16:28
          Miesiąc nie jest ważny, dzięki za doprecyzowanie okresu smile
          • kita32 interpretacja 06.05.10, 20:06
            Rozkład:
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/bi/zc/8ybr/jWn2MVCt8EwiEH8adB.jpg
            zdarzenie: początek – Królowa Monet, kulminacja – Rycerz Monet. Skutek – Rycerz Kijów;
            energia towarzysząca zdarzeniu – 9 Mieczy, łatwo – 8 Pucharów, trudno – 10 Kijów;
            odczucie Dezire – 7 Pucharów, reakcja Dezire – Królowa Kijów, reakcja ludzi – Paź Kijów.

            Zwykle po rozłożeniu kart – od razu mam jakieś skojarzenia. Tym razem byłam kompletnie zdezorientowana. I dlatego pomyślałam, że tamta sytuacja w markecie była właśnie taka – że nikt nie był pewien co się właściwie dzieje i dlaczego.

            Wydarzenie było przykre, niepokojące (9 Mieczy). 8 Pucharów i 10 Kijów kojarzy mi się z czymś w rodzaju zawału, z obciążeniem, które powoduje odejście. Ale z drugiej strony karty wskazujące na samo wydarzenie są bardzo materialne i aktywne. Nie kojarzą się z chorobą czy zasłabnięciem, raczej z chęcią zdobycia dóbr materialnych.

            No to strzelam: Pewna pani (Królowa Monet) wyglądająca dostatnio, zamożnie i dostojnie – coś ukradła i powiedzmy - schowała tą rzecz do torebki. Zauważył to ochroniarz (Rycerz Monet), ewentualnie przypadkowy mężczyzna i zadziałał (Rycerz Kjów) zatrzymując ją lub przekazując sprawę osobom bardziej kompetentnym. Powstało zamieszanie. Pani osłabła. Ludzie nie wiedzieli co się dzieje. Zaczęli wołać lekarza lub krzyczeć w jej obronie lub przeciw (Paź Kijów). Dezire też nie była pewna, czy trafnie ocenia co się dzieje ( 7 Pucharów), ale jej zadziałanie opanowało sytuację (Królowa Kijów).

            O rety, naprawdę dawno nie byłam tak zdezorientowana jak przy tym rozkładzie...
    • canada53 Moja interpretacja 06.05.10, 20:51
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/kg/ig/bgrb/BUONDqehLN0gUGmOcB.jpg

      Patrząc od dołu:
      - karta w dolnym rzędzie (5 Kielichów) = kobieta, której dotyczyło to wydarzenie
      - trzy karty w drugim rzędzie od dołu (9 Mieczy, II Kapłanka, As Kielichów) = wydarzenie
      - trzeci rząd od dołu: karta po środku (XI Siła) = Dezire, karta po lewej (8 Kielichów) = jej odczucia, karta po prawej (2 Denary) = jej reakcja
      - dwie karty w górnym rzędzie (Król Mieczy, III Cesarzowa) = reakcje innych ludzi

      Wygląda to tak, jakby ta kobieta (5 Kielichów) zasłabła, upadła czy też źle się poczuła. Możliwe, że upuściła torby z zakupami i coś potłukła. Może też cierpiała ona na jakąś chorobę i właśnie wtedy dostała ataku, czy coś w tym rodzaju. Ewentualnie po prostu się rozpłakała z powodu gnębiących ją prywatnych problemów. W każdym razie cała ta sytuacja była dla owej kobiety dosyć krępująca, gdyż zostało wystawione na widok publiczny to, co raczej chciała ona ukryć (9 Mieczy, II Kapłanka, As Kielichów) i co mogło wywołać uczucie współczucia wobec niej. A może chodziło tu o kobietę w ciąży, która zaczęła w tym sklepie rodzić? Bo widać w tych kartach jakby jej sprawy prywatne, dosyć intymne zostały wyciągnięte na światło dzienne…
      Dezire chyba wcale nie chciała na to wszystko patrzeć (8 Kielichów), miała ochotę odwrócić głowę i odejść, nie chciała się angażować. Ale przemogła się i została (XI Siła), bo stwierdziła, że może tej kobiecie jakoś pomóc (2 Denary). Jej pomoc była dosyć konkretna (w końcu to karta Denarów) – może Dezire coś zorganizowała, podała tej kobiecie jakiś lek lub coś dla niej kupiła, w każdym razie czynnie się nią zajęła. Inni ludzie raczej tylko przyglądali się biernie całemu temu zajściu (Król Mieczy, III Cesarzowa), ewentualnie mówiąc coś w stylu, że „trzeba zadzwonić po lekarza…” (czy też po innego specjalistę, czyli po policję, ochronę, itp.), ale za bardzo chyba nikt nie kwapił się do fizycznej pomocy.
      • dezire3 Re: Moja interpretacja 07.05.10, 15:35
        Kito Dano witam serdecznie cieszę się że znalazłyście chwilkę na
        ćwiczonkosmile
        • kita32 Re: Moja interpretacja 07.05.10, 18:48
          Kito Dano witam

          Hi, hi! Canado, a nie Dano big_grin
          • dezire3 hi hi hi 08.05.10, 12:56
            A no tak Canadowink ślepota nie boli ale moze Dane ściągnę myslamiwink
            • canada53 Re: hi hi hi 08.05.10, 13:02
              Ściągaj, ściągaj i nie tylko Danę, bo coś nas tu mało...
            • dana-25 Re: hi hi hi 09.05.10, 11:44
              dezire3 napisała:

              > A no tak Canadowink ślepota nie boli ale moze Dane ściągnę myslamiwink

              No to mnie ściągnęłaśwink

              Wszyscy napisali o problemach zdrowotnych i mnie w pierwszej kolejności przyszło
              to do głowy, ze względu na 3 mieczy, która często obrazuje problemy ze sercem.
              Reszta kart tez do tego pasuje, ale chciałam wybrać jedna wersję.
              Coś mi się wydaje, ze to Wy macie racje hihihismile
    • rasid Re: warsztat 136-zimowe zdarzenie 08.05.10, 23:37
      Sytuacja: Sąd,Koło Fortuny, As Mieczy
      Co ją wywołało: Dwójka Pentakli
      Rekacja Dezire: Wieża, Trójka Mieczy
      Otoczenie: Król Pentakli.

      Zdarzenie miało bardzo emocjonalny charakter a sytuacja miała nagły przebieg,
      była nieoczekiwana (koło Fortuny), zaskakująca. W jednej chwili musiałaś dokonać
      ważnego wyboru, a nawet stłumić emocje (Trójka Mieczy), aby działać racjonalnie.
      Są lepsze karty na pokazanie ciąży, ale ja jednak właśnie wybieram tę opcję.
      Kobieta w ciąży słabnie lub zaczyna rodzić (Sąd). Nogi Ci się ugięły ale
      postanowiłaś działać i pomóc (a nawet kogoś opieprzyć - tak mi się ta Wieża
      skojarzyła). Otoczenie - robi zakupy (Król Pentakli).

      Opcja druga to czyjeś omdlenie (Asy Mieczy jeszcze - jakiś ból), upadek (utrata
      równowagi - Dwójka Pentakli i Koło Fortuny) a nawet śmierć (Sąd). Otoczenie - ze
      stoickim spokojem Króla Pentakli robi zakupy smile
      • kita32 Re: warsztat 136-zimowe zdarzenie 08.05.10, 23:44
        To już jest nas trójka odpowiadających smile
        Witaj Rasid smile

        Oj, ciekawa jestem...
    • dana-25 Re: warsztat 136-zimowe zdarzenie 09.05.10, 11:28
      1. Sytuacja -3 miecze, 9 pucharów, 8 pucharów
      2. Miejsce w markecie--6 denarów
      3.Uczucia Dezire - Cesarz
      4.Co zrobiła Dezire - Głupiec, Sprawiedliwość, Słońce
      5.Jak zareagowali inni - Cesarzowa

      Sytuacja nieprzyjemna i przykra. Działo sie to gdzieś w okolicach kas, wywiązała
      się ostra dyskusja, kobieta została zaatakowana i próbowała sie bronić, wciąż
      powtarzała swoje argumenty, może oskarżyli ją, ze coś podmieniła, albo chce coś
      ukraść. Emocje były bardzo duże. Dezire wstawiła sie za kobietą, bo uważała, ze
      niesłusznie ją potraktowano, dzięki temu sytuacja przyjęła inny obrót. Inni nie
      reagowali, woleli się nie wtrącać, bo tak wygodniej.
      smile
      • dezire3 Re: warsztat 136-zimowe zdarzenie 09.05.10, 11:37
        Witam Rasid i Dane.
        Dano jednak cię sciągłam myślamibig_grin
        • dana-25 Re: warsztat 136-zimowe zdarzenie 09.05.10, 11:46
          NoosmilesmileJeżeli nie wyjeżdżam, to zawsze biorę udział, bo większość co umiem to
          się tu nauczyłamsmile
          • kita32 ja też 09.05.10, 12:33
            > NoosmilesmileJeżeli nie wyjeżdżam, to zawsze biorę udział, bo większość co umiem to
            > się tu nauczyłamsmile


            ...ja też
            • dezire3 a ja też chcę się uczyć;) 09.05.10, 14:11
              kita32 napisała:

              > > NoosmilesmileJeżeli nie wyjeżdżam, to zawsze biorę udział, bo
              większość co
              > umiem to
              > > się tu nauczyłamsmile

              >
              > ...ja też


              a ja się tu uczę od Waswink i bardzo mi się to podoba-warsztaty fajna
              sprawa chyba najlepszy sposób na naukę tarota..no chyba że się ma
              taki dar na wstępię ale to chyba już wyższa szkoła jazdywink
              • dezire3 ROZWIĄZANIE 09.05.10, 18:00
                A o to rozwiązanie.
                Zimą poszłam sobie do marketu na zakupy..wchodze biorę koszyk i wide
                taki obrazek przed sobą. Na podłodze leży staruszka obok niej leży
                kula. W pierwszej chwili mnie zamurowało bo dookoła było pełno ludzi
                i robili jakby nigdy nic zakupy.
                Właściwie to nie wiedziałam co zrobić…kobieta wygladała jakby cos
                szukała pod półką więc pomyślałam że cos jej spadło, nie zaszkodzi
                zapytać i pomóc.
                Podeszłam więc do niej i zapytałam czy cos jej upadło ..okazało się
                że poślizgnęła się na mokrej posadzce i leżała tak gramoląc się bo
                nie mogła dosięgnąć kuli.
                Babcia nie była lekka kobitką ale jakos dałam rade ja podnieść
                Zapytałam czy dobrze się czuje czy nie pomóc jej w zakupach ale ona
                była chyba bardziej skrępowana niż ja ….chyba tym ze ktos ją zastał
                w takiej sytuacji..bezbronną potrzebująca pomocy.
                Nie chciałam jej narażać na wieksze skrępowanie choc nie miała do
                tego powodu więc się pożegnałam ..ale jeszcze przez jakis czas
                miałam na ta pania okowink bo chciałam mieć pewność ze dobrze się
                czuję.
                Po tym zdarzeniu poszłam do domu i muszę przyznac że jak to ja …
                wielka beksa..rozbeczałam się bo przecież i ja będę taka staruszką
                a nie chciałabym tak kiedyś leżeć bez pomocy …a dokoła mnie ludzie
                robiący zakupy jakby nigdy nic.
                Strasznie to smutne….i wstyd mi ze miałam chwile zawahania …ale
                naprawde warto nawet jak nie jest się pewnym co się dzieje..po
                prostu zapytać można pomóc nie tylko komuś ale i własnemu sumienieu-
                przynajmniej ja mam takie odczucia.
                • dezire3 do Kity 09.05.10, 18:01
                  zdarzenie: początek – Królowa Monet, kulminacja – Rycerz Monet.
                  Skutek – Rycerz Kijów;
                  energia towarzysząca zdarzeniu – 9 Mieczy, łatwo – 8 Pucharów,
                  trudno – 10 Kijów;
                  odczucie Dezire – 7 Pucharów, reakcja Dezire – Królowa Kijów,
                  reakcja ludzi – Paź Kijów.

                  Zwykle po rozłożeniu kart – od razu mam jakieś skojarzenia. Tym
                  razem byłam kompletnie zdezorientowana. I dlatego pomyślałam, że
                  tamta sytuacja w markecie była właśnie taka – że nikt nie był pewien
                  co się właściwie dzieje i dlaczego.

                  Wydarzenie było przykre, niepokojące (9 Mieczy). 8 Pucharów i 10
                  Kijów kojarzy mi się z czymś w rodzaju zawału, z obciążeniem, które
                  powoduje odejście. Ale z drugiej strony karty wskazujące na samo
                  wydarzenie są bardzo materialne i aktywne. Nie kojarzą się z chorobą
                  czy zasłabnięciem, raczej z chęcią zdobycia dóbr materialnych.
                  -wydarzenie faktycznie było przykre pani poślizgnęła się na sliskiej
                  podłodze i upadła..nie mogła dosiegnąć kuli i dlatego nie mogła
                  wstać

                  No to strzelam: Pewna pani (Królowa Monet) wyglądająca dostatnio,
                  zamożnie i dostojnie – coś ukradła i powiedzmy - schowała tą rzecz
                  do torebki. Zauważył to ochroniarz (Rycerz Monet), ewentualnie
                  przypadkowy mężczyzna i zadziałał (Rycerz Kjów) zatrzymując ją lub
                  przekazując sprawę osobom bardziej kompetentnym. Powstało
                  zamieszanie. Pani osłabła. Ludzie nie wiedzieli co się dzieje.
                  Zaczęli wołać lekarza lub krzyczeć w jej obronie lub przeciw (Paź
                  Kijów). Dezire też nie była pewna, czy trafnie ocenia co się dzieje
                  ( 7 Pucharów), ale jej zadziałanie opanowało sytuację (Królowa
                  Kijów).
                  -bardzo dobrze bo ja faktycznie nie wiedziałam co się stało czy ta
                  pani czegoś szuka pod półką czy upadła..miałam zamieszanie w glowie
                  tak jak ta 7 kielichów
                  -pani faktycznie była ładnie ubrana i zadbanawink
                  -królowa kijów-faktycznie po rozmowie z pania wzięłam się do
                  robotywink babka nie była lekka ale dałam rade ją podnieść..niestety
                  nikt mi nie pomógł ..a nie było to łatwe


                  Trafienia są  więc moje uznanie Kito!!!!
                  • dezire3 do Canady 09.05.10, 18:02
                    Patrząc od dołu:
                    - karta w dolnym rzędzie (5 Kielichów) = kobieta, której dotyczyło
                    to wydarzenie
                    - trzy karty w drugim rzędzie od dołu (9 Mieczy, II Kapłanka, As
                    Kielichów) = wydarzenie
                    - trzeci rząd od dołu: karta po środku (XI Siła) = Dezire, karta po
                    lewej (8 Kielichów) = jej odczucia, karta po prawej (2 Denary) = jej
                    reakcja
                    - dwie karty w górnym rzędzie (Król Mieczy, III Cesarzowa) = reakcje
                    innych ludzi

                    Wygląda to tak, jakby ta kobieta (5 Kielichów) zasłabła, upadła czy
                    też źle się poczuła.
                    -Tak pani upadła
                    Możliwe, że upuściła torby z zakupami i coś potłukła.
                    -upusciła a raczej wyślizgnęła jej się kula
                    Może też cierpiała ona na jakąś chorobę i właśnie wtedy dostała
                    ataku, czy coś w tym rodzaju. Ewentualnie po prostu się rozpłakała z
                    powodu gnębiących ją prywatnych problemów. W każdym razie cała ta
                    sytuacja była dla owej kobiety dosyć krępująca, gdyż zostało
                    wystawione na widok publiczny to, co raczej chciała ona ukryć
                    -Tu tez masz rację bo czułam skrępowanie tej pani

                    (9 Mieczy, II Kapłanka, As Kielichów) i co mogło wywołać uczucie
                    współczucia wobec niej. A może chodziło tu o kobietę w ciąży, która
                    zaczęła w tym sklepie rodzić? Bo widać w tych kartach jakby jej
                    sprawy prywatne, dosyć intymne zostały wyciągnięte na światło
                    dzienne…
                    Dezire chyba wcale nie chciała na to wszystko patrzeć (8 Kielichów),
                    miała ochotę odwrócić głowę i odejść, nie chciała się angażować. Ale
                    przemogła się i została (XI Siła), bo stwierdziła, że może tej
                    kobiecie jakoś pomóc (2 Denary). Jej pomoc była dosyć konkretna (w
                    końcu to karta Denarów) – może Dezire coś zorganizowała, podała tej
                    kobiecie jakiś lek lub coś dla niej kupiła, w każdym razie czynnie
                    się nią zajęła. Inni ludzie raczej tylko przyglądali się biernie
                    całemu temu zajściu (Król Mieczy, III Cesarzowa), ewentualnie mówiąc
                    coś w stylu, że „trzeba zadzwonić po lekarza…” (czy też po innego
                    specjalistę, czyli po policję, ochronę, itp.), ale za bardzo chyba
                    nikt nie kwapił się do fizycznej pomocy.
                    -tutaj tez się zgadza bardzo dobrze..byłam zdezorientowana całym
                    zajsciem ..ale nie mogłam pozostawic tej kobiety na podłodze i robic
                    zakupy tak jak inni ludzie

                    Bardzo spójna i ładna interpretacjawinkBrawo naprwade trafienia w samo
                    sedno!!!!!
                    • dezire3 do Rasid 09.05.10, 18:03
                      Sytuacja: Sąd,Koło Fortuny, As Mieczy
                      Co ją wywołało: Dwójka Pentakli
                      Rekacja Dezire: Wieża, Trójka Mieczy
                      Otoczenie: Król Pentakli.

                      Zdarzenie miało bardzo emocjonalny charakter a sytuacja miała nagły
                      przebieg,
                      była nieoczekiwana (koło Fortuny), zaskakująca. W jednej chwili
                      musiałaś dokonać
                      ważnego wyboru, a nawet stłumić emocje (Trójka Mieczy)
                      , aby działać racjonalnie.
                      -Tak zgadza się wszystko!!!
                      Są lepsze karty na pokazanie ciąży, ale ja jednak właśnie wybieram
                      tę opcję.
                      Kobieta w ciąży słabnie lub zaczyna rodzić (Sąd). Nogi Ci się ugięły
                      ale
                      postanowiłaś działać i pomóc (a nawet kogoś opieprzyć - tak mi się
                      ta Wieża
                      skojarzyła). Otoczenie - robi zakupy (Król Pentakli).
                      -tu tez się zgadza prócz ciaży-ale faktycznie nogi mi się ugięły na
                      sam widok tego co zobaczyłam zamurowało mnie..przez chwilę

                      Opcja druga to czyjeś omdlenie (Asy Mieczy jeszcze - jakiś ból),
                      upadek (utrata
                      równowagi - Dwójka Pentakli i Koło Fortuny) a nawet śmierć (Sąd).
                      Otoczenie - ze
                      stoickim spokojem Króla Pentakli robi zakupy
                      -Opcja druga bardzo trafna Brawo-kobieta upadła a otoczenie robiło
                      zakupy jakby jej nie wiedzieli

                      Rasid świetna interpretacja trafna i konkretna.Brawo!!!
                      • dezire3 do Dany 09.05.10, 18:04
                        1. Sytuacja -3 miecze, 9 pucharów, 8 pucharów
                        2. Miejsce w markecie--6 denarów
                        3.Uczucia Dezire - Cesarz
                        4.Co zrobiła Dezire - Głupiec, Sprawiedliwość, Słońce
                        5.Jak zareagowali inni - Cesarzowa

                        Sytuacja nieprzyjemna i przykra. Działo sie to gdzieś w okolicach
                        kas, wywiązała
                        się ostra dyskusja, kobieta została zaatakowana i próbowała sie
                        bronić, wciąż
                        powtarzała swoje argumenty, może oskarżyli ją, ze coś podmieniła,
                        albo chce coś
                        ukraść. Emocje były bardzo duże. Dezire wstawiła sie za kobietą, bo
                        uważała, ze
                        niesłusznie ją potraktowano, dzięki temu sytuacja przyjęła inny
                        obrót. Inni nie
                        reagowali, woleli się nie wtrącać, bo tak wygodniej.
                        -Zgadza się sytuacja była przykra dotyczyła kobiety i zgadza się to
                        że inni nie reagowali..chyba masz rację że tak im było wygodnie nie
                        widziec że ktoś cierpi.
                        Kobieta przewróciła się upadła i nie mogła dosięgnąć kuli nikt się
                        nie zatrzymała żeby chocby zapytać czy jej nie pomóc.
                        Musiałam ta pania podnieść a nie było to łatwe ..niestety nie
                        miałam co liczyc na pomoc ludzi obok ..ale udało się wszystko.
                        Chwilami miałam wrażenie że ta pani i ja jesteśmy niewidzialne
                        Trafienia są wic moje uznaniewink Brawo!!!

                        • dezire3 ZWYCIĘZCA 09.05.10, 18:08
                          Uwaga uwaga zwyciężyła Canada!!!!! wielkie brawa!!!
                          Wszystkim gratuluję bo wszystkie jesteście świetne BRAWO-crying troszke
                          nas mało ...ale w sumie dla mnie to lepiej bo cięzko wybierać
                          zwycięzcewink
                          Jeszcze raz gratulację Canadobig_grin

                          DZIĘKUJĘ ZA UDZIAŁ.wink
                          • kita32 Re: ZWYCIĘZCA 09.05.10, 18:11
                            Canado, jak zwykle jesteś świetna!!!
                            GRATULACJE!!!

                            Gratuluję również wszystkim pozostałym, zadanie nie było łatwe smile
                          • canada53 Re: ZWYCIĘZCA 09.05.10, 18:13
                            Ojej, super, cieszę się!
                            I gratuluje pozostałym uczestnikom dobrych trafień.
                            • dana-25 Re: ZWYCIĘZCA 09.05.10, 18:22
                              Canado, gratuluję!!!
                • dana-25 Re: ROZWIĄZANIE 09.05.10, 18:21
                  Dezire, to co napisałaś jest straszne!!!
                • canada53 Re: ROZWIĄZANIE 09.05.10, 18:26
                  A wiecie co, mnie też się podobna sytuacja przytrafiła. Ale to było we Francji,
                  więc pomyślałam, że to inna kultura, inne reakcje ludzi, itp. Z tym, że to mnie
                  się wtedy zrobiło słabo w markecie i zaczęło mi się strasznie kręcić w głowie.
                  Żeby nie upaść, usiadłam na podłodze opierając się plecami o półkę z
                  kosmetykami. I tak samo, nikt się zupełnie nie zainteresował, dlaczego młoda
                  (miałam wtedy dwadzieścia parę lat) i porządnie ubrana dziewczyna siedzi na
                  podłodze na środku marketu. Nawet jedna kobieta sięgała mi za plecy po jakiś
                  krem i tylko się spojrzała z dezaprobatą, że jej dostęp do towaru tarasuję...
                  Całe szczęście, że to była tylko chwilowa niedyspozycja i po paru chwilach
                  poczułam się lepiej, więc się pozbierałam i poszłam do domu. Ale gdyby to było
                  coś poważniejszego, to nie wiem.
                  Tak, takie sytuacje się zdarzają, a ludzie chyba boją się zareagować, więc wolą
                  udawać, iż niczego nie widzą. Każdy myśli, że to nie jego sprawa i że to ktoś
                  inny powinien "coś" zrobić. Smutne to. Masz rację Dezire, trzeba w takich
                  sytuacjach choćby zapytać, czy wszystko jest w porządku. Dobrze, że Ty tak
                  postąpiłaś.
                  • canada53 Re: ROZWIĄZANIE 09.05.10, 18:28
                    I nie ukrywam, że stawiając karty na to pytanie przypomniała mi się ta moja
                    historia, więc miałam małą podpowiedź wink .
                  • dana-25 Re: ROZWIĄZANIE 09.05.10, 18:35
                    A gdzie jest personel? Ich obowiązkiem jest sie taka sytuacją zainteresować!
                    Przecież tej Pani mogło coś się stać z ich winy, bo była mokra podłoga. Nie
                    jestem prawnikiem, ale tu chyba można by sie domagać odszkodowania.
                    Dezire dobrze, ze zareagowałaś i powiem Ci że ja tez chyba bym sie poryczała w domu.
                    Mowisz Canado, że tak też jest w innych krajach. Co się dzieje w tym świeciesad
                  • dezire3 Re: ROZWIĄZANIE 09.05.10, 18:38
                    Wiecie co dziewczynki to zdarzenie jest cały czas żywe w mojej
                    pamięcisad naprawde okropny widok...i nie samo to że ta kobieta leżała
                    na podłodze ale najbardziej wstrząsajace było to że ludzie jakby nas
                    tam nie było robili zakupu!!!Strasznie się pobeczałam jak wróciłam ..i
                    na samo wspomnienie mam łzy w oczachsad
                    Cieszę się że akurat byłam w tym markecie bo sama sytuacja była bardzo
                    upokażająca dla tej pani..czułam jej skrępowanie choć nie miała
                    powodu.
                    • kita32 Re: ROZWIĄZANIE 09.05.10, 19:03
                      A ja nigdy nie widziałam takiej sytuacji i nawet nie potrafię sobie jej wyobrazić...

                      Myślę, że większość osób w markecie była po prostu zdezorientowana i mogła myśleć, że ta pani jest wariatką, bo normalny człowiek na podłodze się nie kładzie. A z wariatkami lepiej nie wchodzić w kontakt.

                      Dlaczego ta pani nie powiedziała: "halo, może by mi ktoś pomógł się podnieść?" Przecież wtedy na pewno ludzie by pomogli. Ludzie nie reagują najczęściej z zaskoczenia, gdy spotykają się z dziwną sytuacją, której nie znają i nie wiedzą co się dzieje.
                      • dana-25 Re: ROZWIĄZANIE 09.05.10, 19:24
                        Mogła stracić przytomność na chwilę, a jak ktoś dostanie zawał to nie ma siły,
                        aby wydobyć głos. Wydaje mi się, że nic nie usprawiedliwia braku zainteresowania.
                        A że ludzie boją sie wariatów to fakt.
                        Canadzie tez nikt nie pomógł bo pewnie ludzie myśleli, ze narkomanka albo cos w
                        tym stylu.
                      • canada53 Re: ROZWIĄZANIE 09.05.10, 19:41
                        Coś w tym chyba jest - jak ludzie widzą kogoś, kto odbiega za bardzo od normy,
                        to go za wariata biorą. No i wszystko co inne, nowe, zaskakujące - jest przede
                        wszystkim mocno podejrzane.

                        kita32 napisała:
                        > Dlaczego ta pani nie powiedziała: "halo, może by mi ktoś pomógł się podnieść?"
                        > Przecież wtedy na pewno ludzie by pomogli.

                        A tak a propos wołania o pomoc, to ponoć w tego typu przypadkach najlepiej jest
                        prosić o pomoc bezpośrednio jakąś jedną, wybraną osobę, bo na wołanie do ogółu
                        najczęściej nikt nie odpowiada. Wiem to od pewnej znajomej poruszającej się na
                        wózku inwalidzkim. Kiedy wołała "czy ktoś mógłby pomóc dostać mi się do
                        tramwaju" jakoś nikt się nie kwapił do czynu, ale kiedy zwracała się do jakiegoś
                        gościa zaczynając od "czy mógłby pan...", to zawsze ten facet bez gadania wnosił
                        ją tam razem z wózkiem.

                        To chyba jest też kwestia zażenowania, jakie odczuwają obydwie strony w tego
                        typu sytuacjach. Osoba potrzebująca pomocy jest zażenowana, więc o nią nie prosi
                        innych. A ludzie myślą, że skoro nic nie mówi, to znaczy chce dać sobie radę
                        sama i nie chcąc wprawiać jej w zakłopotanie udają, że nic się nie stało. Ale
                        wcale tak zawsze nie jest. I w gruncie rzeczy nic nie kosztuje zapytać takiego
                        człowieka, czy wszystko jest z nim OK. Bo może potrzebuje pomocy, tylko się
                        krępuje o nią poprosić...
                        • dana-25 Re: ROZWIĄZANIE 09.05.10, 20:10
                          canada53 napisała:

                          >
                          >
                          > A tak a propos wołania o pomoc, to ponoć w tego typu przypadkach najlepiej jest
                          > prosić o pomoc bezpośrednio jakąś jedną, wybraną osobę, bo na wołanie do ogółu
                          > najczęściej nikt nie odpowiada. Wiem to od pewnej znajomej poruszającej się na
                          > wózku inwalidzkim. Kiedy wołała "czy ktoś mógłby pomóc dostać mi się do
                          > tramwaju" jakoś nikt się nie kwapił do czynu, ale kiedy zwracała się do jakiego
                          > ś
                          > gościa zaczynając od "czy mógłby pan...", to zawsze ten facet bez gadania wnosi
                          > ł
                          > ją tam razem z wózkiem.
                          >
                          > To chyba jest też kwestia zażenowania, jakie odczuwają obydwie strony w tego
                          > typu sytuacjach. Osoba potrzebująca pomocy jest zażenowana, więc o nią nie pros
                          > i
                          > innych. A ludzie myślą, że skoro nic nie mówi, to znaczy chce dać sobie radę
                          > sama i nie chcąc wprawiać jej w zakłopotanie udają, że nic się nie stało. Ale
                          > wcale tak zawsze nie jest. I w gruncie rzeczy nic nie kosztuje zapytać takiego
                          > człowieka, czy wszystko jest z nim OK. Bo może potrzebuje pomocy, tylko się
                          > krępuje o nią poprosić...

                          Canado, potwierdzam to co napisałaś, kiedyś miałam szkolenie z ratownictwa i
                          instruktorzy tez nam zwracali uwagę , i bardzo to podkreślali, ze trzeba zwracać
                          się do konkretnych osób o pomoc, nawet wskazując palcem, jeżeli jest to konieczne.
                          Tłumaczyli, ze jest to chwyt psychologiczny i to bardzo skuteczny.
                          • kita32 Re: ROZWIĄZANIE 09.05.10, 22:21
                            Macie rację, ale mimo wszystko uważam, że należy prosić, gdy pomoc jest potrzebna. Od tego korona z głowy nie spada.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka