Dodaj do ulubionych

Warsztat 138

16.05.10, 19:34
W sobotę (15.05) byłam w pewnym miejscu. Spędziłam tam ponad 2
godziny.
Pytanie brzmi: Gdzie byłam? W jakim celu tam poszłam? Kto mnie do
tego namówił? Jak się czułam po tej wizycie? Co mi to dało?
Jeśli coś jest niejasne to piszcie - postaram się lekko
podpowiedzieć.
Powodzenia!
Obserwuj wątek
    • dezire3 Re: Warsztat 138 17.05.10, 12:52
      Gdzie?
      Krolowa monet-gdzies gdzie się cos podziwia oglada..muzeum,jakas
      wystawa
      W jakim celu?
      6 mieczy-6 buław-zobaczyć może jakas ekspozycję z zagranicy..cos co
      jest wystawiane okresowo
      Kto cie namówił?
      as buław mag-meżczyzna..moze dziecko..ktos kto się uczy
      Jak się czulaś po wizycie?
      As mieczy-rycerz monet-chyba nogi bolały..od chodzenia tak długo
      Co ci to dało?
      Królowa kielichów-rycerz kielichów-możliwe że ta wizyta pobudziła
      jakoś twoja wyobraznie…może jakos cie uwrażliwiła …
      • mellisanda Re: Warsztat 138 17.05.10, 16:23
        Witam pięknie pierwszą uczestniczkę smile
    • canada53 Moja interpretacja 18.05.10, 22:06
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/kg/ig/bgrb/0emSPi2hF8h8Emkb3B.jpg

      - Karta w środku rozkładu (Król Buław) = Mellisanda i co ona tam robiła
      Cztery karty położone bezpośrednio wokół karty środkowej opisują miejsce, gdzie Mellisanda była w sobotę:
      - Karta po lewej (7 Kielichów) = wygląd tego miejsca
      - Karta na dole (5 Kielichów) = charakter tego miejsca
      - Karta po prawej (XVI Wieża) = kto tam był oprócz niej
      - Karta u góry (10 Buław) = symbolicznie co to za miejsce
      Cztery karty położone na zewnątrz kart opisujących miejsce opisują pobyt tam Mellisandy:
      - Karta po lewej (4 Denary) = w jakim celu tam poszła
      - Karta na dole (10 Kielichów) = jak się czuła po wizycie tam
      - Karta po prawej (6 Denarów) = kto ją namówił aby tam poszła
      - Karta u góry (Królowa Denarów) = co jej dała ta wizyta

      Mellisanda wyszła w tym rozkładzie jako Król Buław – więc pobyt tam wymagał od niej jakiegoś wysiłku albo przynajmniej aktywności. Czyli nie była ona tylko biernym widzem, ale sama mogła wpływać na to co i jak tam się działo. To ona decydowała, wydawała polecenia, a inni je dla niej wykonywali.
      Miejsce w którym Mellisanda była to jakiś większy kompleks oferujący wiele możliwości miłego spędzania czasu (7 Kielichów). Jest to miejsce miłe dla oka, zadbane, estetycznie przyozdobione. Może nawet słychać tam przyjemną muzykę a w powietrzu unoszą się ładne zapachy. Ma ono niewiele wspólnego z codzienną, twardą rzeczywistością. W tym otoczeniu łatwo można się zrelaksować, pomarzyć, zapomnieć o problemach. Kojarzy mi się to miejsce z wodą (5 Kielichów), która ma działanie oczyszczające. Byli tam też i inni ludzie, nieznajomi Mellesandzie (XVI Wieża), którzy w czasie jej pobytu tam wchodzili i wychodzili. Nie był to więc żaden zamknięty seans tak jak np. w kinie, gdzie za bardzo nie ma rotacji na widowni. Miejsce to wiąże się z wykonywaniem wysiłku fizycznego, może tu chodzić np. o sport (10 Buław) czy o pracę w ruchu. Pobyt tam może być nawet trochę męczący.
      Mellisanda poszła tam aby zająć się sobą i swoim wyglądem (4 Denary). Można powiedzieć, że wizyta tam była pewnym rodzajem inwestycji, chodziło o to, aby wszystko to, czym Mellisanda dysponuje zyskało na swojej wartości. Ważne było tu chyba też to, że można było tu osiągnąć dobre rezultaty stosunkowo niewielkim nakładem sił i środków. Możliwe, że była tam jakaś okazja, promocja czy cos w tym rodzaju.
      Po wizycie czuła się ona po prostu świetnie (10 Kielichów) – zadowolona i pełna wrażeń. Była ona spełniona, szczęśliwa, radosna oraz pozytywnie nastawiona do życia. Na tę wizytę namówił ją ktoś z bliskich (6 Denarów) – szóstki niosą w sobie energie rodzinne, kto najprawdopodobniej zafundował jej to wyjście albo je w jakiś inny sposób ułatwił lub też dostał od kogoś innego darmową wejściówkę i ją następnie Mellisandzie sprezentował. A co dała jej ta wizyta? (Królowa Denarów) – Mellisanda poprawiła sobie samopoczucie, wygląd zewnętrzny, wzrosło jej poczucie własnej wartości i atrakcyjność fizyczna.
      Najpierw pomyślałam sobie, że Mellisanda spędziła tę sobotę w SPA, na basenie, w saunie, na masażu, czyli była w jakimś Aquaparku. Ale potem doszłam do wniosku, że te karty mogłyby również doskonale opisywać wizytę w salonie piękności czy też u fryzjera, gdzie Mellisanda zrobiła sobie super fryzurę, paznokcie i ogólnie zadbała o urodę smile .
      • mellisanda Re: Moja interpretacja 18.05.10, 22:27
        Witam kolejną uczestniczkę smile
    • mellisanda Re: Warsztat 138 21.05.10, 18:59
      Oj.. tylko dwie uczestniczki?

      Pobudka!!! Warsztaty czekają! smile
      • misboaa Re: Warsztat 138 22.05.10, 00:42
        Ja mam wylosowane karty tylko wciąż rozmyślam jakby je połączyć smile
      • kita32 Re: Warsztat 138 22.05.10, 14:43
        Ja mam już przemyślany plan rozkładu, ale miałam "zwariowany" tydzień. Dzisiaj
        wyciągnę karty i napiszę interpretację.
        • mellisanda Re: Warsztat 138 22.05.10, 18:23
          Super!
          Cieszę sie, że dołączycie smile
          • kita32 interpretacja 22.05.10, 21:18
            Jeszcze przed rozłożeniem kart, już po przygotowaniu rozkładu, przeszło mi przez
            myśl, że Mellisanda udała się do wróżki. Rozkład mi pasuje do tego
            przypuszczenia, ale postaram się ogólniej napisać interpretację.
            Rozkład
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/bi/zc/8ybr/2EGeBhwYOaFVrNwpOB.jpg
            Mellisanda ogólnie – Sprawiedliwość – jest osobą trzymającą się faktów,
            logicznie myślącą, silną psychicznie, zrównoważoną, wiedzącą zwykle co zrobić i
            jak.
            W tamtym miejscu czuła się trochę niepewnie (Mellisanda w tamtym miejscu – Paź
            Monet), jakby nie na swoim miejscu. Może potrzebowała pomocy lub sama jej
            udzielała (Paź Monet), ale coś jej tam nie pasowało, bo Paź jest odwrócony tyłem
            do Mellisandy po wizycie (9 Mieczy). Poszła tam, bo miała jeden problem (As
            Mieczy – dlaczego?), ale wyszła zupełnie skołowana i tych problemów miała już co
            najmniej kilka. Nie wiem, czy po tej wizycie Mellisanda mogła w nocy spać, chyba
            długo nie mogła zasnąć (9 Mieczy).
            Problem natury umysłowej (As Mieczy – dlaczego poszła?) zamienił się w problem
            natury emocjonalnej (As Pucharów – co jej to dało?)
            Miejsce w którym była (Księżyc) pasuje mi do gabinetu wróżki, ale mogło to być
            jakieś urokliwe i tajemnicze miejsce w dzikiej przyrodzie, może gdzieś nad wodą.
            To miejsce jest gdzieś hen, daleko (8 Pucharów), w raczej trudno dostępnych
            rejonach.
            Namówił ją do tej wizyty ktoś bardzo uczuciowy (Rycerz Pucharów), ktoś, kto w
            życiu kieruje się emocjami a nie logiką.

            W rozkładzie przeważają Puchary i Miecze. Tasując karty odsłoniło mi się 5
            Kijów. Myślę, że sytuacja w jakiej znalazła się Mellisanda spowodowała lub była
            spowodowana jakąś walką logiki z emocjami. Z jednej strony rozum mówił coś, a
            przeczucie lub serce mówiło coś innego.

            Oj, ciekawa jestem...
            • kita32 Re: interpretacja 22.05.10, 21:20
              O rety, ale mamy rozrzut!
              • mellisanda Re: interpretacja 22.05.10, 22:28
                Super, że dołączyłaś Kito!
                A rozrzut rzeczywiście jest gigantyczny smile
    • dana-25 Re: Warsztat 138 23.05.10, 14:58
      1. Gdzie była Melisanda--Słońce
      Była w jakimś centrum, odnowy biologicznej , na siłowni

      2.Co jest tam charakterystyczne--10 mieczy
      Narzędzia tortur - czyli przyrządy do ćwiczeń

      3. Co w tym miejscu się robi--As pałek, Moc
      Dużo ruchu, spala sie masę energii, robi się tam duży wysiłek fizyczny do braku
      tchu., przy tym jest tam walka ze swoimi słabościami, brakiem kondycji.

      4.W jakim celu tam poszła--10 pałek, Rydwan
      Żeby sie trochę poruszać, nabrać kondycji, spalić kalorie itd.

      5. Co tam konkretnie robiła- Kochankowie
      Jakieś ćwiczenia, które miały dwa cele np. odchudzanie plus wysiłek fizyczny,
      teraz takie modne ćwiczenia aerodynamiczne.

      6. Co ta wizyta jej dała-5 pucharów
      Pozbyła się jakiś stresów, odreagowała, zapomniała o troskach.

      7. Jak się czuła po wizycie --8 mieczy
      Bardzo obolała, ograniczenia w ruchach.

      8. rezultat wizyty--4 pałek
      Melisanda poczyna tę wizytę za swój sukces, pomimo zmęczenia, bólu osiągnęła
      swój cel. Po wizycie czuła sie bardzo zadowolona i szczęśliwa.

      Nic innego nie przyszło mi do głowy, ostatnio cierpię na brak natchnieniawink
      • dana-25 Re: Warsztat 138 23.05.10, 15:01
        Zapomniałam jeszcze jedno.
        9. Kto ją namówił
      • mellisanda Re: Warsztat 138 23.05.10, 16:52
        Fajnie, że dołączyłaś dano! smile
    • mellisanda Rozwiązanie 23.05.10, 18:02
      Minęła właśnie 18:00 i w związku z tym podaję rozwiązanie:

      W sobotę (15.05) byłam na fantastycznym zabiegu na ciało u
      kosmetyczki.
      Gabinet jest nowy, babeczka otworzyła go korzystając z dotacji
      unijnych i jest naprawdę nowoczesny.
      Nie jest duży, ale przytulnie i gustownie urządzony. W gabinecie
      jest poczekalnia - otwarta na główny gabinet (tam kobitak robi
      zabiegi na ręce, stopy itp.) i nieduży dodatkowy gabinet, w którym
      stoi kapsuła SPA i leżanka do masażu. To drugie pomieszczenie jest
      zamykane, wiec zapewnia poczucie komfortu.
      Sam zabieg polegał na peelingu całego ciała, nałożeniu maski
      czekoladowej, leżeniu w kapsule SPA (żeby się maska dobrze
      wchłaniała w saunie), a zakończony był rewelacyjnym masażem.
      Pomimo tego, że zabieg reklamowany jest jako antycelulitowy itp.
      poszłam tam raczej w celu wyluzowania się, odprężenia, zrelaksowania
      i poprawienia swojego ogólnego postrzegania siebie wink
      Namówiła mnie do tego moja przyjaciółka, która wcześniej zaserwowała
      sobie taki zabieg.
      Wyszłam stamtąd na miękkich nogach, totalnie rozleniwiona i do
      samego wieczora nie mogłam się pozbierać.
      A co mi dała ta wizyta? Moze to głupie i płytkie, ale poczułam "że
      mogę wszystko" smile
      • mellisanda Karty dezire 23.05.10, 18:04
        Gdzie?
        Krolowa monet-gdzies gdzie się cos podziwia oglada..muzeum,jakas
        wystawa
        No nie bardzo. Myśle, że Q monet pokazała tutaj swoje przyziemne
        oblicze - skłonność do wydawania pieniędzy na swoje zbytki, a także
        dbałość o wygląd zewnętrzny


        W jakim celu?
        6 mieczy-6 buław-zobaczyć może jakas ekspozycję z zagranicy..cos co
        jest wystawiane okresowo
        Te dwie karty pokazały dosłownie, że poszłam tam żeby odpłynąć z
        doświadczonym przewodnikiem jakim była kosmetyczka wykonująca zabieg
        (6mieczy), a później poczuć się jak zwycięzca, który moze wszystko
        (6buław)


        Kto cie namówił?
        as buław mag-meżczyzna..moze dziecko..ktos kto się uczy
        Zastanawiałam się jak te dwie karty przypasować do mojej
        psiapsióły i w końcu wpadłam na pomysł! As buław to impuls do
        działania, a Mag to min. ćwiczenie się w doskonałości i takie
        czarowanie - a ona jest takim moim impulsem do działania, bo to ona
        najpierw wypróbowuje wszelkiej maści nowinki kosmetyczne i namawia
        mnie dotąd aż w końcu zię zgodzę gdzieś pójść


        Jak się czulaś po wizycie?
        As mieczy-rycerz monet-chyba nogi bolały..od chodzenia tak długo
        Wogóle trochę byłam obolała, bo te wszystkie masaże i ugniatania
        naruszyły moje zastane mięśnie i do wieczora ledwie co powłóczyłam
        nogami


        Co ci to dało?
        Królowa kielichów-rycerz kielichów-możliwe że ta wizyta pobudziła
        jakoś twoja wyobraznie…może jakos cie uwrażliwiła …
        Poczułam się jak skrzyżowanie Qkielichów z Rycerzem kielichów -
        chciałam być kochana, podziwiana i pałałam miłością do każdego -
        generalnie chodziłam z głową w chmurach
      • mellisanda Karty canady 23.05.10, 18:05
        Mellisanda wyszła w tym rozkładzie jako Król Buław – więc pobyt tam
        wymagał od niej jakiegoś wysiłku albo przynajmniej aktywności. Czyli
        nie była ona tylko biernym widzem, ale sama mogła wpływać na to
        co i jak tam się działo. To ona decydowała, wydawała polecenia, a
        inni je dla niej wykonywali.

        Może tutaj większej aktywności z mojej strony nie było, bo
        właściwie tylko leżałam i przekręcałam się z pleców na brzuch i
        spowrotem, ale z drugiej strony kosmetyczka, która wykonywała zabieg
        bardzo się troszczyła, zebym spędziła te 2 godziny w maksymalnym
        komforcie. Ja skrzętnie z tego korzystałam prosząc np. o
        przykręcenie nieco temperatury w saunie.


        Miejsce w którym Mellisanda była to jakiś większy kompleks oferujący
        wiele możliwości miłego spędzania czasu (7 Kielichów). Jest to
        miejsce miłe dla oka, zadbane, estetycznie przyozdobione. Może nawet
        słychać tam przyjemną muzykę a w powietrzu unoszą się ładne zapachy.
        Ma ono niewiele wspólnego z codzienną, twardą rzeczywistością. W tym
        otoczeniu łatwo można się zrelaksować, pomarzyć, zapomnieć o
        problemach.

        Gabinet kosmetyczny nie był duży, ale za to nowy (działa dopiero
        3 miesiące), ładnie urządzony, meble i dodatki gustownie dobrane.
        Całość w delikatnych beżach. Ogólnie sprawia bardzo dobre wrażenie.
        Sala, w której wykonywany był mój zabieg jest oddzielona od reszty
        gabinetu ścianką działową i drzwiami co stwarza komfortową
        atmosferę. Z głośników płynie łagodna muzyka relaksacyjna, palą się
        świece, a cały pokój wypełnia się zapachem czekolady. Będąc tam,
        można naprawdę się zrelaksować i odpłynąć.


        Kojarzy mi się to miejsce z wodą (5 Kielichów), która ma
        działanie oczyszczające.

        Zabieg był wykonywany w kapsule SPA, w której to po zamknięciu
        włączała sie sauna wodna - więc woda jak najbardziej jest


        Byli tam też i inni ludzie, nieznajomi Mellesandzie (XVI Wieża),
        którzy w czasie jej pobytu tam wchodzili i wychodzili. Nie był to
        więc żaden zamknięty seans tak jak np. w kinie, gdzie za bardzo nie
        ma rotacji na widowni.
        Jako, że byłam tam w sobotę w godzinach południowych dość spora
        ilość ludzi przewijała się przez gabinet - co chwila ktoś wchodził i
        wychodził, dzwoniły telefony - to był chyba najmniej przyjemny
        akcent tej wizyty


        Miejsce to wiąże się z wykonywaniem wysiłku fizycznego, może tu
        chodzić np. o sport (10 Buław) czy o pracę w ruchu.
        Oj tak! Namachała się kosmetyczka przy tym zabiegu, namachała...


        Pobyt tam może być nawet trochę męczący.
        Mellisanda poszła tam aby zająć się sobą i swoim wyglądem (4
        Denary). Można powiedzieć, że wizyta tam była pewnym rodzajem
        inwestycji
        , chodziło o to, aby wszystko to, czym Mellisanda
        dysponuje zyskało na swojej wartości. Ważne było tu chyba też to, że
        można było tu osiągnąć dobre rezultaty stosunkowo niewielkim
        nakładem sił i środków
        . Możliwe, że była tam jakaś okazja,
        promocja czy cos w tym rodzaju.
        Tak, tak, tak! Doskonały opis! Poprostu nic dodać nic ująć -
        dokładnie tak było!


        Po wizycie czuła się ona po prostu świetnie (10 Kielichów) –
        zadowolona i pełna wrażeń. Była ona spełniona, szczęśliwa,
        radosna oraz pozytywnie nastawiona do życia
        .
        Dokładnie tak było!

        Na tę wizytę namówił ją ktoś z bliskich (6 Denarów) – szóstki
        niosą w sobie energie rodzinne, kto najprawdopodobniej zafundował
        jej to wyjście albo je w jakiś inny sposób ułatwił lub też dostał od
        kogoś innego darmową wejściówkę i ją następnie Mellisandzie
        sprezentował.
        Na wizytę namówiła mnie moja serdeczna przyjaciółka, nie jest to
        moja rodzina, ale odnoszę wrażenie, że jest mi bliższa niż moja
        rodzona siostra. Niestety, za te przyjemności musiałam sama zapłacić
        i nie były to ceny promocyjne (nie żałuję ani jednej złotówki tam
        wydanej wink )


        A co dała jej ta wizyta? (Królowa Denarów) – Mellisanda poprawiła
        sobie samopoczucie, wygląd zewnętrzny, wzrosło jej poczucie własnej
        wartości i atrakcyjność fizyczna
        .
        Najpierw pomyślałam sobie, że Mellisanda spędziła tę sobotę w SPA,
        na basenie, w saunie, na masażu, czyli była w jakimś Aquaparku. Ale
        potem doszłam do wniosku, że te karty mogłyby również doskonale
        opisywać wizytę w salonie piękności czy też u fryzjera, gdzie
        Mellisanda zrobiła sobie super fryzurę, paznokcie i ogólnie zadbała
        o urodę


        Canado! Jesteś rewelacyjna! Jak przeczytałam Twoją interpretacje,
        to nie mogłam w to uwierzyć - doskonale zrelacjonowałaś mój sobotni
        wypad! Jakbyś tam była...
        Ponad to napisałaś o rzeczach, o których już zapomniałam takich jak
        przetwierające się klientki. Doskonale opisałaś moje samopoczucie po
        zabiegu - Jesteś Mistrzynią! Chylę czoła!
      • mellisanda Karty kity 23.05.10, 18:07
        Mellisanda ogólnie – Sprawiedliwość – jest osobą trzymającą się
        faktów, logicznie myślącą, silną psychicznie, zrównoważoną, wiedzącą
        zwykle co zrobić i jak.

        Nieskromnie powiem, że w zasadzie sie zgadza wink

        W tamtym miejscu czuła się trochę niepewnie (Mellisanda w
        tamtym miejscu – Paź Monet), jakby nie na swoim miejscu. Może
        potrzebowała pomocy lub sama jej udzielała (Paź Monet), ale coś jej
        tam nie pasowało, bo Paź jest odwrócony tyłem do Mellisandy po
        wizycie (9 Mieczy).
        To fakt, pierwszy raz byłam na takim zabiegu i sama nie wiedziała
        co i jak. Trochę mnie denerwował dzwonek u drzwi, który odzywał się
        za każdym wejściem nowego klienta


        Poszła tam, bo miała jeden problem (As Mieczy – dlaczego?), ale
        wyszła zupełnie skołowana i tych problemów miała już co najmniej
        kilka.
        Można powiedzieć, że sądziłam, że będzie to jednorazowa wizyta -
        w celach poznawczych, a jak wychodziłam to wiedziałam, ze wartałoby
        pochodzić sobie na takie zabiegi regularnie


        Nie wiem, czy po tej wizycie Mellisanda mogła w nocy spać, chyba
        długo nie mogła zasnąć (9 Mieczy).
        Oj, spać to spałam jak zabita, ale za to całe popołudnie byłam
        taka "rozlaźnięta", że do nieczego nie mogłam się zabrać


        Problem natury umysłowej (As Mieczy – dlaczego poszła?)
        zamienił się w problem natury emocjonalnej (As Pucharów – co
        jej to dało?)
        W sumie to jak siebie postrzegamy leży w naszym umyśle, a jako że
        jestem kobietą większość "wad" urasta do gigantycznych rozmiarów,
        ale po tej wizycie (kosmetyczka powiedziała, że moim celulitem nie
        jest tragicznie) problem przestał być taki duży, ale... z racji
        tego, ze zabieg był hiperprzyjemny zapragnęłam więcej i częściej dla
        samej przyjemności
        wink

        Miejsce w którym była (Księżyc) pasuje mi do gabinetu wróżki,
        ale mogło to być jakieś urokliwe i tajemnicze miejsce w dzikiej
        przyrodzie, może gdzieś nad wodą.
        W istocie był to gabinet, tyle że kosmetyczny, a zabieg był
        związany z wodą


        To miejsce jest gdzieś hen, daleko (8 Pucharów), w raczej trudno
        dostępnych rejonach.
        Gabinet jest w centrum miasta, ale pojechałam tam samochodem i
        trochę cieżko było skręcić z głównej drogi na parking


        Namówił ją do tej wizyty ktoś bardzo uczuciowy (Rycerz Pucharów),
        ktoś, kto w życiu kieruje się emocjami
        a nie logiką.
        Moja przyjaciółka ma dość dobrze rozwiniętą intuicję, ale nie do
        końca jej jeszcze wierzy


        W rozkładzie przeważają Puchary i Miecze.
        Tasując karty odsłoniło mi się 5 Kijów. Myślę, że sytuacja w jakiej
        znalazła się Mellisanda spowodowała lub była spowodowana jakąś walką
        logiki z emocjami. Z jednej strony rozum mówił coś, a przeczucie lub
        serce mówiło coś innego.
        Tu może chodzić o to, że w tym miesiącu raczej mi się nie
        przelewa w kwestiach finansowych i dość długo wahałam się czy mogę
        sobie pozwolić na taki zbytek, ale w końcu "chciejstwo" zwyciężyło
      • mellisanda Karty dany 23.05.10, 18:07
        1. Gdzie była Melisanda--Słońce
        Była w jakimś centrum, odnowy biologicznej , na siłowni
        Może nie centrum, ale gabinet kosmetyczny oferujący min. zabiegi
        na całe ciało


        2.Co jest tam charakterystyczne--10 mieczy
        Narzędzia tortur - czyli przyrządy do ćwiczeń
        Jako jedyny gabinet w moim mieście posiada kapsułę SPA

        3. Co w tym miejscu się robi--As pałek, Moc
        Dużo ruchu, spala sie masę energii, robi się tam duży wysiłek
        fizyczny do braku tchu., przy tym jest tam walka ze swoimi
        słabościami, brakiem kondycji.
        Energię spalała przedewszystkim moja kosmetyczka, bo urobiła się
        przy zabiegu jak nic, myślę, że tutaj pokazała się łagodna walka z
        naturalnym wyglądem, nieinwazyjna ingerencja w wygląd itp.


        4.W jakim celu tam poszła--10 pałek, Rydwan
        Żeby sie trochę poruszać, nabrać kondycji, spalić kalorie itd.
        10 pałek i rydwan. hmmm.. może tu pokazało się, że od dłuższego
        czasu odczuwałam fizyczne zmęczenie i postanowiłam szybko coś z tym
        zrobić?


        5. Co tam konkretnie robiła- Kochankowie
        Jakieś ćwiczenia, które miały dwa cele np. odchudzanie plus wysiłek
        fizyczny, teraz takie modne ćwiczenia aerodynamiczne.
        Jedyne co mi do głowy przychodzi z tą kartą, to fakt, że leżałam
        tam prawie naga (w takich śmiesznych jednorazowych gatkach) i byłam
        poddawana różnym bardzo przyjemnym zabiegom


        6. Co ta wizyta jej dała-5 pucharów
        Pozbyła się jakiś stresów, odreagowała, zapomniała o troskach.

        Właśnie tak było! Odpłynęłam tam zupełnie - taki świetny restart
        systemu zaliczyłam


        7. Jak się czuła po wizycie --8 mieczy
        Bardzo obolała, ograniczenia w ruchach.
        Tu pokazała się moja niechęć do wykonywania czegokolwiek w tamtym
        dniu - poprostu nie chciało mi się nic robić i w takim stanie
        dotrwałam do wieczora


        8. rezultat wizyty--4 pałek
        Melisanda poczyna tę wizytę za swój sukces, pomimo zmęczenia, bólu
        osiągnęła swój cel. Po wizycie czuła sie bardzo zadowolona i
        szczęśliwa.

        Byłam nieco obolała, bo dla mnie jakakolwiek aktywność fizyczna
        jest "be", więc jak mnie tak kosmetyczka wygniotła, to siłą rzeczy
        czułam się nieco zmeczona, ale też poczułam się totalnie dopieszczona


        9. Kto ją namówił
      • dana-25 Re: Rozwiązanie 23.05.10, 18:29
        mellisanda napisała:

        >
        > Nie jest duży, ale przytulnie i gustownie urządzony. W gabinecie
        > jest poczekalnia - otwarta na główny gabinet (tam kobitak robi
        > zabiegi na ręce, stopy itp.) i nieduży dodatkowy gabinet, w którym
        > stoi kapsuła SPA i leżanka do masażu. To drugie pomieszczenie jest
        > zamykane, wiec zapewnia poczucie komfortu.
        > Sam zabieg polegał na peelingu całego ciała, nałożeniu maski
        > czekoladowej, leżeniu w kapsule SPA (żeby się maska dobrze
        > wchłaniała w saunie), a zakończony był rewelacyjnym masażem.
        > Pomimo tego, że zabieg reklamowany jest jako antycelulitowy itp.
        > poszłam tam raczej w celu wyluzowania się, odprężenia, zrelaksowania

        A to sobie poużywałaś, a ja myślałam, ze z siebie siódme poty wyciskałaśsmilesmile
        • mellisanda Re: Rozwiązanie 23.05.10, 18:31
          hahaha! na wyciskanie z siebie potów nawet moja przyjaciółka nie
          jest w stanie mnie namówić smile
          • canada53 Re: Rozwiązanie 23.05.10, 18:51
            A wiecie, że jak najpierw spojrzałam na te karty buław, które mi wyszły to też w
            pierwszym odruchu też pomyślałam o siłowni. Ale następne karty, które były
            bardziej "leniwe" nakierowały mnie na właściwy trop. Chociaż trzeba przyznać, że
            po takich intensywnych zabiegach upiększających to człowiek może czuć się
            całkiem zmęczony i wyczerpany. Zupełnie jak po intensywnych ćwiczeniach.

            mellisanda napisała:
            > hahaha! na wyciskanie z siebie potów nawet moja przyjaciółka nie
            > jest w stanie mnie namówić smile

            Ze mną jest podobnie wink .
            • kita32 Re: Rozwiązanie 23.05.10, 22:11
              Canado, jesteś mistrzynią, zgadzam się z Mellisandą. Twoja interpretacja jest zachwycająca - w porównaniu z faktami.

              GRATULACJE!!!

              Mellisando, miałaś fajny wieczór i regenerację, to był świetny pomysł smile
              • mellisanda Re: Rozwiązanie 23.05.10, 22:19
                Pomysł był przedni. Jedyny minus, że umówiona byłam na 11:00, bo
                gabinet w soboty czynny tylko do 13:00, a na takie zabiegi
                należałoby chodzić wieczorem, zeby już "po" móc bez skrupułów
                zalegnąć w łóżku z książką smile

                A Canada powaliła mnie na łopatki swoją interpretacją - poprostu
                wymiękłam...

                Ja tu sobie myślałam, że pytanie mało precyzyjne, że moze jakaś
                podpowiedź by się przydała, a tu taka niespodzianka - normalnie
                SZOK!! smile
              • canada53 Re: Rozwiązanie 23.05.10, 22:40
                No nie przesadzajcie, bo już się zaczynam czerwienić wink .
                Ale muszę przyznać, że przy tym warsztacie bardzo "lekko" mi się interpretowało
                te karty, od razu praktycznie zobaczyłam w wyobraźni ten salon piękności i zaraz
                wszystkie karty zaczęły do tego obrazka pasować. To fajne uczucie, wtedy
                interpretacja pisze mi się właściwie "sama". I z reguły tak napisana
                interpretacja jest trafna. Tyle, że zupełnie nie wiem dlaczego tak się czasami
                dzieje a innym razem patrzę w te karty i mało co widzę.
                • mellisanda Re: Rozwiązanie 24.05.10, 07:47
                  Doskonale wiem o czym piszesz - czasami karty same opowiadają mi
                  jakąś historyjkę, a czasami rozkład to tylko przypadkowo poukładane
                  obrazki. Nawet wczoraj się nad tym zastanawiałam i nie mam pojęcia
                  od czego to zależy...
                  Przykład 1: Poprzedni warsztat - dość długo chodziłam i
                  zastanawiałam się czy wogóle wziąść udział. No ale w końcu poczułam
                  impuls jakiś, siadłam, pomyślałam chwilę nad rozkładem (swoją drogą
                  wymyśliłam dziwaczny rozkład, ale zadziałał), rozłożyłam karty i
                  pozwoliłam im opowiedzieć historię listu.
                  Przykład 2: Zaprosiłam do siebie faceta celem uwiedzenia wink Karty to
                  była "przykrywka", którą i on i ja chcieliśmy wykorzystać aby się
                  spotkać w końcu w realu. On o coś zapytał, ja rozłożyłam bardzo
                  prosty rozkład i momentalnie karty złożyłam, bo zobaczyłam co się
                  będzie działo dalej podczas naszego spotkania. Jemu powiedziałam, że
                  nic nie pokazały, bo za mało się skupiłam smile
                  Dlatego sama nie wiem od czego zależy współpraca z kartami. To
                  wszystko bardzo dziwne i pociągające smile
                  • canada53 Re: Rozwiązanie 24.05.10, 21:54
                    Ech, żeby jakoś się to dawało bardziej przewidywać, kiedy karty będą
                    współpracowały, a kiedy nie...
                    Fajna ta Twoje historia z tym "podrywem na karty" smile . Założę się, że Diabeł Ci
                    wyszedł w rozkładzie wink . Ale że też byłaś w stanie w takich okolicznościach w
                    ogóle cokolwiek w kartach zobaczyć to aż dziw. Bo chyba ciężko się w takiej
                    sytuacji skupić na czytaniu kart i zachować obiektywne myślenie.
                    • mellisanda Re: Rozwiązanie 25.05.10, 07:22
                      Czy Diabeł to nie pamiętam, ale na 100% byli tam Kochankowie, a do
                      tego jakieś jeszcze emanujące seksem karty, niestety nie pamiętam
                      już jakie.
                      A co do skupienia, to właśnie skupienie nad zadanym pytaniem wogóle
                      mi nie wychodziło. Pomyślałam, ze rozłożę pierwszy rozkład i jak coś
                      wyjdzie to powiem, a jak nie to pomieszam jeszcze raz i położę od
                      nowa. No i pierwszy rozkład normalnie mnie poraził wymownością! To
                      było jak błysk! Rozłożyłam prosty krzyż, 4 karty - już nawet nie
                      pamiętam jakie było pytanie (ono okazało się i tak najmniej
                      istotne). Popatrzyłam chwilę, może pół minutki i SRU! Zrozumiałam!
                      Momentalnie złożyłam karty i powiedziałam, że za mało się
                      skupiłam wink A prawda była taka, że podświadomie chciałam wiedzieć
                      jaki będzie finał naszego spotkania big_grin No i tutaj podświadomość i
                      więź z kartami zadziałała pierwszorzędnie!
      • canada53 Re: Rozwiązanie 23.05.10, 18:40
        Super wizytę sobie zafundowałaś! Masz rację, trzeba od czasu do czasu zrobić
        sobie dobrze smile .
    • mellisanda Zwycięzca 23.05.10, 18:08
      Przyznam, że zastanawiałam się, czy pytanie które zadałam nie jest
      zbyt trudne, czy może powinnam coś więcej napisać - dopiero dwa razy
      brałam czynny udział w warsztatach, chociaż od początku je czytam.
      Moje wątpliwości rozwiała interpretacja Canady - dla niej ta
      Hydrozagadka była bułką z masłem.
      W związku z tym, nie miałam najmniejszych problemów z wyborem
      zwyciężczyni tych warsztatów. Rozkład, a przedewszystkim
      interpretacja Canady jest rewelacyjna, doskonała!
      Canado - gratuluję i tym samym przekazuję Ci pałeczkę, a wszystkim
      uczestniczkom dziękuję za udział smile
      • dana-25 Re: Zwycięzca 23.05.10, 18:16
        Canado gratulacje ,świetna interpretacjasmile
      • canada53 Re: Zwycięzca 23.05.10, 18:31
        Wow, cieszę się bardzo i dziękuję za miłe słowa!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka