Dodaj do ulubionych

Warsztat 149

02.08.10, 12:05

Temat wakacyjny. W tym roku jak zwykle byłam na spływie kajakowym. Płynęliśmy
Brdą. Szybki nurt, drzewa w wodzie. Lekkimi kajakami łatwo pokonuje się
przeszkody, ale my, bez „wsparcia transportowego”, mieliśmy kajaki załadowane
– namioty, śpiwory, ubrania, żywność, butla gazowa... Kajaki mieliśmy
zapełnione i wewnątrz i z przytroczeniami na górze kajaków. Takie nie
przepływają lekko nad pniami drzew zanurzonych w wodzie. Jednego dnia mieliśmy
2 wywrotki. Każda wywrotka jest inna i związana z pewną historią. Pytanie
będzie na temat historii związanych z tymi wywrotkami,
Przytoczę dwie historie dla przykładu.
Np. w zeszłym roku miałam (razem z M.) wywrotkę, bo zatrzymaliśmy się na
jagodach (moje łakomstwo), a potem pędziliśmy goniąc kolegów. Na zakręcie była
podwodna kłoda. Przy naszej prędkości kajak fiknął. Ja wpadłam do wody głową w
dół, a M, zręcznie wyskoczył nie zmaczając głowy.
O innej historii związanej z wywrotkami usłyszałam od właściciela pola
biwakowego w Tucholi. Zatrzymała się u niego grupa złożona ze studentów
różnych Politechnik. Późnym wieczorem, przy ognisko, nagle spostrzegli się, że
brakuje jednego kajaka i dwóch chłopaków. Telefon na policję, wypytywania
ludzi... Jedna rodzina, która zatrzymała się na tym biwaku, powiedziała, że
mijali kajak z dwójką chłopaków, którzy nie mieli wioseł tylko kijki. ( Wiosła
można stracić podczas wywrotki, gdy nurt jest szybki, a oni zaliczyli kilka
wywrotek.) Studenci płynęli z nurtem od brzegu do brzegu odbijając się
kijkami. Ta rodzina zaproponowała chłopakom pożyczenie jednego wiosła, ale ci
odpowiedzieli, że świetnie dają sobie radę. Co się okazało. Chłopaki płynęli
bardzo wolno, a robiło się coraz ciemniej i chłodniej – oni zaś byli tylko w
slipach. Już w nocy usłyszeli szczekanie psa po jednej stronie rzeki.
Przycumowali kajak i poszli w tamtą stronę. Ale nie znaleźli żadnego domu.
Wrócili nad rzekę – już w innym miejscu, nie tam gdzie zostawili kajak. Znowu
usłyszeli szczekanie psa – po drugiej stronie rzeki. Przeszli/przepłynęli na
drugą stronę rzeki i całe szczęście dotarli do jakiegoś domu. To był dom,
gdzie mieszkały 3 kobiety. Całe szczęście kobiety nie wystraszyły się dwóch
chłopaków w slipkach...

Nasza historia z wywrotkami nie jest taka dramatyczna wink.
Ja z I. płynęliśmy na przedzie, bo poprzedniego dnia zostałyśmy tak w tyle, że
pozostali uczestnicy czekali na nas długo, a nawet próbowali wrócić płynąc pod
prąd. Teraz to my po przepłynięciu 4 km rzeki oznaczonych znakiem
https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/bi/zc/8ybr/gJEfpEJsJuGrTYOs6X.jpg
(co oznacza pale, kłody i inne przeszkody) czekaliśmy bardzo długo na
pozostałe 3 kajaki. Płynęli B i D, L i C oraz M. Wszyscy z nich w jakiś sposób
uczestniczyli w wydarzeniu, w którym rzeczy z jednego kajaka się zamoczyły i
dwie osoby znalazły się w wodzie. Pytanie 1-e – co się działo?

Jeszcze tego samego dnia, w miejscu oznaczonym znakiem:
https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/bi/zc/8ybr/la4cbpKUKCITpDBvOX.jpg
(co oznacza – zapora ewentualnie do przepłynięcia) mieliśmy następną
wywrotkę. Zaporą było rozłożyste drzewo leżące w poprzek rzeki. B i D płynęli
z lewej strony rzeki, przepłynąć można było ewentualnie z prawej, nie zdążyli
skręcić – prąd zniósł ich na drzewo. B wyszedł z kajaka na pień drzewa i
przesuwał kajak. W tym czasie M zmieścił się w przejściu i przepłynął to
najtrudniejsze miejsce, ale to jeszcze nie był koniec trudności. Ja z I
płynęliśmy powoli, bo ja chwytałam się gałęzi drzewa spowalniając płynięcie
kajaka i naprowadzając kajak we właściwych kierunkach. Udało nam się.
Zatrzymałyśmy się przy brzegu jakieś 70 m dalej i czekałyśmy na pozostałych
kajakarzy. Jeszcze jeden kajak uczestniczył w tej historii, powiedzmy z panem
N. I znowu podobnie jak poprzednio jeden kajak był w wodzie i dwóch kajakarzy
znalazło się w wodzie.

Rozłóżcie karty i puście wodze fantazji – opiszcie te dwie historie wywrotek.
Miłej zabawy smile
Obserwuj wątek
    • dezire3 Re: Warsztat 149 02.08.10, 16:54
      Świetna zagadka KitowinkSuper spedzasz czas tylko
      pozazdrościć;D

      Pierwsze wydarzenie
      10 mieczy-9 mieczy-7 mieczy

      Więc tak wydaje mi się że trafiliście na grunt naszpikowany własnie
      jakimis ostrymi kijkami palami albo korzeniami pod wodą nie
      mogliście się ruszyć bo kajak się w jakis sposób zaklinował albo
      samo wiosło utkneło możliwe że próbowaliście się wycofac ruszyc do
      tyłu i i przy jakimś mocniejszym szarpnieciu kajak się wywrócił.
      Główna przyczyna
      10 kielichów

      Albo właśnie roślinność ale też bliska odległość innych kajaków
      przyszła mi do głowy.Zbyt tłoczno dla wykonania jakiegoś ruchu.

      Drugie wydarzenie
      Śmierć-as mieczy-9 monet

      Tutaj mam wrażenie że zadziałał jakis silniejszy nurt prąd który
      zniósł kajak z kursu może jakaś skałka nierówność wybój i przez
      chwile nieuwagi , nastapiło zderzenie dwóch kajaków czego skutkiem
      była właśnie ta wywrotka.
      Główna przyczyna
      10 buław-
      wydaje mi się przyczyna własnie jest albo zderzenie
      dwóch kajaków przez nieuwage albo dosłownie przeciążenie kajaka .

      Nakombinowałam trochę może mało składnię ale z duzymi
      chęciami;D
      • kita32 Re: Warsztat 149 02.08.10, 17:50
        Witaj Dezire smile
        Cieszę się z pierwszej interpretacji smile
    • kita32 sprostowanie 06.08.10, 12:14
      W informacji o pierwszym wydarzeniu napisałam:
      > Płynęli B i D, L i C oraz M. Wszyscy z nich w jakiś sposób
      > uczestniczyli w wydarzeniu, w którym rzeczy z jednego kajaka się zamoczyły i
      > dwie osoby znalazły się w wodzie. Pytanie 1-e – co się działo?


      ale opowiedziano mi tę historię bardziej szczegółowo - trzy, a nie dwie osoby znalazły się w wodzie, w tym jedna nawet dwukrotnie. Było po prostu o jedno wpadnięcie do wody więcej niż to zrozumiałam początkowo z ich relacji.
      • kita32 Hop, hop! 07.08.10, 16:45
        Hop! hop!
        Jest tam ktoś?
        Jestem bardzo usatysfakcjonowana odpowiedzią Dezire, ale może jeszcze ktoś weźmie udział w warsztatach?
        • kita32 Re: Hop, hop! 08.08.10, 13:47
          wystraszyłam tematem... sad
    • dana-25 Re: Warsztat 149 08.08.10, 14:03
      Coś natworzyłam hahawink.

      1. Historia pierwszej wywrotki --Cesarzowa, 4 pałek, 5 monet, 7 mieczy, As pałek
      Przyczyna ---Umiarkowanie

      2. Historia drugiej wywrotki - Sąd, Walet monet, 2 monet, Królowa pałek, 3 mieczy
      Przyczyna
      • kita32 Re: Warsztat 149 08.08.10, 14:13
        Cieszę się, Dano, że dołączyłaś smile
        • kita32 rozwiązanie 08.08.10, 18:05
          Pierwsza wywrotka:
          Kajak B i D wjechał pod gałąź i oparł się burtą o pień drzewa. B i D musieli wyskoczyć z kajaka (do wody), żeby gałąź ich nie przykleszczyła. Kajak popłynął wzdłuż pnia oparty o niego i nurt przechylił go w bok. B i D nagle spostrzegli, że prąd wody, napierając na w ten sposób zakliszczony kajak, przechyla go tak, że woda wpływa do niego przez burtę i również wlewa się do luków bagażowych. B usiadł na kajaku i przechylił go w drugą stronę, żeby wyprostować do poziomu. D wsiadł do środka. Musieli dopłynąć do brzegu - trzeba było wylać wodę z kajaka, bo był jej pełen, chociaż nie tonął – może dlatego, że luki bagażowe oprócz bagaży i trochę wody miały w sobie powietrze. Nagle B zauważył swój namiot płynący rzeką, kolebiący się na falach . Namiot, przy przechyleniu kajaka, musiał wysunąć się spod przytraczających go gumowych lin. Krzyknął do M, który już ominął przeszkodę i był przed nimi: „M, łap namiot!”. M szybko umocował swój kajak przy brzegu i rzucił się do wody łapać namiot. Za moment B zauważył, że wypadło mu wiosło do wody i płynie z nurtem. Krzyknął znowu: „M, łap wiosło!” M krzyknął do L i C przepływających właśnie obok: „rzućcie kapok!” Rzucono mu kapok i popłynął łapać wiosło. Złapał. Jeszcze krzyknęli: „M, złap nas!” M odkrzyknął: ”Nie dam rady! Tu jest za niski grunt!” D usłyszał: „tu jest niski grunt”, więc wystawił nogę poza kajak i wyszedł, plum, prosto na głęboką wodę. To było niezłe zaskoczenie. ;D Zatrzymali się wszyscy razem. L i C kulali się ze śmiechu, bo wyjście D z kajaka prosto do wody było niepowtarzalnym widokiem. Wylali większość wody z kajaka (trochę to trwało) już nie wylewając jej z luków bagażowych. B przełożył swoją elektronikę do luku bagażowego w kajaku M. I popłynęli dalej.

          Druga wywrotka na „zaporze ewentualnie do przepłynięcia”:
          Pierwsi płynęli B i D. Nie zdążyli wykonać ostrego skrętu i wylądowali na pniu. B wyszedł z kajaka na pień i przesuwał kajak w kierunku wąskiego przesmyku miedzy korzeniami drzewa a brzegiem. Ja z I oraz L z C złapaliśmy się gałęzi drzew przybrzeżnych i obserwowaliśmy kolegów zastanawiając się jak płynąć. Jako drugi popłynął M. Przepłynął przez wąski przesmyk. Krzyknęłam: „udało się!” i w tym momencie M znalazł się w wodzie. Wpadł na jakąś gałąź. Pierwszą jego myślą, gdy wynurzył się z wody, było: „gdzie jest wiosło?”, ale wiosła nie było. Umocował kajak w gałęziach przewróconego drzewa i zaczął nurkować szukając wiosła – myślał, że przy wywrotce wpadło razem z nim do wody zaplątując się w gałęzie przewróconego drzewa. Nurkował i nurkował. W tym czasie ja z I powoli popłynęłyśmy w kierunku wąskiego przesmyku. Powoli, bo ja łapałam gałęzie i przytrzymywałam dopóki dziób kajaka nie ustawiłyśmy we właściwym kierunku. I wiosłowała oraz kierowała kajakiem. Przepłynęłyśmy i zatrzymałyśmy się jakieś 70 m dalej na łasze przy brzegu. Potem przepłynął kajakarz N, potem L i C tez sobie dali radę. Krzyknęłam do L i C: „płyńcie dalej i zajmijcie już miejsce na biwaku, nie będzie więcej przeszkód, my tu poczekamy na nich”. Popłynęli i całe szczęście, bo za jakiś czas krzyknęli: ”mamy wiosło!” Kajakarz N zauważył płynące wiosło, domyślił się, że to nasze, rzucił je w trzcinę, żeby nie płynęło i zaczekał na kogoś od nas, żeby pokazać gdzie jest.
          Odkrzyknęliśmy do chłopaków: „jest wiosło!”. Usłyszeli i przestali nurkować. Zanim L i C dopłynęli pod prąd z wiosłem, to do nas dopłynął D sam bez B (z jego wiosłem). „Co się stało?” – pytamy. „Gdy przepływaliśmy koło grubszej gałęzi, to B krzyknął: „złapię tą gałąź” i złapał i zawisł na tej gałęzi, a kajak popłynął dalej. Bo B nie był w kajaku, tylko siedział na ogonie kajaka. No bo gdy przepchał kajak wzdłuż pnia i potem przez przesmyk, to usiadł na ogonie kajaka – inaczej nie mógł. Więc chwytając za gałąź nie zatrzymał kajaka w szybkim nurcie rzeki, tylko zawisając na drzewie ześlizgnął się z kajaka. Jak już został w wodzie, to razem z M nurkował szukając wiosła w podwodnych gałęziach. Gdy okazało się, że wiosło się znalazło, to przypłynęli do nas trzymając kajak M-a.

          Na biwaku wybraliśmy miejsce chwytające jeszcze promienie zachodzącego słońca. Zamoczone namioty szybko wyschły. Tylko jeden śpiwór był mokry, bo był za słabo zabezpieczony (ale pożyczyłam na noc koc od sympatycznych właścicieli pola namiotowego) i zamokła część ubrań (B ubrał się w ubrania kolegi). Elektronice nic się nie stało, mimo iż była dwukrotnie zagrożona.

          Było super! Nie ma to jak spływy kajakowe rzeką. Zawsze jest ciekawie wink.

          • kita32 komentarz do interpretacji Dezire 08.08.10, 18:07
            Świetna zagadka Kito Super spedzasz czas tylko
            pozazdrościć
            ;D
            .......uwielbiam ten sposób spędzania czasu, ale tylko raz w roku mam taką możliwość wink

            Pierwsze wydarzenie
            10 mieczy-9 mieczy-7 mieczy
            Więc tak wydaje mi się że trafiliście na grunt naszpikowany własnie
            jakimis ostrymi kijkami palami albo korzeniami pod wodą nie
            mogliście się ruszyć bo kajak się w jakis sposób zaklinował albo
            samo wiosło utkneło możliwe że próbowaliście się wycofac ruszyc do
            tyłu i i przy jakimś mocniejszym szarpnieciu kajak się wywrócił.

            ......zaklinowanie kajaka – super trafione!!!

            Główna przyczyna
            10 kielichów
            Albo właśnie roślinność ale też bliska odległość innych kajaków
            przyszła mi do głowy. Zbyt tłoczno dla wykonania jakiegoś ruchu.

            ......tak, i to tłoczno z powodu roślinności – drzewa (gałęzi, pnia i korzeni ).

            Drugie wydarzenie
            Śmierć-as mieczy-9 monet
            Tutaj mam wrażenie że zadziałał jakis silniejszy nurt prąd który
            zniósł kajak z kursu może jakaś skałka nierówność wybój i przez
            chwile nieuwagi , nastapiło zderzenie dwóch kajaków czego skutkiem
            była właśnie ta wywrotka.
            Główna przyczyna
            10 buław-wydaje mi się przyczyna własnie jest albo zderzenie
            dwóch kajaków przez nieuwage albo dosłownie przeciążenie kajaka .

            ........10 buław kojarzy mi się z wieloma gałęziami przewróconego drzewa. Właśnie te gałęzie utrudniały przepływ, chociaż i można było je wykorzystać o ile płynęło się w dwie osoby. M przepłynął najtrudniejsze miejsce- wąski przesmyk między brzegiem a korzeniami drzewa i pomyślał, że już przepłynął przeszkodę, gdy nagle wpadł na gałąź, która przewróciła kajak.

            Nakombinowałam trochę może mało składnie ale z duzymi
            chęciami
            big_grin

            .....najważniejsze przyczyny wywrotek – przy pierwszej zaklinowanie, przy drugiej zderzenie – trafiłaś bezbłędnie, gratulacje Dezire wink
            • kita32 komentarz do interpretacji Dany 08.08.10, 18:09
              Coś natworzyłam haha .
              ....i bardzo dobrze wink

              1. Historia pierwszej wywrotki --Cesarzowa, 4 pałek, 5 monet, 7 mieczy, As pałek
              Przyczyna ---Umiarkowanie

              2. Historia drugiej wywrotki - Sąd, Walet monet, 2 monet, Królowa pałek, 3 mieczy
              Przyczyna
              • kita32 zwycięzca 08.08.10, 18:16
                Dziękuję Dezire i Dano, że wzięłyście udział w warsztatach smile

                Bardzo mi się podobały Wasze interpretacje. Dezire dobrze określiła główny charakter przyczyny wywrotek, Dana świetnie odczuła nastrój. Trudno było mi wybrać zwycięzcę. Dezire napisała chyba ciut lepiej, w każdym razie w moim odczuciu.

                Dezire, wygrałaś smile

                Gratulacje!!!

                • dana-25 Re: zwycięzca 08.08.10, 18:25
                  Gratulacje Dezire, ostatnio idziesz jak taransmile

                  Niezłe przygody Kito, czyta się jak powieśćsmile
                  • dezire3 Re: zwycięzca 08.08.10, 19:34
                    Bardzo dziekujęwinkDano twoja interpretacja też super!!!Szkoda że tak
                    nas malutko bo Kita sie bardzo napracowała z odpowiedziąsad Dziekuję
                    Kito za ten warsztat i Tobie Dano za miłe towarzystwo !!!Musze pokumać
                    nad warsztatembig_grin Jutro dopiszę bo mąż okupuję komputerwink.
                    • kita32 Re: zwycięzca 08.08.10, 19:37
                      > Dziekuję
                      Kito za ten warsztat


                      Cieszę się, że się podobał smile
                  • kita32 Re: zwycięzca 08.08.10, 19:35
                    > Niezłe przygody Kito, czyta się jak powieśćsmile

                    ....Myślenie i opowiadanie o nich zawsze wprawia mnie w dobry humor smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka