Dodaj do ulubionych

Warsztat 298 - Kot Kanellis

22.07.13, 10:09
Bardzo serdecznie zapraszam do udziału w kolejnych warsztatach, którego tematem jest mój kot Kanellis

https://lh5.googleusercontent.com/-UABv0JNpYxQ/Uezmkxjpo3I/AAAAAAAAD0Q/qdYQ-KNprFs/s499/DSC00349.JPG

- jest to przybłęda, którego z jakiegoś powodu nie chcieliśmy...

1. Co to był za powód tj. dlaczego pomimo miłości do kotów nie chcieliśmy Kanellisa?
2. Co takiego szczególnego się zadziało (tu: wydarzyła się pewna historia – spróbujcie ją opisać), że zmieniliśmy zdanie i kot pozostał z nami po dzień dzisiejszy?

Zapraszam smile
Obserwuj wątek
    • kita32 Re: Warsztat 298 - Kot Kanellis 22.07.13, 16:41
      Niesamowicie intrygująca historia smile
      • ivana Re: Warsztat 298 - Kot Kanellis 22.07.13, 17:50
        1. Co to był za powód tj. dlaczego pomimo miłości do kotów nie chcieliśmy Kanellisa?
        Krolowa bulaw(-) 4 Monety
        Pierwsze moje wrazenie jest takie ze kot byl chory lub mial jakis powazny defekt. Byc moze nie mogl sie poruszac lub , mial cos zlamanego, siedzial wystraszony i wrogi z podkulonym ogonem i fukał na kazdego. Kot mogl byc tez znaleziony gdzies przy drodze, w poblizu miejsca gdzie jezdza lub parkuja samochody i mogliscie myslec , ze ma wlascicielke, ze zgubil sie.
        2. Co takiego szczególnego się zadziało (tu: wydarzyła się pewna historia – spróbujcie ją opisać), że zmieniliśmy zdanie i kot pozostał z nami po dzień dzisiejszy?
        6 Pucharow(-) 9 Monet Krolowa Mieczy(-)
        Dzieci mialy wplyw na jego adopcje. Zauwazono , ze kot jest samotny bo jego wlascicielka odciela sie od niego, wyrzucila go. Okazal sie niesamowicie sprytny i inteligentny i szybko wkradl sie w łaski rodziny. Niewykluczone , ze kot cos podkradal potajemnie do jedzenia lub w jakis inny sposob pokazal swoj spryt. Byc moze dzieci postawily jakies ultimatum i rodzice nie mieli wyjscia i kota zaadoptowali.

        Mam nadzieje ze sie nie wyglupilam ta historiawink
        Pozdrawiam wszystkie uczestniczki warsztatu
        • 966ania Re: Wynik 27.07.13, 17:22
          zwyciężczynią zagadki i prowadzącą kolejne warsztaty jest 9marlena
          gratulacje!

          Ivana , kita32 wam bardzo dziękuję za udział w warsztatach
          a na pocieszenie...proszę bardzo odrbina słodkości

          https://lh6.googleusercontent.com/-cVuOb8uZ3u0/UfPlUVS1DZI/AAAAAAAAD24/50HbcoyxJCc/s288/pucharki-lodow.jpeg
          • kita32 Re: Wynik 27.07.13, 18:37
            Marleno, gratulacje!!!!, Twoja interpretacja była niezwykle trafna, jestem pod wrażeniem smile

            Aniu, fantastyczny warsztat!
            • kita32 moje karty 27.07.13, 18:45
              To teraz rozumiem moje karty:
              Mag (-), Król Mieczy - kot odzyskał siły i zrobił się agresywny, atakujący;

              8 Mieczy (-), 7 Mieczy (-), As Pucharów - te karty nie są już takie wyraźne, być może miały pokazać operację i odejście kotki Sue, a As Pucharów - odzyskanie przez Kamellisa Waszej sympatii?
              • ivana Re: moje karty 27.07.13, 20:49
                Gratuluje Marlenie i dziekuje za ciekawy warsztat!
              • 966ania Re: moje karty 27.07.13, 22:42
                kita32 napisała:

                > To teraz rozumiem moje karty:
                > Mag (-), Król Mieczy - kot odzyskał siły i zrobił się agresywny, atakujący;
                >
                > 8 Mieczy (-), 7 Mieczy (-), As Pucharów - te karty nie są już takie wyraźne, by
                > ć może miały pokazać operację i odejście kotki Sue, a As Pucharów - odzyskanie
                > przez Kamellisa Waszej sympatii?


                Spryciula, a gdzie reszta kart ? Wszystkie trzeba zgrabnie połączyć i zobrazować historię tongue_out

                1. Co to był za powód tj. dlaczego pomimo miłości do kotów nie chcieliśmy Kanellisa?
                (tło – karty, które wypadły- Paź Mieczy, 5 Pucharów (-), 5 Monet (-)
                - Mag (-), Król Mieczy


                Moim zdaniem Paź mieczy to taki kochany rozrabiaka, niegrzeczne dziecko, także może opisywać charakter Kanellisa, a przy 5 pucharów* oznacza, że jego zachowanie raniło kogoś nam bliskiego .
                5 kiel* to min. krew, osoba z rodziny, należąca do rodziny, traktowana jak członek rodziny.
                5 den* to min. ktoś kto nie szanuje zasad, ktoś kto czuje się do przesady wolny, nie dający się podporządkować, sytuacja kiedy mówimy ‘przebrała się miarka’

                Także mamy kota, który ‘ranił’ kogoś bliskiego (teraz wiadomo, że to była kotka) i w konsekwencji przebrała się miarka. Zapadła Mag* niełaskawa / nieprzychylna – Król mieczy decyzja dla kota .
                Mag* pokazuje niełaskawe oblicze
                Król mieczy – nigdy nie zmienia zdania, jego decyzje są ostateczne

                W układzie masz 2 piątki, które sugerują podróż, wyjazd, także można przypuszczać, że kot został gdzieś wywieziony, porzucony itd. Z tych kart trudno wyczytać dokąd, ale na pewno w inne miejsce o czym mówi Mag* jako jedyna karta AW , która pojawiła się po 2 ruchomych piątkach, a która oznacza coś nowego.

                2. Co takiego szczególnego się zadziało (tu: wydarzyła się pewna historia ), że zmieniliśmy zdanie i kot pozostał z nami po dzień dzisiejszy?

                (tło – 2 Monet, 9 Monet) - 8 Mieczy (-), 7 Mieczy (-), As Pucharów.

                W dalszej części historii dowiadujemy się, że drugim miejscem 2 den (niepewnym, nowym) jest ogród 9 monet lub ogólnie roślinna przestrzeń.

                U mnie w książce (kopia oryginału z 1783) nawet jest napisane, że As pucharów to min. hotel smile

                Ale 9 monet przy 8mieczy* oznacza, że ten ogród to nie raj - dla kota to więzienie, przeszkoda i instykt nakazuje mu uciekać 7 mieczy*.

                8mieczy* to podświadomość , ale mowa tu o kocie, więc raczej chodzi tu o instynkt...

                Ponieważ mamy info, że kot został zaakceptowany, to As pucharów , który oznacza życie, ugoszczenie kogoś itd. może sugerować, że kot powrócił, a my daliśmy mu szansę (życie) bycia z nami. Także odpowiadając na pytanie, można wnioskować – podobnie jak napisała Marlena, że kot powrócił po kilku dniach, dniu itp. i to ujęło nasze serca.

                Oczywiście interpretacja po fakcie, jest duuuużo łatwiejsza, ale wg. mnie warto wyszukać adekwatnych znaczeń z każdej karty, aby móc opisać zdarzenie. Łatwiej się człowiek w ten sposób uczy. Chodzi tu o nauczenie się znaczeń kart i umiejętność trafnego łącznia faktów, i tu oczywiście główną rolę odgrywa intuicja, która podpowiada, którą stroną trzaba ruszyć, aby dotrzeć. Osobiście lubię interpretować przed i po; chociaż po fakcie jest sporo łatwiej...

                Pozdrawiam
          • 9marlena Re: Wynik 28.07.13, 00:43
            A to niespodzianka! Nie spodziewalam sie ze odgadne. Juz zaczynam myslec nad tematem.
            smile
    • 9marlena Re: Warsztat 298 - Kot Kanellis 23.07.13, 11:02
      Interesujacy temat.




      Kanellis to grecka nazwa, czyzbys mieszkala w krainie bogow, tak jak ja?





      · Wieza Mag As bulaw

      · As monet

      · 4mieczy 8monet 6mieczy

      · Ryc. Mieczy

      · 5monet 5kiel Qmieczy

      · Obecnie: 4bulaw




      Pokazal sie bardzo inteligentny ten kot – zeslany przez los…ale nieoczekiwanie – ku zaskoczeniu Wieza stal sie agresywny. Zapadla decyzja o wywiezieniu kota w inne miejsce, ale nie porzucenie bo przy 8 monet oznacza zaplanowane,dobre dzialanie, ale tez nie pod obca opieke – nie wiem jak to ugryzc...?

      Obecnie kot jest z wami zadowolony 4 bulaw, wiec kot powrocil.

      Czyzby kot powrocil poturbowany i to ujelo wasze serce, zrobilo sie go wam zal, powrocil po kilku dniach, tygodniach, albo w ten sam dzien?

      • 9marlena Re: Warsztat 298 - Kot Kanellis 23.07.13, 11:16
        Nie wiem jak to sie stalo ze takie przerwy powstaly na podgladzie ich nie bylo.
      • 966ania Re: Odpowiadam Marlenie 23.07.13, 11:48


        > Kanellis to grecka nazwa, czyzbys mieszkala w krainie bogow, tak jak ja?


        Zgadza się.
        hahaha forum O Tarocie - łączy smile

        Nie mam aktywnego gazetowego maila, ale jeśli masz ochotę to możemy się skontaktować bardziej prywatnie

        Adres poniżej
        • 966ania Re: Odp. Marlenie -poprawka 23.07.13, 14:11
          to jest mój poprawny adres...
          • kita32 interpretacja 24.07.13, 20:58
            Chciałam otrzymać taką interpretację całościową, żeby mi się tak karty ułożyły jak np. Ani w poprzednim warsztacie:
            4 monet czyli ściskam coś cennego, boję się o to, nie chcę tego stracić itd
            8 kiel - zagrożenie oddalone, odchodzą emocje strachu, obawy itp”
            – to było idealne. Właśnie główny problem jaki mamy z kotami, to zabezpieczanie rzeczy.

            No i dlatego, próbując nowego, nie zadałam żadnych konkretnych pytań opisowych, tylko wyciągnęłam po parę kart na każde pytanie Ani. Tylko że zgłupiałam jak przyszło do interpretacji crying

            1. Co to był za powód tj. dlaczego pomimo miłości do kotów nie chcieliśmy Kanellisa?
            (tło – karty, które wypadły- Paź Mieczy, 5 Pucharów (-), 5 Monet (-)
            - Mag (-), Król Mieczy

            Tło sugeruje, że mieliście problemy finansowe, być może mieszkaliście u kogoś znajomego lub w wynajętym mieszkaniu. Mieliście dość sporo problemów na głowie. W tym chyba jakieś plany rozwinięcia działalności (Mag) lub podróży i potrzebowaliście pewnej niezależności - bez uwiązania do miejsca.

            2. Co takiego szczególnego się zadziało (tu: wydarzyła się pewna historia ), że zmieniliśmy zdanie i kot pozostał z nami po dzień dzisiejszy?
            (tło – 2 Monet, 9 Monet)
            - 8 Mieczy (-), 7 Mieczy (-), As Pucharów.

            Tło wskazuje na uregulowanie spraw organizacyjnych i poprawę spraw finansowych.
            A kotek tak bardzo do Was chciał dołączyć, że schował się w jakimś pudle, który braliście z sobą przeprowadzając się lub zaklinował się gdzieś próbując dostać się do Waszego mieszkania (8 Mieczy(-)). Jeżeli się schował, to przewieźliście go z sobą. Jeżeli gdzieś zaklinował, to wyciągnęliście (7 Mieczy). Cała historia zakończyła się pozytywnie, rozbroił Was swoją determinacją i miłością (As Pucharów).

            Najbardziej mi tu pasuje, że w planach mieliście wyjazd/wyjazdy i faktycznie wyjechaliście, ale kotek schował się do jakiegoś pudła i pojechał z Wami.
      • 966ania Re: Do 9marlena 27.07.13, 16:42
        9marlena napisał(a):

        > Interesujacy temat.

        > Kanellis to grecka nazwa, czyzbys mieszkala w krainie bogow, tak jak ja?

        > · Wieza Mag As bulaw

        > · As monet
        >
        > · 4mieczy 8monet 6mieczy
        >
        > · Ryc. Mieczy
        >
        > · 5monet 5kiel Qmieczy
        >
        > · Obecnie: 4bulaw

        > Pokazal sie bardzo inteligentny ten kot – zeslany przez los…ale nie
        > oczekiwanie – ku zaskoczeniu Wieza stal sie agresywny. Zapadla decyzja o
        > wywiezieniu kota w inne miejsce, ale nie porzucenie bo przy 8 monet oznacza za
        > planowane,dobre dzialanie, ale tez nie pod obca opieke – nie wiem jak to
        > ugryzc...?
        >
        > Obecnie kot jest z wami zadowolony 4 bulaw, wiec kot powrocil.
        >
        > Czyzby kot powrocil poturbowany i to ujelo wasze serce, zrobilo sie go wam zal,
        > powrocil po kilku dniach, tygodniach, albo w ten sam dzien?

        Gratulacje smile

        12 kart , 4 zdania i na temat, wszakże bardzo tweetowo, ale najbardziej trafnie. Jestem pod wrażeniem. Raz jeszcze gratuluję.
    • 966ania Re: Warsztat 298 - Kot Kanellis 23.07.13, 11:40
      Jest mi bardzo miło, że już pojawiły się pierwsze odpowiedzi smile
      Zachęcam pozostałych uczestników
      śmiało!
      • 966ania Re: Warsztat 298 - Kot Kanellis 27.07.13, 17:08
        Wybaczcie proszę, jeśli łamię zasady, ale dziś podam rozwiązanie ponieważ nie będę mieć kompletnie czasu przez najbliższe 3-4 dni.

        Oto rozwiązanie zagadki;

        1. Co to był za powód tj. dlaczego pomimo miłości do kotów nie chcieliśmy Kanellisa?

        Powodem była agresja kota w stosunku do nasza kotki- Suzy, która była z nami przez ok 12 lat.

        Kanellis sam do nas przyszedł. Był zabiedzony, brudny i wystraszony, ale zdecydowany, że u nas pozostanie. Przyjęliśmy go bez problemu. Daliśmy mu jeść – ja (w ochronnych rękawicach) wyczyściłam mu uszy, oczy, wyczesałam brudną śierść... - na szczęście nie był zapchlony big_grin
        Zawieźliśmy do weterynarza.
        Przez kilka dni nie sprawiał żadngo problemu, ale po pewnym czasie zaczął być bardzo agresywny w stunku do naszej kotki, nie pozwalał jej wchodzić na balkon, napadał na nią, wyganiał.
        Weterynarz stwierdził, że prawdopodobnie przyczyną takiego zachowania jest to, że nie jest wykastrowany; tak więc decyzja zapadła o strylizacji.
        Niestety kiedy kot po zabiegu powrócił do pełnych sił sytuacja była taka jak przed zabiegiem. Wtedy stwierdziliśmy, że kot jest zazdrosny, że broni swego terytorium itd. choć to było wbrew logice, żeby samiec agresywnie atakował samice i nie pozwalał jej wchodzić do domu.
        Podjęliśmy decyzję, że kot nie może u nas pozostać bo jakby nie było Suzy była z nami przez ok 12 lat.
        Szkoda nam było pozbyć się Kanellisa, ale szkoda nam było też i naszej kotki, a na poprawę zachowania kota nie było co liczyć. Długo myśleliśmy co zrobić, komu go oddać, gdzie zostawić. Wkońcu mój partner stwierdził, że najlepszym rozwiązaniem będzie, jak zabierze go do swego miejsca pracy do hotelu. Miejce dobre bo hotel posiada ogród, a na zapleczu hotelowym może mieć swój kąt - przysłowiową miskę kaszy.
        Załadowaliśmy Kanellisa do klatki i do samochodu. Dotarliśmy na miejsce. Kiedy wypuściliśmy kota z klatki ów zaczął biec przed siebie w nieznanym kierunku.
        Takim oto sposobem znajomość z Kanellisem została zakończona ...zrobiło nam się jakoś żal.

        2. Co takiego szczególnego się zadziało (tu: wydarzyła się pewna historia – spróbujcie ją opisać), że zmieniliśmy zdanie i kot pozostał z nami po dzień dzisiejszy?

        Szok - niespodzianka!

        Dokładnie po trzech dniach od ucieczki kot do nas powrócił. Pokonał 4 km, aby ponownie być z nami, ale to co ujęło nasze serca to był taki oto widok:
        Rankiem otworzyłam okno na balkon i zobaczyłam Knellisa siedzącego na środku drewnianego stołu. Zaniemówiłam. Podparty na dwóch przednich łapach kot patrzył na mnie, a ja na niego. Był zabiedzony, smutny. Kiedy tak patrzył mi w oczy miauknął tak smutno i przeraźliwie (jakby mówiąc: dlaczego się mnie pozbyliście , wróciłem, nie mam siły, co dalej) i szybko spuścił łeb. Łzy mi stanęły w oczach. Było mi tak przykro, że nie da się tego opisać, ale i radość, że kot znowu jest z nami.

        Po ok. 2 tyg. od wielkiego powrotu okazało się, że nasza kotka ma raka, który wg. weterynarza powstał jako reackcja uboczna na krople ochronne, które aplikuje się domowym zwierzętom. Stwierdził, że taka reakcja zdarza się bardzo rzadko , ale się zdarza. Kocica przeszła operację, ale ze wzgłędu na podeszły wiek organizm się nie obronił. Suzy odeszła Kanellis pozostał.
        Według weterynarza przyczyną agresywnego zachowania Kanellisa w stosunuku do kocicy mogła być jej choroba – wtedy nam jeszcze nieznana.
      • 966ania Re:Rozwiązanie 27.07.13, 17:26

        Tekst linka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka