Kladlam dzis kolezance karty na jej zwiazki z dwoma chlopakami. Jeden to jej przyjaciel, drugi - wieloletni facet.
Uzylam rozkladu Canady (
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=46080&w=57718543&a=64772900 ) i troche sie zacukalam, kiedy w obu rozkladach kolezanka wyciagnela te same karty. Ale to sie zdarza, powiedzialam. Oslupialysmy jednak obie, kiedy w tym samym miejscu obu rozkladow (My - przyszlosc) wyciagnela Asa Mieczy, a poproszona o dociagniecie na niego karty, i za pierwszym, i za drugim razem siegnela po Diabla.
Szczerze mowiac, intuicja mnie zawiodla. Zupelnie nie wiem, o czym do mnie mowia. Zacmienie totalne. Kombinowalam cos z brakiem szczerosci, ktorym ostatnio sie kolezanka wykazala, a ktory ma zwiazek z obydwoma chlopakami. Rozlozylam na to Dwie Drogi, ale karty jasno powiedzialy, ze to nie tu pies pogrzebany. Rozlozylam wiec rece

.
Naprawde nie wiem, o co chodzi, a nie moge dziewczyny zostawic w niepewnosci. Bede Wam bardzo wdzieczna za wszelka pomoc w interpretacji. Gdyby zaszla potrzeba szerszego kontekstu, moge przepisac tu oba rozklady.
Pozdrawiam,
pani.jazz