Dodaj do ulubionych

Bez kompleksów

IP: *.lublin.pl 18.03.02, 08:15
Pamiętam, że przed laty wielu moich znajomych z Hrubieszowa miało kompleks
zarówno Zamościa, jak i Lublina. Okazało sie jednak, że wielu z nich zrobiło
zaszło naprawdę wysoko; są wśród nich lekarze, prawnicy, architekci itd. A
każdy fundamenty pod przyszłe wykształcenie budował właśnie w Hrubieszowie. Ja
akurat kończyłem podstwówkę w Koszarach, ale nieźle mnie tam przygotowali, bo w
średniej szkole - juz w Lublinie - nie miałem problemów z nauką. Mój pierwszy
kontakt z jęz. niemnieckim (ten wątek jakoś sie przewinął na naszym forum)miał
miejsce w domu kultury(prowadził je nieżyjacy już p. Pietrusiński. Przez chyba
dwa lata uczyłem się niemieckiego i tak mnie to wciągnęło, ze po liceum
dostałem się na germanistykę i ja skończyłem. Dlatego na podtswie obserwacji,
uważam, że hrubieszowskie szkoły nie odbiegaja od renomowanych w Lublinie, czy
też w Zamościu. Na pewno nie mamy żadnych powodów do kompleksów.
Obserwuj wątek
    • ulv Re: Bez kompleksów 18.03.02, 12:58
      Oczywiście że bez kompleksów
      Z mojej klasy na 29 osób 18 dostało się na studia przy pierwszym podejściu.
      Z tych 18 osób jak dobrze pamietam korepetycje w Lublinie wcześniej brały tylko 2 lub 3 osoby.
      Kierunki to głównie prawo i psychologia czyli dość obłozone kandydatami.

      Wniosek : szkoła którą kończysz może Ci pomóc ale nic nie zastąpi własnej ciężkiej pracy.
      Wg mnie to jest tak, że dobra szkoła pomaga do pewnego poziomu, tzn podstawy dostaje się
      łatwiej natomiast tam gdzie chodzi o stawanie się nazwijmy to "specjalistą" ważniejsza jest własna
      praca.

      PS : też kończyłem germanistykę
      • Gość: kris Re: Bez kompleksów IP: *.dw.lublin.pl 18.03.02, 14:46
        UMCS?
        • ulv Re: Bez kompleksów 18.03.02, 16:16
          Nie, KUL. Ale jak ja kończyłem to mieliśmy na KUL-u kilku wspólnych wykładowców
          z UMCS-em. Czasy wszak się zmieniły.
          Bardzo sobie chwałiłem studiowanie na tej uczelni - choć jak wszędzie na świecie było
          mozna trafić na kilka bzdur.

          Najbardziej mnie zawsze bawiło, gdy ludzie nie znający tej uczeli słysząc że studiowałem ma KUL-u
          traktowali mnie jak zaślepionego fanatyka na usługach Kościoła i wroga wszelkego tak czy inaczej pojętego
          liberalizmu (tak jak gdyby po środku nie było normalnego życia).

          Co ciekawsze wszelkie próby łagodnego nawet tłumaczenia, że KUL w sumie to całkiem normalna uczelnia dla
          normalnych ludzi - były zbijane na zasadzie "tak tak widzisz jak ci mózg wyprali, już nawet wierzysz w to co
          mówisz"

          Nie ma to jak stereotyp - co się czasami ubawiłem to moje, ale co czasmi mnie to wkurzyło to inna sprawa

          POzdrawiam







    • Gość: Czarna Re: Bez kompleksów IP: *.leczna.dialup.inetia.pl 07.04.02, 23:32
      Jak się mieszka w Hrubieszowie, to się człowiek tym faktem wcale nie czuje
      zaszczycony czy wyróżniony. Dopiero po jakimś czasie zatęskniłam i doceniłam. A
      kompleksów nie miałam nigdy i na pewno mieć nie będę, choć jako kończąca LO w
      Horodle powinnam się czuć jeszcze gorzej niż wy. Nie powiem, że moje liceum
      przygotowało mnie do studiów bardzo dobrze, ale spędziłam tam naprawdę
      fantastyczne lata i gdybym mogła cofnąć czas, poszłabym dokładnie tą samą drogą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka