Dodaj do ulubionych

Pytanie do Dany

28.08.09, 18:41
Dano co myslisz o tym,ze na dystonie szyjna pomagaja leki
psychiatryczne(antydepresanty i neuroloeptyki-ktore przeciez moga
wywolac dystonie wtorna),mi np antydepresanty nie pomagaja na
dystonie.No i to, ze stres jej nie pogarsza,z tego co mowi moj
lekarz to zmeczenie,depresja i stres,pogarszaja wszystkie ruchy
mimowolne,zreszta wszyscy o tym tu pisza,co o tym sadzisz???? i czy
to jest tak naprawde,ze dystonia psychogenna nie wystepuje???? mi
wmawiali psychiatrzy,ze to sie dzieje nieswiadomie,ale teraz wiem,ze
to jest bardzo rzadkie,ale czy nie ma takiego czegos to nie wiem???
ja nie mam tego na pewno,dzis to juz wiem,ale tak sie tylko
zastanawiam nad tym,tym bardzie,ze jest nawet ksiazka o
psychogennych zaburzenia ruchowych i nie tylko jest mowa o
dystonii,ale o Parkinsonie,tikach,miokloniach,drzeniu.Pozdrawiam
Tamara
Obserwuj wątek
    • dania60 Re: Pytanie do Dany 28.08.09, 23:06
      Tamarko
      moim zdaniem dystonia psychogenna wystepuje tylko ze to od razu
      widac ,po prostu ruchy sa takie dziwaczne ,osoba byc moze nie robi
      tego swiadomie ale to nie przypomina klasycznej dystonii ,natomiast
      jesli ktos udaje to robi to swiadomie i mozna to pomylic z prawdziwa
      dystonia.Mowie na podstawie tego co widzialam na dvd .Jesli komus
      pomagaja leki psychiatryczne na dystonie to np moga zmieniac cos na
      poziomie neurotransmitorow,wyregulowac ,ale wg mnie leki
      psychiatryczne nie sa dobre...wiem ze sa konieczne czasem ,ale
      niektorzy ludzie potem sie mecza nie tylko z choroba psychiczna ale
      rowniez ze skutkami stosowania neuroleptykow,a jest to po prostu
      straszne...
      • tk80 Re: Pytanie do Dany 31.08.09, 17:01
        Witaj Dano dziekuje za odpowiedz,wiesz to bardzo dobrze,ze momagaja
        leki psychiatryczne,tylko ja sie obawiam,ze to tylko utwierdza
        psychiatrow w przekonaniu,ze dystonia nie jest choroba
        neurologiczna,lecz psychiczna,no bo skoro ich leki pomagaja,a np
        toksyna nie,to nie jest to organiczne.Choc to oczywiscie
        nieprawda,ale jak wiadomo psychiatrzy nie znja sie na dystonii,wiec
        nawet nieprobuja dociekac,czemu sie tak sie dzieje.Dlatego wydaje mi
        sie,zeby zdecydowanie dystonia zajmowal sie neurolog i jeszcze,zeby
        byl specjalista w tej chorobie.Lepiej,zeby to on przepsywal leki
        anydepresyjne.Moj neurolog na szczescie sie tego podjal i jestem mu
        za to wdzieczna,wole,zeby to byl on,przynajmniej wiem,ze mi nie
        zaszkodzi na dystonie i wie na czym ta choroba tak naprawde
        polega,ze to choroba neurologiczna,a nie jakies fanaberie.No
        chyba,ze ktos naprawde ma jeszcze chorobe psychiczna i neurolog z
        pewnoscia sobie z nia nie poradzi,to wtedy jeszcze rozumiem
        odsylanie do psychiatry.Pozdrawiam Tamara

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka