Druga polowka

18.11.09, 16:48
Ta prawdziwa - jak ja rozpoznac? Czy mozna ja przegapic?
    • toola-roola Re: Druga polowka 21.11.09, 21:06
      Można przegapić, bo zazwyczaj ta prawdziwa druga połówka nie rzuca
      się zbytnio w oczy, stoi trochę z boku, jest skromna, często
      małowmówna, nie świeci blaskiem gwiazdy (sezonowej), nie ściemnia,
      nie jest typem playboya , nie jest nachalna, jednym słowem nie pcha
      się na afisz :-)
      Często jest tak że z niepozornego kokonu (że nie powiem gąsienicy)
      na skutek naszej miłości (zauważenia, docenienia, przytulenia) rodzi
      się piękny motyl :-)
      • gosialska Re: Druga polowka 21.11.09, 21:26
        Hmm, a ja mysle ze nie do konca. Bo przeciez sa osoby przebojowe,
        rzucajace sie w oczy zawsze i wszedzie i to juz ma ich skreslac z
        listy potencjalnej polowki?
        • toola-roola Re: Druga polowka 21.11.09, 21:51
          Nie, nikogo nie skreślaj. Napisałam co się u mnie sprawdziło (jako
          metoda) po iluś tam porażkach "połówkowych" i szukaniu "gwiazdora".
          Ten stojący z boku, facet niepozorny, okazał się starzałem w
          dziesiątkę.
          Piszę to z perspektywy 5 lat spędzonych wspólnie. On tych
          wszystkich "przebojowych" pobił na łeb na szyję. On jest teraz kimś,
          idzie dalej do przodu, a "gwiazdorzy" z przeszłości którzy tak
          wspaniale przebojowo rokowali, zostali daleko, daleko w tyle...

          Ja to napisałam na własnym przykładzie :-) I wcale nie mowię abyś ze
          mnie brała przykład.Ot, potraktuj to jako ciekawostkę życiową :-)
          • gosialska Re: Druga polowka 21.11.09, 21:55
            :))) Fajnie. I powiem nieskromnie, ze tez tak bym chciala ;-))
            • toola-roola Re: Druga polowka 21.11.09, 22:07
              Bo ja wiem... Ja wtedy tak nie myślałam. Byłam po dwóch nieudanych
              związkach, zdecydowałam że mam dość i chcę być sama, mam facetów
              gdzieś.
              Po czasie koleżanka przedstawiła mi chłopaka, młodszy ode mnie,
              stare auto, praca do bani, taki sobie koleś... Nawet nie brałam go
              pod uwagę jako partnera.
              Jednak potem spotkaliśmy sie w gronie znajomych raz, dwa, trzy...
              zakochaliśmy się w sobie :-) Po 8 mcach był ślub.
              Jego to chyba zmotywowało, może ja go jakoś zmotywowałam - zmienił
              się, dojrzał, dorobił się, wyrobil się, idzie dalej jak burza, baby
              się za nim oglądają itd itp.
              To tak w skrócie.
              Zauważ, że to nie jest tak , że od razu z żaby mężczyzna staje się
              księciem.
              Może tak - szukaj mężczyzn którzy mniej gadają a więcej robią,
              ktorzy wykazują się czynem, operatywnością, a nie padaniem do stóp i
              pięknymi slowami. Bo wiesz, krowa która duzo ryczy, mało mleka
              daje ;-)
    • Gość: micha Re: Druga polowka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.09, 10:53
      Swojej drugiej połówki nie można przegapić. Czy chcesz czy nie ona/ona i tak
      stanie na twojej drodze.
      • Gość: justi Re: Druga polowka IP: *.autocom.pl 22.11.09, 13:02
        może i stanie na drodze, ale można podjąć złą decyzję, dokonać złego wyboru i
        streścić tę miłość... a potem może być za późno
    • Gość: Justi Re: Druga polowka IP: *.autocom.pl 22.11.09, 13:11
      też chciałabym wiedzieć, wiele razy zadawałam sobie to pytanie, bo skreśliłam kilka osób już w przedbiegach. Może taka prawdziwa miłość nie pozwoli odjeść? Nawet jeśli dokonamy złego wyboru da nam drugą szansę... trudno jest rozpoznać, bo nie zawsze zaczyna się do wielkiego zauroczenia. Ja osobiście stawiam na przyjaźń, jeśli z kimś nadaję na tych samych falach, czuje, że się rozumiemy to może coś z tego być, nawet jeśli ta osoba nie bardzo mi się podoba.Jest mniejsze ryzyko, bo jeśli nie będzie miłości, to zostanie przyjaciel.
      • gosialska Re: Druga polowka 22.11.09, 13:23
        No wlasnie, tez o tym mysle. Czasami latwo kogos skreslic w
        przedbiegach no ale mi sie wtedy wydaje, ze to widocznie nie ta
        osoba.
        Tez mam takiego kolege ktorego poznalam 2 lata temu. Ja go nigdy nie
        bralam powaznie pod uwage ale on wtedy naprawde szalal na moim
        punkcie. Az wkoncu mi powiedzial, ze ja o tym nie wiem ale on i tak
        mnie kiedys poslubi (Boze;-) Teraz on jest z kims innym, szczesliwy
        a ja jestem sama. Spotykamy sie jako znajomi chociaz czasami nie
        wiem czy mu do konca przeszlo bo jak ja tylko kiwne palcem to on
        jest zawsze pierwszy. No ale ja nie czulam nigdy tego czegos.. do
        niego.
    • Gość: Justyna Re: Druga polowka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.09, 20:21
      Czy każdy ma swoją drugą połówkę?
      A może jest tak, że nie każdemu jest dane ją spotkać w tym życiu?
      • Gość: Justyna Re: Druga polowka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.10, 12:58
        Dzisiaj wszyscy świętują w rodzinnym gronie a ja siedzę sama i zastanawiam się...
        Czy każdy ma swoją drugą połówkę? Po czym można poznać, że to druga połówka?
        • po.prostu.ona Re: Druga polowka 04.04.10, 13:11
          Przeznaczenie chadza bardzo dziwnymi ścieżkami. Czasami, aby wpuścić
          do naszego życia szczęście (w tym "drugą połówkę") musimy nauczyć
          się doceniać to, co już mamy. I nie spoglądać zazdrośnie na innych.
          I to nieprawda, że wszyscy świętują w rodzinnym gronie, jest całe
          mnóstwo osób porzuconych, opuszczonych, wzgardzonych i samotnych.
          A także takich, którzy będąc sami, nie czują się samotni - choć to
          może wydawać się abstrakcją :-)
          No a po czym poznać, że to druga połówka? Na to nie ma jasnej
          wykładni, tak samo jak na pytanie, po czym poznać, że jest się
          zakochanym (a nie tylko przelotnie zauroczonym) :-)
          Pozdrawiam i oby wraz z piękną wiosną nadeszły dla Ciebie upragnione
          odpowiedzi!
          • Gość: ad2010 Re: Druga polowka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.10, 18:54
            Drugiej połówki nie sposób przegapić. To się po prostu CZUJE. I nawet jeżeli na
            początku ta osoba wydaje się być żabą, a nie księciem, to i tak z czasem ciągnie
            nas do tej żaby :) I tu przeznaczenie odgrywa swoją rolę, bo tyle razy będzie
            krzyżować nasze drogi, by w końcu w żabie dostrzec księcia :D
            • Gość: monia Re: Druga polowka IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 04.04.10, 20:11
              Oby tak było bo też już tracę nadzieję:(
      • Gość: Justyna Re: Druga polowka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.10, 20:01
        Smutno być singlem. Może ktoś zobaczy czy znajdę swoją połowę?
        • Gość: Oliwka Re: Druga polowka IP: *.xdsl.centertel.pl 04.04.10, 20:11
          Kochana, uśmiechnij się i nie szukaj ;* niech bycie z kimś nie będzie dla Ciebie celem. Masz całe życie dla siebie, rozwijaj hobby, działaj ;* a wtedy sam ktoś się znajdzie :)
          • Gość: hermenegilda Re: Druga polowka IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 04.04.10, 22:26
            Hehe, uwielbiam takie teksty;)
            Rzuć się w wir pracy, to nie zauważysz, jak Ci ponuro życie mija;) A potem można
            się pocieszyć, że się będzie już za starą prukwą na cokolwiek ;)
            Przynajmniej ja, pewnie tak będę robić. Bo co mi pozostaje;)

            Co do samotnych Świąt - może są smutne, ale bywają też Święta nie samotne, a
            bardzo smutne, przykre, pełne, albo kłótni, albo wielu chorób i np z pogrzebem w
            kulminacyjny dzień... więc kto wie, jak lepiej? /Mówię z własnego doświadczenia/.
            Pozdrawiam, trzymajcie się

            Ps.: Co do "drugiej połówki" - a może wcale jej nie mamy, albo nie spotkamy jej
            nigdy? No i kto wie, czy lepsze jest być z kimś, kto jest do nas podobny, czy
            wręcz na odwrót, kto jest naszym przeciwieństwem?
            Ja sobie wybijam z głowy wszelakie naiwne nadzieje. Trzeba zakasać rękawy,
            służyć ludzkości i czekać końca. Wcale to nie wesołe, ani miłe, ale kolejne
            rozczarowania przyjdą i tak, więc poco, jeszcze więcej?
          • Gość: monia Re: Druga polowka IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 05.04.10, 09:28
            Własnie robię tak jak radzisz-i co?? mam 35 lat już i wciąz nie mam
            przy sobie miłości-nie chodzi mi o faceta-bo takich mogę mieć na
            pęczki-ale miłości-kogos kto mnie pokocha z wzajemnoscią.Chcę mieć
            swój dom-męża, dzieci i co?? Mam sobie zrobić dziecko z byle
            facetem??Czy o to chodzi w życiu??Jeśli ktoś nie chce mieć rodziny
            to ok niech sobie żyje sam-ale ja chcę mieć -kocham dzieci chcę mieć
            własne dziecko z ukochanym mężczyzną i za chwilkę będzie za późno na
            cokolwiek!!!I co mam zrobić??Każda wróżka od dawna mi wróżyła męża i
            dzieci-przestałam już chodzić-bo wciąż same porażki nic się nie
            sprawdza.Psu na budę te wróżby.Afirmuję, palę świeczki w tej
            intencji modlę się-byłam nawet w Rzymie na grobie Papieża...i nadal
            brak drugiej połówki.A dobre rady najczęsciej dają ci, którzy są w
            związkach od wielu lat i znudzili się swoim partnerem już-bo nastała
            szarówka dnia codziennego.Ale ja chce się na własnej skórze
            przekonać jak to jest, a nie słuchać rad-daj sobie spokój z mężem-ja
            mam swojego dośc już-chętnie bym się z tobą zamieniła,ciesz się
            wolnością itp. bzdury.Dzięki bardzo za takie rady.
            • gosialska Re: Druga polowka 05.04.10, 10:11
              Monia, podpisuje sie pod Twoim postem!! Fajnie, ze to napisalas.
              • Gość: aga32 Re: Druga polowka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.10, 15:56
                Ja tez się podpisuję. Mam takie same odczucia. I to głupie gadanie- jak ci
                dobrze, nie masz męża, dzieci... A gdyby tak zamienili się chociażby na miesiąc,
                to ciekawe jakby sobie dali radę, ciągle samemu. Ludzie nie potrafią docenić
                tego, co maja.
                • Gość: monia Re: Druga polowka IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 05.04.10, 19:36
                  Właśnie-ja mam koleżanki po 27 i 28 lat i już narzekają na swoich
                  mężów, mówią o rozwodzie itp.Ja nic im nie mówię-bo jak powiem, że
                  są głupie i nie wiedzą jak ciężko poznać porządnego chłopaka-to może
                  by wtedy doceniły swoich facetów.Wyszły za mąż szybko-za pierwszych
                  swoich chłopaków, nie znają smaku porażki, zdrady, porzucenia i
                  zawierania różnych dziwnych znajomości przez internet- przez czaty,
                  portale randkowe itp. Nie wiedzą jak wielu jest oszustów i
                  ściemniaczy-którzy potrafią omamić i wykorzystać naiwność
                  szukających miłości kobiet.Ale jak im coś powiem jakie z nich
                  szczęściary-to pewnie by powiedziały że jestem zawistna i im
                  zazdroszczę-albo co gorsza czyham na ich męża :D bo starsza panna
                  jest zagrożeniem dla każdej mężatki-a nuż na męża cudzego się
                  połakomi prawda??
                  • Gość: syl Re: Druga polowka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.10, 13:35
                    Dokładnie, niestety w pełni się z Tobą zgadzam mam podobne doświadczenia
            • Gość: syl Re: Druga polowka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.10, 13:37
              Ja mam 29 lat i podobnie jak Ty z tymi facetami ;/ Wszystko wskazuje na to, że
              jednak zostanę sama jako że trafiam na okropnych typów i jak kocham to na ogół
              bez wzajemności ... Całe życie sama sobie radzę i bywa ciężko ale w związkach
              miałam jeszcze ciężej dlatego z dwojga złego wybieram samotność ;(
    • nadia.kona Re: Druga polowka 10.12.22, 12:45
      Nie jest to oczywiste
    • nadia.kona Re: Druga polowka 13.12.22, 13:07
      Sporo czytałam na ten temat
    • nadia.kona Re: Druga polowka 13.12.22, 13:09
      Myśle, że to ciekawe.
    • nadia.kona Re: Druga polowka 20.12.22, 19:12
      Nie jest to oczywiste
    • nadia.kona Re: Druga polowka 30.12.22, 09:08
      Bardzo trudny temat
    • nadia.kona Re: Druga polowka 03.01.23, 18:10
      Ile wy zajmujecie się tym?
    • nadia.kona Re: Druga polowka 11.01.23, 19:40
      Bardzo trudny temat
    • nadia.kona Re: Druga polowka 15.01.23, 16:49
      Bardzo trudny temat
    • nadia.kona Re: Druga polowka 23.01.23, 08:35
      Bardzo trudny temat
    • nadia.kona Re: Druga polowka 30.01.23, 11:58
      Ciekawe
    • nadia.kona Re: Druga polowka 01.02.23, 01:30
      Czasem sporo czasu to zajmuje
    • anielowkad Re: Druga polowka 11.02.23, 17:13
      Dużo rozmyślam ostatnio o tym
    • anielowkad Re: Druga polowka 16.02.23, 16:50
      Niekiedy może być to ciekawe
    • ingaponga Re: Druga polowka 23.02.23, 11:40
      Bardzo trudny temat
    • agrentowy4321 Re: Druga polowka 05.03.23, 07:55
      Ciekawe
Inne wątki na temat:
Pełna wersja