Gość: cirrii
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
19.06.04, 22:50
Jednym z moich ulubionych pisarzy jst Irving, sukcesywnie nabywam jego
powieści i jak na razie najbardziej podobał mi sie "Hotel New
Hempshire", "Jednoroczna wdowa", "Małżenstwo wagi półsredniej" no i
oczywiscie Garp. Niestety nie przebrnęłam przez "Metode wodną" i "Modlitwe za
Owena" odstawilam po kilkunastu kartkach, po prostu mnie nie wciagnęło, teraz
mam podobny problem pozyczylam z biblioteki "Syn cyrku" i jestem na granicy
porzucenia, chcociaz moze nie powinnam, bo Irving jak zwykle prowadzi
wielowatkową, zakreconą narracje i do czegoś pewnie zmierza..... Mam prosbe
do czytajacych tę pozycje, warto sie "pomęczyć".... rozwinie sie dalej?