Dodaj do ulubionych

"Syn cyrku" Irvinga

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.04, 22:50
Jednym z moich ulubionych pisarzy jst Irving, sukcesywnie nabywam jego
powieści i jak na razie najbardziej podobał mi sie "Hotel New
Hempshire", "Jednoroczna wdowa", "Małżenstwo wagi półsredniej" no i
oczywiscie Garp. Niestety nie przebrnęłam przez "Metode wodną" i "Modlitwe za
Owena" odstawilam po kilkunastu kartkach, po prostu mnie nie wciagnęło, teraz
mam podobny problem pozyczylam z biblioteki "Syn cyrku" i jestem na granicy
porzucenia, chcociaz moze nie powinnam, bo Irving jak zwykle prowadzi
wielowatkową, zakreconą narracje i do czegoś pewnie zmierza..... Mam prosbe
do czytajacych tę pozycje, warto sie "pomęczyć".... rozwinie sie dalej?
Obserwuj wątek
    • Gość: Virginia Re: "Syn cyrku" Irvinga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.04, 23:18
      Bardzo warto, moim zdaniem. Ale faktycznie początek może zniechęcić. Podzielam
      opinię o "Metodzie wodnej", ale naprawdę polecam powrót do "Owena" !!!
      • mroovechka Re: "Syn cyrku" Irvinga 20.06.04, 19:56
        A na mnie Syn Cyrku zrobił bardzo duże wrażenie. Jest moją drugą, po
        Jednorocznej Wdowie, ulubioną książką Irvinga. Nudziła mnie Czwarta Ręka a już
        zdecydowanie odradzam Uwolnić Niedźwiedzie.
    • Gość: czapski Re: "Syn cyrku" Irvinga IP: *.utp.pl 20.06.04, 19:53
      Jesli chcecie posmakowac katastrofalnej prozy Irvinga to radze zdobyc "Uwolnic
      niedzwiedzie"
      • madziurex Re: "Syn cyrku" Irvinga 20.06.04, 20:23
        Czyli nie jestem sama z tym "Synem cyrku"! Irvinga zawsze "połykam" w parę
        wieczorów, ale z tym się nie dało. Doszłam do ok. połowy, ale tylko dlatego, że
        to jedyna książka, którą miałam w pracy i czasami nie miałam wyjścia, jeśli nie
        chciałm umrzeć z nudów. Teraz jednak zarzuciłam ją zupełnie i już pewnie nie
        wrócę. Coś z nią jest "nie tak", ale nie umiem rozgryźć, co.
        • Gość: cirrii Re: "Syn cyrku" Irvinga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.04, 20:56
          czytam, czytam i nie daje si zniechęcić, moze za pare kartek cos ruszy, ale te
          dlugasne opisy i dygresje.... zawze mnie zastanawia jak spod piora jednej osoby
          moga wyjsc tak rózne rzeczy? "Jednoroczną wdowe" połknęłam na plazy w
          Chorwacji, a "Metoda wodna" zastanawialam sie czy to na pewno tego samego
          autora? gorąco polecam "Małżeństwo wagi półsredniej" niezwykle studium
          znudzonego małzenstwa, wymiana partnerami, niby za ogolną zgoda i wszechobecna
          zazdrość........Bardzo podobala mi sie ekranizacja "Regulaminu tłoczni win" i
          na tegoroczny wyjazd wezme chyba wlasnie to, porównam, choc zwykle najpierw
          czytam a potem ogladam ekranizacje( ciekawa jestem interpretacji rezysera)
          pozdrawiam
          • stella25b Owen 21.06.04, 11:27
            Nie czytalam wpradzie "Syna cyrku" ale po ostatniej lekturze Irvinga "Modlitwa
            za Owena" dalam sobie z nim troche spokoju. Owena czytalam i czytalam i...w
            miedzyczasie zdazylam wchlonac pare innych ksiazek az w koncu dobrnelam do
            konca i....stwierdzam, ze Owen mi sie podobal ale tylko dlatego, ze koncowka
            mnie jednak zaskoczyla.
            • mroovechka Re: Syn Cyrku 21.06.04, 12:37
              Jesli doszlas do polowy to najlepsze przed Toba. Syn Cyrku to wlasciwie
              kryminal utrzymany w bardzo egzotycznym klimacie. Moim zdaniem warto.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka