14.02.04, 22:14
za: www.zajaczek.pnet.pl

Strzelec - Jowisz (22.XI - 20.XII)
Planeta Jowisz niczym złośliwy bożek wygląda zza ołowianych, listopadowych
chmur. Po zakale społeczeństwa - Skorpionie, kolej na paskudnego Strzelca.
Dziecko urodzone w tym znaku jest złośliwe i przemądrzałe. Pozbawione serca i
wdzięku, o ile jest chłopcem cały dzień strzela z korkowca, strojąc miny do
szyby okiennej, o ile jest dziewczynką robi sobie balowy makijaż i ciągnie
kota za ogon przeglądając się z zachwytem w lustrze.
PANI STRZELEC
Paskudna zołza. Złośliwa, nienawidząca kobiet, gnuśna bałaganiara. Wyjątkowo
wredny charakter idealnie odbija się na jej pretensjonalnej, nalanej twarzy.
Ludzie specjalnie się do niej nie garną, a wręcz przeciwnie. Jest agresywna,
zaczepna i pełna wulgarnego, jadowitego zadowolenia z siebie. W młodości
ugania się za chłopcami, po czym wchodzi jej to w nawyk i trwa do późnej,
groteskowej starości. Nie przepuści żadnemu osobnikowi płci przeciwnej. O ile
jest przystojny, ciągnie go podstępnie do sypialni i gotuje mu "to co
mamusia". O ile nie jest przystojny, przyczepia się do niego jak rzep i
popisuje się niewybrednymi złośliwościami, żeby zwrócić uwagę towarzystwa.
Aby rozszerzyć swój zakres znęcania się nad światem kupuje, a chętniej
podkrada zwierzęta, na które może się bezkarnie wydzierać lub dręczyć
wymyślnie, co uwielbia. W gnębi duszy jest skąpa. Chętnie wyłudza stare
ubrania i zaproszenia od bogatych znajomych, gdzie je i pije bez opamiętania.
Z oszczędności hoduje jarzyny, choćby na parapecie kawalerki, 3 m od
autostrady. Ma zawsze rozmazany tani makijaż i brudne ręce, bo na mydle też
oszczędza. Przeważnie ma jakiegoś rozdeptanego męża i dzieci, ale trwa to
relatywnie krótko, bo mężczyźni uciekają od niej na koniec świata, wymyślając
jakiekolwiek wykręty, żeby w ogóle wydostać się z domu, w którym Pani
Strzelec nie przepuści nikomu rechocąc z własnych konceptów. Na starość na
żylastych nogach z trudem nadąża za ukochanymi młodzieńcami. Siedzi na
balkonie, ciągnie kota za ogon i je nie umyte marchewki własnego chowu,
przeglądając się z zachwytem w lustrze.
PAN STRZELEC
Niezwykle myląca jest jego donkiszoteria i błyskotliwość. Mydłkowato
przystojny, nie inteligentny, jest Pan Strzelec wyjątkowo stabilnym, tępym,
acz podstępnym przeciwnikiem. W głębi duszy zakompleksiony samotnik o
skłonnościach sadystycznych, chętnie wymusza hołdy sterroryzowanego
otoczenia. Stworzony dla świata z czasów wojny stuletniej, najchętniej
mieszkałby w koszarach sprawdzając czystość i kontrolując korespondencję
podwładnych. Próżny do granic dobrego smaku stroi miny do każdej mijanej
szyby, w której w swoim pojęciu widzi uskrzydlonego Boga Wojny, lub minimum
premiera. Z radości szpieguje i wykrywa najdrobniejsze niedociągnięcia, aby
karać winnych. Uznaje tylko męskie towarzystwo, w głębi duszy pogardza
kobietami. Jedynym przejawem jego wrażliwości jest wrażliwość na siebie. O
ile się żeni, rezygnując z ukochanego obozowego trybu życia, wybiera ubogą
masochistkę, którą może bez trudu opanować i wykorzystywać. Głuchy na muzykę,
ślepy na sztukę, usypiający przy inteligentnej rozmowie, tępo
rozpolitykowany, wiedzie życie samotne i puste. Ambicja zastępuje mu
wszystkie inne ludzkie uczucia. Na starość zasznurowany w gorsecie, paraduje
tabetycznym krokiem w swoim starym mundurze, szturchając kijaszkiem bawiące
się w parku dzieci.
STRZELEC - żona
Złośliwa, pewna siebie wścibska sknera terroryzuje męża i dzieci w
niewybredny sposób. Zawsze ma rację, zawsze sięga wyżej niż powinna. W sposób
nieelegancki podlizuje się silniejszym i bogatszym od siebie. O ile mąż się
podporządkuje, ma szanse nie zostać wyrzucony z domu pod byle pretekstem. Źle
wychowana i mająca słabość do młodszych, najlepiej ciemnoskórych chłopców,
jest z siebie niezwykle zadowolona. Dokucza wszystkim, szokuje ordynarnymi
dowcipami, zaszywa oszczędności w sienniku i wysyła nieletnią córeczkę
sprzedawać zapałki.
STRZELEC - mąż
Mało inteligentny, nierodzinny, oschły, bardzo pewny siebie, bez uzasadnienia
szuka na żonę królewny z bajki. Bardzo prędko po ślubie zaczyna niegrzecznie
i nietaktownie, za pomocą niewybrednych argumentów, egzekwować swoje racje.
Wygłasza napuszone, niezbyt odkrywcze przemówienia, zamęczając domowników.
Bogu dzięki najchętniej spędza czas z kolegami lub swoimi platonicznymi,
głupiutkimi wielbicielkami, gdyż zakochany jest zawsze, tyle, że może
zapomnieć w kim. Od żony oczekuje wiary w jego nierealne plany i żeby
chwaliła go bez przerwy. Dzieci i ile ma, nie zauważa. Generalnie bardzo
męczący na dłuższą metę.
Obserwuj wątek
    • beata.celina Re: strzelec 21.04.23, 22:32
      Trudne połączenie
    • irona.sonata Re: strzelec 30.04.23, 09:02
      Jestem spetryfikowana

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka