Dodaj do ulubionych

ochrona przed klątwą

06.04.04, 23:10
Dzisiaj w tramwaju napadla na mnie jakas dziwna kobieta, wyrwala mi garsc
wlosow z glowy i wykrzyknela ze Bog mnie pokara... W jaki sposob moge sie
ochronic przed jej zla energia? Wygladala okropnie, w dodatku byla bardzo
silna. Prosze o pomoc!
Obserwuj wątek
    • ewa.gs Re: ochrona przed klątwą 07.04.04, 08:18
      Dorotka,
      Klątwa działa przede wszystkim na tego, kto ją rzuca, wraca do niego jak
      bumerang. A ta dziwna kobieta mogła być po prostu chora.
      Po prostu nie przejmuj się nią.
      • lisette Re: ochrona przed klątwą 07.04.04, 17:14
        Wiele osob tak utrzymuje, ze klatwa wraca do tego co ja rzuca. No i fajnie,
        nieche wraca, ale zanim wraca, to osobie na ktora zostaje rzucona narobi
        jeszcze wiele zla.
        • ewa.gs Re: ochrona przed klątwą 08.04.04, 08:25
          tylko kiedy się w nią uwierzy, lisette.
          • lisette Re: ochrona przed klątwą 08.04.04, 19:52
            Nie sadze. Znam przypadki rzucenia klatwy na osobe ktora nawet nie zdawala
            sobie z tego sprawy, ze ja rzucono. Ale zaczely dziac sie rozne przykre rzeczy
            i w wyniku sledztwa, po nitce do klebka okazalo sie ze jednak klatwa zostala
            rzucona.
            Klatwy dzialaja bez wzgledu na to czy sie w nie wierzy czy nie. Jak
            promieniowanie radioaktywne.
          • suljan Re: ochrona przed klątwą 09.04.04, 09:51
            Przykro mi, Pani Ewo, ze znow sie wtrącam, ale Lisette ma racje. Odrzucenie
            klątwy powoduje jej powrót i wiara, że tak się nie dzieje nie ma żadnego
            znaczenia. Gdyby bowiem miała, to wystarczyłoby uwierzyc, że klatwa nie
            istnieje i juz zostałaby ona "zlikwidowana". Ale nie tedy droga. Wie o tym
            pierwsza z brzegu wiejska znachorka, ktora nie posiadła wiedzy o numerologii,
            zna natomiast prawa magii, bo je stosuje i przed nikim nie ukrywa ( a juz
            najmniej przed soba ) że to, co czyni jest magią. Wolna jest zatem od
            promowanego w New Age myslenia, ze skoro coś nie nazwie sie magia, to owo coś
            magią nie będzie. Życzę miłych świąt i odrobiny refleksji. Pozdrawiam, JWS
            • ewa.gs Re: ochrona przed klątwą 09.04.04, 09:57
              Panie Janie.
              Skoro przeprosił mnie Pan ostatnio, jeśli poczułam się urażona jakimś Pańskim
              zdaniem, to proponuję nie wracać już do starego schematu.
              Tak krótki post, a udało się Panu zawrzeć w nim parę obelg.
              Z pańskim zdaniem się nie zgadzam, a wiejskiej znachorce nic do tego.
              pozdrawiam i życzę, aby uwolnił się Pan od konieczności atakowania mnie.
              Ewa G.
            • kiranna do suljana 10.04.04, 00:58
              suljan napisał:

              > Przykro mi, Pani Ewo, ze znow sie wtrącam, ale Lisette ma racje. Odrzucenie
              > klątwy powoduje jej powrót i wiara, że tak się nie dzieje nie ma żadnego
              > znaczenia. Gdyby bowiem miała, to wystarczyłoby uwierzyc, że klatwa nie
              > istnieje i juz zostałaby ona "zlikwidowana". Ale nie tedy droga. Wie o tym
              > pierwsza z brzegu wiejska znachorka, ktora nie posiadła wiedzy o numerologii,
              > zna natomiast prawa magii, bo je stosuje i przed nikim nie ukrywa ( a juz
              > najmniej przed soba ) że to, co czyni jest magią. Wolna jest zatem od
              > promowanego w New Age myslenia, ze skoro coś nie nazwie sie magia, to owo coś
              > magią nie będzie. Życzę miłych świąt i odrobiny refleksji. Pozdrawiam, JWS

              Ok, a jak sie uchronic przed klatwa lub jak ja odwrocic, zneutralizowac?
              Gdzie szukac pomocy? Czy zwykly smiertelnik ma w tym ukladzie jakies szanse?
              Mieszkam od lat w Azji, gdzie jak Pan z pewnoscia doskonale wie, stosunek do
              magii (w jakiejkolwiek postaci) jest powazniejszy niz u nas, jest ona czescia
              tutejszej kultury, ktorej nikt nie neguje czy wysmiewa sie. Po pewnych
              osobistych doswiadczeniach w koncu i mnie przyszlo przyznac racje, ze klatwa
              czy zlorzeczenie to nie tylko czysty zabobon :(

              Ciesze sie, ze zabiera Pan glos na tym forum. Dzieki Panu kilka okruchow
              zdarzen z przeszlosci poukladalo mi sie w mniej wiecej calosc.
              I choc nie jestem jeszcze w pelni gotowa, by podazac Pana tropem, i nie wiem
              czy kiedykolwiek bedzie mi to dane, to z zainteresowaniem czytam Panskie
              wypowiedzi.

              Wesolych Swiat wszystkim zycze :)

    • astria1 Re: ochrona przed klątwą 07.04.04, 08:28
      Dorrothka w\g mnie nic Ci nie grozi ta osoba zapewne jest chora. Ja mam swój
      sposób na takie momenty poprostu założyłam opcję :-) że żadne "licho" nie może
      mnie czy mojej rodznie zaszkodzić. Na Twoim miejscu zyczyłabym jej dużo zdrowia
      i spokoju.

      pozdrawiam

      Anna
      • suljan Re: ochrona przed klątwą 09.04.04, 09:56
        NBiewiara w magie chroni przed magią? Tak, jeśli faktycznie to, co sie dzieje
        nie jest wynikiem magii. Bo jeśli jest, to niewiara chroni, ale do czasu.
        Nawiasem mówiąc: ileż to ja takich niewierzących w magię a przez nia
        udręczonych widziałem! W tym ludzi wykształconych, psychologów także. A co
        dozyczeń zdrowia - słusznie. Odpowiedź agresywna ( czymkolwiek to jest, co
        dręczy Dorrothkę )spotęgowałaby tylko przejawy udręczenia. Pozdrawiam, JWS
    • agrentowy4321 Re: ochrona przed klątwą 09.03.23, 14:20
      Myśle, że to ciekawe.
    • irona.sonata Re: ochrona przed klątwą 30.04.23, 03:18
      Jestem oszołomiona

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka