basiamamcia 14.08.11, 17:08 Wybieram się na Podlasie na spotkanie z szeptunką. Jestem pełna nadziei, że uzyskam pomoc i radę w sprawach życiowych. Zabiorę chętnie kogoś w celu rozłożenia kosztów, kontakt na pocztę. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Ania Re: Szeptunki z Podlasia IP: *.jmdi.pl 14.08.11, 17:49 a skąd jedziesz??? Odpowiedz Link Zgłoś
basiamamcia Re: Szeptunki z Podlasia 14.08.11, 22:34 odpowiedź wysłałam na pocztę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aśka Re: Szeptunki z Podlasia IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 14.08.11, 23:27 Nie masz po co jechac - bylysmy z kolezankami - strata czasu i pieniedzy na podroz a efekty zerowe. Te szeptuchy i ich jakies tam nadprzyrodzone moce to jedna wielka bujda na resorach. Odpowiedz Link Zgłoś
basiamamcia Re: Szeptunki z Podlasia 15.08.11, 07:50 Dzięki za odpowiedź, ale mam inne zdanie. W sytuacjach beznadziejnych bywa, że tylko one pomagają. Kilka lat temu wystarczył mi list z problemem, później była konkretna, krótka rozmowa telefoniczna. Dostałam POMOC i radę, która okazała się właściwa. Na cuda nie liczę ale modlitwy działają. Może ludzie za wiele oczekują i mają problemy typu- chłopak mnie rzucił, niech wróci, czy inne w danej chwili wydające się końcem świata. Po jakimś czasie pojawia się ktoś inny i znów pytanie czy to ten jedyny. Bez urazy ale takie kilometry pokonuje się w ostateczności i bez oczekiwania, że szeptunka odmieni nasze życie, ale, że ulżą w sytuacji gdzie problem jest natury zawiłej i trudny do rozwiązania. Odpowiedz Link Zgłoś
agrentowy4321 Re: Szeptunki z Podlasia 04.03.23, 22:06 Czasem sporo czasu to zajmuje Odpowiedz Link Zgłoś