Dodaj do ulubionych

Dlaczego chodzimy do wróżek?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.12, 00:01
Pytanie jak w temacie?
Ja myślę,żeby sobie poprawić humor, bo koleżanka była i my też chcemy być trendy,dowartościować się a Wy jak myślicie?
Dlaczego chodzimy do wróżek?
Obserwuj wątek
    • Gość: czas wolny Re: Dlaczego chodzimy do wróżek? IP: *.opera-mini.net 19.02.12, 08:15
      My nie chodzimy do wróżek, bo wiemy, kiedy jest nam to potrzebne. Ale oglądamy świat jaki one kreują.
      • Gość: Hania Re: Dlaczego chodzimy do wróżek? IP: *.pools.arcor-ip.net 19.02.12, 11:55
        po nadzieje.
    • Gość: gość 1 Re: Dlaczego chodzimy do wróżek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.12, 12:30
      Po wskazówki,czasem wygadać się bo nie mamy przed kim
      • Gość: foxy Re: Dlaczego chodzimy do wróżek? IP: *.dynamic.chello.pl 19.02.12, 12:55
        Jestem nałogowo uzależniona od wróżek (obecnie po raz e-nty na odwyku), stąd zawsze wchodzę w takie zapytania czy wątki. Działają na mnie pokrzepiająco..
        I zauważam,że na tym forum jest coraz więcej zakładanych wątków z zapytaniem po co chodzimy wróżek, czy są inne kobiety uzależnione od wróżb..
        Może po tym bumie wróżkowym w ostatnich 6 latach, następuje przebudzenie??
        Pierwszy raz koleżanka mi stawiałam tarota 13 lat temu. Potem ilekroć ją odwiedziłam, to stawiała mi karty na rożne tematy. Zawsze się sprawdzało..nie było wtedy sms-ów do wróżek, czy infolinii..potem z koleżanką mi się kontakt urwał, a zaczął się bum medialno-wróżkowy i uzupełnił mi ta lukę. Ale to już nigdy nie było to samo..
        A Wy jak zaczynałyście?
        • Gość: Asia Re: Dlaczego chodzimy do wróżek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.12, 13:05
          Ja wczoraj napisałam sms do mojej wróżki bo wybrałam się na zakupy i nie wiedziałam w jakim kolorze kupić bieliznę dziś mam randkę.Też biegam po wróżkach to pomaga i dowartościowuje bo zwykle idę jak mam doła.
          • fioletowoczarna Re: Dlaczego chodzimy do wróżek? 19.02.12, 14:08
            Pierwszy raz poszłam z ciekawości i wyszłam załamana.Drugi raz poszłam po pokrzepienie już do innej i otrzymałam pocieszenie i dużo bardziej pomyślną wróżbę.Teraz chętnie wróciłaby do pierwszej ale się boję...Druga czasami zmyśla ale zawsze dodaje otuchy...
            • Gość: Basia Re: Dlaczego chodzimy do wróżek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.12, 19:12
              Ale my często potrzebujemy tej otuchy i takie krzepiące słowa są jak balsam na serducho.Lubie wróżki co mnie pocieszają.
              • Gość: ha Re: Dlaczego chodzimy do wróżek? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 19.02.12, 20:56
                po nadzieję, po światełko w tunelu....
        • Gość: melania Foxy, proszę odezwij się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.12, 21:08
          Nie wiem, czy pisząc "odwyk" masz na myśli własne ograniczenie się, czy pomoc specjalisty.
          Ja też chcę iść na "odwyk" ale nie wiem do kogo powinnam zwrócić się o pomoc.
          Proszę, napisz
          • Gość: foxy Re: Foxy, proszę odezwij się IP: *.dynamic.chello.pl 20.02.12, 05:45
            Witaj, nie - nie jestem na odwyku z pomocą specjalisty.
            Choć dziwi mnie,że nie został stworzony przez nikogo odwyk ukierunkowany co do wyleczenia z wróżek albo jakaś grupa wsparcia. Szukałam kiedyś w sieci, i jesteśmy pozostawione same sobie.A zapewne byłoby bardzo dużo chętnych do dołączenia się do takiej grupy!
            chodź z drugiej strony-to ze pójdziesz na odwyk nie zawsze równoznaczne jest z tym,że rzucisz skutecznie nałóg-największą robotę Ty odwalasz. Musisz.
            Sama więc muszę się z tym zmierzyć. Podchodzę do tego,ze odwyk to odwyk,musisz naprawdę chcieć rzucić to paskudztwo! tak jak z paleniem papierosów:) które udało mi się rzucić 1,5 roku temu-a rzucałam wcześniej ho ho wiele razy. I mam świadomość,ze zawsze może istnieć sytuacja,ze w chwili słabości będzie mnie ciągnąć.
            Melania, musisz sobie przede wszystkim zdać sprawę, że absolutnie wszystkie wróżby- są mową Twojej podświadomości. Wszystkie odpowiedzi są w Tobie, a karty pomagają to wydobyć na wierzch. Więc jeśli coś Ci się nie sprawdza w realu, to zapewne dlatego,że masz jakieś blokady czy opór przed spełnieniem się wróżby. Wiem,ze to może byc niezrozumiałe, ale czasem w głębi serca nie jesteśmy gotowe na realizację marzenia i same to sabotujemy.
            Więc po nitce do kłębka musisz znaleźć te przyczyny. Jak juz znalazłam te przyczyny i sama postanowiłam dalej zmierzyć się z tym.
            Mi pomogła literatura :Potęga teraźniejszości oraz Nowa Ziemia Eckharta Tole oraz pozycje Katie Byron. Sama jestem odpowiedzialna za własne szczęście, za swój los.
            Kiedyś czytałam sporo tez o reinkarnacji i był jasny przekaz-nawet jeśli jest coś człowiekowi przeznaczone-to ZAWSZE POSIADA WOLNĄ WOLĘ. I zawsze Ty decydujesz o swoim losie. Nikt inny.

            pozdrawiam cieplutko.
            • Gość: gg Re: Foxy, proszę odezwij się IP: *.inowroclaw.mm.pl 20.02.12, 07:52
              Ja zaluje ze chodzilam. Zmarnowałam wiele miesiecy bo mialam czekac bo juz wlaśnie że jeszcze chwilka i nic. wsparcie i dobre slowa to dostaje od przyjaciól i matki i na pewno są bardziej szczere i prawdziwe niz od wrożek i za darmo !!!!!
        • Gość: urszulka Re: Dlaczego chodzimy do wróżek? IP: *.pl 20.02.12, 15:17
          Gość portalu: foxy napisał(a):

          > Pierwszy raz koleżanka mi stawiałam tarota 13 lat temu. Potem ilekroć ją odwied
          > ziłam, to stawiała mi karty na rożne tematy. Zawsze się sprawdzało..nie było wt
          > edy sms-ów do wróżek, czy infolinii..

          13 lat temu, czyli masz na mysli 99 rok. To już były infolinie, z tym, że nie tak rozpowszechnione jak teraz. Teraz to w ogóle jakieś szaleństwo. Smsy. Kto to widział żeby wróżyć przez sms. Ale rozumiem, że ktoś raz/dwa razy się skusi na to i owo. Ja pierwszy raz (i ostatni!) zadzwoniłam do wróżki na infiolinie 0-700 w 1996 roku. Dopiero co takie coś weszło. Koleżanki z biura dzwoniły, to i ja. W sumie była to głupota, no ale człowiekowi musiało przybyć 16 lat, żeby zdać sobie z tego sprawę. W 96 roku dzwoniłam, następna wróżba to było w 98 roku na Targach Niezwykłości w Warszawie. Wspominam dobrze, aczkolwiek bez rewelacji. Kolejna wróżba to było w 99 roku. Poszłam do wróżki, która przyjmowała u mnie w mieście. Bynajmniej czarno-magiczna atmosfera. Ciepło, serdeczność. Kawa, ciasto. Przy tym wróżka rozłożyła karty i mówiła jaka jestem z charakteru. No i jak w to nie wierzyć, skoro nic jej o sobie nie mówiłam. A przed spotkaniem, specjalnie ubrałam się odmiennie niż zazwyczaj w swoim stylu chodziłam ubrana. Inna biżuteria. Inne dodatki. Żeby nie wnioskowała z ubrania, biżuterii, zachowania. Mimo tego kamuflarzu, rozgryzła mnie z kart. Raz na rok chodzę do wróżki.
          Nie wiem dlaczego inni chodzą do wróżki. Ja natomiast chodzę, bo lubię. To chyba najprostsza ale i najtrafniejsza odpowiedź. Wszystko jest dla ludzi, o ile nie przekracza się norm. Są tacy co smakują alkohol, a są tacy co się uchliwają, mają ciągi alhoholowe. Są tacy, co delektują się kostką czekolady, zjadając maksylanie dwie, trzy kostki. A są tacy, co trzy tabliczki zjedzą podczas serialu i dziwią się, że tyją. Kwestia rozsądku. Dlaczego chodzę do wróżki? Bo lubię. Bo lubię wiedzieć jaka będzie pogoda i jak się ubrać. Czy brać parasol i płaszcz, czy założyć lekkie pantofelki. W życiu, jak w pogodzie.
          Lubię też wróżkę do której chodzę. Przyjemna babka, stonowana, kulturalna. Mądra życiowo. Kawa, herbata, ciasto. No i... karty, wróżby. Przystępnie, jasno.
          Argumenty o "grzeszeniu", namawianie do rozmów z biskimi, duchownymi. Kochani, nie każdy ma matkę, siostrę. Nie każdy ma rodzinę. Nie każdy musi być wierzący. No i... nie każdy jest nawiedzony i przegina z odwiedzaniem wróżki. Nie każda wróżka to oszustka. Nie każda wróżka sprzedaje się na lewo i prawo. Nie każda wróżka robi z siebie pośmiewisko, a z wróżb maszynkę do zarabiania pieniędzy, nie każda opływa w luksusy, bo sprzedała siebie do telewizji. Swój trafi na swego.
          • Gość: Monia Re: Dlaczego chodzimy do wróżek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.12, 00:49
            Bo można zadać każde głupie i mądre pytanie i takie ,że w 4 oczy nigdy byśmy nie zadali a sms czat e-mail napisać można wszystko i poprawić sobie humor
            • tagoria Re: Dlaczego chodzimy do wróżek? 22.02.12, 09:06
              Większość ludzi dla rozrywki rozrywkę zapewniają wróżby przez sms. Rozrywka w droższej formie to telefon do wróżki na wizji. Te przed kamerami gadają takie ogólniki że każdemu by spasowało.

              Gość portalu: Monia napisał(a):

              > Bo można zadać każde głupie i mądre pytanie i takie ,że w 4 oczy nigdy byśmy ni
              > e zadali a sms czat e-mail napisać można wszystko i poprawić sobie humor
              • Gość: Kasia Re: Dlaczego chodzimy do wróżek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.12, 17:21
                Nie chcemy inwestować w terapeutę bo nie jest on tak dostępny jak wróżka,dlatego idziemy do tej jako ostatniej deski nadziei i sprzedawcy marzeń,jesteśmy niezadowolone jak powie coś nie po naszej myśli.Bo w końcu płacimy za to by powiedziała co chcemy ,a co chcemy... przecież jest wróżką czy jasnowidzem musi to wiedzieć.
                "Chodzę" z koleżankami do różnych wróżek i zawsze stawiamy 1 gwiazdkę jak powie nie to czego w danym dniu i chwili pragniemy.Dobra wróżka to taka co pocieszy i wie po co do niej przyszłam.Szarość mam na co dzień a płacę za to by dodała nadziei,otuchy,dała wsparcie.Jak Monia pisze poprawiła humor,a jak się tą energią nakręcę to i świat piękniejszy i motyle w brzuchu fruwają.
        • Gość: inka Re: Dlaczego chodzimy do wróżek? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 29.04.12, 23:10
          Mi lekarka (sic!) poleciła wróżkę, kiedy byłam w głębokiej depresji, miałam stany lękowe, rozwód na głowie. To było 7 lat temu. Dokładnie tyle czasu trwało moje uzależnienie. A co do "sprawdzania się" wróżb, to chodzenie do tej samej osoby (jak w moim przypadku) spowodowało, iż znała mnie doskonale i potrafiła umiejętnie wyciągać informacje - potem rzucać przepowiednie, które ja podświadomie realizowałam - wieszcząc później w zachwycie, że znalazłam lek na całe zło. Tymczasem znalazła samo zło - nie ma nic gorszego niż utrata poczucia sprawczości, brak umiejętności podejmowania decyzji, strach przed jej podjęciem, bo może być zła... itd. Długo by pisać. I napiszę. Postanowiłam opisać moje przeżycia i obnażyć rzekome "sprawdzanie" się przepowiedni. Mam nadzieję, że komuś to pomoże ustrzec się przed utratą godności i uzależnieniem od takich praktyk.
          • gazeta_mi_placi Re: Dlaczego chodzimy do wróżek? 30.04.12, 14:31
            Warto też nasłać urząd skarbowy na tych oszołomów, jak przetrzepie ich raz i drugi porządnie skarbówka to przestaną naciągać naiwnych ludzi, często w trudnej sytuacji życiowej.
    • agrentowy4321 Re: Dlaczego chodzimy do wróżek? 04.03.23, 19:39
      Nie jest to oczywiste
    • irona.sonata Re: Dlaczego chodzimy do wróżek? 25.04.23, 04:52
      To dziwne
    • irona.sonata Re: Dlaczego chodzimy do wróżek? 03.05.23, 04:41
      Jestem w szoku
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka