Dodaj do ulubionych

Uzdrowił mnie bioenergoterapeuta!

IP: 91.246.15.* 21.10.12, 19:00
Witajcie, chciałabym podzielić się z Wami moją historią. Nie powiem oczywiście o kogo chodzi bo zaraz wszyscy stwierdzą, że to reklama. Od trzech lat chorowałam na raka a że rozwijał się szybko lekarze dawali mi do roku życia. W akcie desperacji usłyszałam o panu, który pomaga przy takich chorobach i wielu osobom już pomógł. Zawiozła mnie koleżanka bo ja sama nie byłam do tego pomysłu nastawiona pozytywnie, jakoś tak pogodziłam się już z losem. Łącznie byłam u tego pana 8 razy. Po ostatnim zabiegu kazał mi zrobić badania- rak zniknął!
Morał z tego taki, że oprócz tego sita oszustów istnieją w tej "branży" ludzie, którzy naprawdę potrafią cuda!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Jk Re: Uzdrowił mnie bioenergoterapeuta! IP: *.kielce.vectranet.pl 21.10.12, 23:13
      Chrystus nie zeszedł z krzyża, gdy mu to proponowano. Wytrzymał do KOŃCA.
      Jeśli Twoje uzdrowienie jest prawdziwe i pochodzi od Boga to w porządku, ale co jeśli nie jest prawdziwe i nie pochodzi od Boga. Zastanów się, co wtedy?
      • ja-tekla Re: Uzdrowił mnie bioenergoterapeuta! 22.10.12, 07:35
        Co wtedy? Ano nic...będzie zyla,najlepiej jak potrafi,prawda?Powodzenia!
        • Gość: JK Re: Uzdrowił mnie bioenergoterapeuta! IP: *.kielce.vectranet.pl 22.10.12, 16:10
          A może Byś tak zadała sobie trud i zbadała ile twoich klientów skończyło u ezgzorcysty, czy miało jakiekolwiek inne mniejsze czy większe problemy duchowe. A później podzieliła się tymi wynikami. Byłaby to pewna odpowiedzialność z Twojej strony za to co robisz swoim klientom. Miałabyś wtedy pewność czy krzywdzisz ludzi czy nie.
          • leda-is-one Re: Uzdrowił mnie bioenergoterapeuta! 22.10.12, 17:34
            Ludzie!!!W Marii była ogromna wola wyzdrowienia i determinacja!!Bioenergoterapeuta wspomógł jej siły obronne i wyzdrowiała!!!Tak działa bioenergoterapia i nie ma tutaj zadnych czarów!!!W jakim wy swiecie zyjecie!A jezeli jakis klient Tekli skonczył u egzorcysty to widocznie miał wczesniej jakies problemy i tarot ani wrozka do tego nie doprowadzily.Zastanówcie sie nim zaczniecie nas wszystkich na taczkach wywozic i palic na stosach!!Skad w was tyle nienawisci???To Bóg tak nakazuje????Moj nie,mój Bóg jest miłoscią..Chyba że ksiądz,wtedy wszystko jest jasne.Widocznie taka była Jego-Boga wola, żeby Maria wyzdrowiała!!!Widocznie ma jeszcze cos na tym swiecie do zrobienia.Serdeczności dla Marii i Tekli.
            • tagoria Re: Uzdrowił mnie bioenergoterapeuta! 22.10.12, 18:23
              To logiczne. Marię uzdrowiła wiara że jest zdrowa. Poczytajcie sobie choćby potęgę podświadomości lub secret.... Sami w sobie mamy takie siły żeby dokonać samouzdrowienia.


              leda-is-one napisała:

              > Ludzie!!!W Marii była ogromna wola wyzdrowienia i determinacja!!Bioenergoterap
              > euta wspomógł jej siły obronne i wyzdrowiała!!!Tak działa bioenergoterapia i ni
              > e ma tutaj zadnych czarów!!!W jakim wy swiecie zyjecie!A jezeli jakis klient Te
              > kli skonczył u egzorcysty to widocznie miał wczesniej jakies problemy i tarot a
              > ni wrozka do tego nie doprowadzily.Zastanówcie sie nim zaczniecie nas wszystkic
              > h na taczkach wywozic i palic na stosach!!Skad w was tyle nienawisci???To Bóg t
              > ak nakazuje????Moj nie,mój Bóg jest miłoscią..Chyba że ksiądz,wtedy wszystko je
              > st jasne.Widocznie taka była Jego-Boga wola, żeby Maria wyzdrowiała!!!Widocznie
              > ma jeszcze cos na tym swiecie do zrobienia.Serdeczności dla Marii i Tekli.
              • Gość: JK Re: Uzdrowił mnie bioenergoterapeuta! IP: *.kielce.vectranet.pl 23.10.12, 11:20
                Wolę wierzyć Chrystusowi, który za mnie oddał swoje życie i który mnie kocha niż jakiejś tam "Potędzie podświadomości" - wytworowi tylko człowieka i jego pseudodociekań.

                Mt 5, 36-37: "Ani na swoję głowę nie przysięgaj, bo nie możesz nawet jednego włosa uczynic białym, ani czarnym. Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; Nie, nie. A co nadto jest od Złego pochodzi"

                Łk 12, 25-26: "Któż z was przy całej swej trosce może choćby chwilę dołozyć do wieku swego życia? Jeśli więc nawet drobnej rzeczy uczynić nie możecie, to czemu zbytnio troszczycie się o inne?"

                Mt 7, 7 i 11: "Proście, a będzie wam dane; szukajcie a znajdziecie; kołaczcie a otworzą wam. ...o ileż Ojciec wasz, który jest w niebie, do to co dobre, tym, którzy Go proszą".

                Jeżeli Bóg nie daje Tobie człowiekowi to o co prosisz, to widocznie nie jest to dobre dla Ciebie. Bóg nie chce Ci szkodzić, więc nie spełnia Twojej prośby, więc ty zaraz do wróżki albo do bioenergoterapeuty albo sam się uzdrawiasz po przeczytaniu pseudonaukowych książek.
                • aga-dur Re: Uzdrowił mnie bioenergoterapeuta! 13.11.12, 17:27
                  Gość portalu: JK napisał(a):
                  > Mt 5, 36-37: "Ani na swoję głowę nie przysięgaj, bo nie możesz nawet jednego
                  > włosa uczynic białym, ani czarnym
                  . Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; Nie,
                  > nie. A co nadto jest od Złego pochodzi"

                  No to wychodzi na to, że Marię uzdrowił Bóg. Dlaczego Zły miałby niby uzdrawiać?

                  > Mt 7, 7 i 11: "Proście, a będzie wam dane; szukajcie a znajdziecie; kołaczcie a
                  > otworzą wam. ...o ileż Ojciec wasz, który jest w niebie, do to co dobre, tym,
                  > którzy Go proszą".

                  Otóż to:-)

                  > Jeżeli Bóg nie daje Tobie człowiekowi to o co prosisz, to widocznie nie jest to
                  > dobre dla Ciebie. Bóg nie chce Ci szkodzić, więc nie spełnia Twojej prośby, wi
                  > ęc ty zaraz do wróżki albo do bioenergoterapeuty albo sam się uzdrawiasz po prz
                  > eczytaniu pseudonaukowych książek.

                  Ale jeżeli daje mi zdrowie po wizycie u bioenergoterapeuty, to już chyba dobrze, nieprawdaż?
            • Gość: JK Re: Uzdrowił mnie bioenergoterapeuta! IP: *.kielce.vectranet.pl 23.10.12, 11:03
              Lekarze rzeczywiście mówią, że w wyzdrowieniu pomaga wola wyzdrowienia i determinacja do "pokonania" choroby. To prawda. Jednak jeśli dobrze zrozumiałem, to ta determinacja jedynie wspomaga naturalną zdolność organizmu do walki z chorobą, zdolność wynikającą z medycznych uwarunkowań, a nie z żadnych energii czy sił kosmosu czy jakkolwiek wy wrózbitki to nazwiecie.

              Piszesz, że jeżeli ktoś skończył u egzorcysty to musiał mieć wcześniej jakieś problemy, a tarot i wróżka do tego nie doprowadziły. Niestety jest to NIE PRAWDA. Korzystanie z wróżbiarstwa i tp. jest złamaniem pierwszego przykazania dekalogu, które nakazuje ufność w stosunku do Boga. To jemu ufam, na Niego się zdaję, jemu zawierzam swoje życie, cokolwiek to życie przyniesie (co wcale nie oznacza bierności wobec cierpienia - wręcz przeciwnie, należy z cierpieniem walczyć, zmniejszać je, leczyć ludzi itp., ale nie wsposób sprzeciwiający się pierwszemu przykazaniu, czyli korzystaniu z bioenergoterapeutów itp. - pseudolekarzy dusz i ciała).
              Natomiast korzystanie z wróżek i bioenergoterapii jest otwarciem się człowieka na siły złe, demony, szatana itp. - siły, których nawet wy wróżbitki i bioenergoterapeci nie rozumiecie do końca i nie kontrolujecie w żaden sposób. Szatan jako byt osobowy i duchowy jest znacznie inteligentniejszy i silniejszy i nie da się prowadzić na sznurku. Wykorzystuje was, oszukuje i przekonuje, że pomagacie innym.
              Jako, że dla katolików wróżbiarstwo i bioenergoterapia jest grzechem, to napewno otwiera to drogę szatanowi do człowieka. Droga ta zaczyna się od ulegnięcia pokusy i zgrzeszenia (i właśnie tutaj wróżbitki, bioenergoterapeuci, okultyści, sataniści, spitytyści itp. mają swój udział) a przebiega przez mniejsze i większe dręczenia szatana i kończy się na opętaniu. To m.in. wróżbici stoją na początku tej drogi i wpędzają nieświadomych ludzi (w większości takich "letnich"katolików - co jednak nie zmniejsza waszej odpowiedzialności) w poważne problemy.

              Napisałaś, że chcę palić Was na stosach i wywozić na taczkach, a także że jest we mnie tyle nienawiści - cytuje Twoją wypowiedź:

              "Zastanówcie sie nim zaczniecie nas wszystkich na taczkach wywozic i palic na stosach!!Skad w was tyle nienawisci???To Bóg tak nakazuje????"

              Z mojej wypowiedzi wcześniej do Tekli wcale nie zionęła żadna nienawiść do Niej. Chciałem tylko by zadała sobie trud sprawdzenia czy rzeczywiście jej wróżby są takie niewinne i czy jej klienci nie mają później problemów dotyczących dręczeń i opętań szatańskich. Co jej to szkodzi sprawdzić. Ale raczej byłoby trudno mówić klientom: "Jak Pan/Pani będzie miała problemy duchowe w przyszłości to proszę mnie poinformować?"

              Raczej ulegasz prostemu schematowi, że jeśli ktoś uważa wróżbiarstwo za zło, to już jest to tożsame z nienawiścią do wróżbitów. Ja wróżbitki NIE nawidzę, wręcz przeciwnie jako katolik chcę was szanować. Nie oznacza to jednak, że się z wami zgadzam i akceptuje to co robicie.


              • Gość: x Re: Uzdrowił mnie bioenergoterapeuta! IP: 212.160.117.* 23.10.12, 12:09
                a ja korzystam czasami z usług wróżek. chodzę również do kościoła i uważam się za osobę wierząca - co nie znaczy, że akceptuję wszystkie ograniczenia kościoła. nigdy nie czułam się opętana, nie czułam obecności złych duchów, wręcz przeciwnie. wróżby pomagają mi czasem podjąć decyzję, zaryzykować, co w tym złego? nie robię tym krzywdy ani sobie ani osobom trzecim.
                • Gość: JK Re: Uzdrowił mnie bioenergoterapeuta! IP: *.kielce.vectranet.pl 23.10.12, 21:28
                  Cieszę się, że chodzisz do Kościoła. Niestety nie jest możliwe pogodzenie wiary i korzystania z usług wróżek. Taka jest prawda, którą głosi Kościół, która jest potwierdzona w Biblii i Katechiźmie Kościoła Katolickiego. Biblia zakazuje korzystania wróżbiarstwa, magii itp. Podam przykłady:
                  Pwt 18, 9- 13: "Nie znajdzie się pośród ciebie nikt, kto by przeprowadzał przez ogień swego syna lub córkę, uprawiał wróżby, gusła, przepowiednie i czary; nikt kto by uprawiał zaklęcia, pytał duchów i widma, zwracał się do umarłych. Obrzydliwy jest bowiem dla Pana każdy, kto to czyni. Z powodu tych obrzydliwości wypędza ich Pan, Bóg twój, sprzed twego oblicza. Dochowasz wierności Panu, Bogu swemu."
                  i jeszcze:
                  Wj 19, 26: "... Nie będziecie uprawiać wróżbiarstwa. Nie będziecie uprawiać czarów"

                  Niestety sama wiara i samo chodzenie do kościoła może nie wystarczyć, by być zbawionym, a przecież o to tutaj chodzi. Jest to najważniejsze pytanie jakie człowiek może sobie zadać: "Co robić, by osiągnąć zbawienie, życie wieczne?"
                  Pismo święte mówi o samej wierze, którą posiadają i złe duchy. One także wierzą w Boga, niestety im ta wiara nic nie pomoże, bo wywołuje tylko u nich lęk przed Bogiem: "Wierzysz, że jest jeden Bóg? Słusznie czynisz - lecz także i złe duchy wierzą i drżą (Jk 2, 19)"
                  Konieczne jest wypełnienie swego życia czynną miłością do Boga i ludzi, plus wiara oczywiście.

                  Skoro uważasz się za osobę wierzącą, to zadaj sobie pytanie - "w co wierzę?". Skoro chodzisz do kościoła to powinnaś wierzyć także w prawdy, które ten kościół głosi. Założycielem Kościoła jest sam Chrystus, istnieje On w sakramentach, które Kościół udostępnia wiernym. Jeśli jesteś wierzącą katoliczką to nie możesz nie akceptować tych prawd, dlatego, że tym samym stawiasz sama siebie poza tą sferą, która do Boga prowadzi. Nie można sobie wybierać z Biblii, nauki Chrystusa, Kościoła tego co jest wygodne a odrzucać to co niewygodnie i wymagające jest. I nie można mówić: Kościł nie, Chrystus tak. Odrzucając Kościół odrzucasz Chrystusa. Trzeba mieć tego świadomość. Poważnie narażasz swoje zbawienie pochodzące od miłującego Cię Boga. To nie jest straszenie, mimo że może taki efekt wywoływać i nawet jeśli wywołuje to powinnaś się cieszyć, bo może to zaprowadzić Cię do wewnętrznego nawrócenia, przemiany serca - tej przemiany, dzięki której możesz odkryć obecność Boga w swoim codziennym życiu, czego gorąco Ci życzę.

                  Korzystając z wróżek wyrządzasz sobie krzywdę natury duchowej, popełniając grzech jakim jest wróżbiarstwo okazujesz brak zaufania samemu Bogu, który Cię kocha i pragnie Twego zbawienia. Jest to tak jakbyś mówiła: "Boże w Ciebie wierzę, ale tak nie do końca, bo jednak co wróżka to wróżka".
                  Właśnie wyszedł nowy miesięcznik poświęcony tematyce wróżbiarstwa, okultyzmu i oceny tych rzeczy przez kościół. Nazywa się Egzorcysta. Radzę sięgnąć lub poszperać w necie na temat wróżbiastwa i zagrożeń z tym związanych.

              • tagoria Re: Uzdrowił mnie bioenergoterapeuta! 23.10.12, 14:37
                Odpowiem krótko - kościół katolicki, który jak mniemam próbujesz tu reprezentować, nie ma wyłączności na Boga. Wizja Boga wg katolicyzmu to jedynie mały % istoty Boga.
                To co opisujesz to jedynie teoria czy też wymysł księży, nie Pana Boga. Kościół traci klientelę więc zaczyna straszyć diabłem.
                Nie tędy droga .......... w ten sposób działając dopiero ludzie będą od kościoła uciekać. Sianiem strachu jeszcze nikt nigdy niczego dobrego nie zrobił.....

                ps. Niech KRK zrobi najpierw porządek we własnych szeregach - gdzie panuje pedofilia, homoseksualizm, alkoholizm. To gorsze zło niż chodzenie do wróżki.
                Przejrzyj sobie ostanie wieści jak to ksiądz kazał dzieciom zlizywać z swoich kolan jakieś świństwo, a inny pijany jak bela rozbił się autem o latarnie........ I wy jeszcze śmiecie ludzi diabłem straszyć????? szok!

                ps2. Ważne jest aby nie szkodzić, by czynić dobro z serca i nie trzeba do tego być związanym z żadną religią.
                • Gość: JK Re: Uzdrowił mnie bioenergoterapeuta! IP: *.kielce.vectranet.pl 23.10.12, 22:03
                  Kościół nie straszy diabłem. Uczy, że on istnieje i jest głównym sprawcą zła, kusi nas do przeciwstawienia się Bogu, oskarża nas przed Bogiem, Boga przed nami, innych ludzi przed innymi. Jedno z imion Szatana to OSKARŻYCIEL. Jest to prawda głoszona przez Kościół i zawarta w Biblii. Sam Chrystus nazywa Szatana księciem tego świata. Gdy Szatan kusił Chrystusa na pustynii i pokazału mu wszystkie królestwa świata i ich przepych, rzekł do Chrystusa: "Tobie dam potęgę i wspaniałość tego wszystkiego, bo mnie są poddane i mogę je odstąpić, komu chcę"
                  Trzeba sobie zdawać sprawę z obecności trzeciej osoby dramatu jakim jest Szatan. Jest Bóg, człowiek, a pomiędzy nimi Szatan, który chce tego człowieka odwrócić od Boga. Jako, że Szatan jest inteligentniejszy od człowieka, silniejszy i jest czystym duchem, to mu się to często udaje. A najbardziej udaje mu się to, że przekonuje ludzi, że on nie istnieje. Wróg, którego nie widać, może być znacznie groźniejszy niż ten, którego widzimy i zdajemy sobie sprawę, że jest.

                  Tak więc nie chodzi o wywoływanie żadnego strachu, ale o uczciwe przedstawienie sprawy. Szatan chce by człowiek się potępił i robi wszystko, by to miało miejsce.
                  Bóg chce człowieka zbawić i robi wszystko, co może w tym kierunku. Niestety nie może zbawić człowieka na siłę. Nie narzuca mu się. Szanuje jego wolną wolę. Ostrzega go tylko przed możliwością realnego potępienia się na wieczność.

                  Kościół (księża) składa się z ludzi grzesznych, którzy popełniają błędy, mniejsze i większe, lekkie i ciężkie. Tak było i tak będzie. Nie mniej jednak mi ich grzechy jakoś nie są przeszkodą w tym, by samemu zbliżać się do Boga.
                  Takie mówienie, że księża np. kradną, piją, panuje wśród nich homoseksualizm i część to pedofile (mimo że dotycząc jakiejś grupy księży jest prawdą) może Ciebie odwrócić od istoty problemu, a którym jest jedno proste pytanie: Czy się zbawisz, czy będziesz miał życie wieczne w niebie z Jezusem Chrystusem, wszystkimi świętymi, aniołami itp. Czy będziesz miał życie wieczne raczej razem z Szatanem i innymi demonami i innymi potępionymi.
                  To jest istota problemu. A gadanie na księży Cię od tego odwraca. Co Ci to da, że tak sobie ponarzekasz na Kościół i księży. To nie księżą Cie zbawią, ale sam Chrystus.
                  • dobra-wrozka1 Re: Uzdrowił mnie bioenergoterapeuta! 23.10.12, 22:43
                    "Takie mówienie, że księża np. kradną, piją, panuje wśród nich homoseksualizm i część to pedofile (mimo że dotycząc jakiejś grupy księży jest prawdą) może Ciebie odwrócić od istoty problemu, a którym jest jedno proste pytanie: Czy się zbawisz, czy będziesz miał życie wieczne w niebie z Jezusem Chrystusem, wszystkimi świętymi, aniołami itp. Czy będziesz miał życie wieczne raczej razem z Szatanem i innymi demonami i innymi potępionymi.
                    To jest istota problemu. A gadanie na księży Cię od tego odwraca. Co Ci to da, że tak sobie ponarzekasz na Kościół i księży. To nie księżą Cie zbawią, ale sam Chrystus.".

                    Weszłam w wątek z ciekawości a tu widzę, że w inny ton zaczyna uderzać. Masz rację. Ale to nie zwalnia księży z odpowiedzialności. Oni powinni sami opuścić kościół. Zwierzchnicy powinni ich wydalić ze swych szeregów. Skoro nie ksiadz nas zbawia to po co ten ksiądz? Po co piszesz na tym forum, próbujesz zbawić nas? Pisz, dobre jest to co robisz, ale nie plugaw ludzi. Ksiądz jest dobry i zły, jak każdy z nas. Są różni księża. Wg podań rodzinnych moja przodkini była łamana kołem, spalona. Za...zielarstwo. Wszytsko się zmienia. Teraz do głosu dochodzi akceptacja. może nadmierna ale co tam:) Musi zachować się równowaga:)
                    • twoj_aniol_stroz Re: Uzdrowił mnie bioenergoterapeuta! 24.10.12, 09:13
                      Hm, a dlaczego księża łamiący Boże przykazania mają opuścić Kościół? Tym sposobem nikogo by w tym Kosciele nie było :) Spójrz na przykład apostołów i Jezusa. Pod krzyżem został tylko Św Jan, reszta zwiała, banda tchórzy prawda? Św Piotr zapiera się trzy razy w tę noc sądu nad Jezusem. Piotr, najważniejszy z uczniów, ten, który widział wszystkie cuda, który widział przemienionego Jezusa na Górze Tabor w chwili sądu na Jezusem boi się tak panicznie, że wypiera się Go. I co robi Jezus po zmartwychwstaniu? Ustanawia go głową Kościoła :) To bardzo klarowna lekcja: zgrzeszyłeś to się nawracaj, zmieniaj sposób myślenia, zmieniaj swoje życie, wróć do Boga a On cię uleczy :) Księża to gliniane naczynia, w których został złożony ogromny skarb. To naczynie nie staje się silniejsze tylko dlatego, że ma taką zawartość, ono może upaść i popękać. Ale można je posklejać i nadal będzie przechowywało ten cenny skarb, a te pęknięcia będą wskazywały wiernym drogę do nawrócenia. Najmocniejsze są świadectwa tych, którzy żyli bardzo źle i Bóg ich odnalazł a teraz prowadzi drogą miłości. Takie świadectwa dają niesamowitą nadzieję i są siłą dla tych, którzy boją się wrócić do Boga :) Księża, którzy upadli i podnieśli się z upadku nigdy nie będą osądzać, nie będą oskarżać, ale będą dawać nadzieję, będą nieść pomoc tym, którzy właśnie leżą. Dlaczego? Bo sami doświadczyli własnej kruchości, słabości... Dużą stratą byłoby wywalenie kogoś takiego z Kościoła...
                  • twoj_aniol_stroz Re: Uzdrowił mnie bioenergoterapeuta! 24.10.12, 09:01
                    Z przyjemnością czytam Twoje słowa, dziękuję :) Napisz do mnie na priv: twoj_aniol_stroz@gazeta.pl bo chciałabym Ci coś przekazać ważnego :)
                    • Gość: India Re: Uzdrowił mnie bioenergoterapeuta! IP: *.ip.xcore.pl 24.10.12, 09:21
                      JK pięknie piszesz o wierze, tylko pozazdrościć u Ciebie takiej wiary, ja mimo, że wierząca jestem to jednak nie potrafię na dłuższą metę zrezygnować np z wróżb, chociaż wiem, ze to grzech, na szczęście nie mam żadnych śladów opętania itp,
                      pozdrawiam Cię :)
                      • Gość: JK Re: Uzdrowił mnie bioenergoterapeuta! IP: *.kielce.vectranet.pl 24.10.12, 15:27
                        Skąd pewność, że to SZCZĘŚCIE, że nie przytrafiło Ci się opętanie, podczas zadawania się z wróżbitkami. Może gdyby Ci się przytrafiło, to byś zrozumiała powagę problemu i Twoja wiara stała się silniejsza. Bóg nie opuszcza nawet opętanych. Życzę odwagi i nie poddawania się.
                        • leda-is-one Re: Uzdrowił mnie bioenergoterapeuta! 24.10.12, 16:29
                          Co za brednie!!!Większych bzdur nie słyszalam!!!Wg Ciebie wszyscy korzystajacy z wrózek i bioenergoterapeutów są opetani!???!!Na wszelki wypadek trzeba ich poddac egzorcyzmom!!!jak szczepieniu przeciw grypie!!!!A Ty przez kontakt z tym forum masz pewność że Cie juz nie opętało??ja radze czym prędzej do egzorcysty!!I nie świeckiego!!!

                          ps.Czy Ty i anioł stróz/co za pokora u katolika,zeby taki nik miec../,wiecie ze Jezus był najwiekszym bioterapeutą wszechczasów????

                          ps2. i czy wiecie że warunkiem bycia dobrym bioterapeutą jest czyste serce,zyczliwosc i miłosc do bliznich,no i pokora....no i jeszcze troszke nauki../ja sie uczyłam 3lata w Studium Psychotronicznym a w Komisji przy obronie dyplomu nie zasiadal szatan lecz między innymi profesor Akademii Medycznej z Warszawy,jako ze przez te lata uczylismy sie tez anatomii czlowieka i wykładowcy byli z AM/.Przedmiotu o czarach i opętaniu nie było....widać muszę tu brak wiedzy nadrobic.
                          • Gość: JK Re: Uzdrowił mnie bioenergoterapeuta! IP: *.kielce.vectranet.pl 24.10.12, 17:18
                            Nie napisałem, że wszyscy korzystający z wróżbitek i bioenergoterapeutów są opętani ale, że napewno zgodnie z katolicką wykładnią, jest to złamanie dekalogu. I dopiero to złamanie może, ale nie musi, prowadzić do opętania. Spodziewam się, że osób mających poważniejsze duchowe probelmy czyli opętanie, z powyższych powodów jest mniej niż więcej. Może nawet bardzo mało. Nie mniej jednak, już samo popełnienie grzechu jest niebezpieczne dla duszy i najlepiej jak najszybciej się wyspowiadać i wrócić do miłującego Boga.

                            Jezus jako Bóg wszechmogący może czynić cuda jakie tylko chce. Ja w niego wierzę, to On mnie zbawia.
                            Chyba nie oczekujesz, że przyznam, że skoro Jezus czynił cuda, to bioenergoterapeuci też czynią cuda, i że skoro cuda Jezusa były dobre to cuda bioenergoterapeutów też są dobre, jeśli w ogóle są.

                            Ciekawe na podstawie czego i w wyniku jakiego badania zostało ustalone, że warunkiem bycia dobrym bioenergoterapeutą jest czyste serce (ciekawe w oparciu o jakie kryteria, bo nie chyba w oparciu o dekalog), życzliwość i miłość do bliźnich i pokora i trochę nauki.

                            Interesuje mnie ta nauka. Czy istnieje jakikolwiek uniwersytet, gdzie wykładają bioenergoterapię, czy można uzyskać tytuł naukowy np. doktora czy profesora bioenergoterapii. Zastanawiam się czy ten Twój profesor miał tytuł profesora bioenergorerapii, czy na innym polu nie związanym z bioenergorerapią. A może tylko chciano was oszukać nadając pozory medycyny dla tej szkoły, do której uczęszczałaś, poprzez obecność takiego a takiego profesora. Czy przypadkiem ten kierunek bioenergoterapii nie jest takim koglem moglem, gdzie trochę jest empirycznych nauk by stworzyć pozory rzeczywistej nauki, ale i trochę szarlatanerii i pseudonauki.

                            Od razu Ci powiem, że zgodnie z tym, że nauka tam, Cie wiele kosztowała w różnym znaczeniu, że się w to zaangażowałaś to będziesz tego konsekwentnie bronić. Już nie dla argumentów, których nie masz ale ze względu na twoje zaangażowanie i trud w to włożony. Taki mechaniz tłumaczy psychologia. Porównaj pracę psychologa społecznego prof. Roberta Cialdiniego pt. Wywieranie wpływu na ludzi. Rozdział poświęcony mechanizmowi: Zaangażowanie i konsekwencja.
                            Pozdrawiam.
                            • dobra-wrozka1 Re: Uzdrowił mnie bioenergoterapeuta! 24.10.12, 19:43
                              Gość portalu: JK napisał(a):

                              > Nie napisałem, że wszyscy korzystający z wróżbitek i bioenergoterapeutów są opę
                              > tani
                              Zgadzam się z tym całkowicie.

                              JK napisał:
                              ale, że napewno zgodnie z katolicką wykładnią, jest to złamanie dekalogu.
                              ...którego? Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną?
                              Nie uczynisz sobie obrazu rytego ani żadnej podobizny tego, co jest na niebie w górze i co na ziemi nisko, ani z tych rzeczy, które są w wodach pod ziemią. Nie będziesz się im kłaniał ani służył. Ja jestem Pan, Bóg twój, mocny, zawistny, karzący nieprawość ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia tych, którzy mnie nienawidzą; a czyniący miłosierdzie tysiącom tych, którzy mię miłują i strzegą przykazań moich...?
                              a co z obrazami?

                              Gość portalu: JK napisał(a):
                              > I dopiero to złamanie może, ale nie musi, prowadzić do opętania.
                              Tak, ja również z tym całkiem się zgadzam.


                              Spodziewam si

                              Gość portalu: JK napisał(a):
                              > Chyba nie oczekujesz, że przyznam, że skoro Jezus czynił cuda, to bioenergotera
                              > peuci też czynią cuda, i że skoro cuda Jezusa były dobre to cuda bioenergoterap
                              > eutów też są dobre, jeśli w ogóle są.

                              dlaczego??????
                              Jezus wypędzał złe duchy i księża też to czynią. zatem???? Też nie mogą? Pamiętaj, że wspominasz iż ksiądz jest człowiekiem, więc ma prawo grzeszyć. Trwać w błędzie. Kajać się i grzeszyć ponownie. Ma prawo więc jak Jezus cuda czynić? Ksiądz tak a inny człowiek już nie?

                              Gość portalu: JK napisał(a):
                              > Interesuje mnie ta nauka. Czy istnieje jakikolwiek uniwersytet, gdzie wykładają
                              > bioenergoterapię, czy można uzyskać tytuł naukowy np. doktora czy profesora bi
                              > oenergoterapii. Zastanawiam się czy ten Twój profesor miał tytuł profesora bioe
                              > nergorerapii, czy na innym polu nie związanym z bioenergorerapią.

                              JK świat się zmienia. Kiedyś Kościół palił na stosie za ziołolecznictwo, dziś są sprzedawane leki legalnie. Gdzie więc problem? W pieniądzach. Czy myślisz że Kościół zaatakuje przemysł farmaceutyczny?:))))))
                              Gość portalu: JK napisał(a):
                              A może tylko
                              > chciano was oszukać nadając pozory medycyny dla tej szkoły, do której uczęszcza
                              > łaś, poprzez obecność takiego a takiego profesora. Czy przypadkiem ten kierunek
                              > bioenergoterapii nie jest takim koglem moglem, gdzie trochę jest empirycznych
                              > nauk by stworzyć pozory rzeczywistej nauki, ale i trochę szarlatanerii i pseudo
                              > nauki.


                              Może ale tak było też z medycyną:)
                              • Gość: JK Re: Uzdrowił mnie bioenergoterapeuta! IP: *.kielce.vectranet.pl 24.10.12, 20:23
                                Tak, wróżbiarstwo jest konkretnie złamaniem pierwszego przykazania dekalogu: "Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną"
                                Wróżbiarstwo jest "sprzeczne ze czcią i szacunkiem, połączonym z miłującą bojaźnią, które należą się jedynie Bogu" - cytat z Katechizmu Kościoła Katolickiego, akapit nr 2216.

                                Co z obrazami?
                                W Biblii mamy fragmenty, gdzie Bóg pozwala lub poleca wykonanie znaków, które w symboliczny sposób miały prowadzić do zbawienia, jak wąż miedziany (ukąszeni Izraelici przez żmije odzyskiwali zdrowie), arka Przymierza i cherubiny (bodajże na tej arce umieszczone).

                                I dalej KKK w akapicie 2132 tak mówi:
                                Chrześcijański kult obrazów nie jest sprzeczny z pierwszym przykazaniem, które odrzuca bałwochwalstwo... Cześć oddwana świętym obrazom jest pełną szacunku czcią, nie zaś uwielbieniem należnym jedynie samemu Bogu.

                                Św. Tomasz z Akwinu tak wyjaśnia: Obrazom nie oddaje się czci religijnej ze względu na nie same jako na rzeczy, ale dlatego, że prowadzą nas ku Bogu, który stał się człowiekiem. A zatem cześć obrazów jako obrazów nie zatrzymuje się na nich, ale zmierza ku temu, kogo przedstawiają"

                                Księża wypędzają złe duchy mocą Chrystusa, a nie sami z siebie.
                                To czy inni ludzie czynią cuda zależy tylko od Boga, jeśli On tego pragnie, to myślę, że może dać taki dar poszczególnym ludziom. Jednak nie może on być sprzeczny z zasadami Ewangelii, Dekalogu. Tak więc bioenergoterapia jako sprzeczna z Dekalogiem, ewentualne cuda może czynić tylko za pośrednictwem złego ducha, Szatana, który może je czynić w jakimś zakresie, ale one nie prowadzą do zbawienia.
                            • leda-is-one Re: Uzdrowił mnie bioenergoterapeuta! 24.10.12, 20:29
                              Jezus powiedział.... BEDZIECIE ROBIĆ RZECZY WIĘKSZE NIŻ TE, KTÓRE TERAZ WIDZICIE . ..

                              Ty napisałeś-
                              Jezus jako Bóg wszechmogący może czynić cuda jakie tylko chce. Ja w niego wierz
                              > ę, to On mnie zbawia.
                              > Chyba nie oczekujesz, że przyznam, że skoro Jezus czynił cuda, to bioenergotera
                              > peuci też czynią cuda, i że skoro cuda Jezusa były dobre to cuda bioenergoterap
                              > eutów też są dobre, jeśli w ogóle są.

                              Nie,nie oczekuje ze cokolwiek przyznasz,ja z toba nie polemizuje bo nie jestes dla mnie interlokutorem.masz małą wiedze a poruszasz się tylko po sobie dobrze przyswojonych i wygodnych tematach,których nie zawsze rozumiesz..Jestes jak radio które mówi a nie slucha,Zabrałam głos bo bezsens twoich i stróza wypowiedzi mnie tez dotyczy i wyraziłam swoją solidarnośc z z mądrze wypowiadajacymi sie osobami.Jestem bioenergotrapeutą ,ale lubie i znam tarota,jeszcze nie moge o sobie powiedziec ""wrózka"'ale mam nadzieje ze kiedys tak sie stanie.

                              Profesor Akademii medycznej,jak sama nazwa wskazuje jest profesorem medycyny.na reszte twojego monologu w tym i innych tematach odpowiem skrótowo -warunkiem rozpoczecia nauki w Szkole Psychotronicznej jest matura/?/ dalsze informacje znajdziesz w wydziałach oswiaty,to sa szkoły zarejestrowane.

                              Jezus-On Cie nie zbawi jezeli nie bedziesz miał czystego serca i zyczliwosci do swiata...

                              A dlaczego trzeba miec czyste serce ,zeby byc dobrym bioterapeuta???ot!!zagwózdka dla Ciebie!!!..a zgadnij!!!
                              To jest mój ostatni wpis w tym wątku wiec nie wysilaj sie juz , bo tylko mieszasz w swoim tyglu bez zrozumienia.Zatem nie mów mi o argumentowaniu ,nie mam czego obalac argumentami..,.jaki jest koń każdy widzi....
                        • Gość: JK Re: Uzdrowił mnie bioenergoterapeuta! IP: *.kielce.vectranet.pl 24.10.12, 22:08
                          Oczywiście nie życzę Tobie ani żadnej osobie żadnego opętania czy dręczenia i cieszę się, że nie miałaś takich problemów.
                      • twoj_aniol_stroz India :) 24.10.12, 17:47
                        Doskonale Cię rozumiem i wiem jak trudno jest zrezygnować z wróżb. Jeśli chcesz możesz napisać na priv: twoj_aniol_stroz@gazeta.pl Możemy o tym porozmawiać i zobaczymy co z tego wyjdzie :)
                      • Gość: JK Re: Uzdrowił mnie bioenergoterapeuta! IP: *.kielce.vectranet.pl 24.10.12, 22:06
                        Oczywiście nie życzę Tobie ani nikomu żadnego opętania czy dręczenia i cieszę się, że nie miałaś takich problemów.
              • Gość: JK Re: Uzdrowił mnie bioenergoterapeuta! IP: *.kielce.vectranet.pl 24.10.12, 15:31
                Powinno być oczywiście: Ja wróżbitki NIE NIENAWIDZĘ - pomyłka pisarska.
                • dobra-wrozka1 Re: Uzdrowił mnie bioenergoterapeuta! 24.10.12, 16:03
                  Gość portalu: JK napisał(a):

                  > Powinno być oczywiście: Ja wróżbitki NIE NIENAWIDZĘ - pomyłka pisarska.

                  nie do końca rozumiem Twój tok pisania. Po co te zaczepki? Czy czerpiesz z tego jakąś satysfakcję, czujesz się lepsza? Super, ale nie kosztem innych. Nie masz monopolu na wiarę, religię. Każdy z nas kocha i wielki Boga jak umie. I ten ksiądz z kartoteką, i ten bez niej. Czy nie zastanowiłaś się dlaczego akceptujesz pasterza dusz z ułomnościami a nie może wróżek, bioterapeutów? Dla nas nie ma Twojej łaski? I czy poświęcasz tyle samo czasu, by księdzu właśnie powiedzieć, aby nie grzeszył i nie odganiał wiernych tym samym od kościoła? Moze w tym znajdź swoją pasję, pomóż ludizom, którzy chcą chodzić do domu Boga ale zżymają się na obecność księdza, który nie pełni swej posługi tak, jak uczył Jezus.
                  • dobra-wrozka1 Re: Uzdrowił mnie bioenergoterapeuta! 24.10.12, 16:15
                    określenie NIE NIENAWIDZĘ mogłaś zmienić na "kocham", "lubię", "akceptuję", "szanuję". Nie przechodzi przez gardło? Łatwiej da się napisać jw....czemu? Bo masz określony stosunek, weszłaś tu by zbawiać nas. Tylko nie udawaj kogoś innego, niż jesteś, bo to niesamowicie silnie daje się wyczuć. Czuję fałsz z Twojej strony. Szukasz dla siebie pożywki, dla siebie, a może dla złego ducha, który Tobą kieruje i nie masz już nad nim władzy. Szuka on w Tobie niskich instynktów, wyzwala w Tobie złość i frustrację. Czyje kroki zatem pokierowały Cię na to forum?
                    Chcesz, pisz, uświadamiaj, wspieraj. Ale nie używaj takich określeń, udając ich zaprzeczenie.
                    Możesz napisać np. "nie uważam abyś była złodziejką", możesz też napisać "uważam że jesteś uczciwą osobą". Jest różnica?Hm?
                    • Gość: JK Re: Uzdrowił mnie bioenergoterapeuta! IP: *.kielce.vectranet.pl 24.10.12, 16:49
                      Moja odpowiedź: "Ja wróżbitki NIE NIENAWIDZĘ", była odpowiedzią na poniższy tekst:

                      "Zastanówcie sie nim zaczniecie nas wszystkich na taczkach wywozic i palic na stosach!!Skad w was tyle nienawisci???" autorstwa leda-is-one w jedny z wcześniejszych postów.

                      Ona użyła określenia "Skąd w was tyle nienawiści" więc moja odpowiedź na zasadzie kontrastu była: "Ja was nie nienawidzę" i tyle. Zresztą napisałem także w odpowiedzi do leda-is-one powyżej (już bez omyłki pisarskiej, którą chciałem sprostować, a polegającej, że zamiast "Ja was nie nienawidzę" napisałem "Ja was nie nawidzę" - zabrakło jednego "nie"):
                      "Raczej ulegasz prostemu schematowi, że jeśli ktoś uważa wróżbiarstwo za zło, to już jest to tożsame z nienawiścią do wróżbitów. Ja wróżbitki NIE nienawidzę, wręcz przeciwnie jako katolik chcę was szanować. Nie oznacza to jednak, że się z wami zgadzam i akceptuje to co robicie."
                      Użyłem więc słowa szanować, co więcej traktuje wszystkie wróżbitki jako moich bliźnich i po chrześcijańsku was kocham, ale waszego wróżbiarstwa już NIE. To jest chyba proste do zrozumienia, nie ma tu żadnych podtekstów i ukrytych myśli.

                      Dlaczego jestem na tym forum?
                      Dlatego, że być może znajdują się tutaj katolicy, którzy nie zdają sobie sprawę z tego, że wróżbiarstwo jako grzech może zaprowadzić ich do problemów duchowych i może być poważnym problemem na ich drodze do zbawienia. Zresztą nie wtrącam się tu zbyt często.

                      Ps. Po za tym jestem facetem.

                      Pozdrawiam wszystkie Wróżbitki, które szanuję, bez akceptacji wróżbiarstwa żadną miarą. Lepiej?
                      • dobra-wrozka1 Re: Uzdrowił mnie bioenergoterapeuta! 24.10.12, 19:12
                        Gość portalu: JK napisał(a):

                        Pozdrawiam wszystkie Wróżbitki, które szanuję, bez akceptacji wróżbiarstwa żadną miarą. Lepiej?

                        Oczywiście, ze lepiej. Ciepło bije z Twojego postu. Jasne że warto uświadamiać o zagrożeniach innych. Powinni o tym wiedzieć, zwłaszcza że nawet zielarki palone na stosach niegdyś były.

                        Inna sprawa, to faktycznie można się zawinąć w pajęczynę zła. Próba wpływania na wolę, zaklęcia, przekleństwa, ciągła wróżenie, które uzależnia. To są moim zdaniem ciemne strony ezoteryki.
                        Jako wróżka z kolei nie mogą zaakceptować naciągania ludzi poprzez np. 0700******, czy oferując rzucanie klątw i tym podobne. Wiązanie ludzi ze sobą.
                        Myślę, że problem wynika z tego, iż wróżka dotyka sfery duchowej, a na to monopol mają przeróżne kościoły. Wiadomo to ciągnie za sobą ogromne pieniądze. mówiąc ogółem, nie indywidualnie. czyli wydatki na kościoły różnych wyznań, wróżbiarstwa, bioteriapię, klątwy, eliksiry. Myślę, że tu głównie chodzi o pieniądze. Ale w Biblii negowane jest wróżbiarstwo. Tylko nie rozumiem ,skąd akceptacja poszczególnych proroków, tłumaczy snów itp. To się ze sobą kłóci.
                        Poza tym wiemy, że nie wolna handlować w domu Boga. A pod kościołem czy w zakrystii sprzedawane są dewocjonalia, książki, etc, etc, etc. Jezus przegnałby tych handlarzy na 4 wiatry, jak 2000 lat temu. No cóż, wynajem sklepu kosztuje, czynsz, podatek, pensja. O co chodzi? O pieniądze. I wiele by można. Pasterz musi świecić przykłądem. Jeśli on łamie zasady (jak np rodzic przed dzieckiem) to my czujemy się usprawiedliwieni, gdy swoje zasady również łamiemy. Mawiam, że tu świętych nie ma, bo gdyby było inaczej, to byłby tu raj a nie ziemia. Jednak jakieś zasady obowiązywać muszą. Nie może być tak, że jednym wolno innym nie.

                        • Gość: JK Re: Uzdrowił mnie bioenergoterapeuta! IP: *.kielce.vectranet.pl 24.10.12, 19:55
                          Przykro mi bardzo, ale nie ma niestety jasnych stron ezoteryki. Cała ezoteryka ma tylko jedną stonę - ciemną - oddala od Boga.
                          Rzeczywiście wróżbitka dotyka sfery duchowej i naraża na niebezpieczeństwo swoich klientów, nawet, jeśli myśli, że im pomaga.

                          Tłumaczenie snów w Biblii nie jest sprzeczne z potępieniem wróżbiarstwa i chęcią odczytywania snów przez nas samych. W Biblii przetłumaczeniem snów, ale na ogół tylko poszczególnych snów, zesłanych przez Boga jako znak zajmowali się prorocy lub inni ludzie (jak np. Józef w Egipcie tłumaczący faraonowi sen o krowach chudych zjadających krowy tłuste), mający dar lub jakby legitymację, nadaną przez Boga do robienia tego. Nie robiono tego hurtowo, to nie była profesja proroków, z której się utrzymywali, jak mi się wydaje.

                          Co do handlu dewocjonaliami, książkami pod kościołem czy w zakrystii (ja sam nie słyszałem i nie widziałem żadnego handlu konkretnie w zakrystii, ale w salce w drugim końcu kaplicy widziałem) w odniesieniu do Chrystusa, który powyrzucał handlarzy ze Świątyni Jerozolimskiej, to myśle, ale mogę się mylić, że chodziło po prostu o skalę zjawiska i motywację handlujących. Myślę, że na to pytanie powinien odpowiedzieć ktoś bardziej mądrzejszy ode mnie. Na antenie radia Plus warszawskiego w niedziele o 22.00, którego można słuchać na stronach inernetowych także, jest audycja Katechizm Poręczny prowadzona m.in. przez księdza Pawlukiewicza. Ludzie wysyłają pytania mailem, właśnie tego typu jak Twoje, a ksiądz stara się odpowiedzieć. Wyślij swoje wątpliwości, jeśli zależy Ci na ich wyjaśnieniu i poznaniu prawdy.

                          Jeśli jakiś ksiądz "łamie zasady" to źle czyni. I to nie znaczy, że jemu wolno, a nam nie. I jemu nie wolno i nam. Całe szczęście w Kościele Katolickim jest sakrament spowiedzi, dzięki któremu możemy się obmyć łaską Chrystusa z naszych grzechów.

                          Świętość to nie bezgrzeszność ale ciągłe wracanie do Boga po upadku - jak powiedział właśnie wspomniany ks. Piotr Pawlukiewicz.
                          • dobra-wrozka1 Re: Uzdrowił mnie bioenergoterapeuta! 24.10.12, 20:15
                            Pisząc, że Jezus chciał tylko napiętnować skalę zjawska mijasz się z prawdą. W końcu Jezus był oburzony, że w domu Jego Ojca taki handel ma miejsce. i nie odsyłaj mnie do innych, bo nie będę tego dociekać. Nie ma sensu. na pewno znajdą wyjaśnienie.

                            Wyjaśniasz zjawisko snów proroczych. Zgadzam się. Ale skąd zwykli ludzie, nie prorocy mają sny prorocze? Czyż nie jest po prostu to naszą częścią jestestwa intuicja? A może Anioł Stróż poprzez sny mówi "uważaj"? Czy może szatan? Mam wszystko odrzucić?
                            Ale zatem: Kto dał prawo księżom wypędzanie złego ducha? Nie można wróżyć, nie można leczyć energią, nie można egzorcyzmować.
                            ok
                            Księża są jak my, grzeszą i starają się to naprawić (nie mówię o patologiach), zatem kto dał im prawo do egzorcyzmów?
                            Bóg Czy Szatan?
                            Kiedy Jezus powiedział, że księża mogą czynić to. ale nie mogą leczyć jak on?
                            • leda-is-one Re: Uzdrowił mnie bioenergoterapeuta! 24.10.12, 20:32
                              Jezus powiedział.... BEDZIECIE ROBIĆ RZECZY WIĘKSZE NIŻ TE, KTÓRE TERAZ WIDZICIE . ..

                              Ty napisałeś-
                              Jezus jako Bóg wszechmogący może czynić cuda jakie tylko chce. Ja w niego wierz
                              > ę, to On mnie zbawia.
                              > Chyba nie oczekujesz, że przyznam, że skoro Jezus czynił cuda, to bioenergotera
                              > peuci też czynią cuda, i że skoro cuda Jezusa były dobre to cuda bioenergoterap
                              > eutów też są dobre, jeśli w ogóle są.

                              Nie,nie oczekuje ze cokolwiek przyznasz,ja z toba nie polemizuje bo nie jestes dla mnie interlokutorem.masz małą wiedze a poruszasz się tylko po sobie dobrze przyswojonych i wygodnych tematach,których nie zawsze rozumiesz..Jestes jak radio które mówi a nie slucha,Zabrałam głos bo bezsens twoich i stróza wypowiedzi mnie tez dotyczy i wyraziłam swoją solidarnośc z z mądrze wypowiadajacymi sie osobami.Jestem bioenergotrapeutą ,ale lubie i znam tarota,jeszcze nie moge o sobie powiedziec ""wrózka"'ale mam nadzieje ze kiedys tak sie stanie.

                              Profesor Akademii medycznej,jak sama nazwa wskazuje jest profesorem medycyny.na reszte twojego monologu w tym i innych tematach odpowiem skrótowo -warunkiem rozpoczecia nauki w Szkole Psychotronicznej jest matura/?/ dalsze informacje znajdziesz w wydziałach oswiaty,to sa szkoły zarejestrowane.

                              Jezus-On Cie nie zbawi jezeli nie bedziesz miał czystego serca i zyczliwosci do swiata...

                              A dlaczego trzeba miec czyste serce ,zeby byc dobrym bioterapeuta???ot!!zagwózdka dla Ciebie!!!..a zgadnij!!!
                              To jest mój ostatni wpis w tym wątku wiec nie wysilaj sie juz , bo tylko mieszasz w swoim tyglu bez zrozumienia.Zatem nie mów mi o argumentowaniu ,nie mam czego obalac argumentami..,.jaki jest koń każdy widzi....
                            • Gość: JK Re: Uzdrowił mnie bioenergoterapeuta! IP: *.kielce.vectranet.pl 24.10.12, 20:48
                              Przeczytaj uważnie, co napisałem:
                              "Co do handlu dewocjonaliami, książkami pod kościołem czy w zakrystii (ja sam nie słyszałem i nie widziałem żadnego handlu konkretnie w zakrystii, ale w salce w drugim końcu kaplicy widziałem) w odniesieniu do Chrystusa, który powyrzucał handlarzy ze Świątyni Jerozolimskiej, to myśle, ale mogę się mylić, że chodziło po prostu o skalę zjawiska i motywację handlujących."

                              Nie napisałem, że Jezus chciał tylko napiętnować skalę zjawiska.

                              Nadinterpretujesz i przekręcasz moje słowa.

                              Możliwe, że w Świątyni Jerozolimskiej nie można było w ogóle przeprowadzać, żadnego handlu niczym. Zresztą bazując na skrawkach swojej pamięci dotyczącej tejże Świątyni w Jerozolimie, to handel odbywał się tam na tzw. Dziedzińcu Pogan, nie zaś w samej Świątyni, ale tu też mogę się mylić.

                              Moim zdaniem jest sens dociekać prawdy. Zresztą ta Twoja dyskusja ze mną dowodzi, że czegoś chcesz jednak dociec. Co szkodzi dociekać tego od innych, boisz się prawdy?

                              Czy nie lepiej po prostu zdać całe swoje życie i rozterki różnego typu na Boga zawierzając we wszystkim Jemu i odciążyć się od tego wszystkiego. On nam pomoże je dźwigać.

                              Co do tego, kto dał księżom władzę wypędzania złych duchów to myślę, że w poniższym fragmencie znajdziesz odpowiedź: Łk 9, 1: "Wtedy zwołał Dwunastu, dał im moc i władzę nad wszystkimi złymi duchami i władzę leczenia chorób".
                              Księża egzorcyści wypędzają złego ducha w imię Jezusa i jego mocą.

                              Jak szatan może wypędzać inne złe duchy? Sam Chrystus w Ewangelii (Łk 11, 14-20) mówi, że :"Jeżeli więc i szatan jest ze sobą skłócony, jakże się ostoi jego królestwo?"

                              • dobra-wrozka1 Re: Uzdrowił mnie bioenergoterapeuta! 24.10.12, 21:03
                                Gość portalu: JK napisał(a):

                                w odniesieniu do Chrystusa, który powyrzucał
                                > handlarzy ze Świątyni Jerozolimskiej, to myśle, ale mogę się mylić, że
                                > chodziło po prostu o skalę zjawiska i motywację handlujących."

                                i dalej piszesz:
                                handel odbywał się tam na tzw. Dziedzińcu Pogan, n
                                > ie zaś w samej Świątyni, ale tu też mogę się mylić.

                                Nie ma jak widzisz znaczenia gdzie, chodzi o handel w TYM miejscu.
                                Piszesz:
                                > Nadinterpretujesz i przekręcasz moje słowa.
                                nie jest to moim zamiarem. Próbuję znaleźć wraz z Tobą wspólną płaszczyznę, przecież Biblia jest jedna i oboje wierzymy w Boga.
                                Piszesz dalej:
                                Moim zdaniem jest sens dociekać prawdy. Zresztą ta Twoja dyskusja ze mną dowodz
                                > i, że czegoś chcesz jednak dociec. Co szkodzi dociekać tego od innych, boisz si
                                > ę prawdy?

                                Tak chcę dociec prawdy ale tym samym logiczne jest, że nie boję się jej. To co próbujemy poznać nie budzi lęku.
                                Czuję, że oboje błądzimy w ciemnościach a odpowiedź jest w Biblii.
                                Piszesz:
                                Czy nie lepiej po prostu zdać całe swoje życie i rozterki różnego typu na Boga
                                > zawierzając we wszystkim Jemu i odciążyć się od tego wszystkiego. On nam pomoże
                                > je dźwigać.

                                Tak, to prawda i to prooponuję osobom do mnie zwracającym się, gdyż to pomoże.

                                Piszesz:
                                > Co do tego, kto dał księżom władzę wypędzania złych duchów to myślę, że w poni
                                > ższym fragmencie znajdziesz odpowiedź: Łk 9, 1: "Wtedy zwołał Dwunastu, dał im
                                > moc i władzę nad wszystkimi złymi duchami i władzę leczenia chorób".
                                > Księża egzorcyści wypędzają złego ducha w imię Jezusa i jego mocą.

                                Czemu zatem księża wypędzają złe duchy ale nie LECZĄ? I leczenie przez innych nazywają narzędziem w rękach Szatana? Zazdrość?
                                Czemu ksiądz nie leczy, żaden? A może nie ksiądz jest następcą Dwunastu? Czy możliwe, że są to ludzie, którzy mają Boga w sercu, są dobrzy i tym samym okna mają pozamykane, a Szatan do nich nie dojdzie.?
                                Skoro ksiądz sięgnął po egzorcyzm, to dlaczego nie wziął daru uzdrawiania od samego Jezusa?
                                > Jak szatan może wypędzać inne złe duchy? Sam Chrystus w Ewangelii (Łk 11, 14-2
                                > 0) mówi, że :"Jeżeli więc i szatan jest ze sobą skłócony, jakże się ostoi jego
                                > królestwo?"

                                zatem złego nie wypędza Zły.
                                • Gość: JK Re: Uzdrowił mnie bioenergoterapeuta! IP: *.kielce.vectranet.pl 24.10.12, 21:42
                                  Co do tego, dlaczego księża nie leczą?
                                  Chrystus wielokrotnie mówił o przyjęciu krzyża, wzięciu go na siebie i nie rezygnowaniu z niego, tak jak on nie zrezygnował. Sam Jezus mówił, że błogosławieni są ci, którzy cierpią prześladowania itp. Drogę do nieba nazywał wąską i trudną, a do piekła szeroką. Nie chce mi się przytaczać cytatów, cała Ewangelia jest o tym. Sam Jezus swoim cierpieniem, śmiercią krzyżową, dał nam przykład i siłę by umieć zaakceptować cierpienie, które nas dotyka. Co w cale nie oznacza, by nie starać się zmniejszać tego cierpienia, leczyć chorób itp.
                                  Nie należy jednak szukać ratunku u bioenergoterapeutów i wróżbitek itp., bo oni w żaden sposób pomóc nie mogą, ich ewentualne cuda pochodzą od złego ducha. Tak uczy Biblia i KOściół.
                                  Poza tym zdarzają się uzdrowienia cudowne, jeśli jest to wolą Boga. Myśle, że niektóre sanktuaria np. Jasna Góra jest pełna opisów cudownych uzdrowień.

                                  Wspomniany przeze mnie ks. Pawlukiewicz tłumaczy to, że Bóg dopuszcza cierpienie czy kryzys w taki sposób, że chce by człowiek zobaczył to, co ma na dnie serca. Gdy Bóg widzi jak człowiek idzie prostą drogą do piekła, to może zesłać mu własnie cierpienie by się opamiętał.

                                  Księża nie leczą na zawołanie, bo tego widocznie nie chce Bóg. A przecież mógłby chcieć, nie byłoby żadnego problemu z tym. Ale jednak nie chce. Dla mnie nie przeszkadza to, by go jednak kochać i akceptować taką jego miłość.
                                  Nie wiem czy Cię taka odpowiedź satysfakcjonuje, nie wiem wszystkiego, dlatego odsyłam do mądrzejszych.
                                  • dobra-wrozka1 Re: Uzdrowił mnie bioenergoterapeuta! 24.10.12, 22:53
                                    JK Twoja odpowiedź mnie zupełnie nie satysfakcjonuje. Szkoda, że poziom naszej dysputy zaczyna spadać.
                                    Jeśli Bóg chce byśmy przez chorobę czegoś doświadczyli to czemu Jezus leczył i dał dar leczenia Apostołom i wg Ciebie księżom?
                                    Wiesz przecież, że uwolnienia od złego ducha nie da się udokumentować, ale od choroby jak najbardziej.
                                    Cudowne uzdrowienia w sanktuariach są. Ale tak czyni też bioenergoterapeuta. Uwalnia energię z człowieka, który chce zdrowia i ma na tyle sił by włączyć proces samoleczenia, który w nas drzemie. Jak intuicja, telepatia, zdolność leczenia, przewidzenia przyszłości, SENNE wyśnienia zdarzeń, rozwiązań wręcz np. przez naukowców.
                                    Podejrzewałam nieśmiało, ale po naszej dyskusji błysła mi myśl, że księża uzurpują sobie pewna prawa. Jezus leczył, nie leczą, Jezus był biedny, oni nie są, Jezus nie mieszał się w politykę, oni mieszają.
                                    Ja wróżę od prawie 30 lat, byłam dzieckiem, gdy odkryłam w sobie ten dar. Pomogłam wielu ludziom wejść na właściwą ścieżkę, odsyłałam do kościoła i w prosiłam by w Jezusie szukali sił, by jemu powierzyli swe problemy. Nigdy nie mówiłam źle o mojej religii.
                                    A co zauważyłam? W ostatnich latach czuję zmasowany atak na wróżki. Na ziołolecznictwo, na bioterapeutów.
                                    Jesteśmy gorsi?
                                    "Po owocach ich poznacie" Powiedział Jezus.
                                    Pozdrawiam
                                    • Gość: JK Re: Uzdrowił mnie bioenergoterapeuta! IP: *.kielce.vectranet.pl 25.10.12, 10:06
                                      Nigdzie nie napisałem, że według mnie Jezus dał dar leczenia (rozumiem z chorób medycznych) księżom, to nie prawda, że tak napisałem gdziekolwiek na tym forum.

                                      Moje sformułowanie : "Księża nie leczą na zawołanie" rozumiem jako, że mogą oni się pomodlić w intencji o uzdrowienie z choroby do Boga. Czasami Bóg może wysłuchać takiej modlitwy a czasami nie. Dużo intencji mszalnych dotyczy właśnie zdrowia. Zapytaj księży na ten temat, odnośnie uzdrowień wiem tu niewiele lub nic.
                                      Jednak dużo ważniejszą intencją człowieka powinno być nie własne zdrowie lecz wypełnienie woli bożej, zdanie się na Niego i pełna akceptacje Jego miłości do nas, czasami trudnej miłości, nawet bardzo.
                                      W modlitwie Ojcze Nas znajdujemy przecież słowa: "Bądź wola Twoja" - nie moja, nie moja prośba o zdrowie. Chrystus modląc się przed męką mówił: Ojcze mój, jeśli to możliwe, niech Mnie ominie ten kielich! Wszakże nie jak Ja chcę, ale jak Ty" (Mt 26, 39).
                                      Jakoś temat "leczenia przez księży" wywołał się tutaj sztucznie.

                                      Co do tego, dlaczego Jezus leczył, czynił cuda? Wydaje mi się, dlatego, że w ten sposób chciał objawić siebie jako Syna Bożego i swoje Królestwo pełne miłości do ludzi w sposób bardziej namacalny dla nich. Nie mniej nie wszędzie czynił cuda. Ewangelia mówi, że w pewnym miejscu, ze względu na brak wiary wśród mieszkańców i ich zatwardziałość serc nie mógł uczynić wielu cudów: "I nie mógł tam zdziałać żadnego cudu, jedynie na kilku chorych położył ręce i uzdrowił ich. Dziwił się też ich niedowiarstwu." (Mk 6, 5-6)

                                      Uzdrowień dzięki modlitwie do Boga (czyli dzięki działaniu samego Boga) nie można porównywać z pseudo uzdrowieniami czynionymi przez bioenergoterapeutów. Człowiek nie ma w sobie żadnej energii, która może uruchomić proces samoleczenia, przy współudziale bioenergoterapeuty. Chyba, że ta która pochodzi od złego ducha. I koniec, takie jest moje zdanie. Dyskusja dalsza na ten temat jest bezprzedmiotowa.

                                      Biblia wyraźnie zakazuje wszelkiego wróżbiarstwa, magii (ogólnie okultyzmu) a mówisz, że jako wróżka pomogłaś wielu ludziom, odsyłałaś ich do kościoła i źle nie mówiłaś o swojej religii. Albo religia katolicka albo wróżbiarstwo. Nie ma tam znaku równości. Nie da się tego łączyć. Musisz dokonać wyboru.

                                      Na ziołolecznictwo nie ma zmasowanego ataku. Jest to wporządku - czysta chemia, żadnego zaklinania duchów.

                                      Poczytaj dlaczego program Kaszpirowskiego został zdjęty z anteny, zacytuje tekst z Wikipedii:

                                      "Powszechną sławę zdobył w 1989 roku, przeprowadzając na antenie państwowej telewizji seanse hipnozy. Transmisje cieszyły się wielką oglądalnością, a wielu widzów przypisywało tym seansom właściwości uzdrowicielskie. Według nich miały one leczyć szeroką gamę chorób i dolegliwości: od raka po alkoholizm i wypadanie włosów. Ministerstwo Zdrowia ZSRR w oficjalnym oświadczeniu nazwało ten fenomen "zbiorową psychozą", jak się bowiem okazało, część z rzekomo uzdrowionych trafiała do szpitali z objawami chorób psychicznych. Po 6. seansie program Kaszpirowskiego zdjęto z anteny."

                                      Pozdrawiam.
                                      I raczej kończe już.
                                      • aga-dur Re: Uzdrowił mnie bioenergoterapeuta! 13.11.12, 17:42
                                        Gość portalu: JK napisał(a):
                                        > Uzdrowień dzięki modlitwie do Boga (czyli dzięki działaniu samego Boga) nie moż
                                        > na porównywać z pseudo uzdrowieniami czynionymi przez bioenergoterapeutów. Czło
                                        > wiek nie ma w sobie żadnej energii, która może uruchomić proces samoleczenia, p
                                        > rzy współudziale bioenergoterapeuty. Chyba, że ta która pochodzi od złego ducha
                                        > . I koniec, takie jest moje zdanie. Dyskusja dalsza na ten temat jest bezprzedm
                                        > iotowa.

                                        Bo na uzdrawianie ma monopol tylko Kościół? Dlaczego to niby pseudouzdrowienia? Przecież Maria napisała, miała nowotwór, nie ma, ot "tak, tak i nie, nie". A skąd ta pewność, że człowiek nie ma energii, skoro są na to akurat naukowe dowody, a moim ulubionym nagroda Nobla przyznana w 1991 roku w zakresie fizjologii za "funkcje pojedynczych kanałów jonowych", a pole magnetyczne, elektromagnetyczne? A niby jak działa serce i mózg? Ech...
                                        Rzeczywiście, to koniec dyskusji się robi.

                                        > Biblia wyraźnie zakazuje wszelkiego wróżbiarstwa, magii (ogólnie okultyzmu) a m
                                        > ówisz, że jako wróżka pomogłaś wielu ludziom, odsyłałaś ich do kościoła i źle n
                                        > ie mówiłaś o swojej religii. Albo religia katolicka albo wróżbiarstwo. Nie ma t
                                        > am znaku równości. Nie da się tego łączyć. Musisz dokonać wyboru.

                                        Katolicyzm ma ledwie 2000 lat i warto czasami o tym pamiętać, żeby nie popadać w zbyt mentorski i wszystkowiedzący prawie ton.

                                        > Na ziołolecznictwo nie ma zmasowanego ataku. Jest to wporządku - czysta chemia,
                                        > żadnego zaklinania duchów.

                                        Uff:)))

                                        > Poczytaj dlaczego program Kaszpirowskiego został zdjęty z anteny, zacytuje teks
                                        > t z Wikipedii

                                        Tekst z niejasnego źródła - jednego w ogóle nie ma, a drugie to nie wiem dla kogo ma być wiarygodne. A to nie grzech, tak wszystkiemu w Wikipedii wierzyć? A może zdjęli, bo się bali? A może zdjęli, bo koncerny farmaceutyczne zaprotestowały? A może malały wpływy z władzy?
    • dobra-wrozka1 Re: Uzdrowił mnie bioenergoterapeuta! 24.10.12, 23:12
      Gość portalu: Maria napisał(a):

      > Witajcie, chciałabym podzielić się z Wami moją historią. Nie powiem oczywiście
      > o kogo chodzi bo zaraz wszyscy stwierdzą, że to reklama. Od trzech lat chorował
      > am na raka a że rozwijał się szybko lekarze dawali mi do roku życia. W akcie de
      > speracji usłyszałam o panu, który pomaga przy takich chorobach i wielu osobom j
      > uż pomógł. Zawiozła mnie koleżanka bo ja sama nie byłam do tego pomysłu nastawi
      > ona pozytywnie, jakoś tak pogodziłam się już z losem. Łącznie byłam u tego pana
      > 8 razy. Po ostatnim zabiegu kazał mi zrobić badania- rak zniknął!
      > Morał z tego taki, że oprócz tego sita oszustów istnieją w tej "branży" ludzie,
      > którzy naprawdę potrafią cuda!!!

      Mario proszę Cię abyś napisała kto to taki, Trudno dziś o skutecznych bio...
      To nie reklama to życie.

      • Gość: remix Re: Uzdrowił mnie bioenergoterapeuta! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.12, 21:43
        Bardzo prosze o podanie namiarów, kontaktu do tego Pana.Jak ktos napisał każdy ma jedno życie i walczy o nie do końca.Moj mail...remix7474@onet.pl
    • Gość: prosba Re: Uzdrowił mnie bioenergoterapeuta! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.12, 08:49
      A co to za Pan, jakiś kontakt do Niego?
      • Gość: gosc Re: Uzdrowił mnie bioenergoterapeuta! IP: *.play-internet.pl 13.11.12, 14:05
        Losie Jezus się przekręca w grobie słysząc te sekciarskie texty!!!Wyślijcie anioła na terapię bo zaśmieca "skrzynkę" no ite teksty"napisz do mnie proszę- porozmawiajmy" brzmią jak "chodź do wujka na kolanka, wujek da cukierka"
    • agrentowy4321 Re: Uzdrowił mnie bioenergoterapeuta! 04.03.23, 17:23
      Niekiedy może być to ciekawe
    • irona.sonata Re: Uzdrowił mnie bioenergoterapeuta! 25.04.23, 02:28
      Elektryzujące i nurtujące
    • irona.sonata Re: Uzdrowił mnie bioenergoterapeuta! 03.05.23, 02:30
      To zadawane
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka