Gość: Maria
IP: 91.246.15.*
21.10.12, 19:00
Witajcie, chciałabym podzielić się z Wami moją historią. Nie powiem oczywiście o kogo chodzi bo zaraz wszyscy stwierdzą, że to reklama. Od trzech lat chorowałam na raka a że rozwijał się szybko lekarze dawali mi do roku życia. W akcie desperacji usłyszałam o panu, który pomaga przy takich chorobach i wielu osobom już pomógł. Zawiozła mnie koleżanka bo ja sama nie byłam do tego pomysłu nastawiona pozytywnie, jakoś tak pogodziłam się już z losem. Łącznie byłam u tego pana 8 razy. Po ostatnim zabiegu kazał mi zrobić badania- rak zniknął!
Morał z tego taki, że oprócz tego sita oszustów istnieją w tej "branży" ludzie, którzy naprawdę potrafią cuda!!!