anja_ka
31.07.04, 15:12
Miałam dziwny sen. Rozmawiałam z kimś w pokoju, gdzie stała knapa i leżał
dywan. Nagle zauważyłam, że na kanapie leży Papierz. Miał zabandażowane
dłonie, a z bandaży sączyła się krew, która kapała na dywan. Na dywanie już
robiła się kałuża. Papierz się do mnie uśmiechał i nie był smutny z powodu
tych bandaży. Ja też się ucieszyłam , że go widzę, bo nigdy nie widziałam
papierza na żywo. Obudziałam się.