Gość: Ziutta
IP: *.autocom.pl
06.08.04, 13:07
Po pierwsze - strasznie szybko palę mosty za sobą. Kontakty z ludźmi którzy
coś drobnego zrobią nie tak niszczę natychmiast - słowem szlag mnie za łatwo
trafia. Co zrobić żeby nie niszczyć tak szybko? Bezkompromisowość kończy się
samotnością. A ja ciężko znoszę samotność. Może jakąś książkę mądrą mi
polecisz? Mam na dodatek strasznego doła, w głowie hurragan myślowy i nikogo
kto by mnie wspierał. Co robić?