Dodaj do ulubionych

Do Amatemi

IP: *.proxy.aol.com 17.08.04, 14:09
Nasze malzenstwo ma bardzo duzy kryzys praktycznie nie istnieje choc jestesmy
razem czy mozesz powiedziec cos o nas i o tej sytuacji czy to sie zmieni ? ja
ur.29.09.49 on 14.02.41. prosze o odpowiedz ja wiem,ze pytaja sie na ogol
mlodzi ludzie ale my starzy tez chcielibysmy cos zmienic w naszym zyciu na
lepsze.Dziekuje
Obserwuj wątek
    • amatemi Re: Do Amatemi 17.08.04, 14:58
      witaj:)
      faktycznie, kryzys jak nic. Ty w tej chwili jestes jak naczynie ktore jeszcze
      jakis czas moze utrzymac to co sie w nim nazbieralo, ale jak dlugo i w jakim
      stanie przetrwasz, nie wiadomo. Jestes jak byk , ktorego mocno wkurzono, ale
      jeszcze nie tak mocno zeby sie rzucil, jeszcze za malo ci wbito gwozdzi, abys
      ruszyla. Maz natomiast jest teraz w stanie zamkniecia, otoczony lodem ktory
      wytworzyl i nie ma do niego dostepu.Co sie dzieje teraz w zwiazku? Jestescie na
      granicy z pytaniem, w ktora teraz strone? Jest duzo walki wewnetrznej, sa silne
      napiecia i cierpienie, cierpienie poniewaz odkrywacie poklady czegos co
      zrzuciliscie do podswiadomosci, czegos, coe kiedys nie zostalo odpowiednio
      wyjasdnione, zazegnane. Teraz sie to pojawia.
      Zapytalam runy dlaczego tak sie dzieje. Nie wiem czy dobrze odczytuje. To
      wyglada jak bledne kolo, jak powtorka z rozrywki. Jakbyscie nie panowali nad
      zwiazkiem tylko zwiazek panuje nad wami. Raz jest goraco raz zimno i tak w kolo
      macieju.
      Co Pani moze zrobic zeby wyjsc z tego blednego kola? Odpowiedz run: Byc
      partnerka, kochac,tworzyc rodzine i rozgrzewac, wzmocnic pewnosc siebie. Dawac
      swiatlo rodzinie i partnerowi. A co Pani robi zeby temu zaradzic? Dusi sie Pani
      i walczy w sobie. Prosi Pani rowniez sily wyzsze o pomoc.
      Pani portret mowi o wielu przemianach w zyciu ktore musialy zajsc aby Pani
      poznala wszystkie uczucia ktore sa w Pani. Ma Pani jednak silnego opiekuna,
      ktory daje pomoc w przetrwaniu trudnych chwil. Istotna jest tu wiara,
      Maz: czy u niego w rodzinie byla przemoc? tak to troche wyglada. Wewnatrz az
      sie kotluje od zranionych uczuc przez sile, twarda reke. Te uczucia zostaly
      zepchniete i maz mogl sie zamknac na swa wrazliwosc, aby jakos funkcjonowac w
      tym swiecie. Teraz jest na etapie folgowania swym uzaleznieniom ( wciaz nasuwa
      mi sie tu slowo seks, aczkolwiek to tylko mysl, ktora do mnie przyszla).
      Czy Pani maz nie zamierza od Pani odejsc?
      To sa trudne tematy i jedno niewlasciwe slowo przez mnie napisane moze zburzyc
      komus zycie. A ja nie mam monopolu na prawde i moge sie mylic.
      Beata
      • Gość: Ula Re: Do Amatemi IP: *.proxy.aol.com 17.08.04, 15:24
        Pani Beato dziekuje nie myli sie pani wcale ja bym chcial aby on odszedl
        proponowalam mu to nie wiem dlaczego nie chce tego zrobic on lubi kobiety i
        mysle nawet,ze ma w tej chwili w domu jego byla przemoc ale ich dzieci nie
        siegala oni mieli w zasadzie spokojne zycie nie byli ani bici ani poniewierani
        on robil co chcial od 27 lat nikt nie mial mu prawa nic powiedziec i tak
        wyrosl.Nalezy do bardzo cichych ludzi lecz jako maz jest bardzo falszywy duzo w
        nim klamstwa jego zasada jest to moje nie dotykaj to twoje ja nie rusze zyje
        tylko dznie dzisiejszym co bedzie jutro nic go nie obchodzi to samo jak nie
        obchodzi go" sasiad "Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka