Gość: wajka
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
14.04.14, 18:46
nałogu a nie modlitwy uwolnienia żony od męża nałogowca. ja już nie chce o Nie walczyć nie kocham go i chce się modlic aby Bóg mnie od niego uwolnił aby dał mi siłę aby od Nie odeszła i przełamała wstyd przed swoją rodziną, już mi nie zależy na Nim i nie chce mu dawać ostatniej szansy bo było tych szans za dużo w ciągu ostatnich dwóch lat a niech jego mamusia dalej wierzy ze z tego wyjdzie bo przecież ma rodzinę i daj Boże zgodzi się na ośrodek i z tego wyjdzie a co ze mną ja nie chce go. Bo jej mąż pił i dzięki "jej"staraniom z tego wyszedł ale ja nie jestem nią nie muszę czekać i bawić ćpuna, prawda? Niech ktoś mi powie, że mam prawo tak myśleć i to zostawić...