Dodaj do ulubionych

Wrozki prosze o rade

30.10.04, 21:08
Mojej osiemnastoletniej corce snilo sie ze byla aniolem i byla w niebie
widziala aniolow i miedzy innymi swoja niezyjaca juz bacie.Tam w zaswiatach
dowiedziala sie ze umze jak bedzie miala dwadziescia szesc lat.Moja corka
twierdzi ze to proroczy sen i juz jej duzo zycia nie zostalo.Powiedzcie mi
wrozki co otym sadzicie.
Obserwuj wątek
    • Gość: zofia Re: Wrozki prosze o rade IP: *.pil.vectranet.pl / 213.17.223.* 31.10.04, 12:08
      ten sen nie oznacza ze umrze jej cialo i ona tylko ze nastapi zmiana ,czyli
      smierc tego co teraz robi....mysle ze wkroczy na inna droge swego
      zycia .....inne zycie ,moze to jej powinnosc
    • matylda41 Re: Wrozki prosze o rade 02.11.04, 17:49
      Niebo wiąże się z życiem śniącej i nadaje ton Jej przeżyciom.Precyzuje rozwój
      przyszłych wydarzeń.Niebo oznacza sumienie,stopień rozwoju duchowego albo
      klimat wewnętrzny.Twoja córka wstąpiła do nieba - była w niebie.To wielka
      poprawa stanu psychicznego,pogoda,równowaga,to wielka radość.
      Istnieje jeszcze coś co nazywa się"siódme niebo",o to chyba nie chodziło?
      Jeśli tak,takie słowo lub myśl musiała by się pojawić?
      Bez względu na rzeczywistą liczbę niebiańskich stopni we śnie jest wystawiona
      na wpływy owych sfer niebieskich i bezwiednie podporządkowuje się ich
      działaniom dobroczynnym lub niejasnym,jako że jest podporządkowana(jak my
      wszyscy) pozytywnym i negatywnym prawom rządzącym wszechświatem,gdzie w ocenie
      jej wysiłków i ograniczeń triumfuje zawsze prawdziwa sprawiedliwość obliczone
      jest wszystko,w tym jej dobra wola mimo niedoskonałości.Niebo zatem odnosi się
      do klimatu wewnętrznego.
      Wsparcie "anioła" i jego cenne rady są obietnicą szczęścia!!!
      Jego czy ich pojawienie się prowadzi do lepszego zrozumienia samej siebie czy
      innych.Biały anioł to posłaniec zwiastujący DOBRE NOWINY".
      Jest to bardzo ważny sen,psychika przechodzi duże zmiany.
      Aniołowie to nasi posłańcy,to duchy opiekuńcze Twojej córki!
      W zależności od jej działań,od potrzeby Jej inspiracji czy pomocy,mogą się
      okresowo pojawiać także inni przewodnicy,na przykład "zmarli rodzice" lub inni
      bliscy.Twoja córka już tam spotkała takiego przewodnika i była nim Jej
      nieżyjąca już babcia.
      Tam Twoja córka dowiedziała się,że umrze jak będzie miała dwadzieścia sześć
      lat.Oczywiście nie chodzi tu o śmierć fizyczną.Bądźcie obie spokojne.
      Język naszych przewodników,mistrzów duchowych czy samych aniołow,nie jest
      zrozumiały dla nas tak do końca,trzeba go umieć przetłumaczyć.
      Zatem śmierć zawsze zawiera w sobie nić przewodnią do innego życia,w każdym
      razie w snach ,do życia rozpatrywanego pod innym kątem,w innej optyce,wskutek
      nabrania dystansu.Śmierć oznacza zatem,że duch oddziela się od jakiegoś sposobu
      myślenia,trybu życia,od aktualnej miłości czy pracy.Jeśli córka uważa,że umrze
      TO BŁĄD!!! Niepotrzebne niepokoje.Tem sen informuje Ją,że w tym właśnie czasie
      będzie trzeba zerwać z jakimś uczuciem lub trybem życia.Być może właśnie wtedy
      córka oderwie się od maminej spódnicy i zacznie samodzielne życie.Życie na
      własny rachunek.Taka sytuacja to zwyczajna kolej rzeczy.To nasze przeznaczenie.
      Umieranie jest więc zapowiedzią zapomnienia,odrzucenia pewnych przestarzałych
      wartości,wyblakłych sentymentów,przynoszących jedynie regres czy stagnację.
      Umrzeć tzn.,odkryć nowy rodzaj życia,kochania.Umrzeć to czasami znaczy
      zdystansować się ,a czasami odrodzić.Liczba 26 określa koniec terminowania w
      sprawach nadprzyrodzonych,zawodowych lub uczuciowych.Mówi o tym co nie może
      dłużej trwać,co dobiega do końca.To liczba wibracj nadprzyrodzonych,ale przede
      wszystkim wolnego wyboru.Zapowiada koniec tego co wyjawnione we śnie.W
      znaczeniu nadprzyrodzonym to zapowiedź ostatniej godziny,w której córka pojmie
      uniwersalną naukę.
      A więc spokojnie.To zwyczajny sen,zapowiadający dalszą egzystencję i
      zmiany,które zachodzą w każdym życiu.
      Dobrze by było,aby córka właśnie teraz pojęła swój stopień rozwoju duchowego,a
      z pewnością wybrałaby właściwą dla siebie drogę,która pomogłaby Jej osiągnąć
      wyższy stopień doskonałości.Jednak jak znam życie w tym wieku nastolatkom wcale
      to nie w głowie...
      Życzę zatem powodzenia i głowa do góry.
      Pozdrawiam.Matylda
    • agrentowy4321 Re: Wrozki prosze o rade 08.03.23, 10:43
      To elektryzuje wręcz
    • irona.sonata Re: Wrozki prosze o rade 29.04.23, 00:51
      O Boże

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka