wiga10
25.11.04, 18:31
bardzo proszę o zinterpretowanie snu mojego męża.
Sen sprzed ok.8 lat.
remontował własną stodołę. w pewnym momencie spadał z drabiny i zdążył złapać
się za belkę stropową. nikt mu nie mógł pomóc, ponieważ nie było nikogo w
pobliżu. ze starej konstrukcji drewnianej dachu schodziły szczury i wchodziły
mu w majtki. nie mógł się bronić, gdyż rękami trzymał się belki by nie spaść.
w śnie potwornie krzyczał, był zlany potem, który go obudził.
serdecznie dziękuję i pozdrawiam. wiga