sigma26
15.05.05, 14:40
Bardzo liczę na Waszą pomoc...Pewnie jest to dla Was kolejna z takich spraw
ale dla mnie to naprawdę bardzo istotne..Otóż byłam w marcu u dwóch wrózek,a
właściwie jedna to astrolog tarocistka a druga wróży tylko z
tarota...wiem ,że po pierwsze nie powinnam isc do dwóch no ale to było
silniejsze doe mnie...i już sie stało.Otóż ta pierwsza wróżąc na podstawie
czasu mojego urodzenia i układu planet-nie wiem jak to się profesjonalnie
nazywa-powiedzała mi ,że zaznaczają sie u mnie dwa momenty,jeżeli chodzi o
uczucia i miłośc.Jeden to za 2/3 miesiące a drugi na początku przyszłego roku
i tutaj już widzi poważniejsze zmiany, jakiś przełom, co nie oznacza
jedniznacznie spotkania tego kogoś ale również legalizcje związku na
przykład.W kartach w sumie wyszło to samo oraz że będzie to facet starszy ode
mnie o około 10 lat.I bardzo mnie ta wrózba ucieszyła, bo w sumie nie do
końca przesądziła co i kiedy..Ale coś mnie podkusiło i poszłąm do tej
drugiej.Powiedziła, że cos za 2/3 miesiące sie wydarzy ale będzie to
przyjażn, a na miłośc muszę poczekac jeszce rok z hakiem.Koniec.Kropka.I
straciłam nadzieję, że do tego czasu coś się wydarzy.A jestem zainteresowana
facetem, włąsnie 10 mlat starszym ode mnie, ale czy to w ogóle ma sens,skoro
dopiero za rok mam kogoś spotkać?czy powinnam sie tak tym sugerować?czy tak
już musi być?Jak ma to interpretowaćczy ktoś sie mógł pomylić!bardzo proszę
kogoś "z branży" o fachową poradę...błagam..nie chcę już dłużej tego stanu
przygnębienia..