05.01.09, 13:02
Trzydziestka z dnia urodzenia, mówi o tym, że na świat przyszedł anioł, pod
postacią człowieka. Osoby takie chciały doświadczyć warunków ziemskich, żyć
pełnia wrażeń, lubią gdy dzieje się dużo i intensywnie. Czy mieliście
sposobność poznać takie osoby, na ile ta teoria jest prawdziwa?
Obserwuj wątek
    • zoyka30 Re: 30 05.01.09, 13:35
      Hmmm- mam dużo znajomych,ale żaden nie urodził się 30.... Coś w tym
      jest- pewnie mało jest Aniołów na ziemi- bo kto chciałby tu żyć?
      Dookoła tyle zła ,wojen, nędzy, chorób....

      A o czym mówi liczba 3(jeśli to nie kłopot w interpretacji)? (ja
      urodziłam się 3 października). Liczba 3 przez całe moje
      dotyczczasowe życie była dla mnie liczbą szczęśliwą :)

      Jeszcze jedno - taka ciekawostka : mój Gabriel urodził się 11
      listopada - i żeby było dziwniej - jego matka chrzestna(moja
      siostra) także ma urodziny 11 listopada - jest między nimi równo 30
      lat różnicy. :)))

      Pozdrawiam.
      • agarotti Re: 30 05.01.09, 17:09
        3+0 po dodaniu to i tak 3. Ytójki to osoby, które zawsze w swoim
        życiu spadają na cztery łapy :-)
        Zoyka, ja też Waga hihihi tylko z 6 października. Mało tego 6
        wychodzi mi też z sumy daty urodzin. Podwójna więc 6. Udomowiona, bo
        szóstki mają wpisany dom. trochę zmieniłam sobie portret
        numerologiczny :-)
        11 to liczba mistrzowska. Po dodaniu daje
        2. A 2 to osoby, które mają albo wszystko albo nic. Tak w skrócie.
        Buziaki
        • iinka Re: 30 05.01.09, 18:55
          Hm, ciekawa interpretacja numerologiczna. A mnie się wydawało, że 2
          to spokojne osoby, kochające dom, miłe, umiejące się dogadać ze
          wszystkimi, a 11 to rewolucjoniści, mający nowatorskie pomysły,
          łączący przeciwności, gnający za ideami.
          3 to weseli ludzie lubiący błyszczeć w towarzystwie. Ale to wszystko
          zależy, bo 3 w dniu urodzeniowym, zdaje się nie jest tak
          decydującym "numerem" jak z całej daty urodzenia, ale że to Forum
          Anielskie, nie będę "rozwijać". Poza tym, wiedzy na tyle nie
          posiadam. Pozdrawiam:)
      • mkm1984 Re: 30 05.01.09, 18:59
        Tak ja, męzczyzna którego pokochałam i z którym mam dziecko. Po
        porodzie nas zostawił, nie chce dziecka, jakby boi sie kochać,
        ucieka, osoba o hulaczym usposobieniu, lubi flirty, zabawe, uzywki,
        nie radzi sobie z emocjami, wykorzystuje swój urok do kontaktów z
        innymi kobietami, ambita osoba i bardzo sprytna, dominujaca, narzuca
        swoje poglądy i wielki egoista :( był uroczy i uczuciowy dla mnie do
        momentuu az nie dowiedzielismy się o ciąży :(
        • mkm1984 Re: 30 05.01.09, 19:07
          I dodam że pokazał mi się z tej złej strony, żeby nie poniesc
          konsekwencji za swoje wybory czyli zeby nie miec nic wspolnego z
          odpowiedzialnoscią za dziecko posługuje sie okropnymi kłamstwami,
          taki strasznie wyrahowany mi sie pokazał, dla reszty jest miły i
          sympatyczny taki jak dla mnie kiedyś sprzed ciąży :( a ja jako
          głupia dwója, wciąż chce zeby mnie choc raz na chwile jeszcze
          pokochał, choc raz przytulił i nie umiem sie po tym pozbierac, choc
          w cztrey litery dostałam od niego strasznie, ale własnie jak pomysle
          ze bedzie jakąś kobiete kochał i bedzie dla niej taki uczuciowy bo
          bedzie ją naprawde kochał to żal w sercu mnie taki sciska, ze moze
          dla kogoś bedzie takim aniołem :(
          • angelbell Re: 30 06.01.09, 01:15
            Inaczej funkcjonuja osoby, ktore maja dzien urodzenia 30 a inaczej
            12, inaczej 21 a jeszcze inaczej 3. Inaczej kobiety, inaczej
            mezczyzni. No i zalezy jeszcze jaka droga zycia. Mezczyzni
            urodzeniowe 3 z 30 lub z dnia 3 czy 30 najczesciej sa tacy mniej
            wiecej jak opisalas, mkm. Uroczy, rozwichrzeni chlopcy, serdeczni i
            towarzyscy, koledzy ze do rany przyloz ale...bardzo wolno (czasem
            nigdy) dorastaja, niemile sa im zobowiazania wobec innych osob i
            odpowiedzialnosc za nie- zwlaszcza kiedy maja charakter staly i nie
            kojarza sie im z rozrywka, z "lekkim, latwym i przyjemnym". To
            specjalisci od migania sie i wykretow, a maja fantazje ku temu i
            niejednokrotnie mijaja sie z prawda. Lepiej nie licz ze sie odmieni
            facet w cudowny sposob- oni sie odmieniaja natychmiast kiedy stoja
            na krawedzi wiezowca a do skroni maja przylozona lufke nabitego
            pistoletu. Niestety odmiana trwa tak dlugo jak dlugo trwaja takie
            ekstremalne warunki. Wsrod trojek albo z trojkowego dnia bywaja i
            osobniki serdeczne, towarzyskie, ugodowe, ale rzadko. I rzadko nie
            sa flirciarzami i "erotomanami gawedziarzami". Nadaja sie do tego
            zeby z nimi konie krasc ale nie do tego by dla tych koni stajnie
            budowac :P Chyba ze kobieta jest skrajnie zdeterminowana i zaklada
            posiadanie faceta-dziecka z wszystkimi tego konsekwencjami :P
            • mkm1984 Re: 30 06.01.09, 09:20
              A ja własnie kiedyś myślałam że 3 z dnia urodzenia to ludzie własnie
              serdeczni, ugodowi, wrazliwi, uczuciowi, towarzyscy, tak czytałam w
              książkach ale sie na tym zawiodłam. A w życiu wyszło mi na to że to
              aktorzy straszni i są uczuciowi, towarzyscy, serdeczni jesli mają w
              tym cel swój gdzie w jakiś swój zamierzony sposób chcą z drugiej
              osoby skorzystać. Ale naprawde nie maja serca??? Trudno mi to pojąć,
              mój mąż zignorował zagrozenie zycia naszego dziecka, umył ręce od
              wszystkiego, liczy się tylko on sam dla siebie by nadal byc stałym
              bywalcem dyskotek i imprez ale bez kłody u nogi jakim jest zona czy
              chore dziecko, bo po co skoro są inne atrakcyjne kobiety :( A
              najgorsze jest to że ma do perfekcji opanowaną sztuke kłamania,
              potrafi prosto w oczy kłamac wiedząc ze ja znam prawde, ale broń
              boże żeby inni poznali, on musi byc uwielbiany, musi sie podobać i
              byc uwielbiany przez wszystkich, bo jedna osoba to za mało, wiec
              mozna sie pozbyc na rzecz licznego grona . On to droga zycia 3 z 30,
              dzien urodzenia 10, jest w pierwszym szczycie 3 a ja głupia 2 z 11
              jestem w pierwszym szczycie głównym 7, więc te dwa zywoty sie nie
              łaczą chyab bo jego zycie łatwe i przyjemne a moje trudne i
              obarczone cierpieniem wrednym, no nijak to sie ma do siebie :(
              • iinka Re: 30 06.01.09, 13:11
                Jeszcze wtrącę słowo.
                Rozumiem rozgoryczenie, ale nie każda 3 bywa "parszywa". Liczą się
                jeszcze wszelakie szczyty, cykle itp, wibracje z imienia i
                nazwiska... słowem, długa lista.
                Ludzie bywają różni.
                Pozdrawiam
                • mkm1984 Re: 30 06.01.09, 13:18
                  A ja bym dodała że oprócz tego jeszcze znak zodiaku, bo inaczej
                  bedzie przejawiało sie usposobienie np 3 z droogi zycia w słoncu w
                  wodniku a inaczej 3 w byku, no i srodowisko w jakim sie wychowuje,
                  rodzina. Tak, ludzie sie róznią bywają podobni, mogą przejawiac te
                  same negatywne cechy i te same pozytywne ale nigdy nie bedą
                  klonami :) gdyby np taka beztroska 3 z 30 otwrto stawiala sprawe ze
                  chce sie zabawic np z jakąś panną a nie grała że jest wielce
                  zakochana to mniej z tego było by cierpienia a taka 3 beztroska
                  takim sposobem moglaby trafiac na drugie beztroskie osoby i razem
                  mogłyby szalec nie raniąć nikogo.
                      • mkm1984 Re: 30 06.01.09, 14:36
                        no wasnie bo w kazdej wibracji moze byc anioł, nie tylko akurat w
                        30 , a np kryształowe dzieci? One tez moga byc z innych wymarów, i
                        inni ludzie, no kazdy wczesniej kims był ale teraz jest czlowiekiem
                        no i zyje w warunkach ziemskich. A nawet gdy przed przyjsciem na
                        swiat był aniołem to czy on wie o tym, czy to ma znaczenie? Nie wiem
                        bo nigdy sie z tym nie spotkałam, ale spotkalam się z osobą z innego
                        wymiaru która przyszła pomagac ludziom :)
                        • mkm1984 Re: 30 06.01.09, 15:01
                          człowiek, kobieta, dzwonili do niej rózni ludzie z całego swiata a
                          ona łaczyła sie z innymi i mówila co sie dzieje i dlaczego, jakas
                          matka dzwoniła gdy ja siedziałam u niej i pytała o swoją córke, a
                          ona podlaczyła sie do córki i powiedziała ze dziecko chce do ojca i
                          dlatego jakoś sie tam zachowuje, oprócz tego patrzyła na mnie i
                          powiedziala ze jestem stara dusza a ja to wiem i mnie to nie
                          zaskoczyło ale powiedziala ze moje dziecko to tez stara dusza,
                          mówila ze sie dowiedziala wczesniej ze pomoze nam, oczysciła nas
                          jakos, dziecko moje wsadziła w jakis kokon zeby było bezpieczne,
                          sama powiedziała kim jest i wiedziala ze bedzie przed swoim wyjazdem
                          dziecko ratowac. Powiedziała ze jest tu dla innych ludzi, mówila ze
                          wielu ludzi uwaza ja za wroga, za wariatke, nie cha zeby była ale
                          ona jest dla ludzi i zawsze znajdą sie ludzi którzy bedą ją chronic
                          itd itp moimi słowami to wspominam. Byłam u niej dwa razy na drugi
                          dzien ze zanojomym sceptykiem a ona sie go pyta" czemu uwazasz ze
                          mam dziwne oczy" ?? :D a potem jak wyszlismy to on mi mówi ze
                          pierwsze jak ją zobaczył to pomyslał ze ma jakies dziwne oczy i cały
                          czas myslal o jej oczach hehe ja tam nie zauwazyłam róznicy , oczy
                          jak oczy :p
                          • mkm1984 Re: 30 06.01.09, 15:13
                            fajnie znac czyjes mysli, ona podłaczyła sie do mojego męża i
                            zapytała mnie czy chce zeby wrócił , powiedziałam ze chce bo za nim
                            tesknie a ona mi na to" po co Ci drugie dziecko", i zapytała mnie
                            czy wiem dlaczego on uwaza mnie za "głupią"? bo on tak o mnie mysli,
                            ze jestem głupia bo myslalam ze zlapie go na dziecko, to zabolało
                            ale mąż rzeczywiscie jak mu powiedzialm o ciązy i jak prosiłam o
                            pomoc i mi odmówił powiedział mi " ze moglam z nim do łózka nie isc,
                            ze wiedzialam co robie" głupie to ale prawdziwe :(
                            • iinka Re: 30 06.01.09, 15:44
                              Hehe, przypomina mi się jeden facet ponoć jasnowidz i zielarz,
                              mnich, leczący - kiedyś byłam dość poważnie chora i rodzice stawali
                              niemal na głowie, żeby mi pomóc. Tatko wybrał się do tego pana,
                              miałam nosić zawiniątko od niego na chorym miejscu i unikać
                              wszystkiego, co ma z elektryką coś wspólnego. Po jakimś czasie pan
                              zawiadomił ojca, że zawiniątko trzeba kupić nowe, bo podobno wstałam
                              w nocy i poszłam do kuchni, do lodówki /on to widział, problem w
                              tym, że mijało się z prawdą/:)
                              Polecam otrożność w zaufaniu i pozdrawiam
                              • mkm1984 Re: 30 06.01.09, 16:10
                                Bo są ludzie co chcą byc guru, wyjatkowi i czuja sie dobrze w takiej
                                roli i nawet jak cos wiedzą to byc moze wydaje im sie ze maja jakies
                                zdolnosci rozwinięte a niestety to nie zdolnosci a wywyzasanie się,
                                byc moze nieswiadomie, ale moze po prostu chcą myslec o sobie ze cos
                                w sobie mają, no zdarza się
                                • mkm1984 Re: 30 06.01.09, 16:17
                                  Lecz z ta elektryką miał racje, osłabia cialo, nawet jedzenie ktore
                                  przechowujemy w lodówce staje sie martwe poprzez to pole elektryczne
                                  działające na nie, dlatego zanim włozymy cos do lodówki warto
                                  obwinąc jedzenie folia aluminiową wtedy zachwouje energie zycia, a
                                  ciala nie da sie leczyc martwym tylko zywym , tylko wiece co jest
                                  najgorsze ze w sklepach jedzenie, mieso, jajka leża juz w lodówkach
                                  i nie mamy na to wpływu chyba ze kupujemy od kogos prosto z kurnika
                                  czy ubojni ale to jest mało dostepne niestety.
                                  • iinka Re: 30 06.01.09, 16:29
                                    Dla mnie - stres człowieka bardziej zabija, niż pole elektryczne. Za
                                    to pocieszająca jest idea, że zjadam bardziej martwe niż żywe;)
                                    Pozdrówka
                                    • mkm1984 Re: 30 06.01.09, 16:38
                                      Emocje również, nie ma co ale wątpie zeby jednym sposbme zmienic
                                      chorobe na zdrowie, tu trzeba zmiany stylu zycia, czyli emocji, nie
                                      bez powodu rak bierze sie z negatywnych w nas emocjach, zranieniach,
                                      ale tez jedzenie, nie spanie z komórką przy głowie i inne rzeczy
                                      które sa wazne ale najwazniejsze to zmienic to co nam najłatwiej, bo
                                      zmienic np jedzenie a przyzwyczajenie inne spowoduje niechec, a
                                      najwiecej to ulecza chyba miłosc :)))
                                      • iinka Re: 30 06.01.09, 16:53
                                        Hm, może nie mam racji, ale dla mnie rak bierze się przede wszystkim
                                        z emocji, zranień itp. Zmienić to co najłatwiej? Hm, do mnie
                                        przemawia zmienianie tego, co najtrudniej:) Kwestie żywienia i tego
                                        co zdrowe, zależą od tego, co ostatnio "wybadano", to zdrowy jest
                                        szpinak, to nie, to mleko, to nie-mleko itd.
                                        Zgadzam się, że miłość /wzajemna/ ulecza, ale tego na zamówienie
                                        raczej nie dostajemy.
                                        • mkm1984 Re: 30 06.01.09, 17:24
                                          Choroby biora sie z emocji bo emocje zywią się nasza energią dlatego
                                          nas osłabiają, ale dziala to w druga strone czyli tez slabe ciało
                                          powoduje zle emocje, niskie emocje. Energetyka jedzenia znana jest
                                          od tysiecy lat i nie zgadzam się z tym że nie wiadomo co jest zdrowe
                                          i co wzmacnia a to że sie nie chce szukac informacji na temat
                                          pozywienia i zycia czlowieka to juz nie mój problem a ludzi, i jak
                                          chcą sobie badac jedzenie to niech badają i jakies durne wnioski na
                                          jego temat snują, ich strata i lekarzy ale tez głupota ludzi którzy
                                          myślą ze odpowiedzialnosc za ich zdrowie spoczywa na lekarzach.
      • nielaik Re: 30 20.01.09, 15:53
        Czytałam w wywiadzie z Gladys Lobos, że trójka jest jednym z szczęśliwszych
        liczb. Tam gdzie czwórka musi wywarzać drzwi, dla trójki są one lekko uchylone.
        Nie trują się myślami, to się nie uda, tamto jest niewykonalne, nie stawiają
        sobie kłód pod nogi i dlatego ich marzenia szybciej mają się realizować.
      • nielaik Re: 30 20.01.09, 17:13
        zoyka30 napisała:
        A o czym mówi liczba 3(jeśli to nie kłopot w interpretacji)? (ja
        > urodziłam się 3 października). Liczba 3 przez całe moje
        > dotyczczasowe życie była dla mnie liczbą szczęśliwą :)

        Kłopot w tym, że nie znalazłam w żadnej książce z numerologii informacji na
        temat tego jak się powinno interpretować liczby w zależności od położenia w
        dacie, a to bardzo istotne.
        Trójka nie powinna mieć problemów z komunikacją, z każdym znajdzie wspólny język.
        • mkm1984 Re: 30 20.01.09, 18:57
          że w zyciu i tak wyjda na swoje, ze sobie poradzą, tak ja mysle ze
          to wlasnie znaczy"spasc na cztery łapy w zyciu",ze z problemów i tak
          wyjdą cało, bez uszczerbku
          • nielaik Re: 30 20.01.09, 19:16
            Ale spadanie na cztery łapy musi z czegoś wynikać. Dlaczego 3 ma takie
            szczęście? Czym sobie na to zasłużyła? Data która składa się z samych trójek,
            jest podobno najłatwiejszą i najprzyjemniejszą droga życia jaką można mieć.
            • mkm1984 Re: 30 20.01.09, 19:40
              No własnie, dobre spostrzezenie, to chyba się wiąże z poprzednimi
              wcieleniami, 3 wibracja ktorą dusza sobie wybrała,
              najprzyjemniejsza, pewna osoba która w poprzednich wcieleniach
              wcielała się tam gdzie nie miała wolnosci, była ponizana, i
              maltretowana na obecne wcielenie wybrala sobie łatwe zycie by
              wyrównac karme własnie pod postacią drogi zycia 30, by w tym
              wcieleniu nie brac na siebie zadnego bagazu, zrzucac na innych za
              siebie odpowiedzialnosc, hulac i korzystac z zycia
              • mkm1984 Re: 30 20.01.09, 19:43
                ale za nim tak sie stało by mogla przerwac ten krąg swojego
                cierpienia z poprzednich wcielen , musiała go sama pokonac, znalezc
                siłe w sobie i mimo bólu ponizania i cierpienia rozwinąć w sobie
                wielką wrazliwosc na cierpienie innych, moce uzdrowicielskie i
                wielką uczuciowość, tak ze nie mogła przejsc obojetnie obok kogos
                kto tez cierpiał. Gdy dusza tego czlowieka na tyle sie rozwinęła i
                osiagnęła w tym aspekcie to co zamierzała, gdy po smierci wróciła do
                Boga, nastepnym zadaniem było wyrównanie karmy, czyli cos innego,
                przeciwnego
                • mkm1984 Re: 30 20.01.09, 19:45
                  ale kazdy jest indywidualnoscią, i kazda 3 z czegos innego wynika,
                  co innego osiagnęła i do czegos innego zmierza, mimo ze tą samą drogą
                  • nielaik Re: 30 21.01.09, 18:40
                    Jakie trójki najbardziej wam się podobają? Mnie z męskich i kobiecych wydają się
                    być ciekawe trójki z domieszką ósemki oraz siódemki.
                    3 z 8: posiadają poczucie humoru, a przy tym nie rozpraszają się za nadto i
                    można na nie liczyć.
                    3 z 7: to fantastyczny wykładowca, który potrafi w ciekawy sposób opowiadać o
                    zawiłościach historycznych. Miałam okazję słuchać takiej osoby, nie można ucha
                    oderwać.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka