Dodaj do ulubionych

WODNIK - PANNA

IP: *.swidnica.mm.pl 02.07.05, 08:45
Żyje z moją panną 8 lat w związku małzeńskim. Może czasem nie jest latwo ale
sie kochamy i to nas trzyma.
Obserwuj wątek
    • Gość: wodniczka Re: WODNIK - PANNA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.05, 17:54
      ja również żyję z Panną od kilku dobrych lat...i to fakt różn nas wiele ale bez
      niego i tych cech charakteru, które są mi dalekie zginęłabym już dawno w obłokach
      • Gość: Alice Re: WODNIK - PANNA IP: *.ssmb.com 20.07.05, 17:29
        Gratulacje, ja (wodniczka) z moim (bylym) mezem (panna) przezylam prawie 7 lat
        i dwa lata temu sie rozstalismy. Nareszcie! Coz za wyjatkowy niedobrany
        zwiazek! Ja - szalona z pomyslami, ciekawa swiata i ludzi; on- praktyczny,
        pragmatyczny, osodzjaacy ludzi po wygladzie, krytyczny w stosunku do mnie i
        innych, "lepszy od wszystkich", notorycznie sprzatajacy itp.
        Nigdy, ale to juz nigdy w zyciu nie posunelabym sie do spotkania nawet na kawe
        z mezczyzna-Panna.
        Z dugiej strony moj byly maz jest Anglikiem, wiec to tez duzo tlumaczy:)

        Pozdrawiam a Londynu (a tym razem moj chlopak jest Austalijczykiem i Lwem -
        trzymajcie kciuki!),

        Alice

      • agata.janczuk Re: WODNIK - PANNA 14.06.06, 17:08
        Od ponad 30 lat mam meza panne i jako wodniczka nie moge sie zgodzic z wieloma
        opiniami. Fakt, ze roznimy sie bardzo charakterami ale nasz zwiazek jest bardzo
        udany. Ja bujam w oblokach, On stapa po ziemi i jest nam bardzo dobrze razem
      • Gość: alicja Re: WODNIK - PANNA IP: *.adsl.alicedsl.de 16.06.06, 16:51
        bylam 2 lata z moja panna byl to zwiazek trudny ciezki pelen lez zalu klotni
        lecz mimo to bylo cos miedzy nami co laczylo nas duchowo porozumiewalismy sie
        bez slow odczowalismy to samo myslelismy tak samo i kochalismy tak samo.do tej
        pory jest miedzy nami wiez ktora ciagnie nas do siebie i sprawia ze mimo iz nie
        jestesmy razem musimy byc obok szukamy sie na wzajem.to chore dziwne lecz mysle
        ze na swoj sposob nie zwykle
    • Gość: Natalia Re: WODNIK - PANNA IP: *.wasosz.sdi.tpnet.pl 02.07.05, 20:50
      Czy możesz powiedzieć mi jak zachowuje się zakochany Wodnik ? Znam takiego
      jednego, przyjaźnimy się...i chyba jest coś więcej z Jego strony, ale wydaje mi
      się, że strasznie to ukrywa...nie wiem, może się mylę... Dlatego proszę napisz
      mi jak Ty, jako Wodniczek (gdyby to była początkowa faza znajomości, tzn.
      początkowa nie w sensie czasu tylko zaawansowania - przyjaźń) zachowywałbyś się
      wobec osoby, do której coś byś czuł ?...jeżeli wogóle da się odpowiedzieć na to
      pytanie....
      Czy może powinnam zrobić pierwszy krok ?
      Mój Wodnik jest bardzo niezależy i potrzebuje dużo wolności - jak to Wodnik,
      straszny indywidualista...ale rozumiemy się świetnie, jednak rozmawiamy głównie
      prez gg...na razie :( Tak bardzo bym chciała, żeby w końcu było między nami coś
      więcej...
      Będę wdzięczna za każdą radę !!!!
      • Gość: Mała Re: WODNIK - PANNA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.05, 21:21
        co prawda ja jestem kobietą, ale muszę przyznać, żę ukrywanie i tłumienie uczuć
        jest typowe dla wszelkich osobników spod tego znaku. Sama często długo zwlekałam
        zanim dałam po sobie cokolwiek poznać..a w środku aż skręcało. Więc może twój
        wodnik ma podobnie. Nie martw sie i bądź cierpliwa
        • Gość: wodniczka Re: WODNIK - PANNA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.05, 23:17
          az mnie zamurowało! Jestem wodnikiem, i to środkowym, bo z 10 lutego, wiecznie
          bujam w obłokach, ale co do uczuć, to wyjątkowo lubię sie nimi dzielić.
          wszystko po mnie widac, kiedy jestem smutna nie sposób tego nie zauważyć, a
          kiedy jestem szczęsliwa, wprost promienieję:) Ale rzacko bywam też smutna. Poza
          tym, powiedzcie, czy wodnik-ekstrawertyk to coś dziwnego?
          A rozsądna i bardzo skrywająca uczucia jest moja Panna:) Chociaż nie taka znowu
          z niego panna...:)))))
          • Gość: wodnik7luty Re: WODNIK - PANNA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.05, 23:09
            Jejku to chyba kazdy Wodnik tak ma! Moja nauczycielka od niemca tez jest
            Wodnikiem i rowniez jak ja jest pelna zycia. Ciagle cos gada itp.itd. Po mnie
            to od razu widac jak cos jest nie tak. Mowie Wam kazdy Wodnik jest podobny do
            siebie.
      • Gość: Wodnik 12 luty Re: WODNIK - PANNA IP: 212.160.143.* 12.06.06, 09:13
        Ja też dusiłem w sobie uczucie które miałem do Panny. A z drugiej strony aż
        wyłem w środku bo chciałem wkońcu jej to powiedzieć. Co prawda my widzieliśmy
        się codziennie i rozmawialiśmy ze sobą. Staliśmy się przyjaciółmi. O wszystkim
        rozmawialiśmy co nie długo to potrwało i przerodziło się w związek pełen
        niezapomnianych wrażeń! Wodnik z Panną mogą stworzyć dobry związek trzeba tylko
        tak jak w każdym związku w pewnych momentach iść na kompromiś i mieć troche
        wyrozumiałości. Niestety w moim przypadku związek nie przetrwał po 6 latach:(
        Ale całkiem możliwe, że w Twoim przypadku wodnik zachowuje się tak samo jak ja.
        Więć życzę cierpliwości albo najlepiej Ty zrób pierwszy krok. Będziesz
        przynajmniej mieć pewność jak jest faktycznie. Trzymam kciuki i Pozdrawiam!
    • Gość: wodkiczka Re: WODNIK - PANNA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.05, 00:49
      jestem wodnikeim, jestem wstydliwa ale jak juz upatrzylam sobie swoja zdobycz
      swoja panne:]to brnelam tylko do jednego by byc z nim moja kochana panna czasem
      sie nie dogadujemy ale po chwili i tak znow dochodzimy do porozumienia;]Nie
      zamienila bym go na zadnego innego:*
      • Gość: panna Re: WODNIK - PANNA IP: *.lodz.dialog.net.pl 09.08.05, 11:19
        Ja uwazam, ze zwiazek z wodnikiem to ciekawe przezycie:)...sposrod tych
        wszystkich znakow, ktore staly u mojego boku, stwierdzam, ze z wodnikiem jest
        przecudownie:). Choc lubie mu dokuczac, a wodniki slodko sie denerwuja.
        Pozdrawiam, wszystkie pary panna-wodnik
        • Gość: lwiczka zakochana Re: WODNIK - PANNA IP: *.elpos.net 09.08.05, 21:01
          Wodniki sa cudowne i wspaniałe ale mylą im sie uczucia ,mylą przyjazn z
          miłoscią,uwazajcie...dają wszelkie objawy zakochania a potem udają niewiniątko
          i mowią ,no pzreciez jestesmy pokrewnymi duszami,przyjaciólmi nie z tej
          ziemi,czemu sie zakochalas we mnie,na jakiej podstawie?Pracowalam z 4
          wodnikami,moj poprzedni facet był wodnikiem i obecny,duzo wytrzymuje,jest
          ciekawie ale...ta ich wolność,to co inny facet nazwie flirtowaniem,czy
          podrywaniem oni podciągaja pod przyjazn czy znajomosć i potem sie dziwią ze
          kobieta jest zazdrosna czy ma pretensje.Wszystko podciągaja pod tzw "wolność" a
          w gruncie zreczy sa draniami...tylko że bardzooo słodkimi i interesującymi
          • monika_lewinsky Re: WODNIK - PANNA 07.05.06, 19:38
            moja poprzedniczka z ust mi slowa wyjela. racja racja niestety
          • Gość: helodore_baby Re: WODNIK - PANNA IP: 213.227.111.* 11.05.06, 07:27
            Też próbuje stworzyć związek z panną, niestety jest to chyba niemożliwe, On-
            chłodny i zdystansowany nie okazujący uczuć- ja od początku zakochana!
            Przeszkadza mi u niego jego nadmierny krytycym, i to że wszysycy są gorsi od
            niego, noi często ocenia ludzi po wyglądzie.. Często sprowadza mnie na ziemie a
            mi to nie zabardzo się podoba :)ale jego poczucie humoru wybaczyć moze
            wszystkie te niedoskonałości.
    • Gość: EMKA Re: WODNIK - PANNA IP: *.media / 195.136.30.* 17.08.05, 10:25
      Straszne bzdury wypisują w tych horoskopach... Ja jako Panna wcale nie jestem
      skrupulatna, to właśnie mój Wodnik ciągle mnie ustawia i zagania do sprzątania,
      jest poukładany jak mało kto, a przy tym oboje jesteśmy strasznie zwariowani i
      uwielbiamy się wygłupiać i żartować. Pobraliśmy się w lipcu.
    • Gość: Wodniczka Re: WODNIK - PANNA IP: *.aster.pl 02.10.05, 17:46
      Jesteśmy małżeństwem wodnik-panna już 30 lat. Faktycznie wodnik to wesołek i
      lekkoduch, a panna drobiazgowa i skrupulatna. Nie wyobrażam sobie innego związku.
      • zibisound Re: WODNIK - PANNA 03.10.05, 10:26
        Witam.Mam syna wodnika a starszy to baran.Syn ma narzeczoną-pannę i dla mnie
        jest ona zbyt sztywna<przyszły teść>,poczucie humoru słabe,ale to będzie żona
        syna i on ją wybrał.Jestem lwem i mam typowe cechy tego znaku<pozytywne>.Po 37
        latach z wagą stwierdzam,że najważniejsza w każdym zwiazku jest
        ROZMOWA,szególnie na trudne tematy.Moja waga nie lubi takich rozmów,ale nie ma
        wyboru,bo sprawy trzeba załatwiać a nie omijać.Najpierw trzeba być CZŁOWIEKIEM
        a potem znakiem zodiaku.Jak się zna wady partnera to można się dogadać i
        dopasować<choć nie zawsze>.Kandydata na partnera<obie płcie> najlepiej jest
        sprawdzić w konfliktowej sytuacji,bo wtedy ludzie odkrywają prawdziwe cechy
        charakteru.Pozdrawiam i życzę różnym parom powodzenia-Zygmunt.
        • Gość: magda Re: WODNIK - PANNA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.05, 20:28
          Dziewczyny nie panikujcie kazdy znak jest kochany na swoj sposob i paskudny
          zarazem..ja z moim mezem jestem 8 lat w zwiazku i rok jeszcze przed slubem,i
          bywalo i bywa nadal roznie,ja-wodniczek ufna,wszystko bym zrobila na
          wczoraj..,on-panna roztropny,nieufny,wszystko zrobi na czas..mysla ze duzo daje
          rozmowa,a z drugiej strony PRZECIWIENSTWA SIE PRZYCIAGAJA!!!!!!!!!!!!!!
          Pamietajcie i glowa do gory!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: :)) Re: WODNIK - PANNA IP: *.brzesko.net.pl / *.brzesko.net.pl 31.12.05, 19:02
        Nie czytam zazwyczaj horoskopów, ale wnet mam wyjść za mąż za wodnika, i jak z
        głupoty przeczytałam gdzies, że to nie dobrana para i się zastanawiam. Dzięki
        za te wspisy :) chociaż swoją drogą jak można na podstawie horoskopu wybierać
        partnera?
    • marolegia Re: WODNIK - PANNA 08.10.05, 18:34
      Ja z moją panienką może nie jestem zbyt długo, ale jestem pewien że nasz związek
      mimo wielu przeciwności wszystko przetrwa. Różnimy się, czasem nawet bardzo, ale
      w naszym związku jest coś magicznego co przyciąga nas do siebie. Wspieramy się,
      wspólnie rozwiązujemy życiowe problemy. Mając taką wspaniałą osobę przy sobie
      można wszystko przetrwać i być naprawdę szczęśliwym. Nie zamieniłbym związku z
      Panną na żaden inny. A w łóżku po prostu bajecznie. Pozdrawiam wszystkie pary
      WODNIK-PANNA.
    • Gość: Gosc portalu Re: WODNIK - PANNA IP: *.sttlwa.dsl-w.verizon.net 13.01.06, 06:34
      Jestem Wodniczka, a moj maz to Panna. Od 5 lat jestesmy razem i musze przyznac,
      ze mimo iz horoskop uwaza nas za niezbyt dobranych, to my stanowimy bardzo
      dobrana pare. Uzupelniamy sie w domu i w pracy, przy czym moj maz jest dla mnie
      swojego rodzaju kotwica - zawsze kochajacy, spokojny i opanowany, i potrafi
      przeczekac moje "humory". Faktem jest, ze jego zycie bardzo nabralo tempa odkad
      jestesmy razem, a ja przestalam tak bardzo "bujac w oblokach". I podobno Panny
      sa bardzo oszczedne?! Coz, moja Panna lubi pieniadze (potrafi je tez zarabiac)
      ale i bardzo lubi je wydawac, wiec ja Wodnik stalam sie dusigroszem... Uwazam,
      ze w zwiazku trzeba patrzec nie tylko na to z pod jakiego znaku jest twoj
      partner, ale przede wszystkim - czy macie taki sam Zestaw Wartosci i czy wasze
      marzenia maja wspolna plaszczyzne.
      • Gość: aska277 Re: WODNIK - PANNA IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.02.06, 12:18
        ja wodniczka tez jestem w związku od 5 lat z Panna. moja panna lubi porzadek,
        jest pracocholikiem, duzo czasu spedza w pracy, zeby udowodnic szefowi jaka
        jest rzetelna i doskonale sie sprawdza. niestety nie zawsze potrfi upomniec sie
        o swoje, np. o podwyzke. doprowadza to do sytuacji, ze szef tlumiony wyrzutami
        slumienia sam dorzuca jej kilka groszy. nie lubi chaltury i mnie po pewnym
        czasie chaltura tez drazni. panna nauczyla mnie sprzatac dokladnie i
        regularnie. poniewaz moj moz nawet potrafi prasowac i prac i czasem cos
        ugotuje, domowe obowiazki dzielimy na dwoje i kolezanki niejednokrotnie mi
        zazdroszcza takiego meza. moze to czasem wydaje sie nudne czy monotonne, panna
        jest przewidywalna, nie lubi zaskakiwac. na przyklad prezenty dostaje
        przewaznie dzien wczesniej, bo akurat wtedy mija czas ewentualnego ich oddania
        lub wymiany (na wypadek gdyby nie trafila w moj gust).to nie prawda ze jest
        skapa. wrecz tak jak napisala kolezanka uwielbia wydawac pieniadze i to na
        najdrozsze rzeczy. jak telefon to z sekretarka, jak monitor to plaski, jak
        piekarnik to z sonda. to ja jestem wiekszym dusigroszem i czasem potrafie stac
        na ziemi. wodniki moze i mysla gornolotnie, ale tez potrafia dobrze ocenic
        sytuacje, intuicyjnie rozgryzaja ludzi. ja uwazam, ze oprocz
        pewnego "zagubienia" w swiecie techniki, ktore wlasciwe jest wielu kobietom,
        twardo stoje na ziemi. np. do tej pory nie zdecydowalismy sie na dziecko
        poniewaz wynajmowalismy mieszkanie. teraz to sie zmienilo i dzidzius w drodze ;-
        ) ciekawe jakim ojcem jest pan panna?
    • Gość: kasia Re: WODNIK - PANNA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.06, 19:39
      Jesteśmy razem od 3 lat,wszystko było dobrze do tej pory.Teraz widzimy że
      dzieli nas właśnie to co napisane jest w opisie do związku między wodnikiem a
      panną.
    • Gość: ona Re: WODNIK - PANNA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.06, 13:51
      to prawda ze wodniki i panny bardzo sie od siebie roznia.ja jestem w takim
      zwiazku i to wlasnie jest fajne poniewaz nie jestesmy monotonni i dzieki temu
      nie nudzimy sie ze soba.pozdrawiam wszystkie takie pary.
    • Gość: pawel Re: WODNIK - PANNA IP: *.elpos.net / *.elpos.net 17.02.06, 14:03
      jest cudownie nie wierzcie w horoskopy...
    • Gość: Anita Re: WODNIK - PANNA IP: 213.227.68.* 25.02.06, 11:23
      nieweim powinniscie tu zrobic na tej stronie lepsze oprogramowanie a to co tu
      jest jest takie sobie !
    • Gość: Wodnik Re: WODNIK - PANNA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.06, 15:11
      Muszę przyznać, że horoskop się nie myli. Oczywiste jest, że wiele zależy od
      indywidualnych cech, ale różnica tempetamentów, osobowości, podejścia dożycia
      jest ogromna. Jeśli ktoś chce rady -to odradzam, jestem mądrzejsza o
      doświadczenia. Są jeednak na pewno ludzie, którzy lubią wyzwania:-)
    • Gość: Pan wodnik:) Re: WODNIK - PANNA IP: *.mtvk.pl 10.04.06, 16:59
      Mam rózne doświadczenia w związku z paniami Pannami i nie powinienem
      zniechęcać, ale jednak muszę:( Panowie spod znaku Wodnika: uważajcie na Panny!
      Kasa kasa kasa! Jeśli Was nie stać na tygodniowe wakacje w Hiltonie, Panna Wam
      to na pewno w końcu "przypomni".
      Do tego małostkowe i drobiazgowe (spróbujcie zrobić coś inaczej niż zwykle!),
      bez polotu (tu zaspokajają się atrakcyjnością finansową pomysłów), bez
      inicjatywy (czekają na inicjatywę partnera, zawsze!) i - co chyba najgorsze -
      posiadają zdolność empatii w najmniejszym z możliwych stopni (być ojcem dzieci
      takiej Panny to senny koszmar, bo komu tu przyznawać rację: chorej matce-Pannie
      czy przytomnemu dziecku?).
      Niestety zauważyłem dziwną prawidłowość, że oba te sprzeczne ze sobą znaki
      zodiaku bardzo się ku sobie mają! Pytanie: na jak długo planujecie być ze sobą?
      Dalekosiężne plany zdecydowanie odradzam a seks... Na seks też chyba szkoda
      czasu.
      • monika_lewinsky Re: WODNIK - PANNA 07.05.06, 19:55
        bzdury. ja jestem panną. zdolnosc empati wysoka ale nie lubie sie uzalac,
        jestem dosc powsciagliwa w uczuciach ale do czasu jak nabiore pewnosci.
        oszczedna jestem fakt ale kasa nie jest najwazniejsza. nie jestem skrupulatna,
        nacodzien balaganiara, fruwam w oblokach, czesto sie zamyslam. wodnika dopiero
        poznaje ale jest dla mnie niezrozumialy. calkiem inna planeta. raz mowi tak
        potem robi inaczej. nie wiem o co mu chodzi. nie moge wyczuc czasem jego
        intencji. jest o wiele dokladnijeszy niz ja, nie widac po nim emocji, calkiem
        inna planeta. trudno nam sie dogadac, ale fakt jets jakies przyciagnie chociaz
        mzoe robi mnie w balona! nie rozumiem wodników. uff wygadalam sie ;)
    • Gość: agata Re: WODNIK - PANNA IP: *.202.reserved.ish.de 04.07.06, 21:33
      swiete slowa-wlasnie przezylam tego typu zwiazek i uwazam ze wodnik i panna to
      bardzo wybuchowa mieszanka-ten zwiazek nigdy nie ma szans przetrwania
    • Gość: ola Re: WODNIK - PANNA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.06, 16:52
      jakobieta-wodnik, on-panna. 4 lata szczęśliwego związku
      • Gość: sotie Re: WODNIK - PANNA IP: *.zgora.dialog.net.pl 10.08.06, 13:32
        jak wyżej. razem sześć lat, od roku w małżeństwie :)
        • mamawikoli Re: WODNIK - PANNA 12.08.06, 20:14
          8lat z panną -osiem okropnych lat oszaleć z nim ożna flegmatyk<panna> stoik nie
          lubi kłutni nie marzy -blee mamy 2kę dzieci i gdyby nie to to już dawno bym
          uciekła od niego-swoją drogą wydaje mi się że ja kochać nie
          potrafię-zadużyć-owszem -ale kochac??co to jest miłość?no i szukam.tego jedynego
          wyidealizowanego mężczyzny który nauczy mnie kochaći twardąrękąposadzi na
          czterech literach;)jest ktośtaki odważny?:>
    • Gość: Kasia WODNIK - PANNA IP: *.mikolow.net 13.10.06, 19:53
      W naszym związku nigdy nie jest nudno:)moja panna jest równie szalona jak ja,
      mamy wesoło, często się śmiejemy.
      Podoba mi się w nim to, że jest zaradny, odpowiedzialny i nie da sobie w kasze
      dmuchać. A przy tym kochamy się i jesteśmy szczęśliwi:)
    • Gość: wodnica WODNIK - PANNA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.06, 00:18
      Jestem z mężczyzną - panną od ponad roku w b. udanym związku. nie czuję się w żadnym sensie osaczona ani ograniczana... Różnice - są i owszem, ale absolutnie nie zgadzam się ze stw. że to jest trudne... Jestem po prostu szczęśliwa :)
    • Gość: K...:) WODNIK - PANNA IP: *.is.net.pl 16.10.06, 00:14
      bylam kiedys z facetem-panna i to co tu pishe jest charakterystyka 3 lat
      naszego zwiazku na szczescie<bo strasznie ciezko bylo> i na nieszczescie <bo
      mial fascynujacy charakter> skonczylo sie-to nie mialo szans
    • Gość: Agata WODNIK - PANNA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.06, 21:39
      moze zbytnio do siebie nie pasujemy,ale mimo wszystko bardzo sie kochamy i ze
      wzgledu na wszystko jestesmy ze soba.Jestesmy juz ze soba 4lata i nie potrafimy
      zyc bez siebie.KOCHAM CIE DARECZKU
    • Gość: _nieważne_ WODNIK - PANNA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.07, 11:16
      Może i zgodził bym się, ale w moim przypadku jest zupełnie na odwrót...
      • Gość: rena Re: WODNIK - PANNA IP: 83.19.253.* 27.03.07, 18:54
        jestem 4 lata z panną. Super się dogadujemy, ale ja wodnik bujam w obłokach i
        mam silną potrzebe bycia niezależną. Nie wiem skąd to się bierze u wodników.
        Panna mój mąż "chodzi po ziemi" nigdy niczego nam nie brakowało, czasem troche
        nudny, za to ja wprowadzam urozmaicenie.
        • mariena1 Re: WODNIK - PANNA 27.03.07, 19:19
          No to tak jak ja z moim bykiem.Mój ojciec jest panną tragedia,wogóle sie nie
          rozumiemy.
    • dariarostkiewicz WODNIK - PANNA 03.05.07, 16:29
      żyję ze swoją Panną(mężczyzna),już 24 lata w związku małżeńskim i czasami jest
      bardzo ciężko,gdyż jak to Panna nie ma zbyt wielkiego polotu i czasami za bardzo
      mocno stąpa po ziemi,natomiast ja zwykle chodzę z głową w chmurach,ale nie
      zamieniłabym go na nikogo innego .d.r.
      • sagefighter Re: WODNIK - PANNA 15.06.07, 14:39
        Ja jestem ze swoja Panna juz prawie 2 lata. No i co tu duzo mowic, ja jako
        Wodniczka potrzebuje wolnosci, czego moja Panna nie rozumie.Jest troche sztywna
        i zazdrosna jak diabli,obrazalska a ja z kolei energiczna i zywiolowa.Moja
        Panna za to okazuje mi bardzo duzo uczucia, gotuje obiady, sprzata, prasuje
        robi mi codziennie sniadanko i jemy je razem. Ja za to z kolei walcze z calym
        swiatem, zarabiam pieniadze na dom, pilnuje rachunkow i organizuje wszystko.
        Jestem uporzadkowana Wodniczka a moja Panna buja w oblokach.Ale to nie znaczy
        ze nie jestem szalona, oj jestem, nawet very.... :)
    • Gość: Wodniczka WODNIK - PANNA IP: 62.7.228.* 01.07.08, 17:55
      Jestem Wodnikiem i wlasnie rozstalam sie z Panna. Czuje sie
      strasznie wypalona - utrzymanie mojego partnera szczesliwego,
      zadowolonego kosztowalo mnie cala energie..nic juz nie zostalo. Z
      wesolego, ciagle w ruchu optymisty zostal rozzalony i rozczarowany
      malutki Wodniczek...jak wrocic do tego co bylo wczesniej?
    • Gość: Sarenka WODNIK - PANNA IP: *.146.219.171.ip.airbites.pl 13.07.08, 01:59
      Jestem młodziutką Wodniczką - studentką filologii polskiej.
      On (Panna) studiuje prawo. To tak poważnie brzmi, ale w
      rzeczywistości straszne z nas dzieciaki!!! Mamy po 20 lat.
      Poznaliśmy się na początku maja br. w akademiku. Już przy pierwszym
      spotkaniu mnie urzekł - olśniło mnie bijące od niego ciepło (nie
      każdy facet je ma!), choć na początku nie potrafiłam sobie
      uzmysłowić. On mało kogo lubi, na jego szacunek trzeba sobie
      naprawdę zapracować. Chce mieć w przyszłości dużo pieniędzy, ma nosa
      do ludzi, bo błyskawicznie wyczuwa u innych fałsz. Zawsze broni
      mojego imienia, nawet, gdy nie ma mnie w pobliżu (wiem to od
      koleżanek i kolegów). Zna się na gotowaniu i mnie uczy pichcić, bo
      ja zawsze źle wymierzę proporcje, nie tak przyprawię itp. :)))))
      Niestety dużo pije, jest wybuchowy i impulsywny. Stąd niemal
      codziennie kłótnie... Na szczęście zawsze szybko się godzimy, bo
      nauczyłam go rozmawiać o tym, co czujemy. A to nas tylko zbliża. Ale
      to takie słodkie, że przy mnie przemienia się w milutkiego
      kociaczka :] Ma ogromną wiedzę, ale nie popisuje się nią. A co do
      porządku, to.. hehehe. Na jego pokój w akademiku
      mowilismy "speluna" :D - mnostwo butelek po piwsku, splesniale
      jedzenie w porozrzucanych miskach, po prostu Sodoma i Gomora :D A u
      mnie byl zawsze porządeczek:P Wzielismy sie za sprawą mojej
      inicjatywy za kilkudniowe sprzątanie :D Ale podobno swoj pokoj w
      domu ma zawsze czysciutki. :] On jest taki męski, to moje prawdziwe
      oparcie... Dostaje od niego lekcje moralności :) Chyba nie zdaje
      sobie nawet sprawy, ile mu zawdzieczam:) Dzieki niemu juz nie czuje
      sie taka zyciowo zagubiona! I bardziej szanuję swoją rodzinę. Z
      pochodzenia jest góralem, a dla górali matka to swietosc:) Przez te
      2 miesiace bylismy nierozlaczni:) Teraz sa wakacje... Jestesmy
      daleko od siebie, ale niedlugo do niego jade, a potem razem nad
      morze :) Niestety swiata poza soba nie widzimy i stad poprawki na
      wrzesien. Trzymajcie za nas kciuki :* Choc znamy sie krociotko, to
      cos magicznego jest w tej relacji... Telenowela! Smiech, placz,
      gorzkie slowa, wyrzuty, wyzwiska... I konczylo sie to jeszcze
      glebszym uczuciem... Przebywalismy ze soba z 20 godzin na dobe :)
      Nigdy na mnie nie skapil kasy... Rano szedl po fajki do sklepu,
      wracal z jogurcikami i roznymi duperelkami :D I tak mnie budzil -
      soczkiem czy jogurtem :D Wszystkim sie dzielil, nie tylko jedzeniem -
      rowniez koszulkami, skarpetkami i pokojem :D Mieszkac z tak
      poczatkowo zbuntowanym i pewnym swego znakiem 2 miechy to istny
      wyczyn ;) Musielismy nauczyc sie kompromisu... Zawsze wnerwialo go,
      ze tak ufam ludziom. Powiedzial, ze kiedys byl taki sam, ale go to
      zgubilo... A ja nie lubie jego przewrazliwienia na swoim punkcie :/
      dla mnie pieniadz nie ma wartosci, dla niego tak. Ja sie boje
      dzikow, bo mamy akademiki w lesie, a on mnie nieraz przed nimi
      obronil w nocy :D Obydwoje lubimy spontan, wypady w rozne dziwne
      miejsca. Chyba to TEN pomimo roznic :)))))
    • Gość: ella WODNIK - PANNA IP: *.chello.pl 29.10.08, 19:26
      Natalio. Wodniki "rozwinięte" lub jak wolisz "wyrobione" są naogół wesołe, pełne
      życia, inteligentne i dowcipne. Te bardziej niedojrzałe bywają analfabetami
      uczuciowymi. Jeśli jesteś b.ciepłą dziewczyną uważaj, byś nie trafiła na zimnego
      Wodnika. Połączenie Panny z Wodnikiem jest zwykle pozytywne, ale raczej w jedną
      stronę: kiedy on jest Panną a ona Wodnikiem. Odwrotnie bywa szczęśliwie tylko w
      przypadku, gdy on-Wodnik jest naprawdę dojrzały i umie docenić walory
      analityczne, obowiązkowość i rozsądek Panny. Nie zniesie jej narzekania,
      ciągłego "nukania". Weź to,proszę, pod uwagę, bo szybko Cię opuści jeśli poczuje
      się trzymany za gardło..... :))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka