Dodaj do ulubionych

pękniete lustro

03.02.03, 08:28
W sylwestra/nowy rok w sypialni pekło mi lustro w szafie (tafla lustra w
oprawie). Ot, najzwyczajniej bez uderzenia, bez siłowania sie z nim, bez
odgłosu. Nie chcą byc przesadna (w dzieciństwie słyszałam o 7 latach
nieszczęścia) pytałam nawet fizyka co mogło byc przyczyna; odpowiedź o
kurczcej się ramie drewniano-metalowej nie pasuje, bo lustro ma ramy
jednolite (szyny metalowe) Lustra nie zmieniałam, bo koszt duży, a peknięcie
w górnej części zamierzam czyms zakryć. Co o tym sądzicie?
Obserwuj wątek
    • mii.krogulska Re: pękniete lustro 03.02.03, 15:24
      Witam serdecznie,
      tradycyjnie pęknięte lustro uważane jest za zły omen. Być
      może wywodzi się to z poglądu, jakoby tafle odbijające
      światło były "drzwiami" do zaświatów. Pęknięcie lustra
      może więc - według tej magicznej "teorii" zwiastować
      różnego rodzaju ingerencje ze strony obcych bytów. Dziś
      popularny jest przesąd, że stłuczone lustro to siedem lat
      nieszczęścia. Jednak skoro to nie Pani upuściła i stłukła
      lustro, to raczej całe zdarzenie należy potraktować w
      kategorii przestrogi. Radziłabym jednak zdjąć to lustro,
      nawet jeśli jest drogie i wyrzucić je. Skoro zrobiło Pani
      taką niespodziankę, to nie trzymałabym go w sypialni :)
      czyli radzę wyrzucić stare lustro, posprzątać szafę,
      wprawić nowe lustro i niczym się nie na zapas martwić.

      Pozdrawiam serdecznie,
      Mii
      • yvett5 Re: pękniete lustro - chciałabym się dopytać :) 02.01.04, 03:39
        Właśnie w Sylwester, a właściwie Nowy Roku jużspadło mi lusterko w łazience,
        takie małe stojące do makijażu i rozsypało się w drobny mak. Nawet przez moment
        nie miałam go w ręku. Lusterko leżało na szafce w łazience, w której było
        akurat sporo osób, koleżanka poprawiała swój makijaż korzystając z moeich
        kosmetyków i postawiła na tej szafce moją torbę, kiedy skończyła się malować,
        ja wzięłam torbę i wtedy spadło lusterko. Znajomi szybko pozbierali razem ze
        mną odłamki lusterka i wyrzucilismy to do smieci. Powiedziano mi, że ten
        przesąd z siedmioma latami nieszczęscia to jak z czarnym kotem, kto wierzy, że
        to nieszczęście, zły znak to tak będzie, a jeśli ktoś uważa, że to znak na
        szczęście to też tak będzie.
        Nie wiem, co mysleć, bo właśnie w tym roku rozpoczynam kolejne siedem lat w
        moim życiu.
        Prosze o poradę :)
        Z góry serdecznie dziekuję :)
    • ivo_k Re: pękniete lustro 02.01.04, 12:08
      Czytałam gdzieś, że pęknięte lustro (oczywiscie było by to trudne z takim
      gabarytowo dużym lustrem jak od szafy) należy zawinąć w kawałek materiału( i tu
      zapomniałam jaki miał być kolor tego materiału a podobno to ważne) i wrzucić do
      rzeki wtedy całe nieszczeście od nas od płynie. Nawet sama tak zrobiłam (
      owinełam w chusteczkę higieniczną z braku innch środków ;)) z lusterkiem z
      torebki, które po mimo obtłuczenia nadal nosiłam przy sobie, o zgrozo. To tak
      jakbym nosiła ze sobą nieszczęscie. Jak się juz go pozbyłam nie wiem czy
      szczeście nastało, ale najważniejsze to to ze ja sama poczułam pewną ulgę :)

      Pozdrawiam
      • xxero Re: pękniete lustro - co slyszalem.... 02.01.04, 13:05
        Witam, zawsze trzymalem sie z dala od zabobonow tego typu ale oto co mialo
        miejsce niedawno:

        Dwoje (2) nieznajacych sie ludzi, z kompletnie roznych srodowisk mowilo mi
        takie rzeczy

        1) rano w dniu gdy zdarzylo sie cos bardzo przykrego i niespodziewanego dla
        pierwszej osoby, przy goleniu peklo lusterko w plastikowej ramce. Po prostu
        tak, zrobila sie rysa i peklo, stare, stojace na polce w lazience lusterko
        2)rowniez w dniu bardzo waznym dla osoby nr.2 spadla na ziemie i stlukla sie
        resztka jaka zostala z lusterka (kawalek rozpadl sie na jeszcze mniejsze).
        Czlowiek ten dopiero po bardzo przykrym i dolujacym dniu przypomnial sobie ten
        incydent z lusterkiem

        Moze cos w tym jest...
        • yvett5 Re: pękniete lustro - co slyszalem.... 02.01.04, 13:51
          Chciałabym ślicznie podziękować za podpowiedzi :) czekam na jeszcze ;)
          Ja dodam tylko, że nie odczuwałam ani w trakcie ani po wyrzuceniu lusterka
          żadnego strachu albo nieprzyjemnych "rzeczy". To pęknięcie biorę po prostu za
          jakieś ostrzeżenie ;)
          Pozdrawiam :)
    • adogaj Re: pękniete lustro 03.01.04, 01:44
      Kancera w sypialni trzymać nie należy, bo brzydko wygląda i to tylko tyle.
      Reszta to przesąd. Oczywiście, jeśli wierzysz w przesądy, a już pytanie o to na
      to wskazuje, należy lustro wyrzucić również dlatego, ze wiara w przesąd
      (archetyp Cienia) będzie Ci szkodzić. Nie zbite lustro, a wiara w przesąd! Ta
      wiara w przesądy, ryty, jest bardzo silna i usadowiła się w naszej
      podświadomości kolektewnej od zarania dziejów. To ta wiara sprawia, że
      postępujemy tak, aby przesąd, zabobon - się "sprawdził", czyli tak, aby
      spotkało nas coś złego. Wyrzuć lustro, spluń trzy razy przez lewe ramię, a
      czeka Cię świetlana przyszłość - gdy wydasz kupę forsy na nowe!!!
      • iwona.t Re: pękniete lustro 04.01.04, 12:20
        Witam po roku. Lustra nie wymieniłam do tej pory (ze względów finansowych, a
        przede wszystkim logistycznych-mam w szafie huk gazet,książek, które by pewnie
        trzeba wyjąć przu operacji wymiany, a mi się nie chce). Nakleiłam na pęknięcia
        naklejki, nawet to orginalnie wyglądało, ale po czasie odpadło. Nic złego sie
        w tym roku nie stało, a raczej wiele dobrego. Niedawno dowiedziałm sie od
        koleżanki, że jej również w takiej szafie pekła szyba kilka dni po montażu (ona
        wymieniła)Napięcia w takich taflach sa bardzo duże i z punktu widzenia fizyki
        jest to zdarzenie bardzo prawdopodobne. O ironio, dzisiaj zauważyła, że pękł mi
        na palcu pierścionek, który dostałam od męża (nie zaręczynowy). Jestem bardzo
        szczęśliwą mężatka od prawie 7 lat. Pierścionek był bardzo delikatny, a w
        miejscu peknięcia cieniutki, więc też miał prawo. Jutro zaniesie mi mąż go do
        naprawy.
    • irona.sonata Re: pękniete lustro 01.05.23, 16:50
      Raz tak a raz inaczej
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka