Gość: Nadia
IP: *.net.pulawy.pl
04.11.06, 23:18
Jakiś czas temu przychodził do mnie jakiś demon . Działo sie coś okropnego,
czesto się bałam ale jak sadze [mam nadzieję] zrozumiał ze nie wygra- sadze
ze odszedł.
Przy otwartym oknie wołał chodz.. chodz.. skacz.. to było jeden raz. było
ciemno, tak pół na pół uwierzyłam poszłam spac do mamy, troszke sie bałam.
Potem było mnóstwo różnych sytuacji ale najgorsze bywały sny. Było ich kilka,
nie wspomiając o tym ze zdarzało mi sie obudzić noc w noc o tej samej
godzinie, ale nie o tym chciałam. Podczas snu miałam taką sytuacje że
wiedziałam że to jest złe i ze mnie wciąga i chciałam zeby poszło. Było
blisko trudno mi to okreslic ale we śnie okropnie sie bałam, to było bez
twarzy tylko jakas taka obecność i wcigało mnie, napierało na mnie a ja nie
mogłam się obudzić, było na moim łóżku. I czy możliwe że przez sen można się
modlić?? Bo ja tak własnie zrobilam spałam ale mimo to miałam tak silna
swiadomosc ze zaczełam odmawiać Ojcze Nasz i to odeszło a ja sie obudziłam.
To był tylko sen czy to działo się naprawdę?Ktoś mogł przyjśc a jeżeli tak to
po co?
Dodam ze wtedy i teraz też nie byłam/jestem blisko Boga jak dawniej