Dodaj do ulubionych

Magia kamieni szlachetnych i polszlachetnych

12.08.07, 18:31
Przyszlo mi do glowy, ze warto zalozyc taki watek i predzej czy
pozniej ktos wpisalby go tutaj, bo jest jak najbardziej odpowiedni w
tym miejscu. Jesli ktos sie w ogole tym nigdy nie interesowal, to
proponuje strone z krotkim uproszczonym opisem kamieni (ich
magicznego dzialania), jednak to naprawde DUZE uproszczenie i
polecam pozniej wglebic sie w ten temat dokladniej:
www.szarotka.7d.pl/kamagia.html
Obserwuj wątek
    • petra11 Krysztal gorski 12.08.07, 18:35
      Moj absolutny faworyt i ulubieniec. Warto trzymac go z kartami, a
      jeszcze lepiej przy sobie. Polecam strone:
      kamienie.czarymary.pl/Krysztal_gorski.html
      • dynamitee Re: Krysztal gorski 12.08.07, 19:51
        warto go trzymać nie tylko z kartami, ale i z innymi kamieniami (np.
        położyć obok minerału leczniczego w czasie zabiegu, masażu), dodawać
        do leczniczych esencji sporządzonych np. z innych kamieni albo ziół.
        wzmacnia działanie innych minerałów, ziół, można pić wodę, w której
        moczył się kryształ (oczywiście wcześniej odpowiednio kamień
        przygotować). noszenie go oczyszcza i energetyzuje cały organizm,
        pobudza produkcję krwinek, wzmacnia siły autoterapeutyczne (system
        odpornościowy), harmonizuje działanie czakr.
        ponoć ma ciekawe właściwości termiczne: podczas upału chłodzi, a
        zimą rozgrzewa (trzeba go położyć na splocie słonecznym). no ciekawe
        to, nie sprawdzałam, ale trzeba będzie spróbować :)
        neutralizuje działanie cieków wodnych. ponoć przynosi kobietom ulgę
        w trakcie porodu, a także pomaga młodym matkom narzekającym na brak
        pokarmu (trzeba potrzymać kryształ nad sutkami).
        no i kryształowa kula używana przez wróżki zrobiła karierę :)
        jasnowidzowie używali kryształu górskiego oszlifowanego w kształt
        kuli, a soczewkami z tego minerału zapalano ponoć ogień do
        przeprowadzania rytuałów magicznych.
        • majuz Re: Krysztal gorski 13.08.07, 09:48
          Uwielbiam kryształy górskie. Któregoś dnia dopadło mnie to i nie
          puściło. Musiałam po prostu szybko mieć coś z kryształu górskiego.
          Kupiłam w Internecie kawałeczki z dziurkami i zrobiłam sobie z nich
          naszyjnik, który ciągle noszę, a potem cudne wahadełko w kształcie
          ośmiokątnego stożka. Część kamyczków rozdałam znajomym do
          energetyzowania wody. Sama też to stosuję. Teraz kolejnym na liście
          wymarzonych kryształów jest szlifowana zawieszka - pryzmat do
          umieszczenia w oknie. Wielką przyjemność sprawia mi wpratrywanie się
          w te przezroczyste kamyczki. I potwierdzam, że dają wrażnenie chłodu
          latem. Jak będzie zimą - zobaczymy.
          • dynamitee Re: Krysztal gorski 13.08.07, 20:02
            majuz napisała:

            Część kamyczków rozdałam znajomym do
            > energetyzowania wody. Sama też to stosuję.

            przyznam się, że nie próbowałam pić energetyzowanej kamieniami wody.
            jedyne, co regularnie stosuję na sobie to nalewka z bursztynu :)
            działa!
            ale wracając do wody: majuz, odczuwasz fizycznie lub psychicznie
            jakąś zmianę na lepsze, odkąd stosujesz?
            • majuz Re: Krysztal gorski 16.08.07, 11:53
              hmm... w sumie zawsze miałam dobre zdrowie i czułam się OK. Nie wiem czy działa
              akurat kryształ górski i nie wiem co by było bez niego. Ostatnio zaczęłam pić
              też yerba mate. To to dopiero ziółko...! :)
              • dynamitee Re: Krysztal gorski 16.08.07, 20:20
                yerba mate? a cóż to takiego?
                • lezbobimbo Re: Krysztal gorski 21.08.07, 14:42
                  Yerba mate to herbata poludniowoamerykanska, odswiezajaca kofeina :)
                  • lezbobimbo Re: Krysztal gorski 21.08.07, 14:45
                    (przepraszam za offtop)

                    A z krysztalem górskim warto uwazac na to czy nie jest zanieczyszczony trujacym
                    olowiem, n.p. duzo czeskich wyrobów krysztalowych ma nawet napisane to na swoich
                    etykietkach..ze niestety zawieraja. Raczej nie polecam pic napojów z takiego
                    naczynia, ale moze nadaje sie mimo to do niwelowania zyl wodnych :/
                    • dynamitee Re: Krysztal gorski 21.08.07, 20:41
                      lezbobimbo napisała:

                      > A z krysztalem górskim warto uwazac na to czy nie jest
                      zanieczyszczony trujacym
                      > olowiem, n.p. duzo czeskich wyrobów krysztalowych ma nawet
                      napisane to na swoic
                      > h
                      > etykietkach..ze niestety zawieraja. Raczej nie polecam pic napojów
                      z takiego
                      > naczynia, ale moze nadaje sie mimo to do niwelowania zyl
                      wodnych :/

                      no zaskoczyłaś mnie. z tego, co mi wiadomo kryształ górski dojrzewa
                      w szczelinach skalnych gdzieś na terenach górskich, więc
                      teoretycznie powinno być zdrowo i naturalnie. skąd ten ołów?
                      może te naczynia to nie z prawdziwego kryształu górskiego tylko
                      jakaś atrapa?
                      • neptus Re: Krysztal gorski 22.08.07, 11:14
                        To jest szkło ołowiowe, a nie naturalny kryształ.
              • iokepine Offtop: Yerba Mate 28.08.07, 11:34
                majuz napisała:

                > Ostatnio zaczęłam pić
                > też yerba mate. To to dopiero ziółko...! :)

                Majuz, Yerba Mate jest fajna, ale też nie należy przesadzać. Na dłuższą metę
                nadwyręża śledzionę, więc nie pij jej tak jak niektórzy piją kawę - 5 - 6 razy
                dzienne...
      • dori7 Re: Krysztal gorski 22.08.07, 19:19
        Tez lubie krysztaly gorskie - nosze je w srebrnych wiszacych kolczykach, bardzo
        dobrze dzialaja ochronnie, a przy tym wygladaja jak zwyczajna bizuteria, co
        czasem jest wskazane ;)
    • dynamitee Opal 12.08.07, 20:48
      temat frapuje mnie od lat, więc też się dopisuję :)

      uwielbiam opale, są przepiękne, samo patrzenie na nie wpływa na mnie
      wybitnie pozytywnie :) to w przypadku opali szlachetnych, opale
      zwykłe są pozbawione gry światła.

      u Azteków i Majów nazywano opale rajskim ptakiem lub kolibrem, w
      Indiach drogocennym kamieniem ("upala"). w starożytnej Grecji
      uchodziły za kamienie noszące w sobie mądrość. Aborygeni wszywają je
      sobie pod skórę i umieszczają na posągach, by zyskać moc chroniącą
      przed chorobami. Hindusi noszą talizmany z opalem wierząc, że ma w
      sobie boskie światło i przynosi szczęście. wierzono w jego potężną
      moc i używano we wszystkich rodzajach magii, ułatwiał ponoć kontakty
      z zaświatami i pomagał wnikać w marzenia senne. jest kamieniem
      mistyków.

      opale szlachetne ze względu na całe spektrum barw oddziałują na
      wszystkie czakry. opale zwykłe działają w zależności od barwy, mają
      właściwość oczyszczania krwi. wpływają korzystnie na intelekt,
      pobudzają kreatywność, dają siłę, witalność, pobudzają do działania
      i wyostrzają intuicję (pewnie dlatego tak je lubię :):) noszone na
      szyi pomagają przy schorzeniach serca i układu krążenia. uczą
      bezinteresownego służenia innym. jest więc opal również klejnotem
      służebników ludzkości.

      uwaga: ponoć wzmacniają zarówno pozytywne, jak i negatywne cechy
      charakteru, a noszący opal jest konfrontowany z jego własną
      negatywną energią (jeżeli takowąż przejawia). ta sama zasada działa
      oczywiście w drugą stronę i dotyczy również myśli i energii
      pozytywnych.

      • petra11 Re: Opal 12.08.07, 22:28
        Warto jednak wspomniec, ze opal nie jest kamieniem dla kazdego i
        budzi wiele kontrowersji. Niektorzy bardzo go nie lubia, cos ich
        odpycha od niego lub budzi strach. Kiedys uznawano go za kamien
        przynoszacy pecha. Choc oczywiscie ma wszytkie zalety wymienione
        przez Dynamitee. Jednak najlepiej sluzy ludziom , ktorzy czuja do
        niego pociag, fascynacje (chyba wiec dla Ciebie Dynamitee jest
        wlasciwy). Czytalam tez, ze opal jest tak wrazliwy na zmiany
        temperatury, ze moze peknac przy gwaltownej zmianie. Ciekawe...
        • krysia17171 Re: Opal 13.08.07, 00:22
          taki samm temat jest na forum RUNY- wrozby, talizmany
          po co powtarzac....
          • petra11 Re: 13.08.07, 19:07
            Wlasciwie to mialam taki pomysl, zeby ten watek przerobic w rodzaj
            wrozby- "powiedz mi, jaki jest twoj ulubiony kamien, a powiem ci,
            kim jestes" (oczywiscie nie doslownie, to takie luzne haslo). Jednak
            po przeczytaniu watku "Analiza ubioru" doszlam do wniosku, ze moglby
            on z czasem przybrac forme sporu zamiast milej zabawy i lekkiej
            refleksji z przymrozeniem oka, na ile rzeczywiscie wybor kamienia
            odzwierciedla nasze obawy i potrzeby. A to w jaki sposob ktos
            opisuje kamien mowi bardzo wiele o oczekiwaniach danej osoby i moze
            sluzyc za podstawe wrozby. W koncu kazda wrozba miala kiedys swoj
            poczatek. Nie sadze, zeby to sie jednak spotkalo z jakims
            zainteresowaniem. Moze kiedys sama sie za to wezme. Pozdr.
            • dynamitee Re: 13.08.07, 19:47
              jeśli spotka się to z pozytywnym odzewem, czemu nie? mogłaby być
              ciekawa zabawa :)
            • lezbobimbo Rubiny :-) 21.08.07, 15:42
              petra11 napisała:
              > Wlasciwie to mialam taki pomysl, zeby ten watek przerobic w rodzaj
              > wrozby- "powiedz mi, jaki jest twoj ulubiony kamien, a powiem ci,
              > kim jestes" (oczywiscie nie doslownie, to takie luzne haslo).

              Ja od dziecinstwa kocham przepiekne, soczyste rubiny i podobne ciemnoczerwone,
              iskrzace kamienie-karbunkuly, spinele i granaty - co to swiadczy o mnie?
              Doczytalam sie ze to wszystko magia seksu.
              Jako mala sroka potrafilam nawet wydlubywac rubiny z zegarków :)
              • dynamitee Re: Rubiny :-) 21.08.07, 20:50
                lezbobimbo napisała:
                > Ja od dziecinstwa kocham przepiekne, soczyste rubiny i podobne
                ciemnoczerwone,
                > iskrzace kamienie-karbunkuly, spinele i granaty - co to swiadczy o
                mnie?
                > Doczytalam sie ze to wszystko magia seksu.
                > Jako mala sroka potrafilam nawet wydlubywac rubiny z zegarków :)

                magia seksu- sama sobie odpowiedziałaś :) może po prostu ognistą
                kobietą jesteś i lubisz się otaczać ognistymi kamieniami :)
                z drugiej strony, można chyba też kamienie dobierać na zasadzie
                braku/ niedostatku jakiegoś żywiołu w człowieku, np. ktoś, kto
                czuje, że mu brakuje ognia, będzie sobie dobierał kamienie ogniste
                dla "wyrównania". ale tobie ognia chyba nie brakuje :)
          • lezbobimbo Re: Opal 21.08.07, 14:55
            krysia17171 napisała:
            > taki samm temat jest na forum RUNY- wrozby, talizmany
            > po co powtarzac....

            Moze nie wszyscy co sie pasjonuja kamieniami czytaja forum Runy? Ja na przyklad
            nie :)
          • berkanita.only Re: Opal 16.05.09, 19:01

            Znalazłam bardzo ciekawe forum ,gdzie można poczytać o kamyczkach i
            ich właściwościach. Polecam runy.p2a.pl/index.php
            • tiwazten Re: Opal 17.05.09, 14:50
              Fajna strona berkanito runy.p2a.pl/index.php, podejrzałem,
              super.
        • dynamitee Re: Opal 13.08.07, 19:37
          petra11 napisała:

          > Warto jednak wspomniec, ze opal nie jest kamieniem dla kazdego i
          > budzi wiele kontrowersji. Niektorzy bardzo go nie lubia, cos ich
          > odpycha od niego lub budzi strach.

          zetknęłam się z takimi opiniami na temat opali, dlatego w poprzednim
          poście zawarłam na końcu tę uwagę. opale mają ponoć właściwość
          wchłaniania negatywnych myśli i promieniowania nimi z powrotem do
          właściciela (to samo oczywiście działa w drugą stronę i dotyczy
          także myśli pozytywnych). dlatego nie jest zalecany osobom
          nieustabilizowanym wewnętrznie. nie wiem, ile w tym prawdy. ja mogę
          ze swojej strony powiedzieć, że bardzo dobrze mi się go nosi.


          Niektorzy bardzo go nie lubia, cos ich
          > odpycha od niego lub budzi strach.
          Jednak najlepiej sluzy ludziom , ktorzy czuja do
          > niego pociag, fascynacje

          no i właśnie o to chodzi. nie ma sensu kupować kamienia, kierując
          się przy tym jedynie swoim znakiem zodiaku, a nie czując do kamienia
          pociągu lub wręcz się go obawiać. najlepszy sposób to po prostu
          pójść na targ kamieni czy do jubilera, popatrzeć na nie i wybrać
          ten, który nas do siebie najbardziej przyciąga, który się do
          nas "uśmiecha" :) najwidoczniej w danym momencie nasz organizm
          potrzebuje właśnie tego, a nie innego. przy czym te fascynacje mogą
          się zmieniać na przestrzeni lat. u mnie przynajmniej tak było, że w
          szkole średniej nosiłam inne kamienie, których obecnie już nie
          noszę, bo nie czuję już takiej potrzeby, za to noszę inne.


          Czytalam tez, ze opal jest tak wrazliwy na zmiany
          > temperatury, ze moze peknac przy gwaltownej zmianie.

          rzeczywiście, opale są b. wrażliwe: silne słońce wystarczy, by
          popękał. mało tego, traci swoje właściwości opalizujące, jeżeli za
          długo jest wystawiony na działanie promieni słonecznych lub po
          prostu, gdy jest b. suche powietrze i woda z niego paruje (efekt
          opalizacji powstaje dzięki załamywaniu i rozkładaniu światła przez
          cząsteczki wody zawarte w kamieniu). i jak delikatny jest to kamień
          można zaobserwować u jubilera. ostatnio miałam okazję podziwiać
          mocno już zmatowiony opal u jubilera, a wiadomo jak wyglądają
          wystawy: silne neony oświetlające non stop biżuterię, czasami aż
          srebro pokrywa się żółtym nalotem od tych świateł w gablotach.
          poleży taki opal dłużej w takiej gablocie i nie będzie już tak
          iskrzył, jak kiedyś :( szkoda, że niektórzy handlujący biżuterią
          tego nie rozumieją. a wystarczy kamień od czasu do czasu potrzymać w
          wilgotnej szmatce.
          • petra11 Re: Opal 13.08.07, 20:24
            Lubie wziac kamien do reki i poczuc jego energie tzn. czy czuje jego
            pulsowanie, jakies wibracje, czy mowi do mnie, nie wiem jak to
            okreslic, bo to kazdy czuje troche inaczej. Jakies mrowienie moze u
            niektorych. Jesli kamien mowi, to znaczy, ze cos z jego energii jest
            nam potrzebne, tak to czuje.
            Ciekawe, co bys powiedziala, jak bym napisala charakterystyke osob
            lubiacych opale, hihiii... Oczywiscie pozytywna, bo nie mam w
            zwyczaju dolowac ludzi czy sie zlosliwic. Ale mozna popuscic wodze
            fantazji...
            • bianka213 Jaspis 13.08.07, 20:43
              Ostatnio zainteresował mnie jaspis,przeczytałam że ten kamień (zwłaszcza
              czerwony lub czerwono brązowy)pomaga odnaleźć miłość,wzmacnia siły
              witalne,dodaje energii.
              Czy faktycznie tak dobrze działa? Może ktoś "współpracował" z jaspisem?
              • petra11 Re: Jaspis 13.08.07, 21:01
                Krysia opisala jaspis od strony jego dzialania magicznego
                (przynajmniej teoretycznie), podaje Ci link
                htpp://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=47493&w=66884293&a=67103603
                Nie mam zadnych osobistych doswiadczen z dzialaniem magicznym tego
                kamienia. Moze jeszcze sie ktos odezwie, kto praktykowal jego
                skutecznosc w zyciu, bo wlasnie o to Ci chodzi, prawda?
                • petra11 Re: Jaspis 13.08.07, 21:03
                  No coz, nie dziala...
                  Ale w sumie i tak nie o to Ci chodzilo, tylko o wypowiedzi osobiste
                  osob, ktore go uzywaja.
                  • anahella Re: Jaspis 13.08.07, 23:35
                    Poszla pomylka w linku - powinno byc http na poczatku, kolezanka zrobila
                    literowke, wystarczy ja poprawic.

                    Podaje poprawnego linka i rzucam sie za czytanie, bo jaspisy to ostatnio moje
                    ulubione kamienie.

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=47493&w=66884293&a=67103603
                    • petra11 Re: Jaspis 14.08.07, 19:36
                      Dzieki Anahella, cos ostatnio czesciej zdarzaja mi sie pomylki z
                      roztargnienia
                      • anahella Re: Jaspis 14.08.07, 23:52
                        petra11 napisała:

                        > Dzieki Anahella, cos ostatnio czesciej zdarzaja mi sie pomylki z
                        > roztargnienia
                        a nie ma za co:) to ja dziekuje za podlinkowanie, bo kocham jaspisy (mam w
                        uszach nawet jaspisowe kolczyki) i zaraz ide robic cos z tychze kamieni dla
                        kolezanki.
              • dynamitee o Jaspisie 15.08.07, 21:31

                www.akademiazdrowia.eu/index.php?d=art&id=73&sec=10&subsec=105
                z boku strony, w zakładce Artykuły, są też opisy innych kamieni
              • lockaps Re: Jaspis 22.09.07, 11:27
                działa, działa:) ja nosze ostatnio czerwony i dodaje odwagi i
                energii faktycznie:)
          • petra11 Re: Opal 13.08.07, 21:12
            dynamitee napisała:

            > petra11 napisała:
            >
            > > Warto jednak wspomniec, ze opal nie jest kamieniem dla kazdego i
            > > budzi wiele kontrowersji. Niektorzy bardzo go nie lubia, cos ich
            > > odpycha od niego lub budzi strach.
            >
            > zetknęłam się z takimi opiniami na temat opali, dlatego w
            poprzednim
            > poście zawarłam na końcu tę uwagę. opale mają ponoć właściwość
            > wchłaniania negatywnych myśli i promieniowania nimi z powrotem do
            > właściciela (to samo oczywiście działa w drugą stronę i dotyczy
            > także myśli pozytywnych). dlatego nie jest zalecany osobom
            > nieustabilizowanym wewnętrznie.
            Wiem, ze wspomnialas o tym delikatnie, ale troche jakby okreznie,
            jakbys nie chciala urazic swojego przyjaciela - opala. Dlatego tak
            dopisalam, zeby moze osoby, ktore dopiero wybieraja sobie kamien,
            wziely pod uwage, ze kamien ten poglebia negatywizmy, ktore w sobie
            nosimy i negatywne mysli. Pewno stad wzielo sie przekonanie, ze
            przynosi pecha. Jak ktos zle mysli o sobie i o innych, niech sie nie
            dziwi, ze opal zwroci mu sile jego mysli. To chcialam zaznaczyc, bo
            w koncu wszyscy jestesmy niedoskonali, jesli ktos do tego jest
            chwiejny, niestabilny psychicznie, to lepiej mu pomoze jakis inny
            kamien. W koncu najwazniejsze, zeby pomagalo, a nie szkodzilo. Z
            tego jednak wynika, ze masz nie tylko silna osobowosc, ale tez
            bardzo pozytywny stosunek do swiata, bo nie sadze, zebys w innym
            przypadku nosila ten kamien!!!!!!
            • dynamitee Re: Opal 14.08.07, 19:34
              pozytywny stosunek do świata na pewno. ale nie wiem, czy upodobanie
              do opali łączy się z silną osobowością. dla mnie to są po prostu
              piękne kamienie, radosne, świetliste. pociągają mnie wizualnie.
              zresztą wszystkie kamienie, które lubię są na swój sposób iskrzące i
              świetliste. wszystkie, z wyjątkiem turkusów. te nie są może
              świetliste, ale są "cieplutkie" i emanują pozytywną energią :)
              • iokepine Re: Opal 25.09.07, 00:03
                dynamitee napisała:

                > pozytywny stosunek do świata na pewno. ale nie wiem, czy upodobanie
                > do opali łączy się z silną osobowością. dla mnie to są po prostu
                > piękne kamienie, radosne, świetliste.

                A widziałaś australijskie opale? To jest coś! Myślę, ze by Ci sie spodobały.

                :)
                • dynamitee Re: Opal 25.09.07, 20:20
                  > A widziałaś australijskie opale? To jest coś! Myślę, ze by Ci sie
                  spodobały.

                  o to chodzi? :)

                  pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Opal_banded.jpg
                  b. podobnego do tego na zdjęciu oglądałam niedawno na giełdzie
                  minerałów. właściciel stoiska mówił mi skąd kamień jest, ale chyba
                  go nie słuchałam :) nie pamiętam. byłam tak zaaferowana jego
                  widokiem, że nic do mnie nie docierało :)
                  kiedyś, jak będę więcej zarabiać, fundnę sobie takiego jednego, albo
                  i niejednego :)
                  • iokepine Re: Opal 25.09.07, 22:10
                    Wiesz, być może, ze taki, ale niekoniecznie. Są cholernie drogie - oszlifowane,
                    wielkości paznokcia około 400 zł i opalizują we wszystkich kolorach tęczy,
                    trochę jak benzyna. Coś niesamowitego :)

                    I nadal są mleczne przy tym.
                    • dynamitee Re: Opal 25.09.07, 22:20
                      iokepine napisała:

                      > Wiesz, być może, ze taki, ale niekoniecznie. Są cholernie drogie -
                      oszlifowane,
                      > wielkości paznokcia około 400 zł i opalizują we wszystkich
                      kolorach tęczy,
                      > trochę jak benzyna.

                      na giełdzie facet chciał za takiego wielkości paznokcia 620 zł, a
                      ten opal podobny do tego na zdjęciu, skalisty, nieoszlifowany, na
                      długość 3-4 cm kosztował około 2 tysiaków. ale chyba nie powinnam
                      się dziwić, gdzieś czytałam, że niektóre opale są droższe od
                      diamentów.
                      • iokepine Re: Opal 26.09.07, 00:41
                        W takim razie chodzi o to samo - ja widziałam 8 lat temu taki oprawiony w srebro
                        za 600 zł, jako pierścionek i był wielkości paznokcia.

                        Więc pewnie ceny nieprawionych poszły w górę od tego czasu. Ale takich kamieni
                        nie zapomina się łatwo :)

                        Nie dziwię się, że potrafią być droższe od diamentów. Pewnie gdzieś jakiś czeka
                        na mnie :)
                        • syniusz Re: Opal 03.02.09, 00:32
                          Ceny opali są bardzo zróżnicowane.
                          400, 600 czy 2000 zł nic nie mówi nie widząc jakości kamienia.
                          Wszystko zależy od rodzaju opalu, jego pochodzenia, rodzaju oraz siły
                          opalizacji, ilości kolorów. Niskiej jakości opal szlachetny wielkości paznokcia
                          może być wart 20 zł, a przy najwyższej klasie nawet kilkadziesiąt tysięcy zł.

                          Należy też być świadomym różnicy pomiędzy wartością a ceną. Wartość to po prostu
                          wartość danego kamienia. Cena natomiast to ilość pieniędzy, jaką sprzedawca chce
                          otrzymać. Niestety bardzo często nie mają nic ze sobą wspólnego. Jeśli już
                          chcemy kupić opal, to najlepiej bezpośrednio u szlifierza opali, a nie
                          przypadkowego sprzedawcy.

                          Warto też wziąć pod uwagę wiedzę sprzedawcy na temat sprzedawanych towarów. Na
                          giełdach i w internecie pełno jest handlarzy, którzy tyle wiedzą o kamieniach
                          które sprzedają, ile powiedział im ich dostawca.
                          Są też jednak ludzie, którzy znają się na swojej profesji. Potrafią doradzić i
                          wybrać odpowiedni kamień dla danej osoby. Często nawet znają historię
                          konkretnego kamienia od momentu wydobycia z kopalni.

                          W Polsce mamy wielu szlifierzy.
                          Jednak opal to zupełnie inny kamień.
                          Jest bardzo miękki jak na kamień szlachetny (5,5-6,5 w skali Mohsa, większość
                          kamieni szlachetnych ma twardość powyżej 7). Do tego prawdopodobnie jest
                          najbardziej kruchym z kamieni szlachetnych.
                          Oznacza to, że jego szlifowanie przebiega trochę inaczej niż w przypadku
                          pozostałych kamieni.
                          Tylko szlifierz mający doświadczenie z tymi kamieniami jest w stanie uzyskać
                          idealny poler.

                          Również oprawa w biżuterię wymaga doświadczenia i bardzo pewnej ręki.
                          Zwykli jubilerzy często nie podejmą się oprawy opalu. Te czynniki powodują, że
                          niewiele osób w Polsce zajmuje się opalami.

                          Zapraszam do odwiedzenia mojej strony poświęconej tym wyjątkowym kamieniom.
                          WWW.OPALE.PL to największe źródło informacji o opalach w polskim internecie.
                          W zakładce "Kontakt" znajdą Państwo mój adres e-mail oraz numer telefonu. Bardzo
                          chętnie odpowiem na Państwa pytania.

                          Jeśli są Państwo zainteresowani kupnem opalu lub gotowej biżuterii z opalem
                          również proszę o kontakt. Zajmuję się szlifowaniem opali, a także wykonuje
                          ręczne unikatowe oprawy w biżuterię.
                          W ofercie posiadam opale australijskie, meksykańskie, etiopskie, słowackie oraz
                          honduraskie. Surowe, szlifowane do biżuterii, gotową biżuterię, rzeźby z opalu a
                          także kolekcjonerskie okazji wielkości kilkunastu centymetrów.

                          Ciepło pozdrawiam oraz zapraszam
                          Piotr Tomaszewski
                          www.opale.pl
          • iokepine Re: Opal 24.09.07, 23:58
            dynamitee napisała:

            > petra11 napisała:
            >a wystarczy kamień od czasu do czasu potrzymać w
            > wilgotnej szmatce.

            Rzeczywiście, ten sposób ze szmatką działa :)
        • dori7 Re: Opal 22.08.07, 19:48
          petra11 napisała:

          > Warto jednak wspomniec, ze opal nie jest kamieniem dla kazdego i
          > budzi wiele kontrowersji. Niektorzy bardzo go nie lubia, cos ich
          > odpycha od niego lub budzi strach. Kiedys uznawano go za kamien
          > przynoszacy pecha.

          Spotkalam sie kilkakrotnie z taka negatywna opinia na temat opali jako kamieni
          pechowych - keidys byl to bardzo rozpowszechniony poglad, mozna znalezc rozne
          fragmenty w literaturze sprzed II wojny na temat opali. W tej chwili przypomina
          mi sie tylko Lucy Maud Montgomery i "Blekitny Zamek" - jedna z bohaterek dostala
          w spadku pierscien z opalem i ktos uznal, ze ona i tak jest napawajaca sie swoim
          nieszczesciem wieczna cierpietnica, wiec opal bardziej jej nie zaszkodzi ;)
      • dynamitee Re: Opal 26.09.07, 19:02
        wygrzebałam w necie świetną stronkę o opalach :) jeśli kogoś
        interesują te kamienie, tutaj ma pięknie wszystko wyłożone :)

        trochę o historii kamienia:

        www.opale.pl/historia_opalu.html
    • petra11 Tygrysie oko 14.08.07, 20:11
      Nikt sie nim nie zachwyca, albo mi sie zdaje. Taki troche niepozorny
      kamien, moze wydaje sie zwyczajny, a ma tyle zalet i pieknie wyglada
      ze srebrem (np. pierscionki... mniam). Mialam fajny wisior z niego,
      ale przepadl przy przeprowadzce. Jest dobry na zregenerowanie
      zmeczonych siedzeniem przed komputerem oczu i pomaga przy alergiach.
      Fajna o nim stronka:
      kamienie.czarymary.pl/Tygrysie_Oko.html
      • dynamitee Re: Tygrysie oko 14.08.07, 21:53

        > Nikt sie nim nie zachwyca, albo mi sie zdaje.

        może ludzie po prostu nie wiedzą o jego istnieniu. nie
        powiedziałabym, że niepozorny. z trójki: sokole oko- tygrysie oko-
        bawole oko, tygrysie podoba mi się zdecydowanie najbardziej. ma w
        sobie coś królewskiego, może to barwa? brąz + złoto, zestaw
        kolorystyczny, który lubię, i ładnie się mieni. jest ponoć dobrym
        kamieniem dla dzieci ze względu na łagodną energię, którą emanuje.
        • petra11 Re: Tygrysie oko 14.08.07, 22:17
          Uswiadomilam sobie, ze zanim zgubilam moj wisior z tygrysiego oka,
          nigdy nie zdarzylo mi sie miec na cokolwiek alergie. A od czasu gdy
          go stracilam, juz kilka razy mi sie to zdarzylo i nawet nie
          wiedzialam, co moze byc przyczyna. Ostatnio nawet sos pomidorowy
          wywolal uczulenie, naszpikowalam sie calcium i przeszlo od razu. Ale
          zastanawia mnie, czy to przypadek, chyba musze sie rozejrzec za
          jakims nowym naszyjnikiem z tygrysiego oka. Sprawdze, czy zadziala
          antyalergicznie.
    • nona10 Re: Magia kamieni szlachetnych i polszlachetnych 15.08.07, 16:50
      Piękny temat :))
      Kocham kamienie.Wszystkie, ale szczególnie agaty. Są to uniwersalne kamienie
      ochronne ("pasują" do każdego znaku)no i są takie piękne! I w dodatku - każdy inny.
      www.bewitchingways.com/images/gems/Agates-on-blk.jpg
      A tu strona o kamieniach
      www.spectrumgems.com/indexpl.htm
      I oczywiście - wszystkich pozdrawiam :))
    • petra11 Dla wielbicieli agatow 15.08.07, 20:37
      Trudno przejsc obojetnie nad pieknym agatem. Do obejrzenia:
      www.glogowska.pl/pub/1/galeria_ab.html
      www.agates.eu/
      Do poczytania:
      agaty.kg-duet.cal.pl/pl/start.htm
      • dori7 Re: Dla wielbicieli agatow 22.08.07, 19:42
        Agaty sa piekne :) Widzialam kiedys dzwonki wietrzne wykonane z agatow. Cudo!
    • dynamitee Re: Magia kamieni szlachetnych i polszlachetnych 15.08.07, 21:36
      link do artykułu o kamieniach:

      www.gwiazdy.com.pl/15_99/2.htm
      • petra11 Re: Magia kamieni szlachetnych i polszlachetnych 15.08.07, 22:26
        Dynamitee, swietny tekst znalazlas! Biedna Iwona pewno nie wiedziala, ze jak
        chce zdradzic malzonka (a feeee!), trzeba nosic pierscionek z turkusem a nie
        agatem. Cwany maz.
        • dynamitee Turkus 16.08.07, 20:16
          hm, nie pasuje mi turkus jako kamień sprzyjający zdradzieckim
          kochankom. chyba wręcz odwrotnie- to kamień dziewic i młodych żon,
          miał je chronić przed zdradą i grzesznymi myślami, a podarowany
          ukochanej przez rycerza wybierającego się na wojnę miał być
          gwarantem, że będzie mu wierna. jak widać, co opracowanie, to inne
          informacje na temat kamienia.

          dla mnie ten kamień jest chyba najbardziej niewinny i "najczystszy"
          ze wszystkich, jakie znam. jest trochę jak dziecko: czysty i
          niewinny, pełen wewnętrznego ciepła i radości, trochę jak oddany
          przyjaciel, taki od serca :) b.pozytywnie go odbieram. gdybym miała
          wybrać kamień dla dziecka, w pierwszej kolejności pomyślałabym o
          turkusie.
          jest kamieniem opiekunczym i ochronnym, przywiązuje się do
          właściciela. podobno tak bardzo związuje się
          z osobą właściciela, że blednie pod wpływem jego choroby lub gdy
          grozi mu niebezpieczeństwo, doszczętnie blednie lub pęka na kawałki
          w przypadku jego śmierci.

          można go również stosować w przypadku problemów z komunikacją
          (zarówno werbalną, jak i niewerbalną), wyrażaniem siebie, jąkaniem
          się, zbyt cichym mówieniem, werbalizacją myśli, itd. turkus jako
          niebieski kamień oddziałuje na czakrę krtani i może być pomocny w
          pracy nad tą czakrą i usuwaniu blokad w niej istniejących. można
          wtedy nosić turkus na szyi, popijać wodę, w której moczył się
          kamień, płukać nią gardło.
          • petra11 Re: Turkus 16.08.07, 21:16
            Czuje sie mocno, ze Ty naprawde kochasz kamienie. Myslisz, ze to
            mozliwe, zeby kamien pekl z powodu smierci wlasciciela? To takie
            ludzkie (serce ktore peka z bolu), jak mozna cos takiego wytlumaczyc?
            • dynamitee Re: Turkus 16.08.07, 22:37
              Myslisz, ze to
              > mozliwe, zeby kamien pekl z powodu smierci wlasciciela? To takie
              > ludzkie (serce ktore peka z bolu), jak mozna cos takiego
              wytlumaczyc?

              nie mam zielonego pojęcia. ale we wszystkich opracowaniach, jakie
              czytałam do tej pory na temat turkusów, pojawiała się taka
              informacja. a z tym blednięciem w przypadku choroby być może jest
              podobnie jak z perłą: reaguje ona na zmieniony skład chemiczny potu
              w przypadku choroby (np. żołądka lub wątroby) i blednie, matowieje.
              może z turkusami jest podobnie?
            • nauthiz7 Re: Turkus 17.08.07, 17:05
              petra11 napisała:

              > Czuje sie mocno, ze Ty naprawde kochasz kamienie. Myslisz, ze to
              > mozliwe, zeby kamien pekl z powodu smierci wlasciciela? To takie
              > ludzkie (serce ktore peka z bolu), jak mozna cos takiego wytlumaczyc?

              Mnie zdarzyło sie kiedyś, że pękł mi na dwoje złoty kalcyt.
              Dlaczego, nie wiem. Nie wyglądało na to, żeby miał wcześniej
              pęknięcie, nie przypominam również sobie, żeby mi spadł czy coś - po
              prostu któregoś wieczoru znalazłam na półce dwa kawałki zamiast
              jednego. Znajomy sprzedawca kamieni powiedział mi, że być może
              kamień nie był dostatecznie rozładowywany i po prostu przyjął za
              dużo energii. Dodam, że działo się to w bardzo trudnym dla mnie
              okresie, po rozstaniu z facetem - może to miało jakiś wpływ?...
              • petra11 Re: Turkus 17.08.07, 23:34
                nauthiz7 napisała:

                > Znajomy sprzedawca kamieni powiedział mi, że być może
                > kamień nie był dostatecznie rozładowywany i po prostu przyjął za
                > dużo energii.

                Bardzo interesujaca historia. Rozladowywanie czyli oczyszczenie z
                negatywnej energii? Powiedzial Ci jak rozladowywac? O ile mi
                wiadomo, mozna zakopac kamien w ziemi , zeby oddal swoja energie
                ziemi (przyznaje , ze tego nie stosuje), albo wymoczyc w wodzie z
                sola. Pod biezaca zimna woda oplukac tez mozna , ale to takie
                niedokladne oczyszczenie. A Wy jak rozladowujecie kamienie?
                • dynamitee Re: Turkus 18.08.07, 16:46
                  > A Wy jak rozladowujecie kamienie?

                  podobnie, jak napisałaś: ja trzymam pod strumieniem wody, obmywam go
                  i myślę sobie, czasami wypowiadam na głos, formułkę: "oczyszczam cię
                  z negatywnych energii, jakie się w tobie nagromadziły"
                  albo "oczyszczam cię w wszelkich zanieczyszczeń wibracyjnych".
                  jednocześnie to wizualizuję. myślę, że to spokojnie wystarczy.
                  czasami czyszczę solą, ale tylko kamienie w biżuterii, np.
                  pierścionki i kolczyki. a czyszczę solą bardziej ze względu na
                  srebro, które b.dobrze mi się czyści, dużo lepiej niż pastą do
                  zębów :)
                  można też zanurzać na dobę w ziemi, okadzić dymem z ziół lub też
                  samą wizualizacją (trzymasz kamień w dłoniach i wyobrażasz sobie, że
                  np. stoisz pod wodospadem, który obmywa ciebie wraz z kamieniem)-
                  można to chyba nawet pod prysznicem zrobić, jak kiedyś pisałaś.
                  czytałam też o sposobie, gdzie się kamień umieszcza w środku kręgu z
                  kryształu górskiego i kwarcu dymnego skierowanych wierzchołkami na
                  zewnątrz i w myślach prosi o jego oczyszczenie. potem, dla
                  wzmocnienia wibracji kamienia, wierzchołki kwarców skierować na 10
                  min. w kierunku kamienia.
                  • dynamitee Re: Turkus 18.08.07, 16:53
                    jeszcze a propos oczyszczania. wyczytałam niedawno, że nie wszystkie
                    kamienie tolerują oczyszczanie pod wodą. np. azuryt, kalcyt, piryt
                    magnezyt, chryzokola nie tolerują żadnej wody, trzeba je oczyszczać
                    w inny sposób. a malachit nie lubi słonej wody. ktoś ma jakąś wiedzę
                    na ten temat? ja od lat oczyszczam pod wodą mojego piryta i
                    chryzokolę i kto wie, może się okazać, że w ogóle nie są oczyszczone.
              • dynamitee Re: Turkus 18.08.07, 17:22
                Znajomy sprzedawca kamieni powiedział mi, że być może
                > kamień nie był dostatecznie rozładowywany i po prostu przyjął za
                > dużo energii.

                bardzo możliwe, że pękł właśnie od tego.

                mnie też się zdarzyło, że mi kamień pękł. był to bursztyn, pękł mi
                na pół, nie wiem dlaczego. już go takiego wyciągnęłam z szuflady. na
                jakiś czas zapomniałam o jego istnieniu i dosyć długo leżał
                nieruszany w tej szufladzie. nie wiem nawet, czy go oczyszczałam i
                energetyzowałam w tym czasie.

                co do pękania. jeszcze jedna historia z mojego życia, tym razem z
                ametystami w roli głównej, chociaż to nie one pękały. końcem
                podstawówki chodziłam z chłopakiem i był właśnie dzień, kiedy
                mieliśmy się spotkać. on jakiś czas wcześniej podarował mi
                buteleczkę z małymi ametystami, taką w postaci wisiora do noszenia.
                nosiłam ją na szyi, nie przypominam sobie, żebym nią w coś uderzyła
                ani żeby była pęknięta. i tego dna pochyliłam się nad łóżkiem i w
                tym momencie butelkę dosłownie rozsadziło, wszystkie ametysty
                wysypały się na podłogę. oszukałam się ich, bo małe były, a dywan
                gęsty dosyć. pozbierałam i myślałam, żeby do jakiejś innej
                buteleczki wsypać. ale wcześniej poszłam na spotkanie. spotkanie, na
                którym się dowiedziałam, że on już nie jest chętny na dalszą
                znajomość. wróciłam do domu, stwierdziłam, że ta pęknięta butelka to
                był znak, kamieni nie ma sensu trzymać i oddałam je ziemi.
                • petra11 Re: Turkus 18.08.07, 17:56
                  Moze on wlasnie w tamtym momencie myslal o Tobie i o swoich
                  zamiarach i energia jego mysli "rozladowala sie" na przedmiocie ,
                  ktory kojarzyl Ci sie z jego uczuciem. Stalo sie to krotko przed
                  Waszym spotkaniem i mysle, ze energia jego mysli na Twoj temat
                  (ewentualnie energia osoby, ktora cieszyla sie na Wasze rozstanie)
                  sie automatycznie rozladowala we wlasciwym miejscu czyli zwiazanym z
                  jego osoba. Pisze tak, bo zauwazylam, ze czesto mysli, ktore ktos mi
                  przesyla, "rozladowuja" sie na przedmiotach. Np. ktos dzwoni do
                  Ciebie z jakims negatywnym nastawieniem i dokladnie w tym momencie
                  cos dziwnego sie dzieje, cos sie spali, cos stlucze, cos peknie itp.
                  Lepiej zeby sie to zreszta wyladowalo na przedmiocie niz czlowieku.
                  To jakby Cie te kamienie uchronily przed jego negatywizmem i energie
                  przejely na siebie. Tak mi sie zdaje.
                • mii.krogulska Re: Turkus 20.08.07, 02:02
                  Witam,
                  mam pierścionek z dużym turkusem. Pan, który go zrobił kategorycznie zakazał
                  kontaktu kamienia z płynami do mycia naczyń, mydłem i czymkolwiek do mycia,
                  kremem do rąk oraz chlorowaną wodą. Od tego blednie i kona, bo to dama - nie
                  zwykły kamień.
                  W czasie chyba 7 lat, od kiedy go noszę, popękał, bo jest płaski i duży. Mam do
                  kompletu kolczyki i zwis na szyję, ale są za ciężkie do noszenia, a żal mi je
                  pociąć z uwagi na cenę oryginalnego kamienia.
                  W sumie z turkusami oryginalnymi jest problem. Nawet na giełdzie zbyt wiele nie
                  ma, niestety.

                  Pozdrawiam, Mii
                  • iokepine Re: Turkus - jak o nie dbać 24.09.07, 23:11
                    mii.krogulska napisała:

                    > mam pierścionek z dużym turkusem. Pan, który go zrobił kategorycznie zakazał
                    kontaktu kamienia z płynami do mycia naczyń, mydłem i czymkolwiek do mycia,
                    kremem do rąk oraz chlorowaną wodą. Od tego blednie i kona, bo to dama - nie
                    zwykły kamień.

                    I miał rację. Emma Gonikman w swojej książce o kamieniach podaje, że nie mozna
                    też dopuścić do kontaktu z tłustymi kremami i perfumami.

                    Na razie mam tylko jeden turkusowy naszyjnik, który bardzo lubię, ale chcę
                    więcej :) Oczywiście jest to turkus naturalny, kolor syntetycznych mi się nie
                    podoba.
          • iokepine Re: Turkus 28.08.07, 11:41
            Emma Gonikman w swojej książe o kamieniach szlachetnych i półszlachetnych pisze,
            ze turkus sprzyja tylko ludziom postępującym uczciwie,a na nieuczciwych wręcz
            przeciwnie, sprowadza nieszczęście. Też tak myślę :) Turkus jest za dobry, żeby
            tolerować oszustwa i matactwa:)

            Kupiłam sobie teraz nad morzem sznur turkusów typu "turkusowa macica" i jestem
            przeszczęśliwa, kiedy je noszę :)))

            O, tu np widać, jak mam je na sobie:
            unicorn.blox.pl/2007/08/I-po-Jarmarku-Dominikanskim.html
            Turkus jesr boski :))) Ten niebieskozielony kolor to w ogóle kolor uzdrawiania,
            myślę, że turkus sprzyja wszelkiej regeneracji i rewitalizacji :)))
    • dynamitee Re: Magia kamieni szlachetnych i polszlachetnych 15.08.07, 21:42
      i jeszcze jeden link, tym razem o przyporządkowaniu minerałów
      odpowiednim czakrom:

      www.cudownyportal.pl/article.php?article_id=1205
    • coill gdzie nosicie 16.08.07, 14:28
      Czy tylko na bizuterii,czy tez np w kieszeni,w portfelu?
      Moja babcia np twierdzila zawsze, ze kamienie szmlachetne powinno sie miec
      blisko ciała,czyli portfele odpadaja?:)
      • nona10 Re: gdzie nosicie 16.08.07, 16:59
        Babcia miała rację. Kamień noszony jako talizman lub amulet - tylko na gołym
        ciele, ale tz "worry stone"(antystresowe) w kieszeni, lub na łańcuszku czy
        breloczku. A biżuteria, zwłaszcza prawdziwa(wszelkie, odpowiednio dobrane
        kamienie szlachetne, lub ozdobne) - też pomaga.
      • petra11 Re: gdzie nosicie 16.08.07, 17:40
        Tez musze czuc kamien na ciele, czyli np. jako bransoleta, jako
        wisior, albo czasem lubie jakis kamien po prostu trzymac w dloni
        (zwlaszcza kiedy sie nad czyms zastanawiam). Zaleta tych na
        lancuszku jest to, ze mozna isc z nimi pod prysznic i jeszcze sie
        kamien przy okazji oczyszcza (razem ze mna oczywiscie).
      • dynamitee Re: gdzie nosicie 16.08.07, 20:28
        przy ciele, w postaci wisiorów, korali, branzoletek. czasami po
        prostu kładę na ciele w odpowiednim miejscu. czasami trzymam w
        dłoniach i się przyglądam :) w biżuterii. moja mama, jak nie mogła
        spać z powodu bezsenności, wkładała ametysta pod poduszkę.
        • coill Re: gdzie nosicie 18.08.07, 09:26
          dynamitee napisała:
          . moja mama, jak nie mogła
          > spać z powodu bezsenności, wkładała ametysta pod poduszkę.

          i dzialalo??
          • dynamitee Re: gdzie nosicie 18.08.07, 17:32
            coill napisała:

            > i dzialalo??

            owszem, zadziałało, chociaż nie wiem co: kamień czy autosugestia :)
            mama nie spała kilka nocy z rzędu, tabletki na sen nie pomagały,
            chodziła wymęczona i w końcu powiedziałam jej, żeby włożyła sobie
            ametysta pod poduszkę, że to kamień na bezsenność i może jej pomoże.
            włożyła i spała tak twardym snem, że rano przespała sygnał budzika :)
            i o mały włos, spóźniłaby się do pracy. potem jeszcze dwie nocki z
            kamieniem pod poduszką, spała już normalnie, a potem już spokojnie
            bez kamienia.
            • coill Re: gdzie nosicie 18.08.07, 20:04
              zwykły amestyt?:D To mi sie przyda,moze i mi zadziała na sen
            • nauthiz7 Re: gdzie nosicie 19.08.07, 18:38
              Przypomniało mi o anegdotkę, jaką czytałam na jakimś amerykańskim
              forum o kamieniach. Pewna pani położyła w sypialni kamień (niestety,
              nie pamiętam jaki), aby dobrze się spało. Okazał się szalenie
              skuteczny - do tego stopnia, że facet, który przyszedł naprawić
              kaloryfer w sypialni, zasnął podczas pracy... :-)))
              • dynamitee Re: gdzie nosicie 19.08.07, 19:52
                > Przypomniało mi o anegdotkę, jaką czytałam na jakimś amerykańskim
                > forum o kamieniach. Pewna pani położyła w sypialni kamień
                (niestety,
                > nie pamiętam jaki), aby dobrze się spało. Okazał się szalenie
                > skuteczny - do tego stopnia, że facet, który przyszedł naprawić
                > kaloryfer w sypialni, zasnął podczas pracy... :-)))

                niezłe :):)

                ja mam u siebie na meblach 2 ametysty, oprócz tego 12 innych
                kamieni, ale na szczęście nie zdarzyło mi się zasnąć przy robocie :)

                tak się teraz zastanawiam, czy kamienie można sobie tak dowolnie
                łączyć i ustawiać obok siebie (np. na meblach czy w biżuterii), czy
                też powinno się to robić ostrożnie i dobierać odpowiednie zestawy?
                pytam, bo czytałam, że nie wszystkie kamienie się "lubią" i
                zestawione razem mogą się ze sobą "gryźć", osłabiać wzajemnie. np.
                perła jako kamień żywiołu wody nie będzie harmonizować z diamentami
                i rubinami, które są spod żywiołu ognia. za to szmaragd ponoć
                odpowiada wibracjom perły i można je razem zestawiać.
                u mnie kamienie są poustawiane wedle mojego widzi mi się. teraz się
                zastanawiam, czy czegoś nie pozmieniać.
    • nona10 Re: Magia kamieni szlachetnych i polszlachetnych 17.08.07, 11:37
      Kamienna numerologia
      hem.passagen.se/litoterapia/numerologia.html
      Czy trafna? oceńcie sami
      No i w ogóle, w całości - ciekawa strona o kamieniach
      hem.passagen.se/litoterapia/
      I do zobaczenia za jakiś czas :)
    • dynamitee Re: Magia kamieni szlachetnych i polszlachetnych 20.08.07, 22:11
      dorzucam jeszcze jeden artykuł:

      www.gwiazdy.com.pl/16_01/29.html
    • coill MUSZLE 21.08.07, 13:54
      czy tez maja jakies wlasciwosci?
      • lezbobimbo Re: MUSZLE 21.08.07, 15:34
        Muszle to przede wszystkim organiczne zwiazki wapnia czyli wlasciwosci podobne
        do korali. Dodatkowo niektóre maja macice perlowa, czyli cos jak tak przyjaznego
        jak koral + lagodna perla :)

        W dodatku duzo muszli ma harmonijne ksztalty, n.p. spirale, co moze dzialac
        kojaco wizualnie, a karbowane milo sciskac w dloniach (antystres).

        Muszle tak samo jak inne organiczne dary natury jak bursztyny, korale czy
        kasztany potrafia niewelowac negatywne energie, n.p. z pola elektromagnetycznego
        wytwarzanego przez aparaty elektryczne. Potem oczywiscie sa same naladowane i
        wypadaloby je jakos oczyscic, mysle ze zwykla, niechlorowana woda wystarczy.

        Tylko z muszlami trzeba uwazac, czy nie maja takich malutkich dziurek - to
        oznacza infekcje grzybieniem morskim i trzeba taka muszle wyrzucic, zanim
        grzybien zarazi inne wapienne lub organiczne kamienie w kolekcji. Raz mialam
        taki troche podziurkowany kamien, nie wiem jaki, podobny do bialego agatu i
        nosilam razem z innymi jako breloczek do klucza. Po miesiacu patrze, a dziurki
        przeszly na wszystkie i do tego wszystkie kamyczki zmatowialy szpetnie :(

        • coill Re: MUSZLE 21.08.07, 16:22
          ojej szkoda kamyczkow. tak pytam bo lubie muszle i mam ich troche ale nigdy nie
          myslalam o ich "wlasciwociach" teraz zastanwiam sie jak je wykorzystac,gdzie
          najlepiej postawc;)
        • coill drzewko z kamieni 21.08.07, 16:29
          a pamietacie te "drzewka szzesia"? itd ktore kiedys byly w roznych sklepach w
          górach dla turystow,nie wiem czy teraz jeszcze sie to produkuje,ale kiedys bylo
          modne. Z kamieni,te z burszynow bym rozpoznala ale inne - myslicie ze to z
          prawdziwych kamieni,czy jakis imitacji?
          • lezbobimbo Re: drzewko z kamieni 21.08.07, 16:43
            Ale takiego drzewka chyba sie nie przyklada do bolacych czesci ciala? ;)
            W feng shui to owszem, mozna sobie nawet ustawic imitacje czyli symbol czegos,
            wazne zeby cieszylo oko wlasciciela (wtedy energia sie podnosi:)

            Widzialam tez tureckie drzewka szczescia, ze zlotego drutu i z güzelkami :)
            • coill Re: drzewko z kamieni 21.08.07, 18:04
              ja mam jedno,ale chcialabym wiedziec z jakich to kamieni zrobione:(( (wcale mi
              sie ono nie podobaa,rozmontowalabym na kamienie ale co z tego jak nie wiem co to
              za jedne)czy to wogole nie-oszukane jest:D
        • nona10 Re: MUSZLE 25.08.07, 08:57
          Muszle na plaży są piękne, ale lubię je tylko "z daleka" - żadnych wyrobów, a
          już Boże broń - biżuterii.
          Muszle, perły, korale, bursztyn, kość - łączone automatycznie(zwyczajowo,
          pojęciowo) z kamieniami ozdobnymi, w przeciwieństwie do prawdziwych kamieni,
          budzą we mię niechęć. Nie chcę ich mieć, nosić, dotykać. Mogę popodziwiać - i
          odłożyć. Ciekawa jest zwłaszcza ta moja niechęć do bursztynu, który jest jednym
          z moich kamieni zodiakalnych.Może to podświadoma niechęć do tego, co żyło i już
          nie żyje, zamyka moje serce na urodę wszystkiego, co ma pochodzenie organiczne?
          A czy ktoś z Was ma jakieś "nielubiane " kamienie i jak myślicie, jakie mogą
          być tego przyczyny?
          • nauthiz7 Nielubiane kamienie 25.08.07, 13:06
            nona10 napisała:

            > A czy ktoś z Was ma jakieś "nielubiane " kamienie i jak myślicie, jakie mogą
            > być tego przyczyny?

            Tak. Uwielbiam niemal wszystkie kamienie, ale są też takie, za
            którymi nie przepadam. Podobnie jak ciebie nie ciągnie mnie do
            bursztynów. Nie lubię również - nie mam pojęcia czemu - turkusów.
            Nie mam ani jednego w swojej kolekcji, nie przepadam za ich kolorem,
            po prostu mi się nie podobają. A w żadne podziały na kamienie
            zodiakalne nie wierzę. :-p
            • iokepine Re: Nielubiane kamienie 24.09.07, 22:58
              Myślę, ze jeśli jakiś kamień nie rezonuje z nami, to nie wzbudza ochów i achów.
              Nie to piękne, co piękne, tylko co się komu podoba :)
          • dynamitee Re: MUSZLE 25.08.07, 15:55
            u mnie trochę podobnie jak u ciebie: za bursztynami i koralami nie
            przepadam, nie podobają mi się, dawniej też mi się nie podobały. być
            może dlatego, że są wszędzie, u każdego jubilera czy w sklepie z
            minerałami i może jest przesyt (a ostatnio zasyp krzemienia
            pasiastego, jakaś moda się na niego zrobiła). chociaż zielony
            bursztyn jest całkiem całkiem, ale koral czasami wygląda jak
            czerwony plastik (mam nadzieję, że nie uraziłam wielbicieli korali,
            ale niestety mam takie skojarzenia). bursztyn generalnie mi się nie
            podoba, ale jako nalewka jest świetny :)
            perły za to lubię, a masę perłową wręcz uwielbiam :) dawniej
            wierzono, że perła przynosi nieszczęście, ale być może było to
            związane z tym, że perła ostrzegała we śnie swojego właściciela
            przed nieszczęściami i tak już była kojarzona. czytałam też, że nie
            powinny jej nosić osoby z nieharmonijnymi aspektami Księżyca w
            horoskopie, nie wiem, ile w tym prawdy.
            a kamieniem, który trzymałam na dystans w ciągu kilku ostatnich lat
            był lapis-lazuli. leżał w szufladzie, nie ruszałam go, nie mogłam
            się do niego przekonać. patrzyłam na niego, ale nic więcej. ostatnio
            z pewnym zdziwieniem stwierdziłam, że ten kamień mi się podoba :)
            wygląda jak niebo z gwiazdami (pirytowe wrostki). tyle lat leżał
            nieruszany, aż tu nagle zaczęłam dostrzegać jego piękno.
            najwidoczniej nadszedł jego czas i w tym momencie go właśnie
            potrzebuję.
          • dynamitee Re: MUSZLE 25.08.07, 16:13
            odpowiadając na twoje pytanie: być może jest tak, jak napisałaś:

            Może to podświadoma niechęć do tego, co żyło i już
            > nie żyje, zamyka moje serce na urodę wszystkiego, co ma
            pochodzenie organiczne?

            a może w danym momencie twój organizm nie potrzebuje tego kamienia,
            a potrzebuje innego? może w danym momencie potrzebujesz jakości
            symbolizowanej przez barwę jakiegoś konkretnego kamienia, a innej
            jakości masz w nadmiarze i dlatego unikasz kamieni o danej barwie.
            ja np. staram się unikać czerwonych kamieni, bo jestem nerwus i
            mogłabym być za bardzo pobudzona :) ale z drugiej strony czerwone
            kamienie dodają poweru, inicjatywy w działaniu, więć byłyby dobre
            dla osób osowiałych, apatycznych.
          • kawa_malinowa Re: MUSZLE 26.11.07, 23:50

            Muszle, perły, korale, bursztyn, kość - łączone automatycznie
            (zwyczajowo,
            > pojęciowo) z kamieniami ozdobnymi, w przeciwieństwie do
            prawdziwych kamieni,
            > budzą we mię niechęć

            a ja mam od małego wpojone, nie wiem skąd to, że muszle przynoszą
            pecha, więc nie mam chyba żadnych :) Chociaż jak ostatnio widziałam
            przepiękne korale z bariwionych muszli to walczył we mnie pogląd, że
            cudne z jakimś wstrętem nawet.

            tak samo opale - przepiękne, ale mieć nie chcę.
            :)
    • dori7 Sodalit 22.08.07, 19:40
      Od kilku dni nosze kupiony za rada Nauthiz sodalit i bardzo dobrze sie z nim
      czuje. Tutaj mozna o nim poczytac:
      pioghaid.webpark.pl/kamienie/sodalit.html
      Zauwazylam, ze rzeczywiscie ma bardzo dobry wplyw na wyrazanie mysli - na pismie
      nie mam z tym problemu, ale poniewaz mowie o wiele za szybko, to bardzo czesto
      moi sluchacze traca watek ;) Sodalit pomaga troche zwolnic i wyrazic to, co
      najwazniejsze. Co do problemow ze snem - mialam je wlasnie wtedy, gdy poszlam
      spac z sodalitem na szyi, wiec chyba akurat na mnie ten jego aspekt dziala
      odwrotnie, choc na tym mogly zawazyc inne czynniki. Nie mam ochoty sprawdzac
      drugi raz ;)

      Niestety, w innym zrodle znalazlam informacje, ze sodalit bardzo nie lubi
      slonca, wiec chyba nie moge go nosic jako wisiorka na szyi - przynajmniej do
      jesieni...
      • iokepine Re: Sodalit 24.09.07, 23:14
        Sodalit bardzo ładnie pomaga na gardło i rzeczywiście wzmaga jasność myśli:)
      • kawa_malinowa Re: Sodalit 26.11.07, 23:52
        > Zauwazylam, ze rzeczywiscie ma bardzo dobry wplyw na wyrazanie
        mysli

        i to chyba jest to, co mnie przekonało :)
        tak poza tym, że szukam sobie nowych korali i kilka pomysłów we mnie
        walczy zawzięcie.

    • dori7 Diamenty, brylanty 22.08.07, 20:11
      O diamentach - geologicznie:
      www.pgi.gov.pl/muzeum/kolekcja/diament/opis.htm
      A co mowia o nich maginie? Jestem poczatkujaca w temacie magii kamieni i kojarze
      tylko straszliwe opowiesci o slynnych pechowych brylantach jak Hope czy Regent:
      famousdiamonds.tripod.com/regentdiamond.html
      famousdiamonds.tripod.com/hopediamond.html
      legende o slynnym diamencie Koh-i-noor:
      famousdiamonds.tripod.com/koh-i-noordiamond.html
      i jeszcze ksiazke Juliusza Verne'a "Gwiazda Poludnia", ktora polecam jako
      czytadlo na zblizajace sie jesienne wieczory. Oraz oczywiscie obsypany Oscarami
      lzawy Titanic :D

      Tak na zdrowy rozum, warto by wiedziec wiecej o tym kamieniu, w koncu pojawia
      sie w zyciu kobiety w dosc waznej roli ;)
      • lezbobimbo Re: Diamenty, brylanty 22.08.07, 20:32
        dori7 napisała:
        > Tak na zdrowy rozum, warto by wiedziec wiecej o tym kamieniu, w >koncu pojawia
        > sie w zyciu kobiety w dosc waznej roli ;)

        Diamonds are forever ;)
        Witaj z powrotem Dori magiczna, mam nadzieje, ze oczy blyszcza Ci z
        ukontentowania wakacjami niczym brylanty.

        Diament oszlifowany na brylant bardzo pieknie odbija swiatlo, wiec to kamien
        szczególny i do tego najtwardszy mineral na swiecie (oprócz ludzkiego serca ;)
        Rozjasnia umysl oraz symbolizuje trwalosc.
        • dori7 Re: Diamenty, brylanty 23.08.07, 00:13
          lezbobimbo napisała:

          > Diamonds are forever ;)

          Diamonds are a girl's best friend ;)

          > Witaj z powrotem Dori magiczna, mam nadzieje, ze oczy blyszcza Ci z
          > ukontentowania wakacjami niczym brylanty.

          Wakacje beda dopiero teraz! Wlasnie nastawiam kolejna pralke i przepakowuje
          walizke, bo mam jutro o 6 rano samolot, lece do Albionu z Tarotem Jane Austen i
          Tarotem Arturianskim w walizce ;)

          Sciskam przedwakacyjnie i slonecznie, zeby bylo w duchu watku, to topazowo :))
      • iokepine Re: Diamenty, brylanty 25.09.07, 00:01
        Diamenty są boskie :) Tak jak kryształy górskie w ogóle mnie neispecjalnie
        ciągną, tak diamenty - bardzo :)

        Miałam kiedyś pierścionek z jedenastoma małymi diamentami i bardzo dobrze mi
        służył. Niestety, zaginął. Za jakiś czas pewnie dorobię się innego :)
        • ms10001 Re: Diamenty, brylanty 30.11.14, 17:24
          zapraszam do zapoznania się z ofertą www.diamentyantyki.pl bardzo dobra firma i ceny bardzo atrakcyjne, można rzec diamenty dla każdego i na każdą kieszeń
    • coill Re: RUbin 24.08.07, 17:31
      myslicie ze dobry 'Na szczescie"?
      • dynamitee Re: RUbin 25.08.07, 16:21
        coill napisała:

        > myslicie ze dobry 'Na szczescie"?

        a jak czujesz? :)
        każdy kamień może być dobry "na szczęście", jak go sobie odpowiednio
        zaprogramujemy, poprosimy, żeby nam dobrze służył. a jak intuicja
        podpowiada ci, że to "twój" kamień, to się nie ma nad czym
        zastanawiać. brać go i już :)
        • coill Re: RUbin 25.08.07, 20:41
          ja tam sie czuje tak - ze od dziecka uwielbiam rubiny, i tyle. :)
          Rubien a poźniej brylancik,granat oraz perły i masy perłowe głównie.Choc kiedys
          miałąm "etap" bursztynow,szczególnie te zielone i białe sobie ulubilam.Ale od
          dluzszego czasu jakos ich nie chce bezpowodowo.
          • nadja_m AMETYST 13.09.07, 02:44
            witam,
            nikt jeszcze o nim nie pisał, a to cudowny kamień.
            ametyst. ma bardzo silną energię ochronną i duchową. to kamień szamanów -
            używany jako pomoc podczas "wędrówek" szamańskich.poza tym równoważy energetykę,
            czakry. na poziomie fizycznym: funkcjonowanie układu hormonalnego, dlatego
            bardzo pomocny przy zaburzeniach endokrynologicznych. oczyszcza krew. pomocny
            przy dolegliwościach fizycznych (w bólu), ale też podczas silnych stresów i w
            bólu psychicznym (ciężkie przeżycia, zaburzenia).
            świetny w biżuterii, ale też w domu (można kupić na targach duże kawałki
            ametystów). wiecie jak wygląda w naturze? z wierzchu czarna grudka, wewnątrz
            piękny fioletowawy (zazwyczaj)kamień.

            • dynamitee Re: AMETYST 19.09.07, 22:12
              nadja_m, napisałaś w jednym z postów, że jesteś bioenergoterapeutą.
              pracujesz może z kamieniami (np. przy zabiegach)?
              • wyrdlove1 Re: AMETYST 20.09.07, 06:58
                Ja pracuję z kryształami górskimi podczas terapii Reiki.Kładę je na czakry.Po
                zabiegu są bardzo cieplutkie.
                • dynamitee Re: AMETYST 21.09.07, 19:22
                  wyrdlove1 napisała:

                  > Ja pracuję z kryształami górskimi podczas terapii Reiki.Kładę je
                  na czakry.Po
                  > zabiegu są bardzo cieplutkie.

                  w jaki sposób kryształy górskie wspomagają twoje zabiegi reiki? nie
                  znam się na reiki, dlatego pytam :)
                  • wyrdlove1 Reiki-Kryształ Górski 23.09.07, 16:51
                    Już Ci odpowiadam.Do zabiegów stosuję Kryształ Górski, ponieważ można go
                    zaprogramować na pomyślny zabieg, żeby powróciło zdrowie, harmonia, żeby pacjent
                    wyzdrowiał, pozbył
                    sie lęków.Kryształ oczyszcza również czakry.Przykładam go na czakrę korony,
                    wtedy pomaga on pobierać czystą energię, na czakrę trzeciego Oka, z intencją
                    zmniejszenia dolegliwości oczu i uszu , oczyszczenia myśli.Pozdrawiam.
                    www.ezoviola.uznam.net.pl
                    REIKI - Rozwój duchowy
              • nadja_m do dynamitee 21.09.07, 11:38

                Cześć,
                podczas zabiegów nie stosuje kamieni,ale często dla osób, które tego potrzebują
                i chcą przygotowuję talizmany z indywidualnie dobranych kamieni. zestaw kamieni
                wybiera osoba, dla której talizman jest przygotowywany, i wybór ten nie odbywa
                się na zasadzie lubię turkusy, to je weźmiemy. kształt i umiejscowienie
                poszczególnych kamieni (kamienie połączone są metalem, najczęściej srebrem)w
                talizmanie sugeruję sama i pokazuję osobie - musi go zaakceptować, poczuć, że to
                ten. często chodzę dłuższy czas z tym w sobie, zanim wiem, ze to będzie właśnie
                ten. często też kształt pojawia się podczas zabiegu energetycznego. kamienie
                oddziałują w zestawach bardzo silnie i bardzo indywidualnie, dodając do tego
                wibrację kształtu, mamy do czynienia z bardzo indywidualnym i silnym narzędziem.
                oczywiście talizman nie zacznie nigdy, co warto pamiętać, za nas rozwiązywać
                problemów, ale działa wspierająco, to taki redbull i podwójna kawa dla psychiki
                i ducha.

                pozdrawiam serdecznie, Monika
                • dynamitee Re: do dynamitee 21.09.07, 19:46
                  cieszę się, że trafił nam się tu praktyk, nie tylko teoretyk :)

                  to ciekawe, co piszesz o talizmanach. mnie zastanawiają właśnie te
                  zestawienia kamieni: które kamienie można ze sobą zestawiać, a które
                  nie za bardzo? wydaje mi się, że nie wszystkie będą dobrze ze sobą
                  współpracować, bo mogą się wzajemnie osłabiać albo wręcz przeciwnie-
                  będą bombą energetyczną dla noszącego. w jaki sposób dobierasz
                  zestawy? wyczuwasz je energetycznie czy masz jakiś inny sposób?
                  oczywiście nie musisz odpowiadać, jeśli to tajemnica zawodowa :)

                  a, jeszcze jedno pytanie: talizmany sama wykonujesz czy zlecasz
                  fachmanowi (złotnik, jubiler)?
                  ja do tej pory nosiłam kamienie luzem albo w biżuterii. ale kształt
                  i układ kamieni w biżu są przypadkowe, nie były robione konkretnie
                  pod moją osobę. może czas zrobić sobie talizman z prawdziwego
                  zdarzenia :)
                  • nadja_m Re: do dynamitee 26.09.07, 13:43

                    Cześć Dinamitee i wszyscy piszący i czytający,
                    przepraszam, że tak późno odpisuję, ale czasem nie mam czasu, żeby zajrzeć na fora.
                    Nie jestem jakimś strasznym praktykiem w dziedzinie kamieni, po prostu, tak
                    trochę mimochodem, zaczęłam się nimi zajmować, bardziej poprzez
                    bioenergoterapię. pewnie nieprzypadkowo poznałam osoby, które zajmują się
                    jubilerstwem, jeden z nich jest do tego litoterapeutą i na prawdę wie sporo o
                    energetyce kamieni, a do tego tworzy piękną biżuterię. i tak zaczęła się nasza
                    współpraca. najpierw poprosiłam o wykonanie kilku drobiazgów dla mnie,
                    talizmanów, których wzory "chodziły za mną" od dłuższego czasu, a potem zaczęłam
                    przygotowywać wzory dla innych. na Twoje drugie pytanie nie ma prostej
                    odpowiedzi. te wzory pojawiają się jako obrazy.
                    Nie wykonuję ich teraz, jest to niemożliwe, mieszkam od 1,5 roku zagranicą. może
                    jeszcze kiedyś...
                    pozdrawiam,
                    Monika
    • dynamitee Labradoryt 25.09.07, 20:34
      przy okazji giełdy minerałów, na której ostatnio byłam, odkryłam
      nową dla mnie piękność wśród kamieni- Labradoryt :) żałuję, że nie
      kupiłam, były nieoszlifowane, piękne, tajemnicze :), z ciekawymi
      efektami świetlnymi. momentami podobne trochę do niektórych opali,
      trochę do masy perłowej.

      linki do zdjęć:

      pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Labradoryt%2C_Maroko.jpg
      pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Labradorite_detail.jpg
      mniam :)
      • dynamitee Re: Labradoryt 25.09.07, 20:42
        a tutaj trochę o magii labradorytu:

        www.mag.media.pl/index.php?d=archiwum&s=art2007_09_59
        • iokepine Re: Labradoryt 25.09.07, 22:12
          Rzeczywiście śliczny :)
    • krysia17171 BERŁA FARAONÓW 26.09.07, 00:48
      na stronie www.mironski, jest mowa o berłach faraonów, żeńskich i
      męskich- czy znacie i co o tym sądzicie...
    • krysia17171 Magia kamieni 26.09.07, 19:34
      Uwielbiam kamienie, szlachetne, półszlachetne i te nasze zwykłości,
      które przywozimy z każdego urlopu, czy wypadu za miasto..Lubię z
      nimi pracować, wykorzystywać ich energię, podziwiam biżuterię, lubię
      o nich czytać, a jest tych informacji w internecie, książkach coraz
      więcej.
      Widzę i cieszę się, że poprzez forum DOBRE WRÓŻBY i RUNY, że tych
      fascynatów kamieniami jest coraz więcej, że potrafimy nowe osoby
      zainteresować.
      Troszeczkę piszę na temat kamieni na forum RUNY, ale stale podglądam
      i to forum, aby się nie powtarzć, no i zaczerpnąć nowej wiedzy,
      A może dobrym pomysłem byłoby połączyć siły i przenieśc temat
      kamieni na jedno forum..
      Co Wy na to....
      • iokepine Re: Magia kamieni 04.10.07, 21:19
        krysia17171 napisała:


        > Troszeczkę piszę na temat kamieni na forum RUNY, ale stale podglądam
        > i to forum, aby się nie powtarzć, no i zaczerpnąć nowej wiedzy,
        > A może dobrym pomysłem byłoby połączyć siły i przenieśc temat
        > kamieni na jedno forum..


        Wiesz, możesz po prostu dokonać krzyżowego linkowania wątków z tamtego forum
        tam, i vice versa. Nie widzę powodu, żeby rozmawiać na dany temat tylko na
        jednym forum, zwłaszcza gdy odwiedzają go różne osoby.
    • maandyy Re: Magia kamieni szlachetnych i polszlachetnych 25.11.07, 22:13
      Witajcie,
      Mam do Was pytanie czy kamienie szlachetne można odnieść do znaków
      zodiaku? Czy konkretny kamień odpowiada konkretnemu znakowi?
      • iokepine Re: Magia kamieni szlachetnych i polszlachetnych 26.11.07, 14:14
        maandyy napisała:

        > Witajcie,
        > Mam do Was pytanie czy kamienie szlachetne można odnieść do znaków
        > zodiaku? Czy konkretny kamień odpowiada konkretnemu znakowi?

        Owszem, są takie podziały, ale co książka, to inny podział :)
    • iokepine Chryzokola 18.12.07, 18:43
      Kupiłam sobie ostatnio bardzo ładną chryzokolę. Czy ktoś wie coś wiecej? :)
      • krysia17171 Re: Chryzokola 18.12.07, 21:32
        Jest niebieskim lub zielonym kamieniem wydobywanym w Meksyku,
        Zairze,Cile, Rosji USA
        Podobny do turkusa i ma podobne właściwości
        Obniza ciśnienie i stres powodowany winą i strachem,
        Pomaga rozwinąć pewność siebie i dojrzałość.
        Powinien zawsze leżeć koło fotela , na którym odpoczywasz.
        Promienieje dobroczynnie na całe mieszkanie i przepędza burze
        domowe, bo wpływa tonizująco na wzburzone temperamenty domowników.
        Zwany miedzią krzemionkową.
        Litoterapeuci polecają go osobom zniechęconym, z poczuciem lęku,
        obciążonym obowiązkami.
        Wskazany przy osteoporozie, zapobiega siwieniu włosów, pomaga przy
        arytmi.
        Działa przyciągająco- zwłaszcza kobiety stosują go, gdy chcą zrobić
        na kimś bliskim, dobre wrażenie.
        Pomaga kobietom w ciąży na większy kontakt z dzieckiem,
        Przypisany do czakry piątej.
        Chociaż i na serce działa tonizująco.
        Starożytni minerał ten stosowali do łączenia złota-chryzos-złoto,
        kolla-klej

    • berkanita.only Re: Magia kamieni szlachetnych i polszlachetnych 16.05.09, 18:50

      Kamienie szlachetne i półszlachetne to bardzo wdzięczny temat i
      bardzo pomocny w życiu codziennym .Również mogę polecić superowe
      forum gdzie jest wiele wiadomości o wykorzystywaniu energii kamieni
      w celach zdrowotnych ,oraz ich zastosowaniu w życiu codziennym.
      runy.p2a.pl/index.php
    • tiwazten Re: Magia kamieni szlachetnych i polszlachetnych 17.05.09, 14:36
      Ostatnio znalazłem bardzo ciekawą stronkę z forum też, bogatą w info
      kamieni szlachetnych i działania ich, polecam zaiteresowanym :
      runy.p2a.pl/index.php
    • tiwazten Re: Magia kamieni szlachetnych i polszlachetnych 17.05.09, 14:43
      Ciekawa strona i forum także o kamieniach szlachetnych na jaką udało
      mi się natkąć ostatnio , więc polecam:
      runy.p2a.pl/index.php
    • tiwazten Re: Magia kamieni szlachetnych i polszlachetnych 17.05.09, 14:48
      Znalazłem fajną strone i forum o kamieniach :
      runy.p2a.pl/index.php
    • domitrax Re: Magia kamieni szlachetnych i polszlachetnych 27.09.17, 23:55
      Odpowiednie minerały i kamienie potrafią fenomenalnie pozytywnie wpłynąć na całą talię lub poszczególne karty, serdecznie polecam ich regularnie używać :D.


      ____________
      www.horoskop360.pl/horoskop-dzienny

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka