Dodaj do ulubionych

Wróżki - ile szkody a ile pozytku?

20.11.07, 15:39
Byłam u wrózek kilkakrotnie. Większość wizyt (Warszawa) - totalna
porażka.Ale wiele lat temu (1999r) byłam u pewnej pani (od razu
mówię, że nie wiem, jak ją namierzyć, nie pracuje juz w tamtym
salonie a i nigdzie w necie nie mogłam na nia natrafić. No i cóż,
sprawdziło się ok 80% rzeczy, niestety, nie tylko tych dobrych:(.
Faktem jest, że powiedziała mi i kilka dobrych (ciagle czekam ;). I
tu jest problem, gdyż, hmmm... mam wrażenie, że zamykam się na inne
opcje. Mówiąc wprost, przez to, co powiedziała mi ta pani, nieco
sobie w życiu namąciłam (bo skoro tak wiele rzeczy się sprawdziło,
to i ta reszta też musi). A owa pani przepowiedziała mi, np, że
czeka mnie udany związek z facetem - brunetem, który nie będzie
zamożny. I chyba sama podświadomie zniszczyłam dwa, całkiem niezle
zapowiadajace sie związki
1)...bo nie był brunetem, tylko jasnym blondynem
2) ...bo był świetnie ustawiony finansowo (i co z tego, że
brunet;))))
Sama nie mogę w to uwierzyć, ale tak jest. Ciągle w głowie brzmią mi
słowa tamtej wróżki i to, co juz się sprawdziło.

Kurcze, może jednak powinnismy sobie dać z tymi wróżkami spokój ????

Tylko jak zapomnieć o tych przepowiedniach?

Może znajdzie się ktoś, kto wesprze mnie duchowo i poda kilka
przykładów, które mu sie "nie sprawdziły". Łatwiej bedzie uwierzyć,
że wrózby to nie wyrocznia i uwolnic się od tej ciążącej"klątwy" ( o
ile tak można nazwać ten udany związek;)

Pozdrawiam serdecznie!

ps. aha, zeby wszystko było jasne: ja jak najbardziej życze sobie
tego "udanego związku" ale jak do tej pory, w każdym facecie widzę
coś nie tak i ciagle czekam dalej - no bo w koncu przeciez kiedys
bedzie ten udany ;)
Obserwuj wątek
    • Gość: tessella Re: Wróżki - ile szkody a ile pozytku? IP: 195.116.35.* 20.11.07, 20:59
      Przedział wiekowy z kart można wyczytać zgadzam się ale kolor oczu nie.
      • Gość: cyprianka Re: do tessela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.07, 22:01
        Ale ta wróżka potrafi określić nie tylko kolor oczu ale też kolor ubrań danego
        człowieka, nawet fason spodni :)
    • lutyk Re: Wróżki - ile szkody a ile pozytku? 21.11.07, 09:53
      Macie całkowita rację, z usług wróżek trzeba umiec korzystać. Ale ja
      juz chyba nie chcę nabierac wiecej doświadczenia i po prostu
      przestane korzystac z ich usług. Żebym jeszcze tylko umiała nie brac
      pod uwage tego, co tamta mi powiedziała - bo o ile ktos w podanym
      wczesniej watku pisał, że przeszłość się zgadzała ale przyszłość juz
      nie, to w moim przypadku (jak na razie) przepowiedziana wwtedy
      przyszłośc sie zgadza. Niesamowite ale tak jest. Może dlatego tak
      bardzo sugeruję się reszta wyroczni...

      A co do przepowiadania koloru włosów to ja tamtej wróżki o nic
      takiego nie pytałam. W zasadzie o nic jej nie pytałam, ona sama
      wszystko mówiła (karty plus data urodzenia)...

      Pozdrawiam!
      • Gość: nick Re: Wróżki - ile szkody a ile pozytku? IP: 83.238.213.* 12.12.07, 05:03
        tak to jest, te co w mlodosci chodzily do wrozek na starosc sluchaja
        Radia Maryja...
    • Gość: tessella Re: Wróżki - ile szkody a ile pozytku? IP: 195.116.35.* 21.11.07, 11:40
      Być może są takie wróżki i wróże co potrafią wszystko z biegiem lat praktyka
      czyni mistrza.To oni tu mają najwięcej dopowiedzenia .
      • Gość: cyprianka Re: Wróżki - ile szkody a ile pozytku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.07, 13:09
        Acha zapomniałam dodać mi wróżka często opisuje jeszcze sposób ubioru tego
        człowieka, jakie kolory nosi, jaki ma chód, jaką biżuterię lubi, makijaż. Bo tak
        na prawdę słysząc brunet lat 45 mogę myśleć właśnie o osobie, o której chcę coś
        myśleć np. 2 kolegów z pracy, jednego lubię, drugiego nie. Więc wiadomo, ze
        wszystko co bedzie dobre połączę z kolegom, którego lubię. Ale jak usłyszę
        dodatkowe info. to wiem dokładnie na jakiego człowieka mam zwrócić uwagę.
        Trochę zagmatwanie napisałam ale mam nadzieję, że ktoś to rozszyfruje ;)
        • Gość: alga Re: Wróżki - ile szkody a ile pozytku? IP: *.gprs.plus.pl 22.11.07, 21:08
          Ciekawe rzeczy podaje ta wróżka - chyba musi mieć skłonności do
          jasnowidzenia.A podaje Ci Jego nr konta i saldo?Albo cyferki do
          totolotka??? Nie wierzę, żeby z kart dało się wyczytać takie rzeczy
          jak ktoś się ubiera czy jaką biżuterię lubi!!! Nie słyszałam o czymś
          takim.Także tylko jasnowidzenie mi przychodzi na myśl.
          • Gość: cyprianka do alga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.07, 22:05
            Nie wiem czy podaje nr kont. Spytam się i odpowiem ci tu na forum. Ale
            faktycznie ta pani jest jasnowidzem.
            • Gość: alga Re: do alga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.07, 14:43
              A teraz juz rozumiem-ona po prostu w swoich "wizjach" czy jak to
              nazwać - widzi daną osobą i dlatego wie jak ona wygląda i jak jest
              ubrana w jakich kolorach itp. Rzeczywiście ciekawa osoba.
    • anahella Re: Wróżki - ile szkody a ile pozytku? 21.11.07, 19:41
      lutyk napisała:

      > Może znajdzie się ktoś, kto wesprze mnie duchowo i poda kilka
      > przykładów, które mu sie "nie sprawdziły". Łatwiej bedzie uwierzyć,
      > że wrózby to nie wyrocznia i uwolnic się od tej ciążącej"klątwy"
      > ( o ile tak można nazwać ten udany związek;)

      A kogo naprawde kochalas w tamtych zwiazkach? Mezczyzn, z ktorymi bylas, czy
      mezczyzne z wrozby? Czy obraz owego wywrozonego nie przeslonil Ci zycia?

      A gdyby trafilby Ci sie lysy?

      >
      > Pozdrawiam serdecznie!
      >
      > ps. aha, zeby wszystko było jasne: ja jak najbardziej życze sobie
      > tego "udanego związku" ale jak do tej pory, w każdym facecie widzę
      > coś nie tak i ciagle czekam dalej - no bo w koncu przeciez kiedys
      > bedzie ten udany ;)

      A co to jest udany zwiazek? O zwiazek trzeba dbac jak o ogrodek. Sam z siebie
      nie przyjdzie. Trzeba go zbudowac.
      • jacek226315 Re: Wróżki - ile szkody a ile pozytku? 11.12.07, 17:48
        a mnie kiedys na placu defilad cyganka wywrozyla,ze mi wlosy wyrosna
        ale jakos sie nie sprawdzilo
        • vilqa Re: Wróżki - ile szkody a ile pozytku? 12.12.07, 11:43
          A mnie Cyganka rzekła, że mój facet będzie albo brunetem albo
          blondynem.....A jak jej teraz nie dam kasy, to go w ogóle nie
          będzie....
    • dar124 Re: Wróżki - ile szkody a ile pozytku? 22.11.07, 20:32
      witaj iwono!

      czy mogłabys podać mi namiary( nr telefonu ) do tej Twojej wróżki z
      Żyrardowa? bardzo Cię o to proszę - strasznie mi na tym zależy, bo
      jestem na takim zakręcie życiowym, że tylko ktoś taki jak opisujesz
      może mi pomóc( zresztą nawet jak usłysze złe wieści to i tak lepsze
      niz nic!)

    • dar124 Re: Wróżki - ile szkody a ile pozytku? 22.11.07, 21:05
      wiesz lutek ja mam chyba podobnie!
      jakieś 2 lata temu spotkałem na deptaku pewnego miasta cygankę ,
      której dałem sobie powróżyć i ... wszystko sie sprawdziło! problem w
      tym , że nie ma szans , zebym ją spotkał znowu
      wyjechałem za granice - tak jak powiedziała, jestem w ciepłym kraju
      i wkrótce mam spotkać na swojej drodze blondyne, sporo młodszą ode
      mnie, z którą bede długi czas, ale niestety nie ułoże sobie życia i
      sie rozstaniemy.
      wszytko co mi wtedy cyganka powiedziała, do tej pory sprawdziło sie,
      ja chciałbym juz ułożyc sobie życie z kimś na stałe, mieć juz
      rodzinę, a nie marnować czasu na miłe, ale koniec końców
      bezproduktywne znajomości
      cały czas mysle o tej wróżbie, nie daje mi ona spokojna, sam widze,
      ze słowa cyganki w pewien sposób determinują moje zachowanie, bo
      chce sie obronić przed czymś, kimś kto na dłuższą mete nie jest mi
      pisany,bo chciałbym też uniknąc rozczarowania i zawodu;
      ja więc czekam na osobę, z którą nie powinienem być - odwrotnie niż
      ty - lutyk
      ale wróżba oddziałuje na moje życie tak samo jak na twoje

      napisałem na forum prosbe do iwony - mam nadzieje, że mi pomoże i
      poda namiary na jej wróżkę z Zyrardowa - potrzebuje kogoś takiego,
      kto podpowiedział by mi jak uniknąc tego co ma sie stać!

      mam nadzieje, ze to co napisałem jest choć troche zrozumiałe
      pozdr.
      • Gość: marika do iwony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.07, 19:54
        raz lub dwa razy w miesiącu chodzisz do swojej wróżki- po co na litość boską,
        przecież nawet nie ma się kiedy sprawdzić jej pzrepowiednia, musi być naprawdę
        miła bo ja bym cię wygoniła że zabierasz mi cenny czas- no i jakby miała dobre
        serce to powróżyłaby komuś naprawdę w potrzebie a nie jednej oszołomionej
        klientce która ją nawiedza 30 razy w roku,
        • Gość: wiolka fiolka Re: do iwony IP: *.122.209.115.dyn.user.ono.com 23.11.07, 20:54
          Bój sie Boga iwona - co miesiąc chodzić sobie wróżyć? no to jak ta
          wróżka może mieć czas dla innych- racja dla mariki

          • arius5 Co Ty mowisz,wiolka fiolka ? 11.12.07, 23:52
            Gość portalu: wiolka fiolka napisał(a):

            > no to jak ta wróżka może mieć czas dla innych


            Chcesz powiedziec, ze jest jeszcze wiecej idiotek niz ta jedna ?
        • Gość: anakin29 Re: do iwony IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.12.07, 18:47
          Ja tego tez nie rozumiem jak mozna chodzic do wrozkidwa razy w
          miesiacu przeciez one nieprzeowwiadjakrutkotrwale tylko snuja
          prognozy dlugoterminowe prawda przynajmniej bylo tak u tej ktorej ja
          bylem zreszta ona sama powiedziala ze moge do nie przujsc jak mi sie
          wszystko sprawdzi i dlatego chodze do niej co 3 4 latazauwazylem ze
          sprawy sie sprawdzaja ale jak ktos juz tu to powiedzial to faktem
          jest ro ze jednak czlwoiekjakos podporzadkowywuje sie temu co ona
          powiedzilala
          Kiedys powiedziala mi ze bede mialpartnera starszego od siebie i to
          znacznie i wiecie co jakos nie moge nawet pjsc z kims mlodszym
          odemnie na randke a o ziwazku nawet nie wspomne
    • Gość: dar124 Re: Wróżki - ile szkody a ile pozytku? IP: *.122.209.115.dyn.user.ono.com 27.11.07, 19:28
      rozumiem rozumiem
      i masz racje, że nie mozna kogoś dla siebie tak łatwo spotkać
      co z tego ,że sie chce , przecie ż na siłe , za rękę łąpać nie można
      dlatego chciałem pojśc do jakieś sprawdzonej wróżki, nie z tych co
      sie ogłaszają w internecie, ale do jakieś poleconej pocztą
      pantoflową , sprawdzonej- bo wiem , ze czasami jest opcja do wyboru -
      pojść w to czy inne miejsce , żeby kogoś spotkać

      mnie ta wróżba , którą usłyszałem wciąż siedzi w głowie, i nie
      sposób od niej uciec - wkrótce wyjade- wiem o tym , bo musze zmienić
      i prace i kraj - i wiele bym dał , żeby sie dowiedzieć czy dobrze
      robie, gdzie pojechać- czy wrócić do kraju czy wyjechać jeszcze
      dalej, bo po prostu nie chce stracić czasu i marnowac życia na
      nietrafione wybory
      dlatego tak chciałbym poradzić sie jakieś rzetelnej wrózki ( no bo
      kogo innego - księdza, psychologa?)
      wiesz lutek - terza żałuje bardzo, ze jak zacząłęm spotykać sie z
      pewną dziewczyną jeszce w Polsce, wtedy nie poszzedłem do tej
      wróżki - dowiedziałbym sie tego co wiem teraz -ze to była strata
      czasu i zaoszczędziłbym sporo nerwów i rozczarowan;
      dlatego ja w przeciwienstwie do Ciebie nie rezygnuje i jak tylko
      dowiem sie o jakiejś pewnej wróżce z pewnością skorzystam - wiem o
      tym!
      ale oczywiście każdy robi jak uważa
      z pozdrowieniem

      d.
    • Gość: Marta Re: Wróżki - ile szkody a ile pozytku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.07, 21:11
      kurcze iwonka szkoda że podasz wiecej namiarów - Ja jestem z
      Żyrardowa i mam fajną wróżkę ale w Ząbkach i nie opłaca mi się tam
      jeżdzić. Przeżyciłabym sie na tę z mojego miasta.
      • Gość: maja Re: Wróżki - ile szkody a ile pozytku? IP: *.lublin.mm.pl 10.12.07, 16:39
        nie zgadzam się że poczta pantoflowa nie działa wręcz odwrotnie ja trafiłam w
        ten sposób do pani która wróży,ze sprawdzalnością na razie kilka rzeczy ale
        byłam nie dawno.ale te osoby nie chcą się reklamować,maja swoich klientów i tak
        na prawdę to grono im wystarczy
    • Gość: realistka Re: Wróżki - ile szkody a ile pozytku? IP: 217.153.8.* 11.12.07, 15:29
      Chce cie pocieszyc bo calkowicie podzielam twoje zdanie. tez byłam
      ostatnio kilka razy u wrózki i powiedzmy ze 80 sie sprawdza, ale
      mysle ze nie dlatego ze było mi to przeznaczine ale dlatego ze za
      bardzo sugerujemy sie ich wymysłami.Iii tak jak mówisz postepujemy
      wg ich wskazówek ograniczając sobie pole dziłania.
      Osobiscie czuję sie 'zaprogramowana' przez nie i walcze z tym
      poczuciem. Moja rada: nigdy nie chodzic do wrózek czy to tych
      sprawdzonych czy tez tych mniej. Same jak tylko wsłuchamy sie dobrze
      w siebie to mamy na tyle mądrosci wewnetrznej ze wiemy dobrze co
      zrobic.
      • aniorek Re: Wróżki - ile szkody a ile pozytku? 12.12.07, 14:07
        Jak widac, niektorym tej madrosci wewnetrznej mocno brakuje, stad taki popyt na
        wrozby.
    • aireta2 Re: Wróżki - ile szkody a ile pozytku? 11.12.07, 15:33
      Witam wszystkich ja chodzę raz, góra dwa razy do roku do
      wróżki.Częstsze chodzenie wydaje mi się bez sensowne i nie mam
      takiej potrzeby . Wróżenie zaczyna od dat urodzenia ,a potem są
      karty.Kiedyś byłam u wróżki która wszystkim mówiła mniej wiecej to
      samo - żeby chociaż prawdę. Więcej do niej nie poszłam, natomiast
      chodzę do tej o której pisłam wyżej chwalę sobie ją i wiem że mówi
      prawdę.Jeśli ktoś jest zainteresowany przyjmuje w Łodzi, a namiary
      na nią pod numerem gg.6475258 Pozdrawiam.
      • Gość: racjonalista Żałośni jesteście. IP: *.tsi.tychy.pl 11.12.07, 19:42
        Żal mi was.
        • mis22 Dlaczego wróżka nie wywróży sobie toto lotka? 11.12.07, 21:00
          Zastanawiam się dlaczego te wróżki nie wywróżą sobie numerów toto
          lotka albo nazw firm, których akcje pójdą w górę. Zyskałyby na tym
          majątek i nie musiałyby pracować po 20 czy 50 zł za wróżbę.

          A może te wróżki żerują na naiwności kobiet oczekujących, że zdarzy
          się cud w ich życiu, poślubią księcia z bajki i będą szczęśliwe do
          końca życia - gdy tylko trafią na dobrą wróżkę, która im wskaże
          który mężczyzna jest tym co je uszczęśliwi. W międzyczasie słuchają
          głupot i ich życie staje coraz bardziej beznadziejne.

          Reasumując - przesądy, zabobony oraz wiara w przepowiednie nie wróżą
          nic dobrego.
        • Gość: gnosis Znalazł się mędrzec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.07, 14:17
          Mnie żal ciebie.
    • arius5 Dlaczego sama nie zostaniesz wrozka ? 11.12.07, 16:32
      Latwa robota, niezle pieniadze, a i bezrobocie nie grozi, bo, jak widac, durni w
      Polsce nie brakuje, zawsze jakis naiwniak wylozy paredziesiat zlociszy za
      bzdurny tekst.
    • Gość: szczesliwa Re: Wróżki - ile szkody a ile pozytku? IP: *.l6.c4.dsl.pol.co.uk 11.12.07, 17:04
      raz skorzystalam z takich uslug i rzeczywiscie czesc sie
      sprawdzila.Po powrocie zza oceanu znow wyemigrowalam tym razem
      blizej ale tez za duza wode.Jestem w szczesliwym zwiazku z
      czlowiekiem o dobrym sercu,choc wiek sie nie sprawdzil.Jest miedzy
      nami roznica wiekowa ale to ja jestem starsza o 2 lata,tu wrozka sie
      pomylila.Nie sugeruje sie tym co dokladnie powiedziala.Choc czasem
      przypominam sobie jej slowa,ze cokolwiek zlego sie stanie,zawsze
      sobie poradze bo podobno czuwa nade mna dobra moc.I chyba tak
      jest.Radze sobie ale nie wiem czy to z powodu dobrej mocy.dzialam
      zgodnie z zasada,ze co cie nie zabije,to cie wzmocni.Moja rada,nie
      sugeruj sie tym co dokladnie powiedziala.Jak sama
      zauwazylas,stracilas juz 2 szanse na udany zwiazek.Zacznij dzialac
      zgodnie z tym co podpowiada ci serce i intuicja a potem porownaj to
      ze slowami wrozki.Zycze szczescia.
    • jacek226315 Re: Wróżki - ile szkody a ile pozytku? 11.12.07, 17:42
      wiesz iwona jak ja bym byl na miejscu tej wrozki i przychodzilabys
      do mnie raz w mieiacu to wywrozylbym Ci ,ze jutro Cie szlak trafi
    • jacek226315 Re: Wróżki - ile szkody a ile pozytku? 11.12.07, 17:54
      lutyk:
      pytasz sie ile pozytku z wrozek, otoz tyle co z kozla mleka
    • Gość: Mia Re: Wróżki - ile szkody a ile pozytku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.07, 18:10
      Myślałam, że cały ten wątek to tak dla jaj, ale widzę, że wy
      naprawde wierzycie w te bzdety.
      Mamma mia, głupich nie sieją:))
    • Gość: nhjj coś o wróżkach :) IP: *.limes.com.pl 11.12.07, 18:18
      rysunkowo

      porysunki.blox.pl/2007/12/czasami-chcialoby-sie-wiecej.html#ListaKomentarzy
    • Gość: Karen Re: Wróżki - ile szkody a ile pozytku? IP: *.chello.pl 11.12.07, 18:58
      A ja się dotychczas zastanawiałam jakim cudem ludzie zarabiają na giełdzie...
      teraz już wiem!!! to nie znajomość rynku tylko wizyty u wróżek !!! Może sama
      zacznę chadzać do takowych?????
    • boulihacker Re: Wróżki - ile szkody a ile pozytku? 11.12.07, 20:02
      Słotki Jeżu, ile idiotek w jednym miejscu...
      • Gość: literka_m Re: Wróżki - ile szkody a ile pozytku? IP: *.sttb.pl 11.12.07, 21:24
        moze wywolam mala burze, ale uwazam, ze uogolniajac, wrozka i psycholog to to
        samo, z mala roznica: dzialania psychologa poparte sa nauka (hehehe...) wrozka
        natomiast to psycholog samouk (ktory tez kieruje sie te sama nauka co psycholog)
        ale za to posiada duzo lepszy marketing (wystarczy porownac ilosc pacjentow i
        cene za wizyte)

        wizyty u dyplomowanego wrozbity (czyli psychologa) i u lekarza od dusz (znaczy
        wrozki) moga miec pozytywny lub negatywny wplyw na czlowieka, zalezy od
        "fachowca" i pacjenta. wlasciwie diagnoza od wrozki bedzie lepsza, bo pacjent
        slyszy to co chce slyszec i czesto mu sie poprawia, natomiast pycholog mowi
        rozne rzeczy i nieraz pacjenci sami nie wiedza co jest grane

        :D


    • the_dzidka Re: Wróżki - ile szkody a ile pozytku? 11.12.07, 21:38
      > Kurcze, może jednak powinnismy sobie dać z tymi wróżkami
      spokój ????

      "Może"??

      Myślę, że powinnaś przestać słuchać wróżek, a zacząć rozglądać się
      wokół siebie.
      No sorry, ale rezygnować z faceta tylko dlatego, że jest blondynem,
      a wróżka powiedziała, że to będzie brunet?... Rozumiem, jakby
      blondyn po roku okazał się chamem i hazardzistą, to mogłabyś rzucić
      go z ulgą (bo wychodzi na to, że wróżka miała rację), ale tak
      przekreślać z góry?...
    • rdudka Re: Wróżki - ile szkody a ile pozytku? 11.12.07, 21:58
      bramborowo.myminicity.com/
    • Gość: diana Re: Wróżki - ile szkody a ile pozytku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.07, 01:15
      Ludzie co za bzury wypisujecie!!!!!!!!!!! czy my żyjemy w XXI
      wieku!!!!!!!żenada
    • Gość: aster Re: Wróżki - ile szkody a ile pozytku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.07, 01:25
      Smiechu warte!!!!
    • ka_sandrak Re: Wróżki - ile szkody a ile pozytku? 12.12.07, 01:49
      Mało jaka wrózka, tarocistka wskaże kolor włosów, te w obecnym czsie
      zmieiają się i u kobiet i mężczyzn. Przxepraszam, ale aż ciśnie mi
      się na usta mało w Tobie samej siebie. Nikt za Ciebie decyzji nie
      podejmie, nikt nic nie zrobi, nie zmieni. Podeszłaś do wróżby bardzo
      emocjonalnie, a t też trzeba mieć umiar, karty wskazują drogę,
      podpowiadają a nie układają przyszłość za nas.
      Pozdrawiam
      • ka_sandrak Re: Wróżki - ile szkody a ile pozytku? 12.12.07, 01:51
        przepraszam za błędy, ale po ciemku teraz piszę:)
      • abahor Re: Wróżki - ile szkody a ile pozytku? 12.12.07, 10:06
        ka_sandrak napisała:

        > Mało jaka wrózka, tarocistka wskaże kolor włosów, te w obecnym
        czsie
        > zmieiają się i u kobiet i mężczyzn. Przxepraszam, ale aż ciśnie mi
        > się na usta mało w Tobie samej siebie. Nikt za Ciebie decyzji nie
        > podejmie, nikt nic nie zrobi, nie zmieni. Podeszłaś do wróżby
        bardzo
        > emocjonalnie, a t też trzeba mieć umiar, karty wskazują drogę,
        > podpowiadają a nie układają przyszłość za nas.
        > Pozdrawiam
        A skąd wiesz,ze wróżka stawiała jej karty.Może czytała jej z
        podświadomości!Wyobraż sobie,że to możliwe i są osoby z takimi
        zdolnościami.
    • Gość: jsa Re: Wróżki - ile szkody a ile pozytku? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 12.12.07, 09:28
      Faktycznie,jak od wiekow,glupota i naiwnosc ludzka nie zna granic-wartosci
      uniwersalne.80% kazdej populacji jest taka,wiec doskonaly biznes dla
      naciagczy,wrozek,totalizatorow,reklam,politykow itd.itd.
      ---------------
      Myslenie i odpowiedzialnosc meczy
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka