anucha78
16.07.08, 13:50
za 2 dni skoncze 30 lat
nie mam meza, dzieci nawet stalego partnera.
za to dzisiaj w nocy milam cudny sen ze jestem w ciazy i pod koniec urodzilam. bezbolesnie, szybko.
przez reszte snu opiekowalam sie razem z zaprzyjaznionymi ludzmi moim synem. byl taki madry i mowil w kilku jezykach
(wrocilas swiezo z Berlina a na stale mieszkam a Szkocji)
nie pamietam dobrze ojca tego dziecka tak jak by byl na poczatku a w trakcie wychowania zniknam
zastanawiam sie wlasnie czy to glos podswiadomosci sie odzywaz ze juz ten wiek a ja caly czas sama
czy moze to jednak presja spoleczenstwa bo ja nie odczuwam potrzeby zmian az tak drastycznych z moim zyciu
prosze o interpretacje tego sny