25.08.08, 10:02
Snio mi sie ze biegam, a biegam w rzeczywistosci naprawde. I zamiast
wracacac do domu - ja biegne dalej. Biegne, biegne, potem jakbym
wsiadla do auta, strsznie sie rozpedzila, o malo ne zrobila wypadku
ale udalo mi sie wymanewrowac, potem puscialam pare innych
samochodow , jechalam normalnie i bieglam dalej, tak daleko az nie
widzialam nikogo za mna. Wielka dluga drga a naokolo jakby pola i
lasy. Idzie lekko pod gorke. Raptem postanowilam przerwac i weszlam
w uliczke odbiegajaca od drogi. A tam usiadlam na schodkach i moglam
dotknac pieknego wielkiego jeziora. Naokolo niego - gory. Przepiekny
widok. Usiadlam i przygladalam sie temu.

Co moze oznacac taki sen? :-)

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • agrentowy4321 Re: sen...? 05.03.23, 22:41
      Bardzo ambitne zagadnienie
    • irona.sonata Re: sen...? 26.04.23, 10:32
      Jestem oszołomiona

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka