kateg_7
16.10.08, 14:01
dzień dobry
w marcu po 4,5 letnim zwiazku zostalam sama... troche burzliwy i
kłótliwy byl ten zwiazek, rodzil sie w bólach można powiedizec - w
trudnej sytuacji ale kiedy wszystko zaczelo sie ukladac z jednej
strony to zaczelo sie psuc z innej, on zaczał coraz wiecej pracowac
i przestalismy sie dogadywac...ale ja traktowalam to jako
przejsciowy kryzys podczas gdy on chyba po prostu wolal się
zwinąć... oczywiscie wczesniej bylam ta jedyna, bardzo kochaną
itd.... miesiac po wyprowadzce zamieszkal z inną i z nia zycie sobie
uklada....
... chcialabym tylko po prostu zapomniec o nim; czy uda mi sie to
czy moze bedziemy skazani na kontakt ze sobą? zostały dobre stosunki
z jego rodziną więc...
prosze o wskazówkę
22.06.1978