Gość: zielona ...
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
18.12.08, 23:27
Mam takie pytanie czy ktoś jest mi w stanie pomóc, może jakiś
psycholog albo jakaś osoba, która jest w stanie coś z takim
przypadkiem jak ja zrobić. Próbowalam wszystkiego
modlitwy,afirmacji, medytacji,próbowałam się wyciszyć i
medytować.Próbuje ulożyć sobie życie ale od roku nie mam siły po
prostu. Jak wywalić kogoś z głowy i serca?? Chcę ułozyć sobie życie
i nie mogę, za każdym razem jak juz mi sie zaczyna z kims układac
jest wielkie buum i natarczywe mysli i wszystko się psuje.Jak jestem
sama to się uspokaja trochę i odpuszcza:( Pisałam juz tutaj na
forum, ale postanowiłam załozyć wątek, bo moze tutaj mi ktoś da
jakies rady. Byłabym bardzo wdzięczna jeśli ktoś pomógłby mi uporać
się z tym badziewem bo już nie moge na siebie patrzeć:(