annashayer
28.01.09, 21:50
Witam! Dziś czytając to forum dużo się nasmiałam... Osoby które próbowały przedstawić siebie samych za pomocą idei buddyzmu, za chwile zaprzeczając temu popierają czarną magie nazywając się dobrymi ludźmi... Ich "GURU" lilith ma im pomagać ubezwłasnowolniając facetów czy też inne takie ;) Wszystko super, ale powiedzmy sobie wprost... Czarna magia krzywdzi. Jedna z druga niech się lepiej zastanowi... Jakby to było... Macie faceta, Wasza bratnia dusze... Lilith dostanie pare groszy od którejś z Waszych przeciwniczek i rach ciach... ona Wam go odbierze, bo on stanie się niewolnikiem innej... Toż to dobre prawda? Jesteście żałosne i to co robicie odpłaci się Wam. Pozdrowienia dla normalnych...